|
|
W akcji Aleksandra Drzewińska (fot.Mariusz Cwojda)
|
Nie było niespodzianki w pierwszym meczu ćwierćfinałowym PLLK pomiędzy Lotosem Gdynia i Superpolem Tęczą Leszno. Wielkopolanki nie sprostały na wyjeździe obrończyniom tytułu i wyraźnie uległy 70:93. Zespół gospodarzy praktycznie już w pierwszej połowie rozstrzygnął losy spotkania.
Tak naprawdę gdynianki już w inauguracyjnej kwarcie nie pozostawiły złudzeń, który zespół jest lepszy. - Wystarczy powiedzieć, że w tej części pomyliły się zaledwie dwa razy w rzutach z gry. Po znakomitym meczu z CCC Polkowice chyba nie wróciliśmy z koncentracją na boisko, czego dowodem może być ta kwarta. Zespół Lotosu posiadał ogromną przewagę pod koszem, a my nie mieliśmy odpowiedzi na ten wysoki skład rywalek - komentował trener Jarosław Krysiewicz.
W całym spotkaniu zespół Lotosu miał 60 procent skuteczności w rzutach z gry. Również w zbiórkach różnica była znaczna - 36:21 dla gdynianek. Co ciekawe leszczynianki miały ich czternaście w ataku i tylko siedem w obronie, Lotos jedenaście w ataku i dwadzieścia pięć w obronie.
Krysiewicz dał w Gdyni pograć niemal wszystkim swoim podopiecznym. Czyli zdecydowanie inaczej niż we wspomnianym meczu z Polkowicami, gdzie koszykarki pierwszej piątki przebywały na parkiecie ponad trzydzieści minut każda. - Może nie powinienem tego mówić, ale już po pierwszej kwarcie było wiadomo, że to spotkanie będzie nam niezwykle ciężko rozstrzygnąć na swoją korzyść. Lotos ma szerszy i co najważniejsze mocniejszy skład, a mając w perspektywie już za niespełna trzy dni spotkanie we własnej hali, w którym zamierzamy powalczyć o wyrównanie, chciałem oszczędzić niektóre zawodniczki - tłumaczył opiekun Tęczy. Najwięcej na parkiecie - już tradycyjnie - przebywała Tracy Gahan. Amerykanka rozegrała dobre spotkanie - do dziesięciu punktów dołożyła siedem zbiórek, aż sześć w ataku oraz po dwie asysty i trzy przechwyty.
W środę przed leszczyniankami mecz o przedłużenie swoich szans na grę w półfinałach. Tym razem we wlasnej hali. - Chciałbym aby nasza gra wyglądała, jak w ostatniej kwarcie spotkania w Gdyni. Mogę zapewnić, że postaramy się powalczyć - zapowiada Jarosław Krysiewicz.
Lotos Gdynia - Superpol Tęcza Leszno 93:70 (35:20, 21:12, 24:17, 13:21)
Lotos: Leciejewska 23, Matović 18 (1x3), Wright 17 (2x3), Jujka 11 (1x3), Mukosiej 6, Halvarsson 5, Phillips 5 (1x3), Tomiałowicz 5, Hodges 3 (1x3), Sosnowska, Urbaniak, Kaczmarska.
Tęcza: Krysiewicz 15 (3x3), Walich 10, Drzewińska 10 (2x3), Gahan 10 (1x3), Durak 8, Gajewska 7, Gawrońska 6 (2x3), Kaszewska 2, Czarnecka 2.
|