|
|
Trenerzy Milija Bogicević i Tomasz Herkt nie będą mieli okazji do kolejnej wymiany zdań (fot. Andrzej Grupa)
|
Koszykarze PBG Basket Poznań nie zagrają w Memoriale Lecha Bilgfellnera w Zielonej Górze. Zespół Miliji Bogicevicia wycofał się z weekendowej imprezy ze względu na kłopoty kadrowe.
W trzydniowym turnieju zagrać miały ekipy miejscowego Zastalu, Energi Czarnych Słupsk, Kotwicy Kołobrzeg i właśnie PBG. Klub ze stolicy Wielkopolskie poinformował jednak, że w Zielonej Górze nie wystąpi. - Decyzję podjęliśmy na wniosek sztabu szkoleniowego i po konsultacji z lekarzem zespołu. Mamy w tej chwili duże problemy kadrowe. W niedzielę wieczorem drużynę opuścił Goran Bajić, do tego w zespole panuje wirus grypy. W Memoriale Jacka Ponickiego nie mógł brać udziału Bartek Diduszko, we wtorek nie trenował też z tego samego powodu Greg Surmacz. Mam nadzieję, że wirus się dalej nie rozprzestrzeni. Do tego Piotr Stelmach wrócił do treningów po kontuzji i nie jest jeszcze w pełni sił. W tym momencie wyjazd na trzydniowy turniej w tak okrojonym składzie groziłby kontuzjami - tłumaczy na oficjalnej stronie internetowej poznańskiego klubu prezes Adam Bekier.
Rezygnacja skomplikowała sytuację organizatorów memoriału, którzy nie ukrywają swojego rozżalenia. - Jesteśmy całkowicie zaskoczeni decyzją PBG Basket i formą w jakiej poznański klub wycofał się z turnieju - komentuje prezes Zastalu Rafał Czarkowski na klubowej stronie internetowej. - Zamiast poinformować w pierwszej kolejności organizatora o rezygnacji, PBG Basket najpierw wycofał rezerwację w hotelu, w którym miał spędzić najbliższy weekend. To od pracownika tego hotelu dowiedzieliśmy się popołudniu w poniedziałek, że PBG Basket nie zamierza przyjeżdżać do Zielonej Góry. Gdy chcieliśmy wyjaśnić sprawę z poznańskimi działaczami, ci przez kilka godzin nie odbierali telefonu. Wreszcie gdy udało się nam skontaktować namawialiśmy ich do zmiany decyzji i dopiero około godziny 14.00 we wtorek oficjalnie potwierdzili fakt rezygnacji - dodaje Czarkowski, podkreślając że pismo jest datowane na poniedziałek. - Może to oznaczać, że już w poniedziałek w poznańskim klubie zapadła ostateczna decyzja, ale z niezrozumiałych dla mnie względów przeciągano całą sprawę do wtorkowego popołudnia - mówi prezes Zastalu.
- Już w poniedziałek wczesnym popołudniem poinformowałem telefonicznie Prezesa Czarkowskiego o całej sytuacji. Bardzo nam przykro, że sprawa przyjęła taki obrót. Kierowaliśmy się przede wszystkim dobrem naszej drużyny - usprawiedliwia decyzję PBG Bekier. Zielonogórski turniej ostatecznie odbędzie się z udziałem trzech pozostałych zespołów. Nie da się ukryć, że stosunki na linii obu klubów są ostatnio mocno napięte. Podczas sobotniego meczu tych drużyn w ramach memoriału Ponickiego, doszło bowiem do mało kulturalnej wymiany słów między trenerami Bogiceviciem i Tomaszem Herktem. Obaj szkoleniowcy zakończyli spotkanie z odgwizdanymi przez sędziów niesportowymi przewinieniami.
|