Żaneta Durak i Ramona Casimiro nie pomogły drużynie MUKS Kórnik w odniesieniu zwycięstwa nad AZS UG Gdańsk. W zaległym, ostatnim meczu pierwszej części sezonu wielkopolska drużyna uległa rywalkom 64:70.
Na finiszu rundy zasadniczej zespół z Kórnika spotyka się z ekipami, które w następnym etapie rozgrywek razem z nim walczyć będą o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy. Wyniki tych potyczek będą więc zaliczone do dorobku punktowego. Nic dziwnego, że w tych ważnych meczach MUKS chętnie wzmacnia się zawodniczkami pierwszego zespołu. W miniony piątek, do wyjazdowego zwycięstwa nad MKK Siedlce wielkopolską drużynę poprowadziła Żaneta Durak, dla której był to pierwszy występ w rezerwach w sezonie. W środowym starciu z akademiczkami znów pojawiła się na parkiecie, a tym razem wspierała ją także powracająca na boisko po kontuzji Ramona Casimiro. Dla tej drugiej był to zresztą pierwszy występ po długiej rehabilitacji, spowodowanej urazem kolana. Niestety, nie wystarczyło to do pokonania akademiczek z Wybrzeża.
Olbrzymia w tym zasługa Martyny Myśków. Skrzydłowa AZS zdobyła aż 29 punktów i zanotowała 9 zbiórek. To między innymi jej celne rzuty pomogły ekipie gości dogonić MUKS w drugiej kwarcie. Koszykarki z Kórnika prowadziły w niej 31:23, ale dzieki serii trafień liderki zespołu rywalek, gdańszczanki na przerwę schodziły tylko z jednym punktem straty (40:41). A od trzeciej partii AZS przejął już inicjatywę, objął prowadzenie i nie oddał go do samego końca. W końcówce spotkania MUKS miał jeszcze szansę na odwrócenie losów meczu, bowiem tracił do akademiczek tylko cztery "oczka" (62:66), ale na więcej już zawodniczki gości nie pozwoliły.
MUKS Kórnik - AZS UG Gdańsk 64:70 (21:19, 20:21, 12:22, 11:8)
MUKS: Durak 17, Kacperska 14, Idziorek 13, Szarzyńska 9, Casimiro 5, Babij 4, Szarzyńska 2, Najtkowska 0, Łuczak 0, Tanasiejczuk 0.
AZS UG: Myśków 29, Golemska 15, Bogucka 10, Hołownia 10, Cieślicka 4, Jastrzębska 2, Wróbel 0, Formella 0. |
||
| (b) |

