|
|
Elżbieta Paździerska była najskuteczniejszą zawodniczką meczu (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Koszykarki Ostrovii nie zrealizują prawdopodobnie założonego przed sezonem celu, jakim miał być awans do grupy C I ligi i gra o czołowe lokaty. Na pocieszenie zostaje im Puchar PZKosz. Po środowym zwycięstwie nad AZS Uniwersytet Gdański 64:55 są już w finale tych rozgrywek.
Na parkiecie hali przy Wrocławskiej w Ostrowie spotkali się równorzędni rywale. Akademiczki również tego sezonu nie zaliczą do udanych. W grupie A zajmują 7. miejsce i pozostaje im już tylko walka o utrzymanie. Podopieczne Piotra Czaski zachowały jeszcze szanse na awans do grona najlepszych zespołów na zapleczu ekstraklasy, ale w lidze spisują się ostatnio bardzo słabo, a na dodatek mają jeszcze do rozegrania trudne spotkania wyjazdowe. Wygląda więc na to, że pocieszenia szukać będą w finale Pucharu PZKosz, gdzie oprócz trofeum czeka 10 tys. złotych.
O awansie do najlepszej czwórki zdecydowała druga kwarta środowego spotkania, po której miejscowe prowadziły już czternastoma punktami (37:23). Potem szkoleniowiec biało-czerwonych posłał w bój rezerwowe, ale przewaga jego zespołu stopniała nieznacznie. Kibice zapamiętają ten mecz zapewne ze względu na fatalną skuteczność obu ekip z dystansu. Ostrovia zza łuku trafiła tylko 1 z 16 rzutów, AZS był tylko nieznacznie lepszy (1/11).
Turniej finałowy rozegrany zostanie 4-5 lutego. Jego gospodarza wyłoni poniedziałkowe losowanie.
Ostrovia - AZS Uniwersytet Gdański 64:55 (14:11, 23:12, 18:20, 9:12)
Ostrovia: Paździerska 16, Parysek 14, Misiek 7, Kaczmarek 7, Krygowska 5 (1x3), Nowicka 4, Mielczarek 4, Klimczak 4, Rosa 2, Czaska 1, Cebulska 0.
AZS: Hołownia 12, Wróbel 11, Jastrzębska 10, Bogucka 8, Formella 5, Myśków 5, Golemska 3 (1x3), Skiejka 1, Lampart 0, Wróbel 0.
|