|
|
Magdalena Parysek pod tablicami była nie do zatrzymania (fot. Hanna Urbaniak)
|
Bardzo dobra postawa w trzeciej kwarcie sprawiła, że koszykarki Ostrovii pokonały na swoim parkiecie VBW Gdynia 74:59. Wielkopolanki pozwoliły w niej zdobyć rywalkom zaledwie sześć punktów!
Do spotkania nie doszło podczas weekendu ze względu na występ części gdynianiek w finale Mistrzostw Polski Juniorek. Zespół VBW wywalczył na tej imprezie złote medale, a w środę pięć zawodniczek z tej drużyny zawitało do Ostrowa. Tym razem powodów do radości już nie miały.
Po dwóch pierwszych, w miarę wyrównanych kwartach, losy spotkania rozstrzygnęły się w trzeciej. - Po przerwie zespół zagrał tak, jak sobie tego życzę. Bardzo dobrze w obronie i całkiem nieźle w ataku - ocenia trener Piotr Czaska. Jego podopieczne w defensywie spisywały się rzeczywiście znakomicie. Na samym początku tej odsłony zdobyły kilkanaście punktów z rzędu, nie pozwalając przeciwnikowi na żadne trafienie do kosza. Gdyniankom w końcu się to udało, ale w całej partii uzbierały zaledwie sześć "oczek". Przed czwartą kwartą Ostrovia prowadziła 63:36.
- W ostatnich dziesięciu minutach ta gra już tak się nie układała. Ale przy takiej przewadze odrobinę trudno o mobilizację i w zespole pojawiło się pewne rozluźnienie. Poza tym zrobiłem kilka zmian w składzie, aby wszystkie dziewczyny sobie pograły - wyjaśnie szkoleniowiec wielkopolskiego pierwszoligowca.
Kolejne spotkanie jego podopieczne także rozegrają na własnym parkiecie, choć tym razem czeka je zdecydowanie trudniejsza przeprawa. W niedzielę Ostrovia podejmować będzie bowiem wicelidera rozgrywek - Arcus SMS PZKosz Łomianki.
Ostrovia - VBW Gdynia 74:59 (18:13, 17:17, 28:6, 11:23)
Ostrovia: Krzyżaniak 13, Misiek 12, Parysek 10, Skrzypczak 10, Cebulska 9, Czaska 7, Wiertelak 4, Klimczak 4, Krygowska 3 Nowicka 2.
VBW: Dobrowolska 18, Kowalewska 11, Krzysztofik 8, Bogucka 8, Tarnachowicz 7, Bolda 5, Miazga 2, Nawrot 0, Witkowska 0, Kochner 0.
|