Newsletter Billboard
Patronat klubom
Piłka nożna dla kibiców!
W sobotę odbędzie się pierwszy w nowym sezonie mecz derbowy wielkopolskich drużyn w II...... więcej »
Koziołek zaprasza!
5 września o godzinie 17.00 na boisku przy ul.Gdańskiej w Poznaniu odbędzie się spotkanie...... więcej »
Pięć minut bezradności 03.03.2010
Reprezentantka Polski Justyna Żurowska (z piłką) niedawno grała z Barbarą Kaszewską w jednym klubie. W Lesznie obie zdobyły po dwa punkty, ale od gorzowianki można wymagać zdecydowanie więcej (fot. Mariusz Cwojda)

Na niespełna pięć minut przed końcem meczu Joanna Czarnecka wyprowadziła Tęczę Leszno na sensacyjne prowadzenie 57:55 z niepokonanym dotąd w lidze wicemistrzem Polski z Gorzowa. Mimo że rywalki grały już bez dwóch podstawowych zawodniczek, zdobyły ostatnie siedem punktów.  - Prawie sprawiłyśmy sensację. Prawie robi jednak różnicę - stwierdziła tylko Aleksandra Drzewińska z Tęczy.

 

Drzewińska po meczu nie mogła odżałować przegranej. - Zabrakło nam spokoju rozgrywającej, bo gdyby „Edzia” nie zatrzymała się, akcja mogłaby potoczyć się dalej - mówiła kapitan Tęczy. Miała na myśli akcję z ostatnich sekund spotkania, gdy po dwóch celnych rzutach Ljudmiły Sapowej gorzowianki wygrywały 60:57. Do końca meczu było tylko 16 sekund, a trener Krysiewicz miał na parkiecie pięć zawodniczek potrafiących rzucić z dystansu, by wyrównać.

 

To jednak nie ta ostatnia akcja, ale całe ostatnie pięć minut zdecydowały o porażce Tęczy. Gdy na niespełna pięć minut przed końcem meczu za trzy punkty trafiła Joanna Czarnecka, Tęcza odskoczyła rywalkom na dwa punkty (57:55). Półtorej minuty później wyrównała środkowa Gorzowa Izabela Piekarska, a trener Tęczy Jarosław Krysiewicz poprosił o przerwę. Próbował uspokoić swoje zawodniczki, które stanęły przed ogromną szansą zwyciężenia niepokonanego dotąd zespołu. Szansy nie wykorzystały, bo w ostatniej minucie faulowane gorzowianki wykorzystały pięć z sześciu rzutów wolnych. Szkoda, bo leszczynianki wreszcie zagrały bardzo dobrze, długo wykorzystywały rzutową niemoc rywalek. Na dodatek w 34. minucie piąte faule popełniły dwie podstawowe zawodniczki AZS - Nkolika Anosike oraz Justyna Żurowska.


Początkowo mecz układał się po myśli lidera ekstraklasy - gorzowianki wygrywały nawet 11:2. Podopieczne trenera Krysiewicza grały jednak coraz lepiej i zmniejszały straty. Doprowadziły nawet do remisu 26:26, ale po chwili osiem punktów dla AZS zdobyła Julia Durejka. Optymistyczne było to, że wreszcie Tęcza nie przegrywała walki pod tablicami - tam świetnie radziły sobie Tracy Gahan i Joanna Walich. Obie zaliczyły tzw. double-double: Amerykanka zdobyła 12 pkt i miała 14 zbiórek, Walich dodała 17 pkt i 10 zbiórek. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się jednak wynikiem 37:30 dla liderek PLKK.

 

Po przerwie górą były koszykarki z Leszna, trzecią kwartę wygrały 20:11. Po rzucie Drzewińskiej w ostatniej sekundzie leszczynianki wygrywały dwoma punktami i przez Trapez przeleciał lekki powiew sensacji. Wyrównana gra do samego końca meczu, z tym że gorzowianki przynajmniej trafiały z rzutów wolnych. Świetnie grająca Walich była niepocieszona: - Nie mam się z czego cieszyć, bo przecież przegrałyśmy. Zagrałyśmy wreszcie tak, jak powinnyśmy grać zawsze. Zabrakło tylko spokoju w ostatnich minutach meczu. Przez całe spotkanie walczyłyśmy, chyba każda z nas leżała dziś na parkiecie, mnie bardzo boli łokieć - mówiła. Trener Tęczy chwalił też Gahan, którą przesunął bardziej na obwód. - Tracy miała zaskoczyć rywalki. Zazwyczaj grała ona jako jedna z wysokich, na pozycji numer cztery. Tym razem wystąpiła jako niska skrzydłowa - mówił szkoleniowiec. Amerykanka trafiła dwa razy z dystansu, ale miała rekordową liczbę zbiórek. Do 15. minuty sama zebrała z tablic 10 piłek, wszystkie jej koleżanki z drużyny sześć, a cały zespół z Gorzowa - 12.

Tęcza napędziła sporo strachu gorzowiankom, które w tym roku nie przegrały jeszcze meczu w lidze. Co z tego, skoro leszczyński zespół nie może być pewny jeszcze startu w play-off. Sytuacja Wielkopolanek mocno się skomplikuje, jeśli przegrają następny mecz w Pruszkowie. Jeśli jednak uda im się awansować do czołowej ósemki, najlepsze dla Tęczy byłoby... ósme miejsce. Wówczas znów trafiłyby na ekipę z Gorzowa, z którą potrafią co sezon walczyć jak równy z równym. - Liczę na to. Nie dlatego, iż uważam, że jest to najsłabsza ekipa z pierwszej czwórki, ale dlatego, że moje dziewczyny na te mecze skupiają się nie na sto, ale na 110 procent - mówił po meczu Krysiewicz. Szkoleniowiec AZS i selekcjoner reprezentacji Polski Dariusz Maciejewski chwalił zespół z Leszna, ale i dostrzegał sporo mankamentów w grze swojej drużyny. - Gratuluję zawodniczkom z Leszna, podjęły walkę. Mieliśmy kilka problemów: niską skuteczność i faule. Rzadko się zdarza, by tak doświadczona zawodniczka jak Anosike sfaulowała pięć razy w 14 minut. Kluczem do wygranej okazała się obrona, założyliśmy sobie, że nie możemy stracić więcej niż 60 punktów. Leszczynianki zagrały bardzo dobrze i pokazały, że są w stanie walczyć z najlepszymi - przyznał Maciejewski.

W trakcie meczu obaj trenerzy zgłaszali wiele zastrzeżeń do pracy sędziów, co chwilę to jeden to drugi trener wdawał się w dyskusję z arbitrami: Andrzejem Zalewskim i Wojciechem Imiołkiem. Jednak po meczu zarówno Maciejewski, jak i Krysiewicz nie chcieli komentować ich pracy. Trener gorzowianek rzucił tylko z uśmiechem: - Odpowiedź na takie pytanie czasem może mnie słono kosztować, dlatego powstrzymam się od komentarza. 

SUPER POL-TĘCZA LESZNO- AZS PWSZ GORZÓW 57:62 (20:24, 10:13, 20:11, 7:14) 

Tęcza: Walich 17, Czarnecka 13 (1x3), Gahan 12 (2x3), Krysiewicz 6 (1x3), Drzewińska 5, Gawrońska 2, Kaszewska 2, Gajewska 0. 

AZS: Sapowa 17 (1x3), Anosike 14, Dźwiglska 2, Spencer 2, Żurowska 2 oraz Durejka 11 (3x3), Richards 6 (2x3), Piekarska 5, Kaczmarczyk 3.



Mikołaj Juskowiak





Typer Fan
Anita Włodarczyk musiała sie zadowolić brązowym medalem lekkoatletycznych mistrzostw Europy, które rozgrywane są w Barcelonie. Pochodząca z Rawicza młociarka przegrała rywalizację... więcej
Prawdziwego pogromu doznali żużlowcy Kolejarza Rawicz w zaległym meczu z KMŻ Lublin. Niedźwiadki przegrały aż 29:61, ale wciąż zachowują szanse na miejsce w czołowej czwórce... więcej
Cztery koszykarki z Polski oraz dwie Amerykanki zasiliły do tej pory zespół SuperPolu Tęczy Leszno. To nie koniec wzmocnień, bowiem w przyszłym tygodniu na testach ma pojawić się... więcej
Szymon Ziółkowski nadal nie ma w swoim dorobku medalu lekkoatletycznych mistrzostw Europy. W finałowym konkursie rozgrywanej w Barcelonie imprezy, młociarz AZS Poznań zajął piątą... więcej
Polscy żużlowcy zdeklasowali rywali podczas półfinałowego turnieju Drużynowego Pucharu Świata, który rozegrano w Gorzowie Wlkp. W ekipie biało-czerwonych wystąpiło... więcej
Polonia Nowy Tomyśl   -    Jarota Jarocin
17.00 - mecz 1. kolejki II ligi relacja wkrótce
Warta Poznań   -    Termalica Nieciecza
18.00 - mecz 1. kolejki I ligi relacja wkrótce
Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
WITOLD ROJEK
WITOLD ROJEK
Trzymam kciuki za Kalisz i Ostrów
Trener Witold Rojek pół roku temu stracił pracę w drugoligowym PWSZ Szczypiorno Kalisz. Od tego czasu nie prowadził żadnej drużyny... więcej »
KRAINA WSPOMNIEŃ RIGHT BOX
Pytanie:
Ilu widzów przyjdzie na Bułgarską, na pierwszy ligowy mecz Warty Poznań?
0-500
501-1000
1001-1500
1501-2000
2001-2500
powyżej 2500
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Rywale pokazali dziś, że na razie jesteśmy od biegania, a nie od grania. "
Tomasz Magdziarz
Piłkarz Warty Poznań po przegranym 0:4 sparingu z Polonią Warszawa
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Created by AP