|
|
Były zawodnik Tęczy Michał Przekwas zdobył dziś dla Wolsztyniaka pięć bramek (fot. Andrzej Grupa)
|
W pierwszym meczu Wolsztyniaka z Tęczą Kościan było 21 indywidualnych kar, cztery czerwone kartki i emocje do samego końca - Wolsztyniak wygrał jedną bramką. Dziś w rewanżu kary był zaledwie dwie, za to zwycięstwo Wolsztyniaka - bardzo okazałe - 34:22.
Cztery miesiące temu Tęcza była bliska sprawienia największej sensacji w całych rozgrywkach - do pokonania spadkowicza z pierwszej ligi zabrakło jej doprawdy niewiele. Wolsztyniak objął wtedy prowadzenie w ostatniej minucie, a mecz wygrał 28:27. Tym razem przewaga zespołu Wojciecha Hanyża już w pierwszej połowie dobiła do 10 bramek - w 26. minucie było 16:6. - Chcieliśmy pokazać, że w Kościanie mieliśmy mały wypadek przy pracy - mówił trener lidera. Dobrze radził sobie na środku rozegrania Alan Raczkowiak, kolejne bramki zdobywał skrzydłowy Hubert Kaczmarek.
Druga połowa była już słaba, a jej pierwszy kwadrans - mało atrakcyjny dla kibiców. Gospodarze zdobyli wtedy sześć bramek, goście - tylko cztery. - Nie chcieliśmy już ryzykować zdrowia, bo za tydzień czeka na bardzo ważny mecz w Świdnicy - tłumaczył Hanyż. Dokładnie tyle samo bramek - Wolsztyniak sześć, Tęcza cztery - zawodnicy zdobyli w ostatnich pięciu minutach.
W przeciwieństwie do poprzedniego starcia, tym razem nie było agresji i wykluczeń. Wówczas sędziowie usuwali zawodników obu drużyn aż 21 razy, czterem pokazali czerwone kartki. Dziś kary dwóch minut dostali tylko Krystian Sobkowiak (w 24. minucie) oraz Dawid Nowak (w ostatniej minucie).
Wolsztyniak Wolsztyn - Tęcza Kościan 34:22 (17:8)
Wolsztyniak: Płócienniczak, Wieczorek - Kaczmarek 8, Przekwas 5, Cichy 4, Pietruszka 3, Raczkowiak 3, Szutta 3, Baran 2, Tokarek 2, Tomiak 2, Chrapa 1, Kiciński 1, Rogoziński 0.
Kary: 0 minut. Rzuty karne - 2/2 (Pietruszka 2/2).
Tęcza: Noskowiak, Żak - Nowak 6, Stelmasik 4, Duda 4, Wujec 3, Bąkowski 2, Florkowski 1, Cierniewski 0, Graf 0, Błażejczak 0.
Kary: 4 minuty. Rzuty karne - 2/2 (Nowak 2/2).
|