Koszykarze PBG Basket Poznań bardzo chcieliby zrewanżować się ekipie Turowa Zgorzelec za przegraną dramatyczną serię spotkań w pierwszej rundzie play-off poprzedniego sezonu. Tyle że tamte boje pamięta zaledwie jeden obecny zawodnik PBG i trener drużyny.
Inauguracja Tauron Basket Ligi w Poznaniu nastąpi dziś o godz. 18 - w hali AWF przy Drodze Dębińskiej PBG Basket zagra z Turowem Zgorzelec. Zdecydowanym faworytem tego spotkania są goście - nie tylko mają znacznie wyższy budżet od poznaniaków, ale i lepszych graczy, a do tego szerszy skład. Siłą Basketu jest jednak ambicja - jeśli tej nie zabraknie, goście nie będą mogli być pewni wygranej.
Aby PBG zdołało nawiązać wyrównaną walkę z Turowem, dobrze muszą zagrać wszyscy podstawowi zawodnicy. W pierwszej kolejce w Zielonej Górze (57:71) zawiódł Żarko Comagić - nie zdobył ani jednego punktu, choć przez 26 minut oddał pięć rzutów. Bardzo słabą skutecznośc miał też Jacek Sulowski - 2/11 z gry. Nie pomógł świetny dorobek podkoszowych graczy - Damiana Kuliga i Aleksandra Lichodzijewskiego, obaj zdobyli w sumie 43 pkt, mieli 67 proc. skuteczności za dwa punkty (12/18). - Mam nadzieję, że tym razem nasze zdobycze będą bardziej zbilansowane. W Zielonej Górze zawodnicy obwodowi mieli czyste pozycje, ale nie trafiali. W ogóle ten mecz nam nie wyszedł, nie realizowaliśmy wszystkich założeń. Jestem dobrej myśli, postaramy się o wyrównaną walkę - zapowiada Kulig. W pierwszej kolejce poznaniacy zdobyli tylko 57 pkt - żaden zespół nie miał gorszego wyniku.
Trener PBG Milija Bogicević zapowiada szerszą rotację w składzie - przeciwko Zastalowi wystawił do gry tylko siedmiu koszykarzy. Szansę na rozegraniu ma dostać Fryderyk Szydłowski, bo Djordje Micić nie jest w stanie wytrzymać całego pojedynku. - Grał za długo i w końcówce zmarnował ważne rzuty wolne - przypomina Bogicević. Zdaniem trenera PBG teraz jego drużynie będzie się grało łatwiej. - Wtedy ciążyła na nas presja pierwszego meczu sezonu, teraz możemy grać na luzie - mówi Bogicević. Jego zdaniem Turów jest zespołem do pokonania, ale Basket musi zagrać znacznie lepiej niż w Zielonej Górze. - Z Kotwicą Turów wygrał dwoma punktami, ale przegrał aż trzy kwarty. Nie możemy przegrać w szatni, czyli już przed meczem. A po drugie - wykorzystać podkoszowych i szukać otwartych pozycji na obwodzie i trafiać. W sobotę je mieliśmy, ale pudłowaliśmy - ocenia trener.
Mecz PBG - Turów rozpocznie się o godz. 18 - bilety kosztują 12 zł (normalne), 7 zł (ulgowe) oraz 5 zł (na balkon), a kasy zostaną otwarte o godz. 17. |
||
| grand |

