|
|
(fot. Open Florentyna)
|
Koszykarze Open Florentyny Pleszew bez większych problemów awansowali do IV rundy Pucharu PZKosz. Mimo osłabienia brakiem Macina Stokłosy wysoko pokonali na własnym parkiecie Wilki Morskie Szczecin 94:73. Na debiut w pleszewskim zespole czeka Karol Michałek.
Wielkopolski lider II ligi swoją postawą jakoś specjalnie nie zachwycił, ale też nie musiał zbytnio się wysilać, by odnieść zwycięstwo. Rywale przyjechali do Pleszewa w zaledwie ośmioosobowym składzie, a dodatkowo zmagający się z urazem Igor Trela zagrał niewiele ponad cztery minuty. Z kolei trener gospodarzy Andrzej Kowalczyk dał tym razem odpocząć swojemu podstawowemu rozgrywającemu - Marcinowi Stokłosie. Bez niego gra Open nie wyglądała najlepiej, ale szkoleniowiec Open wolał nie narażać jednego ze swoich liderów na dalsze kłopoty zdrowotne.
W tej sytuacji ciężar gry wzięli na sobie inni gracze. Wśród nich na czoło wysunął się Jacek Sulowski, dla którego był to drugi występ w pleszewskich barwach. Tym razem był on najskuteczniejszym zawodnikiem na parkiecie. I to między innymi dzięki niemu, po upływie 30 minut gospodarze wygrywali różnicą 23 punktów (73:50). Z boku boiska, poczynaniom swoich nowych kolegów przyglądał się pozyskany z Noteci Inowrocław 24-letni Karol Michałek, który na swój debiut w barwach Open Florentyny będzie musiał poczekać do najbliższej soboty. Wtedy wielkopolski lider II ligi zmierzy się we własnej hali z Żyrardowianką.
Rywala w IV rundzie Pucharu PZKosz pleszewianie poznają natomiast w poniedziałek. Być może los sprawi, że zmierzą się w derbach ze... Stalą Ostrów Wlkp., która także wywalczyła awans do tej fazy rozgrywek.
Open Florentyna Pleszew - King Wilki Morskie Szczecin 94:73 (21:13, 30:13, 22:24, 21:23)
Open Florentyna: Sulowski 21, Dębski 16, Buczyniak 15, Czech 15, Niesobski 13, Żurawski 6, Kaczmarzyk 4, Szymczak 2, Zyber 2.
King Wilki Morskie: Majtyka 19, Koziorowicz 15, Bojko 16, Janecki 14, Adamkiewicz 6, Hamdaoui 2, Kwaśniewski 1, Trela 0.
|