|
|
Dominika Owczarzak (z lewej) i jej koleżanki nie dały rady faworyzowanej Wiśle (fot. Andrzej Grupa)
|
Tylko przez pierwszą kwartę koszykarki MUKS Poznań toczyły wyrównaną walkę w wyjazdowym meczu z Wisłą Can-Pack Kraków. Później zdecydowanie lepsze były mistrzynie kraju i zespoł Iwony Jabłońskiej przegrał ostatecznie 60:95.
Zresztą nawet ta inauguracyjna odsłona, po której poznanianki traciły do rywalek zaledwie dwa punkty (21:23), toczyła się przez jakiś czas pod dyktando faworyzowanej ekipy gospodarzy. Krakowianki po paru minutach wygrywały 13:2 i nic nie wskazywało, że jednostronny obraz wydarzeń na parkiecie ulegnie zmianie. Wtedy jednak wiślaczki zaczęły grać zbyt nonszalancko i popełniały kolejne błędy. MUKS wykorzystał dłuższą chwilę słabości przeciwniczek i zdecydowanie zmniejszył straty.
Ale od następnej kwarty przewaga mistrzyń kraju nie podlegała już dyskusji. Wisła wygrała ją 25:8 i losy rywalizacji były rozstrzygnięte, a kolejne odsłony były już raczej szansą dla zmienniczek i młodszych zawodniczek. Z biegiem czasu w obu zespołach na boisku pojawiły się wszystkie koszykarki wpisane do protokołu. Drużyna gospodarzy górowała pod tablicami (bilans zbiórek 39:24) i miała zdecydowanie lepszą skuteczność. Tylko w rzutach z dystansu poznanianki spisywały się lepiej od rywalek, w czym spora zasługa Agnieszki Makowskiej i Żanety Durak. Ta ostatnia rozgrywała zresztą już swój... drugi mecz podczas tego weekendu. W piątek poprowadziła bowiem kórnickie rezerwy MUKS do wyjazdowego zwycięstwa nad MKK Siedlce.
Wisła Can Pack Kraków - MUKS Poznań 95:60 (23:21, 25:8, 22:12, 25:19)
Wisła: Dabovic 16, Kobryn 16, Leciejewska 16, Bjelica 10, Śnieżek 10, DeMondt 9, Powell 8, Pawlak 5, Ujhelyi 5, Czarnecka 0, Ćwięk 0.
MUKS: Durak 14, Majewska 13, Szarzyńska 8, Mrozińska 6, Najtkowska 5, Idziorek 5, Owczarzak 4, Tanasejczuk 3, Koperwas 2, Burandt 0.
|