|
|
Djordje Micić zdobył 21 punktów (fot. Andrzej Grupa)
|
Koszykarze PBG Basket Poznań przerwali serię trzech kolejnych porażek w Tauron Basket Lidze. Zespół Miliji Bogicevicia dokonał tego na wyjeździe, w Starogardzie Gdańskim, gdzie pokonał Polpharmę 67:65. Serbski szkoleniowiec ograł zespół, który kiedyś doprowadził do brązowego medalu mistrzostw Polski.
Najwięcej punktów dla PBG zdobył Djordje Micić, ale bohaterem zespołu został Żarko Comagić. Serbski skrzydłowy uzbierał tylko 6 punktów, ale za to włączył się do gry w decydującym momencie. W ostatniej minucie przy wyniku 65:63 dla gospodarzy trafił do kosza, a przy tym był jeszcze faulowany. Akcja 2+1 pozwoliła poznaniakom wyjść na prowadzenie. Po chwili Comagić zaliczył jeszcze przechwyt i triumf gości stał się faktem - jeszcze przed końcem punkt z wolnego dołożył Micić.
W pierwszej rundzie w stolicy Wielkopolski było 82:64 dla Polpharmy. Teraz zatem udało się zrewanżować, ale trzeba pamiętać o tym, że w ekipie ze Starogardu nie ma już lidera Tony'ego Weedena, który wybrał ofertę z ligi włoskiej. Średnio w meczu Amerykanin zdobywał ponad 15 punktów, poznaniakom rzucił w listopadzie 20. Za to PBG musiało sobie tym razem radzić bez kontuzjowanego Aleksandra Lichodzijewskiego. Obie drużyny do protokołu wpisały tylko po 10 nazwisk. Milija Bogicević do boju puścił tylko siedmiu graczy, do tego jednak można już się było przyzwyczaić w tym sezonie.
PBG prowadziło po pierwszej kwarcie głównie dzięki niesamowitej skuteczności jego zawodników w rzutach zza lini 6,75 m. Na sześć prób aż pięć było udanych! Micić miał 3/3, Damian Kulig 1/1, Tomasz Smorawiński 1/1, a Niksa Nikolić 0/1. Potem już nie udało się utrzymać tak fenomenalnej serii i mecz zakończył się dla gości bilansem z dystansu 8/24, czyli 33 proc. Szczególnie pod tym względem nieudany był początek drugiej odsłony, kiedy poznaniacy starali się kontynuować swoją passę. Mylili się jednak Smorawiński, Jakub Parzeński oraz Nikolić. To pozwoliło ekipie z Kociewia odrobić straty i wyjść na prowadzenie - po trójkach Marcina Nowakowskiego oraz Grzegorza Arabasa było nawet 43:36.
Szybko po zmianie stron spotkanie się jednak wyrównało, a potem doszło do niezwykle nerwowej i emocjonującej końcówki, w której więcej opanowania zachowali poznaniacy. Zanotowali dzięki temu siódme zwycięstwo w tym sezonie. Do końca rundy zasadniczej pozostały im jeszcze tylko dwa mecze - na własnym parkiecie z Kotwicą Kołobrzeg oraz wyjazdowe ze Śląskiem Wrocław. Szans na awans do czołowej szóstki już nie ma, ale można sobie wypracować niezłą zaliczkę przed walką w grupie ekip z miejsc 7-14.
Polpharma Starogard Gdański - PBG Basket Poznań 65:67 (20:23, 23:13, 12:16, 10:15)
POLPHARMA: Nowakowski 12 (2x3), Hicks 8 (1x3), Dąbrowski 7 (1x3), Simmons 5, Wall 3 oraz Śnieg 12, Arabas 9 (1x3), Metelski 7, Paul 2.
PBG: Micić 21 (4x3), Kulig 17 (1x3), Nikolić 10 (2x3), Comagić 6, Bartosz 2 oraz Smorawiński 7 (1x3), Parzeński 4.
|