|
|
Damian Baliński nie zdobył w Toruniu ani jednego punktu (fot. Mariusz Cwojda)
|
Tylko dwa punkty straty będą mieć do odrobienia żużlowcy Unii Leszno w rewanżowym meczu półfinałowym mistrzostw Polski. W pierwszym spotkaniu zespół Byków uległ na wyjeździe Unibaksowi Toruń 44:46. Nikła porażka jest niezłym osiągnięciem, biorąc pod uwagę, że w ekipie gości skuteczna była tylko trójka zawodników.
Mecz w Toruniu ostatecznie rozpoczął się o 20.00. Został bowiem przesunięty o dwie godziny, ze względu na przełożony finał Indywidualnych Mistrzostw Europy, w którym mieli wystartować juniorzy Unii - Sławomir Musielak i Jurica Pavlić. W niedzielę w Tarnowie aura jednak też nie pozwoliła na rozegranie zawodów. Obaj młodzieżowcy pognali do Torunia i w ciągu ośmiu godzin zameldowali się na miejscu.
Obaj też pojawili się na torze już w pierwszym wyścigu, wygranym przez gospodarzy 4:2. Unibax objął prowadzenie, którego nie oddał już do końca spotkania. Momentami jego przewaga sięgała nawet sześciu punktów, ale dzięku skutecznemu wykorzystaniu przez Unię rezerw taktycznych, wielkopolanie szybko zmniejszali dystans do rywali. Uczestniczyła w tym przede wszystkim dwójka żużlowców - Janusz Kołodziej oraz Jarosław Hampel. To właśnie ten duet. przy wsparciu Leigh Adamsa przyczynił się do osiągnięcia w miarę korzystnego wyniku. Hampel z Kołodziejem trzy razy jechali w parze i trzy razy zwyciężali podwójnie. Najpierw w 8. biegu, z którego w pierwszej odsłonie wykluczony został Adrian Miedziński. W powtórce - choć nie bez problemów - dwójka zawodników Unii poradziła sobie z aktualnym jeszcze mistrzem świata juniorów Darcy Wardem. Swoje osiągnięcie duet gości powtórzył w 11. i 15. wyścigu.
Aby wygrać w Toruniu, zespołowi Romana Jankowskiego zabrakło punktów drugiej linii oraz juniorów. Czwórka zawodników: Damian Baliński, Troy Batchelor oraz Pavlić i Musielak razem wywalczyła tylko trzy "oczka". Słabo zaprezentował się zwłaszcza Baliński, który nie mógł się dopasować do toru. Ze startu wychodził bardzo dobrze, ale na dystansie rywale szybko go mijali. - Wiadomo, że najlepiej by było, gdyby cały zespół jechał równo. Wtedy walczyłoby się dużo łatwiej. Jednak na tym torze to nie było możliwe - usprawiedliwiał swoich kolegów Kołodziej. - Jestem przekonany, że w Lesznie będziemy zupełnie innym zespołem - dodawał Hampel.
Wynik z toruńskiej MotoAreny przed rewanżem na stadionie im. Alfreda Smoczyka w roli faworytów stawia zespół Byków. Na lekceważenie rywala nie można sobie jednak pozwolić. - To jest sport. Na leszczyńskim torze w przeszłości mieliśmy dobre mecze, to dlaczego nie mielibyśmy znów tam wygrać. Warunek jest jeden, dobrze musi pojechać cały zespół - mówił szkoleniowiec Unibaksu Jan Ząbik.
Unibax Toruń - Unia Leszno 46:44
Unibax Toruń
Chris Holder 10 (3,1,2,1,3)
Wiesław Jaguś 6 (0,3,1,1,1)
Ryan Sullivan 11 (3,2,2,3,1)
Hans Andersen 7 (1,1,3,2,0)
Adrian Miedziński 3 (2,1,w,0)
Emil Pulczyński 1 (1,-,-,-)
Darcy Ward 8 (3,1,2,1,1)
Unia Leszno
Jarosław Hampel 15 (2,3,2,3,2,3)
Troy Batcholer 1 (1,0,-,-,0)
Janusz Kołodziej 15 (2,3,3,3,2,2)
Damian Baliński 0 (0,0,0,0)
Leigh Adams 11 (3,2,1,3,2)
Jurica Pavlić 0 (0,-,0,-)
Sławomir Musielak 2 (2,0,0)
Wyścig po wyścigu
1. Ward, Musielak, Pulczyński, Pavlić 4:2
2. Holder, Hampel, Batcholer, Jaguś 3:3 (7:5)
3. Sullivan, Kołodziej, Andersen, Baliński 4:2 (11:7)
4. Adams, Miedziński, Ward, Musielak 3:3 (14:10)
5. Hampel, Sullivan, Andersen, Batcholer 3:3 (17:13)
6. Kołodziej, Ward, Miedziński, Baliński 3:3 (20:16)
7. Jaguś, Adams, Holder, Pavlić 4:2 (24:18)
8. Kołodziej, Hampel, Ward, Miedziński (u/w) 1:5 (25:23)
9. Kołodziej, Holder, Jaguś, Baliński 3:3 (28:26)
10. Andersen, Sullivan, Adams, Musielak 5:1 (33:27)
11. Hampel, Kołodziej, Jaguś, Miedziński 1:5 (34:32)
12. Sullivan, Hampel, Ward, Pavlić 4:2 (38:34)
13. Adams, Andersen, Holder, Baliński 3:3 (41:37)
14. Holder, Adams, Jaguś, Batcholer 4:2 (45:39)
15. Hampel, Kołodziej, Sullivan, Andersen 1:5 (46:44)
|