|
|
MUKS powiększał przewagę nawet wtedy, gdy grał rezerwami. W środku Olga Sasin (fot. Andrzej Grupa)
|
Żadnych złudzeń nie pozostawiają swoim rywalkom juniorki MUKS Poznań. 48, 63 i 43 to nie są punkty zdobyte przez poznański zespół w trzech pierwszych meczach finałowego turnieju mistrzostw Polski. To różnica między nimi a rywalkami. Dziś MUKS rozgromił Huragan Wołomin 90:47 i z pierwszego miejsca w grupie awansował do półfinału.
Scenariusz tego meczu był jednak nieco inny od tych ze starć z Basketem Bydgoszcz i ŁKS Łódź. Przez 18 minut koszykarki z Wołomina radziły sobie nadzwyczaj dobrze - przegrywały zwykle różnicą 3-5 pkt. Dopiero w drugiej połowie MUKS wyraźnie im uciekł. Trener Huraganu zdawał sobie sprawę, ze jego zespół i tak nie ma wielkich szans na wygraną i awans z pierwszego miejsca, wolał więc oszczędzać siły podstawowych koszykarek na sobotni półfinałowy bój z MKS Polkowice. Tym bardziej, że większość podstawowych zawodniczek Huraganu miała problemy z nadmiarem fauli.
W MUKS w drugiej połowie przez większość czasu grały zmienniczki. Nieźle radziły sobie kadetki - Dominika Owczarzak i Małgorzata Zuchora. Najwięcej punktów zdobyła jednak koszykarka z podstawowej piątki Martyna Stelmach, która co rusz wykorzystywała luki pod koszem gości.
W sobotnim półfinale - o godz. 16.45 - MUKS zagra z AZS UMCS Lublin.
MUKS POZNAŃ - HURAGAN WOŁOMIN 90:47 (19:13, 19:16, 29:11, 23:7)
MUKS: Stelmach 18, Ziętara 15, Idziorek 6, Kacperska 6, Banasik 4 oraz Tanasiejczuk 9, Owczarzak 8 (1x3), Zuchora 7 (1x3), D. MIstygacz 6, P. Szarzyńska 6, Sasin 3 (1x3), Babij 2.
|