<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:taxo="http://purl.org/rss/1.0/modules/taxonomy/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
<description></description>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pl</dc:language>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Copyright WielkopolskiSport.pl All rights reserved</dc:rights>
<image>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<url>http://www.wielkopolskisport.pl/images/logo_top.jpg</url>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
</image>
<item>
    <title>Zmiany w Pleszewie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=6888</link>
    <description>Działacze drugoligowej Open Florentyny Pleszew kompletują kadrę koszykarzy na kolejny sezon. Na razie nie wiadomo, kto będzie nowym trenerem wielkopolskiego zespołu.
 
W sobotę podpisy pod kontraktami złożyli: Jakub Czech (poprzednio Sudety Jelenia Góra), Karol Dębski (SKK Siedlce) i Tomasz Madziar (Pogoń Prudnik). Wspomniana trójka zawodników w nowych rozgrywkach występować będzie w pleszewskiej drużynie. Już wcześniej umową z Open związał się także Rafał Niesobski z Sudetów, który walnie przyczynił się do... wyeliminowania Wielkopolan z gry na zapleczu PLK w ostatnim sezonie. W najbliższych dniach kontrakt powinien podpisać również doświadczony Wojciech Żurawski. Na liście zainteresowań klubu z Pleszewa znajdują się jeszcze  Jarosław Kalinowski, Michał Krajewski, Jakub Kietliński, Marcin Stokłosa, Sławomir Buczyniak, Mateusz Nitsche, a także Łukasz Kwiatkowski. - Z tego licznego grona wybierzemy jeszcze jednego, góra dwóch koszykarzy - mówi prezes klubu Tomasz Nowaczyk.
 
Wiele wskazuje na to, że w Open zabraknie za to miejsca dla pozyskanych w poprzednim sezonie z Poznania Piotra Gacka i Pawła Stankiewicza. Najprawdopodobniej nie zagra także Marcin Ecka i rodowity pleszewianin Sławomir Nowak. Z kolei do Ostrowa Wlkp. przeniósł się Jakub Dryjański. - Niczego jeszcze nie możemy wykluczyć, ale chcemy stworzyć zespół, w którym ośmiu-dziewięciu koszykarzy stanowić będzie o jego sile. Pozostałym przypadnie rola zmienników - wyjaśnia Nowaczyk. - Zamierzamy też wprowadzić nowy system wynagrodzeń, polegający na zagwarantowaniu 80 procent finansowych należności i wypłaceniu reszty transferowej kwoty po zrealizowaniu przez koszykarzy przedsezonowych założeń - dodaje prezes Open.
 
Nadal nie wiadomo, kto będzie szkoleniowcem zespołu. Najwięcej szans daje się dobrze znanemu w Wielkopolsce Andrzejowi Kowalczykowi. - Bierzemy go pod uwagę - nie zaprzecza Nowaczyk.  W gronie kandydatów są też trenerzy z zagranicy, choć na pewno drużyny nie poprowadzi już Serb Dusan Radović.
 
A jaki cel ma przyświecać graczom Open Florentyny w nowym sezonie? - Mamy grać w czołówce i walczyć o jak najwyższe miejsce - deklaruje Tomasz Nowaczyk.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=6888&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-07-04 13:32:57</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Kalisz spada z I ligi!</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=1099</link>
    <description>Koszykarze AZS PWSZ OSRiR Kalisz żegnają się z I ligą. Zespół trenera Marka Białoskórskiego dwukrotnie podczas weekendu uległ w Katowicach ekipie AZS AWF i przegrał całą rywalizację play-out 1:3.
 
Po dwóch pierwszych meczach, które odbyły się w Kaliszu rezultat był remisowy 1:1. Aby myśleć o utrzymaniu, goście musieli więc wygrać przynajmniej jedno spotkanie na Śląsku. Bliżej sukcesu byli w niedzielę, kiedy o wyniku decydowała dogrywka. Zabrakło jednak skuteczności i odrobiny szczęścia.
 
W sobotę o sukcesie gospodarzy zadecydowały dwa elementy - rzuty za trzy punkty oraz Artur Donigiewicz. Zawodnik ten po raz kolejny okazał się &quot;katem&quot; kaliskiej drużyny. Gdy znajdował się na parkiecie, przewaga katowiczan rosła. Z kolei dominację gości pod tablicami AZS AWF niwelował skutecznymi rzutami z dystansu.
 
Nie pomagały trafienia Łukasza Olejnika i Roberta Morkowskiego. Ten ostatni podczas jednej akcji potrafił zdobyć nawet cztery punkty (3+1). Wszystko na nic, bowiem zawodnicy z Kalisza nie mogli znaleźć sposobu na szalejącego Donigiewicza. Jego seria trafień w ostatniej kwarcie rozstrzygnęła losy pierwszego spotkania.
 
Dzień później także nie było na niego silnych. Zdobył 26 punktów i zanotował 16 zbiórek. Tym razem jednak goście również zagrali skutecznie. Dzięki trafieniom Morkowskiego i Olejnika oraz Michała Krajewskiego kaliszanie cały czas mieli szansę na wymarzone zwycięstwo. W niedzielnym spotkaniu &quot;przebudził się&quot; też Przemysław Malona. Regulaminowe 40 minut zakończyło się remisem 59:59.
 
W dramatycznej dogrywce najpierw lepiej radzili sobie zawodnicy z Kalisza. Gospodarze potrafili jednak odrobić straty i w końcówce objąć prowadzenie. Na 10 sekund przed syreną AZS AWF prowadził 70:67. Kolejne próby rzutów &quot;za trzy&quot; Olejnika oraz Morkowskiego były nieskuteczne, ale goście mieli jeszcze szansę, bo faulowany był Bartłomiej Józefowicz. Skrzydłowy kaliskiego zespołu trafił pierwszego wolnego, a drugiego specjalnie spudłował. Piłka spadła w ręce Morkowskiego ale jego ostatni rzut rozpaczy odbił się od obręczy i AZS PWSZ OSRiR Kalisz pożegnał się z I ligą.
 
sobota: AZS AWF Katowice - AZS PWSZ OSRiR Kalisz 66:58 (22:16, 12:14, 15:16, 17:12)
 
AZS PWSZ: Olejnik 18, Morkowski 15, Krajewski 6, Buczyniak 6, Kalinowski 6, Józefowicz 5, Warawko 2, Malona 0, Poźniak 0.
 
niedziela: AZS AWF Katowice - AZS PWSZ OSRiR Kalisz 70:68 (12:18, 21:13, 16:16, 10:12, dogr.11:9)
 
AZS PWSZ: Malona 18 , Krajewski 17, Olejnik 11, Morkowski 11, Buczyniak 3, Kalinowski 4, Józefowicz 4, Późniak, Paszyn 0, Warawko 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=1099&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-03-29 03:06:17</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Raz na wozie, raz pod wozem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=1041</link>
    <description>Porażka i zwycięstwo - to bilans pierwszych meczów barażowych kaliskich koszykarzy o utrzymanie w I lidze. W sobotę po fatalnej czwartej kwarcie AZS PWSZ OSRiR przegrał z AZS AWF Katowice 57:63. Dzień później pokonał rywali 69:62.
 
W obu spotkaniach o losach potyczki decydowały ostatnie kwarty. W sobotę kaliszanie przed czwartą odsłoną prowadzili 49:46, by przez kolejne 10 minut zdobyć zaledwie 8 punktów! Ta fatalna skuteczność zdecydowała, że z wyjazdowego zwycięstwa cieszyli się akademicy z Katowic.
 
W niedzielnym meczu po trzeciej partii także o trzy &quot;oczka&quot; lepsi byli gospodarze (52:49). Tym razem jednak wojnę nerwów wygrali kaliszanie. - Wykonaliśmy połowę planu. Szkoda tego sobotniego spotkania, bo przegraliśmy na własne życzenie. Widać że grają dwa bardzo wyrównane zespoły. Na szczęście w niedzielę wyrwaliśmy rywalom zwycięstwo, dlatego nic jeszcze nie jest stracone. W Katowicach trzeba przynajmniej jeden mecz wygrać - ocenił weekendowe potyczki Robert Morkowski.
 
W barażowej rywalizacji do trzech zwycięstw jest remis 1:1. Kolejne dwa spotkania zaplanowano w Katowicach 28 i 29 marca.
 
sobota: AZS PWSZ OSRiR Kalisz - AZS AWF Katowice 57:63 (15:11, 15:13, 19:22, 8:17)
 
AZS: Olejnik 19, Krajewski 14, Morkowski 8, Malona 7, Poźniak 4, Józefowicz 3, Kalinowski 2, Warawko 0.
 
niedziela: AZS PWSZ OSRiR Kalisz - AZS AWF Katowice 69:62 (26:14, 15:17, 11:18, 17:13)
 
AZS: Krajewski 18, Kalinowski 18, Morkowski 15, Olejnik 9, Józefowicz 7, Malona 2, Poźniak 0, Warawko 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=1041&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-03-22 02:33:49</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Porażka na koniec rundy</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=1002</link>
    <description>Porażką zakończyli koszykarze AZS PWSZ OSRiR Kalisz rundę zasadniczą I ligi. W ostatnim meczu ulegli wysoko w Katowicach miejscowym akademikom 58:82. Przed zespołem Marka Białoskórskiego walka o utrzymanie.
 
O losach spotkania zadecydowała druga kwarta, którą katowiczanie wygrali różnicą aż 21 punktów.  Biorąć pod uwagę, że po pierwszej odsłonie mieli jeszcze pięć dodatkowych &quot;na plusie&quot;, mogli po przerwie spokojnie kontrolować przebieg wydarzeń na parkiecie. Kaliszanie ani na moment nie zagrozili rywalom w odniesieniu zwycięstwa.
 
Po rundzie zasadniczej AZS PWSZ zajął w tabeli 13.lokatę. W rywalizacji o utrzymanie w I lidze spotka się właśnie z... AZS AWF Katowice. Runda playout toczyć się będzie do 3 zwycięstw. Pierwsze dwa mecze już za tydzień w Kaliszu.
 
AZS AWF Katowice - AZS PWSZ OSRiR Kalisz 82:58 (19:14, 33:12, 16:14, 14:18)
 
AZS PWSZ: Krajewski 10, Warawko 10, Olejnik 8, Kalinowski 7, Malona 6, Józefowicz 5, Morkowski 4, Buczyniak 4, Poźniak 2, Paszyn 2.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=1002&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-03-14 00:34:32</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Zawalili pierwszą kwartę</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=940</link>
    <description>Porażką zakończył się ostatni mecz rundy zasadniczej kaliskich koszykarzy przed własną publicznością. W hali przy ul.Łódzkiej AZS PWSZ OSRiR Kalisz przegrał z MKS Dąbrowa Górnicza 69:86.
 
Z pewnością wpływ na przebieg meczu miała pierwsza kwarta. Lepiej rozpoczęli ją gospodarze, którzy jeszcze na trzy minuty przed końcem prowadzili 16:12. Za chwilę goście zdobyli jednak 10 punktów z rzędu i schodzili z parkietu wygrywając 22:16. Kolejna odsłona była znacznie bardziej wyrównana, ale AZS nie zdołał odrobić strat i do przerwy koszykarze MKS mogli cieszyć się z siedmiopunktowej przewagi (40:33).
 
W kolejnej odsłonie doskonale z dystansu rzucał Paweł Bogdanowicz z Dąbrowy. Zawodnik gości w całym meczu zaliczył sześć celnych &quot;trójek&quot;. Gospodarze niestety znów fatalnie pudłowali i nie potrafili wypracować sobie pewnych sytuacji strzeleckich. Trzecią kwartę kaliszanie przegrali 18:29 i przez ostatnie 10 minut goście spokojnie kontrolowali już przebieg meczu. Choć zmarnowali kilka rzutów osobistych, to w całym spotkaniu zwyciężyli różnicą 17 punktów.
 
Jedynym usprawiedliwieniem dla postawy gospodarzy mógł być brak w zespole kontuzjowanego Roberta Morkowskiego i przeziębienie Sławomira Buczyniaka. - Chyba myślami jesteśmy już w meczach playout o utrzymanie się w gronie pierwszoligowców - ocenił krótko spotkanie Michał Krajewski z AZS.

AZS PWSZ OSRiR Kalisz - MKS Dąbrowa Górnicza 69:86 (16:22, 17:18, 18:29, 18:17)
 
AZS PWSZ: Józefowicz 15, Kalinowski 15, Olejnik 13, Malona 10, Krajewski 8, Warawko 4, Nowak 4, Paszyn 0, Buczyniak 0, Kowalski 0.
 
MKS: Bogdanowicz 20, Koziński 13, Basiński 11, Zieliński 10, Weselak 8, Malcherczyk 8, Szczypka 6, Deja 6, Zawierucha 4, Koczwara 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=940&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-03-07 00:47:53</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Przespali pierwszą kwartę</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=881</link>
    <description>Przespana pierwsza kwarta zdecydowała o wyjazdowej porażce koszykarzy AZS PWSZ OSRiR Kalisz w Jeleniej Górze. Zespół Marka Białoskórskiego uległ miejscowym Sudetom 58:73.
 
Inauguracyjną odsłonę zespół gospodarzy zakończył z czternastopunktową przewagą. Kaliszanie nie potrafili sobie poradzić zwłaszcza z Arturem Grygielem. W następnej partii mocno gościom we znaki dał się z kolei Krzysztof Samiec, który między innymi cztery razy pod rząd trafił &quot;za trzy&quot;. Postawa tego duetu sprawiła, że już przed przerwą Sudety &quot;odskoczyły&quot; AZS PWSZ na w miarę bezpieczny dystans (45:30).
 
W kolejnych kwartach gra koszykarzy z Kalisza wyglądała już dużo lepiej, ale przewagę gospodarzy udało się zniwelować jedynie do 9 punktów. W drużynie gości dobrze zagrał tylko Michał Krajewski. Pozostali zawodnicy spisywali się poniżej oczekiwań.
 
Sudety Jelenia Góra - AZS PWSZ OSRiR Kalisz 73:58 (26:12, 19:18, 12:17, 16:11)
 
AZS PWSZ: Krajewski 15, Buczyniak 7, Warawko 7, Morkowski 7, Malona 7, Kalinowski 6, Józefowicz 4, Olejnik 3, Poźniak 2.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=881&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-02-28 02:19:08</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Lider był za silny</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=850</link>
    <description>Nie było niespodzianki w meczu kaliskich koszykarzy z liderem pierwszoligowej tabeli. Drużyna AZS PWSZ OSRiR przegrała w hali Winiary Arena z Polonią 2011 Warszawa 74:95.
 
Początek starcia wcale nie wskazywał, że na parkiecie walczą lider i trzynasta drużyna w tabeli. Gospodarze przystąpili do gry skoncentrowani i podbudowani ostatnim zwycięstwem w Łodzi. W efekcie po pierwszych 10 minutach prowadzili z Polonią 18:17. Rownież kolejną odsłonę lepiej rozpoczął zespół z Kalisza, osiągając czteropunktową przewagę 26:22. Niestety chwilę później w ciągu 90 sekund zawodnicy Marka Białoskórskiego trzy razy zgubili piłkę i rywale doprowadzili do remisu 29:29. Co gorsze, w kolejnych minutach AZS nie potrafił zatrzymać doskonale rzucających w Polonii Dardana Berishy i Leszka Karwowskiego i do przerwy drużyna ze stolicy wygrywała 41:31.
 
W trzeciej kwarcie gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Po celnej &quot;trójce&quot; Bartłomieja Józefowicza i skutecznych rzutach Łukasza Olejnika przewaga gości stopniała do 4 punktów. Jednak lider tabeli znów wykazał się większym opanowaniem i doświadczeniem. Polonia ponownie złapała rytm i &quot;odskoczyła&quot; na 10 punktów (52:42). Tym razem przewagi nie oddała już do końca. W czwartej kwarcie goście kontrolowali już przebieg spotkania, systematycznie zdobywając punkty z rzutów osobistych i wykorzystując coraz częstsze błędy kaliszan. W sumie cały mecz zakończył się wygraną lidera 95:74.
 
 - Myślę, że z gry wcale nie byliśmy dużo gorszym zespołem. Polonia wykończyła nas rzutami osobistymi i trójkami. To drużyna która ma dwunastu równorzędnych graczy z zapasem sił. Dlatego momentalnie wykorzystywała nasze, nawet najdrobniejsze potknięcia - podsumował mecz trener AZS Marek Białoskórski.

AZS PWSZ OSRiR Kalisz - Polonia 2011 Warszawa 74:95 (18:17, 13:24, 25:21, 18:33)
 
AZS PWSZ: Morkowski 19, Józefowicz 13, Poźniak 8, Olejnik 7, Warawko 7, Buczyniak 7, Krajewski 7, Kalinowski 4, Malona 2.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=850&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-02-25 22:11:11</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Sensacyjna wygrana w Łodzi</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=822</link>
    <description>Tego nikt się nie spodziewał. Koszykarze AZS PWSZ OSRiR Kalisz po dramatycznym meczu pokonali na wyjeździe Łódzki Klub Sportowy 72:70. Gospodarze w ostatniej akcji mogli doprowadzić do dogrywki, ale nie potrafili wykorzystać dwóch dobitek.
 
Akademicy przegrali poprzednich sześć spotkań w pierwszej lidze. Trudno było się spodziewać, że przełamanie nastąpi w Łodzi. A jednak! ŁKS jest w czołówce, ale z kaliską ekipą chyba zbytnio nie umie grać. Przegrał bowiem w pierwszej rundzie w Kaliszu 61:68. Uległ także teraz przed własną publicznością. I to nawet mimo niesamowitego dopingu łódzkich kibiców.
 
Spotkanie do samego końca trzymało w niesamowitym napięciu. Do przerwy AZS prowadził 46:40, ale fatalnie zagrał w trzeciej kwarcie. Zawiodła przede wszystkim skuteczność w tej części gry - udało się zdobyć zaledwie 7 punktów. W ostatniej kwarcie udało się odzyskać prowadzenie, a w końcówce faulowani akademicy pewnie wykorzystywali wolne. Za to w decydujących momentach pudłowali w rzutach za jeden punkt gospodarze. I tak jednak mieli szansę doprowadzić do dogrywki. W ostatniej akcji udowodnili swoją przewagę w zbiórkach (w całym meczu wygrali walkę na tablicach 34:23). Dwa razy przechwytywali piłkę po swoich niecelnych rzutach, ale dobitki były nieskuteczne. A zatem - 72:70 dla Kalisza!
 
ŁKS Łódź - AZS PWSZ OSRiR Kalisz 70:72 (20:23, 20:23, 15:7, 15:19)
 
AZS: Olejnik 19 (2x3), Morkowski 18 (3x3), Buczyniak 14 (2x3), Kalinowski 7, Krajewski 6, Malona 4, Józefowicz 2, Zwolak 2, Paszyn 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=822&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-02-21 22:46:39</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Szósta porażka z rzędu!</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=764</link>
    <description>Szóstej z rzędu porażki doznali koszykarze AZS PWSZ OSRiR Kalisz. Tym razem w hali Winiary Arena przegrali z Sokołem Łańcut 52:55. Uniknięcie walki o utrzymanie w I lidze jest coraz mniej realne.
 
Początek spotkania był bardzo wyrównany, a po pierwszej kwarcie na tablicy widniał remis 16:16. W kolejnej odsłonie gospodarze dobrze radzili sobie ze zbiórkami, ale zaczęli mieć kłopoty ze skutecznością. W efekcie na przerwę goście schodzili z czteropunktowym prowadzeniem 32:28.
 
W trzeciej kwarcie obie drużyny zdobyły zaledwie po 10 punktów. Z gry pełnej błędów pierwsi otrząsnęli się koszykarze Sokoła. Na początku czwartej odsłony &quot;odskoczyli&quot; kaliszanom na dystans 10 punktów (50:40). Gospodarze poderwali się do walki w ostatnich trzech minutach. Niestety zabrakło już czasu i zimnej krwi. Choć straty udało się zmniejszyć, to z wygranej w całym meczu cieszyli się zawodnicy z Łańcuta.
 
 - W drugiej połowie zabrakło organizacji gry - oceniał trener AZS Marek Białoskórski. - Nie rozumiem też, dlaczego zupełnie w moim zespole spadło tempo. Akcje rozgrywane były za długo. Nie było pomysłu przy wyprowadzaniu piłki, a z nieprzygotowanych akcji nie zdobywa się punktów. Widmo gry w play-offach o utrzymanie zbliża się wielkimi krokami - podsumował szkoleniowiec kaliskiej drużyny.
 
AZS PWSZ OSRiR Kalisz - Sokół Łańcut 52:55 (16:16, 12:16, 10:10, 14:13)
 
AZS Kalisz: Morkowski 14, Olejnik 9, Malona 9, Warawko 6, Buczyniak 5, Kalinowski 5, Krajewski 2, Józefowicz 2, Paszyn 0.
 
Sokół: Pisarczyk 16, Dubiel 13, Pisarczyk 9, Mroczek-Truskowski 6, Chromicz 5, Kułyk 3, Grzesiński 3, Kwiatkowski 0, Szurlej 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=764&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-02-14 03:34:47</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Lanie od Siarki</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=719</link>
    <description>Piątą porażkę z rzędu zanotowali na koncie koszykarze AZS PWSZ OSRiR Kalisz. Tym razem wyraźnie przegrali w Tarnobrzegu z Siarką 62:90.
 
Kaliszanie osłabieni brakiem kontuzjowanego Roberta Morkowskiego oraz z wracającym dopiero do pełnej dyspozycji Przemysławem Późniakiem, nie mieli szans na nawiązanie walki z czwartym zespołem pierwszoligowej tabeli. Na dodatek skutki przeziębienia wciąż jeszcze odczuwał Sławomir Buczyniak. Nic dziwnego, że już do przerwy gospodarze prowadzili różnicą 17 punktów (49:32). Goście najwięcej problemów mieli z Michałem Rabką, który w tej cześci zdobył  17 &quot;oczek&quot;, w tym aż 15 po rzutach &quot;za trzy&quot;!
 
Po przerwie zawodnicy Siarki kontrolowali już wydarzenia na parkiecie, a AZS nie miał atutów, aby zniwelować przewagę rywala. W ostatniej kwarcie kaliszanie już zupełnie &quot;odpuścili&quot; i po raz trzeci w tym roku schodzili z boiska pokonani rożnicą ponad 25 punktów.
 
Mimo fatalnej passy zespół Marka Białoskórskiego wciąż ma szanse na zajęcię 10 lokaty w tabeli, która daje bezpieczne utrzymanie w I lidze. Musi jednak zacząć w końcu wygrywać. Szansa na przełamanie już za tydzień, gdy w bardzo ważnym meczu AZS podejmować będzie ekipę Sokoła Łańcut.
 
Siarka Tarnobrzeg - AZS PWSZ OSRiR Kalisz 90:62 (26:17, 23:15, 15:17, 26:13)
 
AZS PWSZ OSRiR: Olejnik 13, Kalinowski 12, Józefowicz 8, Buczyniak 8, Krajewski 7, Warawko 6, Późniak 4, Malona 4, Paszyn 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=719&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-02-08 18:30:32</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Krótka ławka w Kaliszu</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=699</link>
    <description>Nie do pozazdroszczenia jest sytuacja kaliskich koszykarzy przed kolejnym meczem w I lidze. Kontuzje Roberta Morkowskiego i Przemysława Poźniaka, mocne przeziębienie Sławomira Buczyniaka i grypa Patryka Kowalskiego spędzają sen z powiek trenerowi AZS PWSZ OSRiR - Markowi Białoskórskiemu.
 
Z tą wyjątkowo &quot;krótką ławką&quot; zespół z Kalisza przystąpi do wyjazdowej potyczki z czwartą drużyną tabeli Siarką Tarnobrzeg. - Cóż, kontuzje się zdarzają. Mamy okrojony skład i w takim zestawieniu przyjdzie nam grać mecze w lutym. A podobnie jak w styczniu czeka nas dużo, bo aż sześć spotkań - mówi Białoskórski. - Wśród młodzieżowców w pełnej dyspozycji jest tylko Dariusz Kalinowski, ale nie jest on w stanie grać na najwyższej skuteczności przez 40 minut. Musimy sobie z tymi problemami poradzić i walczyć o 9-10 miejsce, które gwarantuje pewne utrzymanie w lidze - ocenia trener AZS.
 
Przypomnijmy, że kaliscy koszykarze w nowym roku zanotowali już cztery porażki z rzędu. Złą passę będą próbowali przełamać we wspomnianym wyjazdowym meczu z Siarką, który odbędzie się już w sobotę.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=699&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-02-06 12:13:55</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Przegrali po walce</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=685</link>
    <description>Trwa seria porażek kaliskich koszykarzy. W środowy wieczór pierwszoligowy AZS PWSZ OSRiR Kalisz uległ na własnym parkiecie zespołowi Big Stara Tychy 70:81. Tym razem jednak kaliszanie długo prowadzili wyrównaną walkę z wiceliderem tabeli. 
 
Już pierwsza kwarta pokazała, że chociaż zdecydowanym faworytem meczu w hali Winiary Arena byli goście, to gospodarze tanio skóry nie sprzedadzą. Po 10 minutach był remis 18:18, mimo iż rywale prowadzili już 18:9. Druga kwarta była także wyrównana i zacięta. Big Star równo z syreną zdobył kosza dającego mu do przerwy dwupunktowe prowadzenie 38:36.
 
Niestety początek trzeciej kwarty to przestój kaliszan, który skrzętnie wykorzystali rywale, zwiększając swoją przewagę do 10 &quot;oczek&quot;. O ile gracze AZS nadal dość nieźle radzili sobie ze zbiórkami, to nieskutecznie wykonywali rzuty, zwłaszcza za trzy punkty. Po trzeciej kwarcie goście prowadzili 61:53.
 
W ostatniej części spotkania kaliscy koszykarze rzucili się do odrabiania strat. Udało im się zmniejszyć dystans do zaledwie jednego punktu (64:65). Niestety w ostatnich 5 minutach większość akcji gości kończyła się kolejnymi trafieniami, a gospodarze psuli nawet rzuty osobiste. Ostatecznie tyski zespół po zaciętym meczu pokonał AZS 81:70.
 
- Przegraliśmy, ale dzisiaj widziałem prawdziwy zespół i wolę walki - oceniał trener gospodarzy Marek Białoskórski. - Zabrakło trochę szczęścia, sił i takiego pierwszoligowego ogrania. Poza tym po styczniowym maratonie mam niewielu graczy którzy są w pełni zdrowi. Przy meczu na pełnych obrotach te drobne kontuzje dawały o sobie znać - komentował szkoleniowiec kaliskiej drużyny.
 
AZS PWSZ OSRiR Kalisz - Big Star Tychy 70:81 (18:18, 18:20, 17:23,17:20) 
 
AZS PWSZ: Olejnik 18, Krajewski 15, Warawko 12, Kalinowski 10, Józefowicz 9, Malona 6, Buczyniak 0, Nowak 0
 
Big Star: Kulig 25, Pacocha 14, Mielczarek 13, Frankowski 11, Pustelnik 6, Bzdyra 5, Zmarlak 4, Radwan 3, Markowicz 0</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=685&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-02-04 20:59:59</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Kolejny pogrom kaliszan</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=660</link>
    <description>Trwa czarna seria pierwszoligowych koszykarzy AZS PWSZ OSRiR Kalisz. Po pogromie, jaki kaliszanom sprawił Zastal Zielona Góra, tym razem ekipa Marka Białoskórskiego zdecydowanie przegrała wyjazdowe spotkanie z sąsiadującą w tabeli drużyną Żubrów Białystok 75:102. 
 
Zespół z Kalisza wciąż gra bez leczącego kontuzję Roberta Morkowskiego. Być może obecność doświadczonego skrzydłowego pozwoliłaby drużynie uniknąc kolejnego lania, jakie tym razem sprawili jej koszykarze spod znaku Żubra. A na pogrom zanosiło się od samego początku. Już pierwsza kwarta przyniosła prowadzenie gospodarzy 22:14. Na przerwę koszykarze z Białegostoku schodzili z przewagą 27 punktów (55:28).
 
Dopiero w trzeciej partii AZS jakby się przebudził i odrobił trochę strat. Różnica była jednak zbyt duża, aby myśleć o nawiązaniu walki o końcowe zwycięstwo. W ostatniej kwarcie gospodarze walczyli już tylko o przekroczenie 100 punktów, co udało im się na minutę przed końcową syreną.
 
W najbliższą środę podopiecznych Marka Białoskórskiego czeka kolejna trudna przeprawa. W hali Winiary Arena zmierzą się z trzecim zespołem w pierwszoligowej tabeli - Big Starem Tychy.
 
Żubry Białystok - AZS PWSZ OSRiR Kalisz 102:75 (22:14, 33:14, 20:26, 27:21)
 
Żubry: Misiewicz 20, Brzozowski 20, Kulikowski 16, Zabielski, 12 Rapucha 11, Busz 9, Konare 7, Kujawa 3, Jagoda 2, Bet 2.
 
AZS PWSZ: Malona 19, Warawko 15, Józefowicz 14, Krajewski 12, Kalinowski 7, Buczyniak 6, Paszyn 2, Olejnik 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=660&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-02-01 23:23:18</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Sześć punktów w dwie kwarty! </title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=593</link>
    <description>Tak nierównego meczu w wykonaniu kaliskich koszykarzy jeszcze nie było. Po dobrej grze do przerwy, w drugiej odsłonie nastąpiła prawdziwa katastrofa i pierwszoligowy AZS PWSZ OSRiR przegrał na własnym parkiecie z Zastalem Zielona Góra 35:70. Przez dwie ostatnie kwarty gospodarze zdobyli zaledwie sześć punktów!
 
Pierwsze minuty spotkania w hali Winiary Arena należały do gości, którzy szybko objęli prowadzenie 7:2, a po pierwszej kwarcie prowadzili 18:10. W kolejnej odsłonie koszykarze AZS-u zaczęli grać znacznie agresywniej, dobrze zbierali piłki pod własnym koszem i szybko doprowadzili do remisu 23:23. Potem trzy kolejne akcje gospodarzy zakończyły się zdobyciem 6 punktów i na przerwę kaliszanie schodzili prowadząc 29:23.
 
Jak się okazało były to miłe złego początki, bo w kolejnych dwóch kwartach kaliski zespół najzwyczajniej nie istniał. Jeszcze na początku trzeciej partii Łukasz Olejnik celnie rzucił &quot;za trzy&quot;, a potem na parkiecie grali już tylko zawodnicy Zastalu.
 
Rywale szybko wyrównali (32:32), a kaliszanie dosłownie stanęli w miejscu. Gospodarze nie tylko, nie trafiali z żadnych pozycji, ale nie mieli nawet siły wracać pod swój kosz. Na nic zdały się zmiany w zespole. Trzecią kwartę Zastal wygrał 20:4! Okazało się jednak, że można jeszcze gorzej!
 
W ostatnich 10 minutach gra gospodarzy zupełnie się rozsypała. Jedyny celny rzut oddał rezerwowy Tomasz Nowak. Były to jedyne punkty zdobyte przez ekipę z Kalisza w tej odsłonie! Ostatecznie zespół z Zielonej Góry wygrał całe spotkanie 70:35.
 
Warto dodać, że po przerwie doskonałe zawody rozgrywał w ekipie gości Jarosław Kalinowski, dla którego był to wyjątkowo ważny mecz. Jeszcze kilka tygodni temu był on zawodnikiem kaliskiego AZS, a teraz po powrocie do Zielonej Góry zagrał przeciwko swoim niedawnym kolegom i bratu, ponieważ Dariusz Kalinowski nadal reprezentuje barwy AZS. - Bardzo chciałem dobrze zaprezentować się w tym meczu. Po przerwie praktycznie wszystko mi wchodziło, zarówno z rzutów osobistych, jak i wypracowanych akcji. Przyznam szczerze, że nie wiem co stało się z kaliską drużyną w trzeciej i czwartej kwarcie, bo w tych odsłonach czuliśmy się jakbyśmy grali sami ze sobą.
 
- W styczniu rozegraliśmy już pięć meczów, a dokładnie cztery i pół, bo dziś każdy widział, że sił wystarczyło tylko na dwie kwarty. Potem moi gracze nie wygrali żadnego pojedynku jeden na 
jeden. Za zmęczeniem poszła utrata wiary w zwycięstwo. Zespół się kompletnie rozsypał - komentował zdruzgotany trener AZS Marek Białoskórski. - Mogę tylko kibiców przeprosić za tak kompromitującą porażkę - dodał szkoleniowiec kaliskiej drużyny.
 
AZS PWSZ OSRiR Kalisz - Zastal Zielona Góra 35:70 (10:18, 19:5, 4:20, 2:27)
 
AZS PWSZ: Malona 10, Warawko 7, Krajewski 4, Buczyniak 3, Kalinowski 3, Poźniak 3, Nowak 2.
 
Najwięcej punktów dla Zastalu: Kalinowski 21, Wiśniewski 14, Wiekiera 12.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=593&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-01-25 16:27:54</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Zawiodła skuteczność</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=577</link>
    <description>W zaległym spotkaniu 16.kolejki I ligi, koszykarze AZS PWSZ OSRiR Kalisz przegrali na własnym parkiecie ze Stalą Stalowa Wola 65:82. Główną przyczyną tak dotkliwej porażki była bardzo słaba skuteczność gospodarzy.
 
- Nieskuteczność to nie był przypadek. Nie potrafiliśmy wypracować sobie dobrych pozycji do oddania rzutu - martwił się szkoleniowiec gospodarzy Marek Białoskórski.
 
Stal od początku meczu dyktowała warunki gry. Po pierwszych minutach goście prowadzili 7:0. - Te pierwsze akcje i punkty ustawiły nas na tyle, że zaczęliśmy grać swoją koszykówkę i spokojnie kontrolować to, co się działo na parkiecie - komentował trener Stali Bogdan Pamuła. Na przerwę jego podopieczni schodzili z przewagą 10 punktów.
 
W kolejnych dwóch odsłonach obraz gry nie uległ zmianie i ostatecznie ekipa ze Stalowej Woli odniosła pewne i zasłużone zwycięstwo. - Po zawodnikach widziałem jakieś niezrozumiałe zmęczenie. Mój zespół był trzy razy wolniejszy od przeciwników, a przecież nie jesteśmy jedyni, którzy rozgrywają po dwa mecze w tygodniu. Goście we wszystkich elementach szybkościowych mieli przewagę, stąd wygrali zasłużenie - oceniał zmartwiony Białoskórski.
 
Kolejne ligowe spotkanie - również przed własną publicznością, kaliszanie rozegrają w najbliższą sobotę. O 17.30 w hali Winiary Arena AZS zmierzą się z Zastalem Zielona Góra.
 
AZS PWSZ OSRiR Kalisz - Stal Stalowa Wola 65:82 (16:20, 11:17, 11:17, 28:27)
 
AZS PWSZ: Krajewski 20, Buczyniak 9, Olejnik 9, Józefowicz 9, Morkowski 6, Warawko 3, Poźniak 2, Malona 1. 

Najwięcej dla Stali: Partyka 25, Piechowicz 14, Wołoszyn 12.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=24&amp;idn=577&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-01-21 00:53:32</dc:date>
</item>
<atom:link href="http://www.wielkopolskisport.pl/koszykowka,24,I-liga-mezczyzn,rss.html" rel="self" type="application/rss+xml" />
</channel>
</rss>
