|
|
W tej akcji Tomasz Smorawiński nie był faulowany - sędziowie uznali, że próbował wymusić faul i odgwizdali przewinienie techniczne (fot. Andrzej Grupa)
|
Koszykarze PBG Basket Poznań wygrali trzeci mecz z rzędu. W hali AWF przy Drodze Dębińskiej pokonali ŁKS Łódź 78:62. Bohaterem spotkania był Djordje Micić, którego 14 asyst to nowy rekord sezonu.
Poznaniacy wykonali więc plan maksimum - na własnym parkiecie w ciągu tygodnia ograli trzy zespoły, z którymi będą walczyli o prawo gry w play-off. W pierwszej połowie środowego spotkania gospodarze mocno się męczyli, bo grali bardzo nieskutecznie pod koszem rywali. Damian Kulig i Aleksander Lichodzijewski mieli sporo prostych akcji do wykończenia - nie trafiali jednak z pola trzech sekund. Po przerwie doskonale zagrał za to Djordje Micić - zdobył osiem punktów, ale też do swojego dorobku dołożył 10 asyst. W sumie w całym meczu uzbierał ich aż 14 - to nowy rekord sezonu w Tauron Basket Lidze. Poprzedni był gorszy o trzy kończące podania i należał do Łukasza Wilczka z Politechniki Warszawa
Taka liczba asyst w wykonaniu Micicia jest niespodzianką. Nie jest to typowy rozgrywający - ma blisko dwa metry wzrostu, jest więc o głowę lub pół głowy wyższy od występujących na tej pozycji rywali. To oznacza wyższe kozłowanie i większe zagrożenie zabrania piłki podczas tej czynności. Serb radzi sobie z tym jednak bardzo dobrze - na dodatek jest szybki i często gubi przeciwników w obronie. W środę znakomicie korzystał z zasłon środkowych i grał z nimi pick and rolla. W trzeciej kwarcie zdobył punkty w trzech akcjach, a w sześciu innych na osiem, które zakończyły się punktami, asystował. To właśnie dzięki Miciciowi PBG w końcu odskoczyła na pięć czy sześć punktów - jak choćby w 28. minucie, gdy było 51:45. Serb często wchodził pod kosz, następnie wyszukiwał partnerów na obwodzie i odgrywał im piłkę. Efektem było np. sześć rzutów trzypunktowych po przerwie (w pierwszej połowie nie było żadnego). Do tego dochodziła całkiem przyzwoita obrona, która zatrzymała najlepszego dotąd snajpera całych rozgrywek TBL Jermaine'a Malletta. Tym razem zdobył o 10 punktów mniej niż wynosiła jego średnia.
Mimo wszystko jeszcze w czwartej kwarcie ŁKS mógł wierzyć w zwycięstwo. W 37. minucie za trzy punkty trafił najlepszy chyba gracz ŁKS B.J. Holmes i PBG prowadziło 67:62. Później jednak poznaniacy zagrali koncertowo i końcówkę wygrali 11:0. Niemoc łodzian podsumował w ostatniej akcji spotkania Krzysztof Sulima, który w sytuacji sam na sam z koszem... nie trafił.
Kolejnym rywalem PBG będzie Anwil Włocławek - poznaniacy zagrają w Hali Mistrzów w niedzielę.
PBG BASKET POZNAŃ - ŁKS ŁÓDŹ 78:62 (16:17, 13:14, 26:18, 23:13)
PBG: Lichodzijewski 18 (2x3), Kulig 14, Comagić 13 (1x3), Micić 11, Sulowski 9 (2x3) oraz Smorawiński 7 (1x3), Parzeński 6, Szydłowski 0.
ŁKS: Mallett 14, Holmes 13 (1x3), Archibeque 11, Kalinowski 10 (2x3), Sulima 6 oraz Dłuski 6, Trepka 2, Szczepaniak 0, Kenig 0, Krajewski 0.
|