|
|
Karol Tkacz (z piłką) zastąpił na rozegraniu Pawła Hybiaka (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Bez Pawła Hybiaka musieli sobie radzić koszykarze AZS Politechniki Poznań w wyjazdowym meczu z SMS PZKosz Władysławowo. O ich wygranej 75:69 zdecydowała dopiero ostatnia kwarta sobotniego spotkania.
Podstawowy rozgrywający Polibudy zasłabł na piątkowym treningu i nie pojechał z zespołem nad morze. - Odezwały się stare problemy Pawła i musiał zostać w domu. Przez najbliższy tydzień będziemy go obserwować. Miejmy nadzieję, że będzie wszystko dobrze i że zagra w następnych meczach - mówi trener Waldemar Mendel. Hybiaka na rozegraniu zastąpił Karol Tkacz i radził sobie nieźle. Poznaniacy na początku meczu prowadzili 10:0 i właśnie z punktową przewagą (25:15) zakończyli inauguracyjną odsłonę. Od drugiej kwarty inicjatywę na parkiecie przejęli jednak gospodarze. Trzy minuty przed przerwą SMS odrobił straty, ale po skutecznych akcjach Pawła Stankiewicza i Macieja Piazdeckiego Polibuda schodziła do szatni jeszcze z czteropunktowym prowadzeniem. - Dobrze weszliśmy w to spotkanie i kontrolowaliśmy je. W drugiej kwarcie rywale przyspieszyli, a my uspokojeni prowadzeniem obniżyliśmy loty - komentuje szkoleniowiec Polibudy.
Po przerwie obraz gry nie uległ niestety zmianie i to ekipa SMS wciąż dyktowała warunki gry. Koszykarze z Władysławowa po rzucie Jakuba Maksymiuka objęli prowadzenie (45:44), które z czasem urosło nawet do dziesięciu punktów. Na szczęście poznaniacy w końcu się otrząsnęli, a decydujący cios zdali w ostatniej kwarcie, w której pozwolili rywalom zdobyć zaledwie sześć "oczek". Gości do zwycięstwa poprowadzili kapitan Marek Sobkowiak, który zaliczył double-double (18 punktów i 12 zbiórek) oraz Tomasz Baszak (16 punktów). - Cieszę się, że mimo momentu rozprężenia, moi zawodnicy pokazali mądrość i doświadczenie. Otrzeźwienie przyszło we właściwym momencie. Młody zespół gospodarzy nieco wystraszył się otwierającej się przed nimi szasny zwycięstwa. Tak bardzo nie chcieli go wypuścić, że paradoksalnie to zrobili, a nam pozostawało zdobywać punkty i stać mocno w obronie - zakończył trener Mendel.
SMS PZKosz Władysławowo - AZS Politechnika Poznań 69:75 (15:25, 21:15, 27:18, 6:17)
SMS PZKosz: Kaczmarski 16 (4x3), Borowski 12, Leńczuk 8 (2x3), Maksymiuk 7 (1x3), Trojan 7, Witliński 7 (1x3), Stefanik 5 (1x3), Radwański 3, Struski 2, Sanny 2, Koźluk 0.
AZS Politechnika: Sobkowiak 18, Baszak 16 (1x3), Walczak 9, Stankiewicz 9, Gierwazik 7 (1x3), Szydłowski 6, Piazdecki 6, Tkacz 2, Rostalski 2.
|