|
|
Czyżby Elżbieta Mowlik wracała do reprezentacyjnej formy sprzed kilku lat? (fot. Andrzej Grupa)
|
Koszykarki AZS Poznań zostały Akademickimi Mistrzyniami Polski. Rywalkami dziewiątej drużyny ekstraklasy były jednak tylko zespoły pierwszoligowe.
- Na tę chwilę można powiedzieć, że jak na pierwszą ligę to mamy bardzo dobry zespół. Aby walczyć o coś w ekstraklasie będziemy jednak potrzebowali wzmocnień - mówi dyrektor sportowy Inei-AZS Poznań Łukasz Zarzycki. W Akademickich Mistrzostwach Polski w Częstochowie drużyna AZS Poznań oparta była na koszykarkach, które wkrótce zagrają w ekstraklasie. Brakowało tylko Weroniki Idczak, która dostała wolne po powrocie z lekką kontuzją ze zgrupowania reprezentacji oraz młodych mistrzyń Polski kadetek z rocznika 1994. Drużynę prowadzoną przez Krzysztofa Szewczyka wzmocniły za to trzy byłe koszykarki Lotnika Wierzawice, które przyjechały do Poznania: Kamila Kromka, Angelika Kuras i Dominika Majkut.
W ostatnich latach koszykarki AZS Poznań w finałach AMP regularnie przegrywały z AZS PWSZ Gorzów, drużyną zdobywającą medale w ekstraklasie. Tym razem Gorzów reprezentowały młode dziewczyny z rezerw tego klubu. Emocji w meczach z udziałem AZS Poznań nie było więc zbyt wiele. W miarę zacięte było tylko pierwsze spotkanie z AZS Rzeszów - poznanianki wygrały 60:51. Wśród rywalem prym wiodła była koszykarka Inei-AZS Agata Rafałowicz, która później została wybrana najlepszą rozgrywającą turnieju. W kolejnych meczach AZS wygrał z PWSZ Gorzów 84:38, AZS UG Gdańsk 80:18 i AZS UW Warszawa 82:46.
Dyrektor Zarzycki chwalił Elżbietę Mowlik, która została zresztą wybrana MVP AMP. - Trafiała po sześć, siedem rzutów za trzy punkty przy znakomitek skuteczności - oceniał. Zarzycki dodał przy tym, że choć w Częstochowie rywalizacja odbywała się na parkiecie ze starymi liniami, to Mowlik i tak często rzucała stojąc pół metra za linią rzutów trzypunktowych. Najlepszym obrońcą wybranko Agnieszkę Makowską.
W najbliższy weekend poznanianki wezmą udział w turnieju w Lipsku.
|