|
|
Wąski skład Tęczy nie jest jej atutem - każda kontuzja podstawowego gracza grozi katastrofą (fot. Andrzej Grupa)
|
Dziewięciu graczy Tęczy Kościan tylko przez 20 minut było w stanie toczyć zacięty bój z MKS Poznań. Wkrótce drużyna z Kościana zostanie jednak wzmocniona - to konieczność, jeśli Tęcza ma się utrzymać w drugiej lidze.
W środę Tęcza rozegra zaległe spotkanie w Brzegu z Orlikiem, w sobotę podejmie rezerwy Zagłębia Lubin. - Każde z tych spotkań jest o cztery punkty, ale nie możemy dać się ponosić emocjom, tak jak w Poznaniu. Dobrze, że skończyliśmy ten mecz bez czerwonej kartki - mówi trener Tęczy Rafał Szatkowski. Jego zespół jest w tabeli ostatni - traci jednak tylko dwa punkty do Orlika i cztery do Zagłębia. Plan minimum Tęczy na środę to zwycięstwo w Brzegu, maksimum - zwycięstwo czterobramkowe, by być lepszym w bilansie bezpośrednich spotkań. Wszystko wskazuje jednak na to, że w środę Tęcza wystąpi w tym samym składzie, co w Poznaniu. Być może dojdą tylko juniorzy. - Na dzisiaj tak nasz zespół wygląda. Juniorzy byli w sobotę zbyt poturbowani po barażach z Wolsztyniakiem i nie mogłem z nich skorzystać. Inne różne sytuacje życiowe też nie pozwalają nam wzmocnić drużyny. To jednak dopiero początek drugiej rundy i później na pewno będzie lepiej - przyznaje trener z Kościana. Jednym z problemów Tęczy jest obsadzenie pozycji drugiego bramkarza - Adam Noskowiak nie ma zmiennika. - Radek Maćkowski z uwagi na stan zdrowia zrezygnował z gry, a junior się rozchorował. Adam robi co może, ale przy takiej skuteczności, jaką miał w sobotę Rafał Niedzielski, może być bezradny - ocenia szkoleniowiec Tęczy.
Wkrótce Tęcza ma zostać wzmocniona. Klub chciał przejąć Damiana Krystkowiaka z Grunwaldu Poznań, sam zawodnik też myślał o grze w swoim byłym zespole. - Cały czas prowadzimy rozmowy, ale słowa przedstawicieli zarządu Grunwaldu nie do końca są precyzyjne. Ich zawodnicy tylko w teorii mogą sobie szukać nowych klubów, w praktyce nie jest to takie proste - mówi. Jeden zawodnik ma jednak w tym tygodniu zasilić skład Tęczy. - Załatwiamy sprawy formalne, ale nie chcę mówić o szczegółach. Może jeden gracz będzie mógł zagrać z Zagłębiem - przyznaje Szatkowski.
|