MK-LB
Patronat klubom
EURO w Piwnicy
Zbliżające się Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej to nie tylko mecze rozgrywane na...... więcej »
Pierwsze koty za płoty 03.09.2009
Wojciech Szwarski (z lewej) i Michael Hicks znów mogli zagrać przeciwko sobie (fot. Andrzej Grupa)

Przebudowany zespół PBG Basket Poznań przegrał dziś w Wałczu pierwsze spotkanie sparingowe w okresie przygotowawczym - jednym punktem uległ niemieckiej drużynie New Yorker Phantoms Brunszwik 93:94.

 

Poznańscy koszykarze od tygodnia przebywają na zgrupowaniu w Wałczu - tam też zmierzyli się z ekipą Brunszwiku, która akurat zakończyła swój obóz w Kołobrzegu. Dlaczego Niemcy przebywali w Polsce? Dlatego, że właśnie w Kołobrzegu niemiecki szkoleniowiec Sebastian Machowski pracował przez ostatnie półtora roku. Tamtejszą Kotwicę, mimo że nie jest to krezus w PLK, najpierw po raz pierwszy wprowadził do play-off, a w ostatnim sezonie zdobył z nią Puchar Polski (bijąc w finale Asseco-Prokom Sopot), a później wywalczył piąte miejsce w lidze (przed fazą play-off Kotwica była trzecia). Nic dziwnego, że kilka polskich klubów było zainteresowanych zatrudnieniem Machowskiego, wśród nich ponoć także PBG. Po nieudanym sezonie trener poznańskiej ekipy Eugeniusz Kijewski dostał jednak jeszcze raz kredyt zaufania od właściciel PBG Jerzego Wiśniewskigo i dalej pracuje w stolicy Wielkopolski. Tyle że z prawie całkowicie zmienioną drużyną. Z podstawowych zawodników z poprzedniego sezonu w PBG pozostałe jedynie Wojciech Szawarski.

 

- Jestem w miarę zadowolony z tego sparingu, choć zawodnikom jeszcze daleko do pełnego zrozumienia. Już teraz widać, że mam młody i walczący zespół. Na razie jeszcze nie grają tak jakbym chciał, ale są po ciężkim okresie przygotowania fizycznego - mówi trener PBG Eugeniusz Kijewski, który też musi inaczej ustawiać taktykę. - Wszedł w życie przepis, że przez cały mecz na boisku musi być dwóch Polaków. Muszę więc w każdym meczu patrzeć na grę polskich zawodników i wyciągać z tej gry wnioski - mówi Kijewski. Dzisiaj pecha miał Adam Waczyński, podstawowy gracz polskiej młodzieżówki, który błysnął w ostatnim sezonie w barwach Górnika Wałbrzycha. - Skręcił nogę w tym spotkaniu, ale wydaje się, ze to tylko lekkie podkręcenie - mówi asystent Kijewskiego i znakomity przed laty koszykarz poznańskiego Lecha Tomasz Jankowski.

 

Kijewski wraz z Jankowskmi mają jeszcze trzy tygodnie by ocenić przydatność do drużyny A.J. Gravesa, amerykańskiego rozgrywającego, który miałby uzupełniać Urosa Duvnjaka. - Dziś obaj grali mniej więcej tyle samo czasu. Nie chcę wyciągać daleko idących wniosków, ale Graves wypadł dość pozytywnie - twierdzi Kijewski. Amerykanin ma w Poznaniu krótkoterminowy kontrakt - jeśli przekona do siebie trenera, wówczas pozostanie w PBG do końca sezonu.

 

W dzisiejszym meczu przez większą jego część przewagę mieli Niemcy, w barwach których gra ostrowianin Tomasz Cielebąk czy znani z polskiej ligi Michael Hicks i Kevin Johnson. Po pierwszej połowie Brunszwik wygrywał 52:45, później poznaniacy odrobili straty (59:57 dla PBG), Niemcy znów odskoczyli (74:66). W czwartej kwarcie PBG przejęło inicjatywę, prowadziło nawet 93:78, ale końcówkę nieznacznie wygrali rywale.

 

W piątek poznaniacy będą mieli przerwę w treningach - ten dzień zaplanowany jest na odnowę biologiczną. - Przez 10 dni ostro trenowaliśmy, zespół ma prawo być zmęczony. Za jakieś półtora tygodnia powinni biegać już znacznie lepiej - mówił Kijewski. Poznańskiej drużynie doszedł w kalendarzu jeszcze jeden sparing - w środę zmierzą się z Polpharmą Starogard Gdański. Później wrócą do Poznania, a w weekend czeka ich mecz w Zielonej Górze z Zastalem.

 

Kijewski zamierza też od poniedziałku nieco inaczej organizować treningi. - Dobrze by było, by zawodnicy też mogli zobaczyć jakieś mecze Eurobasketu. Będziemy więc chyba trenowali o 16 lub 20 - twierdzi. Priorytet mają więc polscy gracze, Serbowie (Andrija Ciric i Uros Duvnjak, w Serbii przez ostatnie lata grał też Czarnogórzec Rajko Kljajević) prawdopodobnie będą musieli obejść się smakiem, bo ich reprezentacja zagra dwukrotnie późnym wieczorem. Jeśli treningi będą o godz. 20, spotkań nie obejrzą.

 

New Yorker Phantoms Brunszwik - PBG Basket Poznań 94:93 (52:45)

PBG: Szawarski 18, Białek 15, Cirić 14, Radke 13, Graves 9, Duvnjak 7, Kljajević 6, Semmler 2, Bartosz 2, Waczyński 2, Kondraciuk 0.

 

Nie grali Mowlik i Skowroński, Smorawiński został w Poznaniu i leczy ścięgno Achillesa. W punktacji sporządzonej przez trenera Tomasza Jankowskiego brakuje 5 pkt dla PBG. 



grand





Czwórka podwójna z poznanianką Natalią Madaj uzyskała przepustkę do startu w igrzyskach w Londynie! W kwalifikacjach olimpijskich w Lucernie Polki w świetnym stylu wygrały... więcej
Lech Poznań ogłosił plan przygotowań do nowego sezonu. Kolejorza czekają dwa zgrupowania (we Wronkach oraz niemieckim Bad Gogging), a to wszystko przeplatane występami w kwalifikacjach Ligi... więcej
Mieszkający w Kanadzie Michał Reid wygrał w poznańskim klubie My Squash Indywidualne Mistrzostwa Polski w squashu. Świetnie w finale wypadł lekarz poznańskiego Lecha dr Andrzej Pyda -... więcej
Już od najbliższego poniedziałku stolica Wielkopolski będzie gościć czołówkę graczy plażowej piłki siatkowej. Tegoroczna edycja Plaży Wolności po raz pierwszy odbędzie się... więcej
Lech chce mieć w składzie drugiego typowego skrzydłowego - ma nim być Węgier z Lombardu Papa Gergö Lovrencsics.   Do tej pory typowym skrzydłowym - szybkim, z niezłym... więcej
Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Zarząd KKS Lech Poznań informuje, iż w związku z niezadowalającymi wynikami zespołu zadecydował, że Jose Mari Bakero zostaje odwołany z funkcji pierwszego trenera drużyny."
Zarząd KKS Lech Poznań
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Project by Arando - Created by MadKittens