|
|
Bardzo dobra obrona koszykarek MUKS sprawiła, że łodzianki znów nie wygrały z tą drużyną w Poznaniu (fot. Andrzej Grupa)
|
Tęcza Leszno doznała w weekend najwyższe porażki w historii swoich gier w ekstraklasie, po raz pierwszy jako gospodarz straciła też sto punktów. Inea-AZS Poznań przerwała serię 19 kolejnych porażek, a MUKS podtrzymał serię zwycięskich spotkań z ŁKS Łódź w Poznaniu, na dodatek 42 stracone punkty to drugi najlepszy wynik w historii klubu.
Wielkopolskie zespoły spisują się w tym sezonie fatalnie - wszystkie trzy można znaleźć na czterech ostatnich miejscach w tabeli. Jest jednak szansa, że przynajmniej dwie z nich uratują się przed degradacją, a mający na koncie tylko jedno zwycięstwo poznański AZS niekoniecznie będzie ostatni. Akademiczki w sobotę w Bydgoszczy wygrały pierwsze spotkanie w tym sezonie - po 18 wcześniejszych porażkach. Doliczając jeden mecz z końca poprzedniego sezonu, mamy serię 19 porażek z rzędu, najdłuższą w historii akademiczek w elicie. Teraz czas na pierwsze zwycięstwo w swojej hali, po dziesięciu kolejnych porażkach. Lepszej okazji drużyna trenera Ryszarda Barańskiego może nie mieć - w środę o godz. 17 podejmie w hali na Morasku Odrę Brzeg, która ma tylko o trzy wygrane więcej. Odra ma spore problemy finansowe - koszykarki nie dostają pensji, w ostatnim meczu z Lotosem Gdynia dwie Amerykanki z tego powodu zastrajkowały i nie zagrały. Jeśli Jessica Starling i Ebony Ellis nie przyjadą do Poznania, AZS będzie faworytem.
Źle gra za to w tym roku Tęcza Leszno. Kilka spotkań przegrała pechowo w ostatnich minutach, planowo pokonała tylko Odrę Brzeg. W sobotę Tęcza po raz pierwszy w historii straciła w swojej hali sto punktów. Może nie tyle w swojej, bo akurat nie grała w Trapezie, ale w Sierakowie koło Rawicza. We wcześniejszych 168 spotkaniach w PLKK Tęcza tylko raz straciła sto punktów - stało się to w styczniu 2011 roku w Toruniu (76:102). Nigdy też Tęcza nie przegrała różnicą aż 47 punktów - poprzedni rekord to porażka 48:94 w Lesznie z Energą Toruń (w lutym 2010 roku). Oby rekord ten nie został poprawiony w czwartek w Gdyni...
Dwa mecze wygrane w tym roku mają koszykarki MUKS Poznań, które w niedzielę ograły 64:42 ŁKS Łódź. Lepszy wynik w grze obronnej poznanianki zanotowały tylko w swoim pierwszym sezonie, gdy w styczniu 2008 roku pokonały SMS Łomianki 60:37. Druga sprawa - ŁKS przez 15 lat nie mógł wygrać meczu ligowego w Poznaniu, udało mu się to dopiero miesiąc temu na Morasku w starciu z Ineą-AZS. MUKS jednak jeszcze z tą drużyną nie przegrał w stolicy Wielkopolski, pokonał ją już po raz piąty. Jest bardzo prawdopodobne, że dojdzie do jeszcze jednego starcia tych drużyn w stolicy Wielkopolski. Tak słabo grający ŁKS raczej nie awansuje do fazy play-off.
I wreszcie trzecia rzecz - po raz pierwszy w ekstraklasie dwie Polki w MUKS zdobyły jednocześnie co najmniej 20 punktów w meczu. W niedzielę tej sztuki dokonały Natalia Mrozińska (24 punkty) i Agnieszka Makowska (20).
Wielkopolskie mecze PLKK:
środa:
* Inea-AZS Poznań - Odra Brzeg (godz. 17) - w pierwszym spotkaniu 68:50 dla Odry
* Energa Toruń - MUKS Poznań (godz. 18.30) - w pierwszym spotkaniu 114:69 dla Energi
czwartek:
* Lotos Gdynia - Tęcza Leszno (godz. 17.30) - w pierwszym spotkaniu 73:51 dla Lotosu
|