|
|
Trener Piotr Czaska mógł być spokojny o wynik sobotniego spotkania (fot. Andrzej Grupa)
|
Koszykarki Ostrovii nie miały najmniejszych problemów z pokonaniem najsłabszego w lidze BasketPro Jelenia Góra. W pierwszym swoim meczu w Nowym Roku zwyciężyły aż 98:54.
Po czterech kolejnych porażkach, pozostający bez choćby jednej wygranej jeleniogórski zespół wydawał się być dla Ostrovii idealnym rywalem na przełamanie. I tym razem drużyna z Wielkopolski nie zawiodła. Ekipa gości z powodzeniem broniła się tylko przez sześć minut - do stanu 6:6. Od tego momentu agresywny pressing na całym boisku pozwolił podopiecznym Mikołaja Czaski uzyskać wysoką przewagę. Po pierwszej kwarcie wynosiła ona już 16 punktów, a do przerwy wzrosła do 22 "oczek". Inna sprawa, że zespół z Jeleniej Góry mocno ułatwiał ostrowiankom zadanie, notując straty niemal w każdej akcji.
Gdy losy spotkania były praktycznie rozstrzygnięte, szkoleniowiec gospodarzy dał pograć wszystkim swoim zawodniczkom. W poczynaniach zmienniczek był wprawdzie widoczny pewien chaos, ale słabo grające rywalki nie potrafiły go wykorzystać. Ostatecznie Ostrovia pokonała BasketPro aż 98:54. odnosząc swoje najwyższe zwycięstwo w sezonie. Do tej pory była nim 40-punktowa wygrana w... Jeleniej Górze.
- Wyróżniłbym cały zespół za profesjonalne podejście. Dziewczyny ani na moment nie odpuściły mimo wysokiego prowadzenia. Na początku za łatwo traciliśmy punkty, ale przewagę przyniósł nam pressing na całym boisku. To zwycięstwo było nam potrzebne, aby odbudować się po ostatnich porażkach i dobrze zacząć rok - komentował trener Czaska. Jego zespół ma jeszcze niewielkie szanse na miejsce w czołowej czwórce ligowej tabeli. Musi jednak pokonać w najbliższych meczach akademiczki z Lublina i Rzeszowa.
Ostrovia - BasketPro Jelenia Góra 98:54 (29:13; 24:18; 18:11; 27:12)
Ostrovia: Parysek 14, Cebulska 12 (2x3), Paździerska 11 (1x3), Kaczmarek 11, Mielczarek 10 (1x3), Krygowska 9 (1x3), Misiek 9, Czaska 7, Rosa 7, Nowicka 6 (1x3), Klimczak 2.
Basket: Pawlukiewicz 12, Podgajna 10, Krawczyszyn-Samiec 9, Szczęśniak 9, Kosalewicz 5, Paradowska 4, Łuczak 3 (1x3), Prystrom 0.
|