Z pierwszej ręki:

Koszykówka - PLKK: Inea AZS Poznań - Odra Brzeg 53:65, Energa Toruń - MUKS Poznań 90:81         Siatkówka - I liga kobiet: PLKS Pszczyna - Piecobiogaz Murowana Goślina 0:3         Piłka ręczna - I liga mężczyzn: GSPR Gorzów - Arot Astromal Leszno 29:25         Piłka nożna - mecze sparingowe: Jarota Hotel Jarocin - Zagłębie Lubin (ME) 0:0, Nielba Wągrowiec - Sokół Kleczew 3:1

MK-LB
Patronat klubom
Okoń na półkach
3 lutego nakładem Wydawnictwa Red Box w oficjalnej sprzedaży ukazała się książka...... więcej »
KLAUDIUSZ HIRSCH
Klaudiusz Hirsch - trener, zawodnik z pola a czasem nawet bramkarz
(fot. Krzysztof Kaczyński)
Możemy być usatysfakcjonowani

Wielkopolski Sport: Przez 10 lat byliście kojarzeni ze stolicą Wielkopolski, a teraz swoje oficjalne mecze rozgrywacie w Pniewach. Akademia FC to klub z Pniew czy z Poznania?

Klaudiusz Hirsch: Dążymy do tego, żeby być wizytówką całej Wielkopolski. Na pewno od przyszłego sezonu będziemy reprezentowali Pniewy. I tak będzie brzmiała nasza nazwa - Akademia Futsal Club Pniewy.

Dlaczego przenieśliście się do Pniew?
Reprezentując Poznań osiągnęliśmy wiele sukcesów. W Pniewach widzimy jednak większe możliwości rozwoju drużyny, mamy poważne wsparcie ze strony władz miasta, na które nie mogliśmy liczyć w Poznaniu. Cieszymy się, że futsal przyjął się w Pniewach. Kibice licznie przychodzą na nasze spotkania i - co najważniejsze - entuzjastycznie reagują na boiskowe wydarzenia.

Potrafiliście przegrać u siebie ze słabym Grembachem, by później na wyjeździe pokonać ówczesnego mistrza Polski z Gliwic. Skąd takie wahania formy?
Pamiętajmy, że w pierwszej rundzie mieliśmy problemy kadrowe. W meczu z Grembachem nie mogliśmy skorzystać z żadnego z naszych obcokrajowców. Generalnie runda jesienna była okresem przebudowy zespołu i jego przemiany. Natomiast mecz w Gliwicach był pojedynkiem drużyn preferujących ofensywny styl gry. W tamtym meczu szczęście dopisało naszej ekipie i mogliśmy cieszyć się z pokonania mistrza Polski na jego terenie.

W pewnym momencie mistrzostwo było bardzo realne. W kluczowym meczu prowadziliście 2:0 w Łęczycy, by ostatecznie przegrać 3:5.
Bardzo szkoda tego meczu, tym bardziej iż wydawało się, że kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku. O wyniku spotkania zadecydowała nasza słabsza dyspozycja w drugiej połowie oraz wcześniejsze niewykorzystane sytuacje w pierwszej odsłonie. Niewątpliwie Hurtap był najrówniej grającą drużyną w tym sezonie. Sam fakt, że stracili w lidze najmniej bramek, świadczy o tym, że w każdym meczu byli bardzo mocno skoncentrowani, zdeterminowani i wyrachowani.

W tym sezonie miał Pan okazję uczestniczyć w zagranicznych stażach trenerskich.
Zgadza się. Taki wyjazd jest nieoceniony, pozwala uzyskać wiedzę, której nie mam szans zdobyć w Polsce.

Wprowadzacie wiele ciekawych rozwiązań taktycznych. Czy są one efektem właśnie tych stażów czy to Pana nowatorskie pomysły?
Po części jest to efekt wyjazdów. Nie wszystko można jednak przenieść na polski grunt. Wiele rzeczy jest modyfikowanych pod krajowe realia i pod możliwości naszych zawodników.

W niedzielę zdobyliście Puchar Polski. Czy jego zdobycie w pełni usatysfakcjonowało was po braku mistrzostwa?
Teraz mogę powiedzieć, że ten sezon uznaję za udany. Pamiętajmy o tym, że zespół zgrywał się w trakcie jego trwania. Nie mieliśmy komfortu przygotowywania się do niego w pełnym składzie. To, co miało zostać wykonane w okresie przygotowawczym, realizowane było w trakcie sezonu. Możemy być usatysfakcjonowani z tej pracy, gdyż nasz zespół docierał się w trakcie rozgrywek. Cały czas notowaliśmy zwyżkę formy. Apogeum osiągnęliśmy w ostatniej fazie, czyli wtedy, gdy graliśmy półfinał i finał Pucharu Polski.

Który z graczy Akademii poczynił w minionym sezonie największe postępy?

Każdy z zawodników robi mniejsze lub większe postępy. Jeśli ktoś z nich stwierdzi, że nie ma szans być już lepszym, to nie pasuje do drużyny prowadzonej przeze mnie. Myślę, że na wyróżnienie w tym sezonie zasłużył młody Michał Wojciechowski. Mam nadzieję, że moje słowa będą go odpowiednio motywowały do dalszej pracy.

Jesteście zobowiązani do posiadania przynajmniej jednej drużyny młodzieżowej. Wasze plany są jednak bardziej śmiałe.
Od pięciu lat posiadamy drużynę młodzieżową. Chcemy stworzyć coś na wzór szkółki futsalowej, tworząc kilka grup. Po to, aby w przyszłości szkolna młodzież trafiała do pierwszego zespołu. Jest to zadanie o tyle trudne, że wiąże się ze sporymi nakładami finansowymi. Myślę, że znajdą się chętni sponsorzy, którzy będą wspierać naszą inicjatywę. Zależy nam na tym, żeby w naszej szkółce mogli zdobywać doświadczenie gracze, którzy niekoniecznie mają predyspozycje do gry na pełnowymiarowym boisku. Z drugiej strony w Polsce rośnie piłkarska świadomość i trenerzy zaczynają doceniać rolę futsalu w szkoleniu przyszłych piłkarzy. Ronaldhino, Ronaldo, Robihnio, Junihnio czy też David Villa szkolili się grając w futsal, a dopiero potem zaistnieli na światowych dużych boiskach.

Czy w przyszłym sezonie planujecie jakieś wzmocnienia?
Jeśli chodzi o wzmocnienia to rozmawiamy z dwoma czołowymi zawodnikami polskiej ligi i mam nadzieję, że te transfery dojdą do skutku. Na razie nie chciałbym wymieniać ich z nazwisk. Poza tym wierzę, że każdy z zawodników Akademii będzie grał w kolejnym sezonie jeszcze lepiej. Jeśli chodzi o osłabienia, to na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że nikt z trzonu zespołu nie opuści naszego klubu.

kk
Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Umiemy się skoncentrować na dobrych zespołach i spiąć się, kiedy jest "sytuacja podbramkowa". A jak już wychodzimy na prostą, to dostajemy w dupę."
Rafał Walczak
Trener szczypornistów Grunwaldu Poznań po porażce z Pomezanią Malbork
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Project by Arando - Created by MadKittens