|
|
Łukasz Grzeszczyk przełamał strzelecką niemoc Warty (fot. Andrzej Grupa)
|
Piłkarze Warty Poznań przerwali strzelecką niemoc w meczach sparingowych. Gol Łukasza Grzeszczyka nie dał im jednak nawet remisu. Zieloni ulegli bowiem w Bydgoszczy tamtejszemu Zawiszy 1:2.
W pięciu dotychczasowych spotkaniach kontrolnych, podpieczni Jarosława Araszkiewicza tylko raz zdołali trafić do siatki. W starciu z Cracovią bramkę zdobył Michał Jakóbowski. Później przyszła seria trzech meczów, w których poznaniacy razili nieskutecznością. W sobotniej konfrontacji w końcu udało się przełamać niemoc. Mimo to, warciarze i tak musieli uznać wyższość Zawiszy.
Głównie dlatego, że w rozgrywanym w zimowej scenerii (mróz i padający śniego) spotkaniu, gospodarze byli... skuteczniejsi! Zieloni stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia gola, ale z bramki cieszyli się tylko raz. W 72. minucie Łukasz Grzeszczyk wykorzystał podanie Pawła Piceluka i pokonał testowanego w bydgoskim zespole Grzegorza Kasprzika z Lecha Poznań. Rywale w tym momencie prowadzili już jednak 2:0. Przed przerwą do siatki trafił znany z Nielby Wągrowiec Rafał Leśniewski, a po zmianie stron podwyższył Victor Agali.
W poznańskim zespole nie było żadnych nowych zawodników. W roli pełnoprawnego piłkarza Warty po raz pierwszy wystąpił już Piotr Giel. Były napastnik Ruchu Radzionków pod koniec tygodnia podpisał z Zielonymi trzyletni kontrakt.
Zawisza Bydgoszcz - Warta Poznań 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Leśniewski (27.), 2:0 Agali (48.), 2:1 Grzeszczyk (70.)
Warta: Radliński (46. Słowik) - Bella (46. Wichtowski), Mójta, Sobieraj (60. Bartkowiak), Otuszewski (60. Jasiński) - Ngamayama, Magdziarz (46. Jakóbowski), Foszmańczyk (55. Ciarkowski), Grzeszczyk, Bereszyński (46. Piceluk) - Klatt (46. Giel).
|