|
|
Marcin Giernas był najskuteczniejszym zawodnikiem Arotu (fot. Mariusz Cwojda)
|
Dzięki wygranej w Płocku z rezerwami Wisły piłkarze ręczni Arotu Astromal Leszno mają szansę spędzenia świąt Bożego Narodzenia na pozycji wicelidera I ligi. Muszą jednak spełnić dwa warunki - nie przegrać w najbliższym meczu z Zepterem AZS UW Warszawa, a potem awansem pokonać Spójnię Wybrzeże Gdańsk.
W poprzednim sezonie rezerwy mistrza Polski były dość długo rewelacją I ligi. Wtedy w Wiśle grali jednak m.in. Kamil Syprzak czy Paweł Paczkowski, którzy teraz bardzo dobrze radzą sobie w pierwszym zespole, nawet w Lidze Mistrzów. Ten drugi zabrał miejsce w kadrze doświadczonemu Serbowi Vukasinowi Rajkoviciowi, który aby móc w ogóle grać, wystąpił tym razem w... rezerwach. Nie pomógł jednak swojej drużynie w odniesieniu drugiego zwycięstwa. Wisła II Płock pozostaje więc na półmetku zmagań z dwoma punktami, a ponieważ do drużyn spoza strefy spadkowej traci aż dziewięć punktów - jedną nogą jest już w drugiej lidze.
Arot dość łatwo wypunktował młodych rywali, wspartych tylko Rajkoviciem. Jedynie początek spotkania mógł zwiastować jakiekolwiek emocje - gospodarze zdobyli dość szybko trzy bramki, a później kontrowali popełniających błędy w ataku zawodników z Leszna. W 10. minucie wiślacy mieli już siedem trafień (7:4). Goście szybko jednak wyrównali, a później całkowicie zdominowali grę. W połowie meczu mieli już sześć bramek przewagi (16:10). Jedynie w ostatnim kwadransie Arot trochę się pogubił i Wisła doprowadziła w 55. minucie do wyniku 21:24. Cztery ostatnie bramki zdobyli jednak goście.
Arot zakończył pierwszą rundę na czwartej pozycji, ale ma tyle samo punktów co trzeci w tabeli Zepter AZS UW Warszawa. W najbliższy weekend zespół z Leszna zagra właśnie z Zepterem - drużyną, która straciła najmniej bramek w całej grupie A. Nikt jednak nie rzucił jej tyle bramek co Arot - w hali Trzynastka leszczynianie wygrali w pierwszej rundzie 35:32. Z kolei za dwa tygodnie klub z Leszna zagra jeszcze awansem mecz ze Spójnią Wybrzeżem Gdańsk - jeśli w tych dwóch starciach drużyna trenera Ryszarda Kmiecika zdobędzie cztery punkty, może skończyć rok nawet na drugiej pozycji.
ORLEN WISŁA II PŁOCK - AROT ASTROMAL LESZNO 21:28 (10:16)
Orlen: Dudek, Durzyński - Rajković 4, Adamski 3, Bożek 2, Rupp 2, Kozłowski 2, Miedziński 2, Nidzgorski 2, Obiała 1, Góralski 1, Sarnacki 1, Wojnowski 1, Kwiatkowski 0.
Kary - 4 minuty. Rzuty karne - 2/4.
Arot Astromal: Maziarz, Musiał - Giernas 6, H. Szkudelski 6, Łuczak 4, Misiaczyk 4, Tórz 3, Meissner 2, Jasiczek 1, Kajzer 1, Maleszka 1, Nowak 0, J. Wierucki 0.
Kary - 6 minut. Rzuty karne - 3/5.
|