Newsletter Billboard
Patronat klubom
Piłka nożna dla kibiców!
W sobotę odbędzie się pierwszy w nowym sezonie mecz derbowy wielkopolskich drużyn w II...... więcej »
Koziołek zaprasza!
5 września o godzinie 17.00 na boisku przy ul.Gdańskiej w Poznaniu odbędzie się spotkanie...... więcej »
Lider po liderze 10.03.2010
Przy tym prawidłowym bloku Joanny Kędzi na Djenebou Sissoko sędziowie błędnie odgwizdali faul. W innych sytuacjach nie musieli pomagać Malijce, bo ta grała świetnie (fot. Andrzej Grupa)

Najsmutniejszą minę po zakończeniu meczu Inea-AZS Poznań - Lider Pruszków miał trener Tęczy Leszno Jarosław Krysiewicz. Poznanianki przegrały bowiem z Liderem 77:86 i nie pomogły innej wielkopolskiej drużynie w walce o ósemkę.

 

Inea-AZS szansę na miejsce w czołowej ósemce straciła po klęsce w Gorzowie w poprzedniej kolejce. Wtedy przegrała z prawdziwym liderem ekstraklasy, teraz zmierzyła się za to z Liderem z nazwy. Tym z Pruszkowa, który rozbiła na wyjeździe w pierwszej rundzie. Dla Lidera był to mecz o zachowanie szansy na miejsce w play-off, dla AZS - tylko o zachowanie nadziei na dziewiątą pozycję, która też jest ważna. Oznacza bowiem nieco większe dofinansowanie ze strony miasta w kolejnym sezonie.

 

W Pruszkowie poznanianki wygrały z Liderem 93:69, gromiąc tę drużynę w drugiej połowie. Od tamtego czasu trochę się jednak zmieniło - przede wszystkim trenerzy (Jacka Rybczyńskiego zastąpił w Liderze  Arkadiusz Koniecki, a Katarzynę Dydek w Inei Roman Haber) i środkowe (w Liderze gra Djenebou Sissoko, w Inei Chinyere Ukoh). W tym drugim przypadku zdecydowanie więcej do gry Lidera wniosła znana z gry w MUKS Poznań Sissoko, niż Ukoh w Poznaniu.

 

To właśnie Sissoko, najlepiej zbierająca piłki z tablic w poprzednim sezonie do spółki z Amerykanką Ashley Shields, która grając w Dudzie Leszno miała rok temu najlepszą średnią zdobytych punktów w lidze rozniosły AZS. Poznański akademiczki jakby nie wiedziały, że Shields trzeba pilnować tak, by nie dostała piłki, a Sissoko umiejętnie zastawiać, by nie mogła zbierać piłek pod atakowaną tablicą i ich dobijać. Malijka zanotowała w sumie aż 18 zbiórek, z tego osiem pod koszem Inei, dołożyła rekordowe 26 pkt. Niewiele gorsza była od niej Shields. - Ja takich zawodniczek nie miałem - narzekał po meczu trener Inei-AZS Roman Haber.

 

Po pierwszej połowie ciężko było wskazać drużynę, która wyjdzie z tego spotkania zwycięsko. Przeważnie prowadził AZS (maksymalnie sześcioma punktami), pruszkowianki starały się każdą piłkę dogrywać pod kosz. Efekt był taki, że w pierwszych dwóch kwartach nie oddały żadnego rzutu za trzy punkty!

 

Od połowy trzeciej kwarty zaczęła się jednak uwidaczniać przewaga drużyny gości. Pod koszami dominowała Sissoko, pozostałe koszykarki - także Polki - dość równo dokładały się do dorobku punktowego Lidera. W Inei nie było takiej koszykarki, która potrafiłaby dobrą grą pociągnąć za sobą zespół. W drugiej kwarcie nieźle zagrała Agnieszka Skobel, ale później i ona wróciła do przeciętności.

 

Na początku ostatniej części meczu za trzy punkty trafiła słabiutko grająca w Liderze Dellena Crimer, po chwili akcją 2+1 popisała się Shields. Przewaga gości wzrosła do 10 pkt (69:59), ale poznanianki się nie poddały. Gdy Ukoh dobiła spod kosza rzut koleżanki (63:69), trener Koniecki poprosił o przerwę. Efekt był taki, że po powrocie na parkiet jego zespół zdobył osiem kolejnych punktów i prowadził już 77:63. Poznanianki jeszcze raz zmniejszyły straty do pięciu punktów (74:79), ale w ostatnich trzech minutach zabrakło im już koncepcji na grę. Kluczowe zaś okazały się dwa rzuty Katarzyny Cymmer - najpierw za dwa punkty równo z końcem czasu 24 sekund, a później za trzy punkty.

 

Zasmucony był po meczu trener Tęczy Leszno Jarosław Krysiewicz, który liczył na wygraną Inei-AZS. Wtedy awans do czołowej ósemki ekipy z Leszna byłby praktycznie pewny. A tak w sobotę Tęcza zagra o miejsca w play-off w Pruszkowie. W ramach treningu koszykarki z Leszna w komplecie stawiły się dziś w Poznaniu i powinny wiedzieć, jak nie należy grać przeciwko Shields i Sissoko.

 

INEA-AZS POZNAŃ - LIDER PRUSZKÓW 77:86 (20:15, 22:27, 17:21, 18:23)

 

Inea-AZS: Ross 16 (2x3), Ukoh 14, Skobel 14, Mrozińska 12, Idczak 12 (2x3) oraz Kędzia 7, Gołumbiewska 2, Mowlik 0.

 

Lider: Sissoko 26, Shields 24, Criner 7 (1x3), Dąbkowska 5, Górzyńska-Szymczak 2 oraz Kuncewicz 8, Cymmer 7 (1x3), Bibrzycka 7, Pułtorak 0.



Andrzej Grupa





futsal-info
W zaległym spotkaniu I ligi, żużlowcy PSŻ Lechma Poznań pokonali na wyjeździe Speedway Miszkolc 51:38. Mimo zwycięstwa nie mają już szans na awans do czołowej czwórki rozgrywek.... więcej
Spotkaniem z LKS Nieciecza zainaugurują w sobotę nowy sezon piłkarze Warty Poznań. Zieloni swoje mecze rozgrywać będą na stadionie przy ul.Bułgarskiej.   Dla trenera Marka... więcej
Frane Despotović oficjalnie został zawodnikiem mistrza Polski w futsalu Akademii FC Pniewy. Kapitan reprezentacji Chorwacji podpisał dziś kontrakt. To największe wzmocnienie... więcej
Występ Anny Jagaciak w eliminacjach trójskoku był jedynym wielkopolskim akcentem trzeciego dnia lekkoatletycznych Mistrzostw Europy w Barcelonie. Zawodniczka Juvenii Puszczykowo... więcej
Bez siedmiu zawodników z poprzedniego sezonu, ale za to z czterema nowymi wznowili zajęcia szczypiorniści Grunwaldu-Allegro Poznań. To jednak zapewnie nie koniec zmian w poznańskim... więcej
Polonia Nowy Tomyśl   -    Jarota Jarocin
17.00 - mecz 1. kolejki II ligi relacja wkrótce
Warta Poznań   -    Termalica Nieciecza
18.00 - mecz 1. kolejki I ligi relacja wkrótce
Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
WITOLD ROJEK
WITOLD ROJEK
Trzymam kciuki za Kalisz i Ostrów
Trener Witold Rojek pół roku temu stracił pracę w drugoligowym PWSZ Szczypiorno Kalisz. Od tego czasu nie prowadził żadnej drużyny... więcej »
KRAINA WSPOMNIEŃ RIGHT BOX
Pytanie:
Ilu widzów przyjdzie na Bułgarską, na pierwszy ligowy mecz Warty Poznań?
0-500
501-1000
1001-1500
1501-2000
2001-2500
powyżej 2500
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Rywale pokazali dziś, że na razie jesteśmy od biegania, a nie od grania. "
Tomasz Magdziarz
Piłkarz Warty Poznań po przegranym 0:4 sparingu z Polonią Warszawa
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Created by AP