<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:taxo="http://purl.org/rss/1.0/modules/taxonomy/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
<description></description>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pl</dc:language>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Copyright WielkopolskiSport.pl All rights reserved</dc:rights>
<image>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<url>http://www.wielkopolskisport.pl/images/logo_top.jpg</url>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
</image>
<item>
    <title>Powrót Ramony</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8241</link>
    <description>Żaneta Durak i Ramona Casimiro nie pomogły drużynie MUKS Kórnik w odniesieniu zwycięstwa nad AZS UG Gdańsk. W zaległym, ostatnim meczu pierwszej części sezonu wielkopolska drużyna uległa rywalkom 64:70.
 
Na finiszu rundy zasadniczej zespół z Kórnika spotyka się z ekipami, które w następnym etapie rozgrywek razem z nim walczyć będą o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy. Wyniki tych potyczek będą więc zaliczone do dorobku punktowego. Nic dziwnego, że w tych ważnych meczach MUKS chętnie wzmacnia się zawodniczkami pierwszego zespołu. W miniony piątek, do wyjazdowego zwycięstwa nad MKK Siedlce wielkopolską drużynę poprowadziła Żaneta Durak, dla której był to pierwszy występ w rezerwach w sezonie. W środowym starciu z akademiczkami znów pojawiła się na parkiecie, a tym razem wspierała ją także powracająca na boisko po kontuzji Ramona Casimiro. Dla tej drugiej był to zresztą pierwszy występ po długiej rehabilitacji, spowodowanej urazem kolana. Niestety, nie wystarczyło to do pokonania akademiczek z Wybrzeża.
 
Olbrzymia w tym zasługa Martyny Myśków. Skrzydłowa AZS zdobyła aż 29 punktów i zanotowała 9 zbiórek. To między innymi jej celne rzuty pomogły ekipie gości dogonić MUKS w drugiej kwarcie. Koszykarki z Kórnika prowadziły w niej 31:23, ale dzieki serii trafień liderki zespołu rywalek, gdańszczanki na przerwę schodziły tylko z jednym punktem straty (40:41). A od trzeciej partii AZS przejął już inicjatywę, objął prowadzenie i nie oddał go do samego końca. W końcówce spotkania MUKS miał jeszcze szansę na odwrócenie losów meczu, bowiem tracił do akademiczek tylko cztery &quot;oczka&quot; (62:66), ale na więcej już zawodniczki gości nie pozwoliły.
 
MUKS Kórnik - AZS UG Gdańsk 64:70 (21:19, 20:21, 12:22, 11:8)
 
MUKS: Durak 17, Kacperska 14, Idziorek 13, Szarzyńska 9, Casimiro 5, Babij 4, Szarzyńska 2, Najtkowska 0, Łuczak 0, Tanasiejczuk 0.
 
AZS UG: Myśków 29, Golemska 15, Bogucka 10, Hołownia 10, Cieślicka 4, Jastrzębska 2, Wróbel 0, Formella 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8241&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-02-02 15:49:09</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Zawaliły trzecią kwartę</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8268</link>
    <description>Przegrana 12 punktami trzecia kwarta zadecydowała o porażce koszykarek MKS PWSZ Kon-Bet Konin w ostatnim meczu pierwszej części sezonu. Zespół Tomasza Grabianowskiego uległ na wyjeździe Language School Pabianice 49:55. 
 
Oba zespoły już wcześniej zapewniły sobie miejsce w czołowej czwórce i w drugim etapie rozgrywek występować będą w grupie C, walczącej o awans do ekstraklasy. Wynik ich sobotniej konfrontacji liczył się więc do dorobku punktowego, z jakim przystąpią do następnej części pierwszoligowych zmagań. Niestety, koninianki nie zdołały go w Pabianicach poprawić.
 
O ich porażce zadecydowała trzecia kwarta. Wcześniej na parkiecie trwał bowiem wyrównany bój i obie drużyny do szatni schodziły przy remisie 22:22. Jeszcze przez cztery pierwsze minuty po przerwie sytuacja na boisku wyglądała podobnie. Ale później koszykarki z Pabianic wyraźnie przejęły inicjatywę i ich przewaga coraz bardziej rosła. Drużyna z Konina przegrała tę odsłonę dwunastoma punktami (14:26) i w ostatniej partii już nie potrafiła odrobić wszystkich strat.
 
Teraz MKS czekają występy w gronie drużyn walczących o awans do ekstraklasy. Do drugiego etapu sezonu koninianki przystąpią wprawdzie z najgorszym bilansem punktowym, ale różnice między poszczególnymi zespołami są minimalne. Pierwszą i ostatnią ekipę dzielą zaledwie trzy &quot;oczka&quot;. MKS zainauguruje tę część sezonu 11 lutego, wyjazdowym spotkaniem z MKK Sokołów Podlaski.
 
Language School Pabianice - MKS PWSZ Kon-Bet Konin 55:49 (12:10, 10:12, 26:14, 7:13)
 
Language School: Parus 14, Sobczyk 12, Salska 10, Bogacka 7, Krajewska 5, Rozwandowicz 3, 
Piestrzyńska 2, Błaszczyk 2, Szulc 0.
 
MKS PWSZ: Motyl 18, Płóciennik 11, Kaja 10, Kuras 4, Szemraj 4, Krzyżaniak 2, Lewandowska 0,
Gurzęda 0, Libertowska 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8268&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-02-01 00:49:44</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Najlepsze ze słabszych</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8232</link>
    <description>W ostatnim meczu rundy zasadniczej koszykarki Lidera AZS II Swarzędz przegrały na wyjeździe z GTK Wejherowo 58:63. Na pocieszenie został im lepszy bilans dwumeczu, który może mieć znaczenie w dalszej walce o utrzymanie. Zdecydował o nim jednak dopiero stosunek punktów zdobytych i straconych.
 
Stawką sobotniego meczu była piąta lokata w pierwszoligowej tabeli - najwyższa z grona drużyn, które w następnym etapie rywalizować będą o pozostanie na zapleczu ekstraklasy. Zespół GTK, by wyprzedzić podopieczne Anny Talarczyk musiał wygrać co najmniej sześcioma punktami. Listopadowe spotkanie w Swarzędzu zakończyło się bowiem zwycięstwem Lidera 73:68. Ale ekipa gości miała ochotę pokusić się o zdobycie pełnej puli. I to mimo braku chorej Olgi Pacyńskiej oraz tradycyjnej wyjazdowej absencji Moniki Siwczak.
 
Nie da się jednak ukryć, że przez większość meczu przewagę miała drużyna gospodarzy. Zawodniczki ze Swarzędza na moment inicjatywę przejęły tylko w drugiej kwarcie, kiedy najpierw po celnych rzutach najlepszej na boisku Weroniki Telengi, a następnie po trafieniach Pauliny Lewińskiej obejmowały nikłe prowadzenie. Później znów musiały &quot;gonić wynik&quot;, ale ich minimalna strata przed ostatnią kwartą (49:50) wciąż dawała nadzieję na końcowy sukces. Niestety, w czwartej odsłonie rywalki już na więcej nie pozwoliły. Na niespełna trzy i pół minuty przed końcem spotkania wygrywały dziesięcioma punktami (63:53) i choć później do kosza trafiały już tylko zawodniczki ze Swarzędza, to wszystkich strat nie udało się im odrobić.
 
Ze względu na wspomniany wcześniej bilans bezpośrednich spotkań, ważny był jednak każdy punkt. Na finiszu z rzutów wolnych zdobywała je Lewińska. I choć trafiła tylko dwa z czterech, pozwoliło to zachować identyczną różnicę, jak w pierwszym meczu obu ekip. W takim przypadku o wyższej pozycji w tabeli decyduje stosunek punktów zdobytych do straconych, a ten odrobinę lepszy miał zespół ze Swarzędza. Przed Liderem teraz walka o utrzymanie w gronie drużyn, które w obu grupach I ligi zajęły pozycje od piątej w dół. Zaliczone do niej zostaną jednak rezultaty uzyskane w bezpośrednich meczach ekip z tej samej grupy. Podopieczne Anny Talarczyk mają pod tym względem największy dorobek ze wszystkich zespołów.
 
GTK Wejherowo - Lider AZS II Swarzędz 63:58 (18:14, 14:12, 18:23, 13:9)
 
GTK: Sendlewska 14, Pabisiak 12, Krzysztofik 10, Jakubiuk 8, Witkowska 5, Szlachta 4, Grelewicz 4, Marciniak 4, Duraj 2, Jachowska 0, Stępień 0.
 
Lider AZS: Telenga 18, Pietraszek 10, Dedio 9, Lewińska 9, Wiśniewska 8, Grześczyk 4, Olejnik 0, Tudryn 0, Adamowicz 0, Czuk 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8232&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-31 15:48:42</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Z Durak łatwiej</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8227</link>
    <description>Wzmocniona Żanetą Durak drużyna koszykarek MUKS Kórnik pewnie pokonała na wyjeździe MKK Siedlce 84:74. To ważne zwycięstwo w kontekście dalszej walki o utrzymanie w I lidze. 
 
23-letnia zawodniczka po raz pierwszy w sezonie zagrała w rezerwach. W zaległym meczu w Siedlcach wystąpiła przede wszystkim dlatego, że wynik spotkania miał spore znaczenie dla losów rywalizacji o pozostanie na zapleczu ekstraklasy. Oba zespoły znajdą się bowiem w dolnej grupie i rezultat piątkowego meczu zostanie zaliczony do drugiego etapu zmagań. Durak nie zawiodła - była najskuteczniejszą koszykarką MUKS (16 punktów), zanotowała też 2 zbiórki, 2 asysty oraz 5 przechwytów. Zresztą wspierały ją także Magdalena Idziorek i Dominika Owczarzak, choć ta dwojka już wcześniej występowała w zespole rezerw.
 
Nic dziwnego, że drużyna gości już pierwszej kwarcie wypracowała sobie przewagę punktową i do przerwy nie pozwoliła rywalkom zbliżyć się na dystans mniejszy, niż osiem &quot;oczek&quot;. Troche gorzej MUKS spisywał się w trzeciej odsłonie. W końcówce tej partii koszykarki MKK przegrywały już tylko jednym punktem (56:57). Zapędy przeciwniczek ostudziła na szczęście Idziorek, zamykając tę odsłonę celnym rzutem z dystansu. A w ostatniej kwarcie jej zespół już kontrolował wydarzenia na boisku.
 
Po zaległym spotkaniu w Siedlcach, także ostatni mecz rundy zasadniczej MUKS rozegra z opóźnieniem. Starcie z AZS UG Gdańsk zaplanowano na środę. A ponieważ rywal w dalszej części sezonu również walczyć będzie o utrzymanie, zespół z Kórnika zapewnie znów skorzysta ze wzmocnień.
 
MKK Siedlce - MUKS Kórnik 74:84 (15:23, 21:22, 20:15, 18:24)
 
MKK: Kowalska 20, Gajdosz 19, Myćka 13, Jurkowska 8, Agnieszczak 6, Pacuszka 5, Nowocin 3, Janas 0, Dąbrowska 0, Petryka 0.
 
MUKS: Durak 16, Idziorek 15, Koperwas 12, Burandt 9, Tanasiejczuk 8, Owczarzak 7, Najtkowska 6, Szarzyńska 6, Kacperska 4, Babij 1.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8227&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-30 16:37:49</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Zdeterminowane Domeny </title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8196</link>
    <description>W swoim ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej koszykarki Ostrovii przegrały z Domenami.pl Siemaszka 56:68. Zespół gości zapewnił sobie tym samym miejsce w czołowej czwórce tabeli. 
 
Ostrowianki szansę znalezienia się w gronie drużyn walczących o awans do ekstraklasy straciły już przed tygodniem, gdy zostały rozbite przez akademiczki z Rzeszowa. Ich piątkowe rywalki motywacji miały zdecydowanie więcej, bowiem zwycięstwo dawało im pozycję w górnej połowie pierwszoligowego zestawu. I ta determinacja ekipy gości była widoczna od początku meczu.
 
Po nerwowych pierwszych minutach to właśnie zawodniczki Domen szybciej opanowały emocje. W 5. minucie objeły prowadzenie i nie oddały go już do końca. Wynik 12:17 po inauguracyjnej kwarcie dawał jeszcze pewne nadzieje na przebudzenie miejscowych, ale kolejna odsłona rozwiała wszelkie wątpliwości. Rywalki szybko &quot;odskoczyły&quot; na dystans 13 punktów i z taką przewagą zakończyły pierwszą połowę. Ostrowianki miały fatalną skuteczność rzutów z gry - 35% w całym meczu. Nie mogły sobie też poradzić z twardą obroną i skutecznymi atakami zespołu gości. Przerwa nie pomogła w przełamaniu niemocy. W 35. minucie Ostrovia traciła już do przeciwniczek 20 punktów (41:61).
 
Wprowadzie w ostatniej kwarcie koszykarki gospodarzy zerwały się jeszcze do szturmu i na moment zdołały zmniejszyć straty do siedmiu &quot;oczek&quot;, ale na więcej już rywalki nie pozwoliły. - Od początku nie byliśmy w stanie zrealizować naszych pomysłów na grę. Być może były one niewłaściwe. Straciliśmy za dużo punktów, co oznacza, że obrona jest słaba i brakuje nam agresywności w grze. Skuteczność rzutowa była zatrważająca. W pierwszych trzech kwartach przeszliśmy obok meczu i dopiero w końcówce zaczęliśmy grać tak, jak sobie założyliśmy. Możliwe, że dziewczyny zjadła presja. Nie bez znaczenia był brak Karoliny Kaczmarek, która była naszą kluczową zawodniczką w tym sezonie - podsumował trener Piotr Czaska.
 
Ostrovia zakończyła rundę zasadniczą na 6. miejscu w tabeli i w dalszej części sezonu walczyć będzie o utrzymanie. Z grupy B I ligi czeka to także CCC II Polkowice, AZS UMCS Lublin oraz BasketPro Jelenia Góra. Stawkę uzpełni pięć drużyn z dolnej części tabeli grupy A.
 
Ostrovia - Domeny.pl Siemaszka 56:68 (12:17; 13:21; 11:15; 20:15)
 
Ostrovia: Paździerska 14 (2x3), Parysek 10, Mielczarek 8 (1x3), Misiek 8, Cebulska 6, Krygowska 6, Rosa 4, Czaska 0, Nowicka 0.
 
Domeny: Dąbkowska 18 (1x3), Szołtysek 12, Krzywoń 11, Płazińska 9 (1x3), Pasek 6, Lelek 4,Hajduk 3, Panek 3 (1x3), Czopor 2, Kuzio 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8196&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-27 02:23:55</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Zagrały wszystkie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8198</link>
    <description>Wygrana 18 punktami pierwsza kwarta zdecydowała o pewnym zwycięstwie koszykarek MKS PWSZ Kon-Bet Konin nad AZS UMCS Lublin 78:62. Wynik spotkania nie miał już jednak dla obu zespołów specjalnego znaczenia.
 
Już tydzień temu wiadomo było, że koninianki w drugiej części sezonu występować będą w gronie drużyn walczących o awans do ekstraklasy, a akademiczkom pozostaje bój o utrzymanie. Tym samym rezultat ich niedzielnego meczu nie miał wpływu na dorobek z jakim przystąpią do kolejnego etapu rozgrywek. Zresztą już pierwsza kwarta pokazała, że pozycje zajmowane przez oba zespoły nie są przypadkowe. MKS wygrał ją 28:10, a gdy na początku drugiej odsłony prowadził już różnicą 23 punktów (35:12) stało się jasne, że wielkich emocji w tym spotkaniu nie będzie. W dalszej części meczu koszykarki z Konina kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie, a trener Tomasz Grabianowski mógł sprawdzić wszystkie dwanaście zawodniczek, które miał do swojej dyspozycji.
 
Zdecydowanie większe znaczenie będzie miało dla jego zespołu ostatnie spotkanie rundy zasadniczej. Za tydzień koninianki zmierzą się na wyjeździe z wiceliderem tabeli - Language School Pabianice. Wynik meczu zostanie zaliczony do dalszej części sezonu w grupie walczącej o awans.
 
MKS PWSZ Kon-Bet Konin - AZS UMCS Lublin 78:62 (28:10, 16:20, 18:13, 16:19)
 
MKS PWSZ: Motyl 18, Kuras 12, Płóciennik 12, Szemraj 9, Kaja 6, Libertowska 6, Krzyżaniak 5, Gurzęda 4, Wiertelak 2, Lewandowska 2, Robak 2, Kostecka 0.
 
AZS UMCS: Kasperska 11, Trzeciak 10, Smoleń 10, Cybulak 7, Kasprzyk 6, Wójcik 6, Gozdur 5, 
Pietrys 4, Niewiadomska 3, Bukowska 0, Truchel 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8198&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-25 15:55:12</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Znaczenie małe, emocje duże </title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8197</link>
    <description>Choć mecz koszykarek Lidera AZS II Swarzędz z MKK Sokołów Podlaski nie miał już znaczenia dla układu tabeli, kibice byli świadkami bardzo emocjonującego widowiska. Do jego rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka, w której zespół Anny Talarczyk musiał uznać wyższość faworyzowanej ekipy gości, ulegając jej 61:68.
 
Zespół ze Swarzędza szansę zajęcia lokaty w czołowej czwórce pierwszoligowych rozgrywek stracił tydzień wcześniej. Pewne walki o awans do ekstraklasy był już z kolei liderujące w tabeli zawodniczki MKK. A ponieważ do drugiej fazy zmagań zaliczane są tylko wyniki spotkań między drużynami, które znajdą się w tej samej grupie, rezultat sobotniej potyczki niczego już w ich sytuacji nie zmieniał. Mimo to, zaciętej walki na parkiecie nie brakowało.
 
Do przerwy Lider tracił do rywalek tylko punkt (23:24). Wprawdzie pierwsza kwarta należała do ekipy gości, ale w kolejnej - dzięki dobrej postawie w obronie - koszykarki ze Swarzędza pozwoliły przeciwniczkom zdobyć zaledwie sześć &quot;oczek&quot; i odrobiły prawie wszystkie straty. Swoją dobrą grę zawodniczki gospodarzy kontynuowały w trzeciej odsłonie spotkania. Celne rzuty Katarzyny Czuk, Weroniki Telengi oraz Aleksandry Pietraszek pozwoliły im przejąć inicjatywę na parkiecie i to drużyna z Sokołowa Podlaskiego musiała &quot;gonić&quot; wynik. Faworyzowane rywalki zdołały jednak w czwartej partii zniwelować tę przewagę, a później poszły &quot;za ciosem&quot; i na dwie minuty przed końcem prowadziły nawet 55:48. Od tego momentu nie zdołały już jednak trafić do kosza, a Lider zdołał wyrównać. Dogrywkę zapewnił gospodarzom rzut Wioletty Wiśniewskiej w ostatnich sekundach regulaminowego czasu. Skrzydłowa ekipy ze Swarzędza była przy okazji faulowana i mogła dołożyć jeszcze jeden - być może zwycięski - punkt. Niestety, wykonywany przez nią wolny był niecelny. Dodatkowe pięć minut zdecydowanie lepiej rozpoczęły koszykarki MKK. Lider znów walczył do końca. Po rzucie Magdaleny Dedio przegrywał tylko 61:62, ale finisz należał już do zespołu gości.
 
Przed swarzędzką drużyną jeszcze jeden mecz rundy zasadniczej - wyjazdowa potyczka z GTK Wejherowo. I w odróżnieniu od sobotniego starcia z MKK, jego rezultat będzie miał spore znaczenie dla dalszych losów Lidera. W drugiej fazie sezonu obie ekipy wystąpią bowiem w grupie walczącej o utrzymanie w I lidze.
 
Lider AZS II Swarzędz - MKK Sokołów Podlaski 61:68 (10:18, 13:6, 16:12, 16:19, d.6:13)
 
Lider AZS: Lewińska 11, Grześczyk 10, Pietraszek 10, Telenga 9, Dedio 8, Czuk 7, Wiśniewska 4, Olejnik 2, Adamowicz 0, Pacyńska 0.
 
MKK: Mistygacz 13, Toporowska 13, Wojewódzka 10, Witkoś 8, Bieniek 7, Kwiatkowska 6, Maj 4, Mordecka 3, Kurdziel 2, 
Owczarek 0, Stasiuk 2, Michałowska 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8197&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-25 15:04:04</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Koszmar w Rzeszowie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8164</link>
    <description>Koszykarki Ostrovii w fatalnym stylu pożegnały się z marzeniami o grze w grupie C I ligi. Podopieczne Piotra Czaski w przedostatnim meczu rundy zasadniczej przegrały na wyjeździe z AZS OPTeam RES-DROB Rzeszów 30:80.

 
Patrząc na wynik tego spotkania, aż trudno uwierzyć, że Wielkopolanki całkiem niedawno pokonały lidera tabeli w meczu u siebie (88:83). - Nie wiem, co mam powiedzieć - rozkładał tylko bezradnie ręce załamany trener ostrowskiego zespołu. - To był najgorszy mecz w ciągu mojej trzyletniej pracy z drużyną - dodawał.
 
Jego zawodniczki schodziły z parkietu ze spuszczonymi głowami i w milczeniu. Ale też mówić za bardzo nie było o czym. Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że w ciągu 40 minut Ostrovia, która musiała radzić sobie w Rzeszowie bez Karoliny Kaczmarek (zatrzymały ją sprawy osobiste) zdobyła zaledwie 20 punktów z gry, rzucając przy tym na skuteczności 22 proc., to rzeczywiście lepiej powstrzymać się od komentarza i skoncentrować na tym, co czeka zespół w kolejnych meczach.
 
A dziś już wiadomo, że biało-czerwone grać będą w grupie D, gdzie zmierzą się drużyny walczące o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy. Niewielkim pocieszeniem może być fakt, że Ostrovia - nawet wygrywając z akademiczkami - z dużym prawdopodobieństwem i tak by się tam znalazła. Wszystko przez niespodziewane zwycięstwo rezerw CCC w Pabianicach. Polkowiczanki za tydzień zmierzą się z BasketPro Jelenia Góra i trudno sobie wyobrazić, żeby przegrały tak ważne spotkanie z ekipą, która ma na koncie komplet porażek. W tym przypadku wynik pojedynku Ostrovii z Domenami w kontekście awansu do czołowej czwórki nie miałby dla zespołu Czaski żadnego znaczenia. Może się jednak okazać, że zarówno Ostrovia, jak i Domeny znajdą się w grupie spadkowej. Wtedy warto za tydzień powalczyć o zwycięstwo, bo rezultat tej konfrontacji będzie brany pod uwagę w dalszej części sezonu. 
 
 
AZS OPTeam RES-DROB RZESZÓW - OSTROVIA 80:30 (17:5, 25:6, 13:6, 25:13)



AZS: Bibrzycka 17, Mukosiej 10, Rosochacka 10 (1x3), Hogendorf 10, Furdak 9, Rafałowicz 8, Baran 6 (2x3), Górecka 6 (1x3), Kąsek 4 (1x3), Kret 0, Łodygowska 0.

OSTROVIA: Rosa 9, Paździerska 8, Cebulska 3, Misiek 3, Nowicka 3, Parysek 2, Czaska 2, Krygowska 0, Klimczak 0, Mielczarek 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8164&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-22 15:45:05</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Konin pewien swego</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8132</link>
    <description>Koszykarki MKS PWSZ Kon-Bet Konin zapewniły sobie miejsce w gronie drużyn walczących o awans do ekstraklasy. W niedzielę pokonały rezerwy CCC Polkowice 83:65.
 
Na końcowe rozstrzygnięcie największy wpływ miała trzecia kwarta. W dwóch wcześniejszych toczyła się bowiem wyrównana walka, a pięciopunktowa przewaga drużyny gospodarzy do przerwy (43:38) niczego jeszcze nie przesądzała. Zwłaszcza, że koninianki notowały w tym spotkaniu sporo strat. W kolejnej odsłonie MKS zdominował jednak wydarzenia na boisku i wykorzystał fakt, że rywalki miały spore problemy ze skutecznością. Zawodniczki CCC pierwsze punkty z gry w tej części meczu zdobyły dopiero po upływie pięciu minut. A w całej partii zapisały na swoim koncie zaledwie osiem &quot;oczek&quot;. Po 30 minutach MKS prowadził 62:46 i kontrolował przebieg gry. Przewaga ekipy gospodarzy była na tyle wyraźna, że trener Tomasz Grabianowski mógł dać szansę występu wszystkim swoim zawodniczkom.
 
Koninianki wygrały całkowicie zasłużenie, mając zdecydowanie lepszą skuteczność i dominując pod tablicami. W ich szeregach najlepiej spisała się Anita Szemraj, zdobywając 19 punktów i notując 12 zbiórek. Ten drugi wynik jest jej najlepszym osiągnięciem w sezonie.
 
Dzięki niedzielnemu zwycięstwu koszykarki z Konina mogą być już pewne miejsca w czołowej czwórce. Na dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej zajmują trzecią lokatę w tabeli i o dwa punkty wyprzedzają trzy inne zespoły. Z każdym z nich MKS ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań. A to oznacza, że nawet przy wyjątkowo niekorzystnych rozstrzygnięciach w ostatnich meczach, może być spokojny o swoja pozycję w górnej części pierwszoligowego zestawu.
 
MKS PWSZ Kon-Bet Konin - CCC II Polkowice 83:65 (21:21, 22:17, 19:8, 21:19)
 
MKS PWSZ: Szemraj 19, Płóciennik 17, Motyl 10, Kaja 10, Kuras 9, Libertowska 6, Krzyżaniak 4, Gurzęda 4, Robak 2, Wiertelak 2, Kostecka 0, Lewandowska 0.
 
CCC: Dziwińska 19, Zuchora 12, Dobrowolska 8, Światowska 8, Jasnowska 7, Łapkowska 5, Hołtyn 5, Fryzowicz 1, Lenczuk 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8132&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-17 21:44:18</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Wsparcie pomogło</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8131</link>
    <description>Koszykarki MUKS Kórnik odniosły drugie zwycięstwo w sezonie. Wzmocnione zawodniczkami pierwszego zespołu pokonały na własnym parkiecie liderujący w tabeli AZS UW Warszawa 86:60. Wynik meczu nie miał jednak żadnego znaczenia dla sytuacji obu drużyn w dalszej części rozgrywek.
 
Wygraną ostatniej w zestawie drużyny z pierwszą na pewno należy uznać za olbrzymią niespodziankę. Przynajmniej do momentu... zaznajomienia się ze składem ekipy gospodarzy. Pojawiły się w nim bowiem zawodniczki, które na co dzień trenują i grają w ekstraklasowym MUKS Poznań. Magdalena Idziorek i Dominika Owczarzak rzadko w tym sezonie występowały w rezerwach. Dzień wcześniej toczyły w PLKK bój z Lotosem Gdynia. W niedzielę wzmocniły swoje koleżanki w Kórniku. I to właśnie ta dwójka poprowadziła wielkopolska drużynę do zwycięstwa nad liderem. Pierwsza kwarta jeszcze tego nie zapowiadała, bowiem zespół ze stolicy wygrał ją 20:15. W drugiej partii MUKS odrobił jednak straty, a po trafieniu Owczarzak objął prowadzenie 34:32. Po przerwie koszykarki gospodarzy zupełnie już przejęły inicjatywę, a ich przewaga sięgała w pewnym momencie nawet 31 &quot;oczek&quot;.
 
Niedzielne zwycięstwo było dopiero drugą wygraną zespołu z Kórnika w sezonie. Nie ma ono jednak żadnego znaczenia dla sytuacji obu drużyn w dalszej części ligowych zmagań. Już wcześniej bowiem wiadomo było, że akademiczki znajdą się w czołowej czwórce i w drugiej fazie walczyć będą o awans, a MUKS czeka bój o utrzymanie. W obu przypadkach do dorobku punktowego zostaną zaliczone tylko wyniki między drużynami z danej części tabeli.
 
MUKS Kórnik - AZS UW Warszawa 86:60 (15:20, 27:17, 23:6, 21:17)
 
MUKS: Idziorek 22, Owczarzak 17, I.Szarzyńska 15, Koperwas 10, P.Szarzyńska 6, Najtkowska 4, Kacperska 4, Tanasiejczuk 3, Łuczak 3, Babij 2, Burandt 0, Olszewska 0.
 
AZS: Zabielewicz 16, Kisiel 12, Romanek 10, Paprocki 5, Opolska 4, Olszak 4, Sobczyńska 4, Zagrobelna 3, Kijanowska 2, Sobotka 0, Wierak 0, Chojnowska 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8131&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-17 20:37:15</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Czwórki nie będzie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8126</link>
    <description>Koszykarki Lidera AZS II Swarzędz nie zajmą miejsca w czołowej czwórce pierwszoligowych rozgrywek i będą walczyć o utrzymanie. W sobotę przegrały bowiem bardzo ważne wyjazdowe spotkanie z SMS PZKosz Łomianki 40:64.
 
Starcie sąsiadów z tabeli rozstrzygnęło o dalszych losach obu ekip w drugiej części sezonu. I niestety, wyższość gospodarzy nie podlegała dyskusji. SMS prowadził od początku do końca, wykorzystując fakt, że zawodniczki ze Swarzędza miały spore problemy ze skutecznością, a na dodatek zanotowały aż 26 strat. Przez trzy kwarty Lider zdobył zaledwie 26 punktów i tracił do rywalek aż 21 &quot;oczek&quot;. Losy meczu były rozstrzygnięte.
 
Porażka w Łomiankach przy jednocześnej wygranej MKK Sokołów Podlaski z KKS Olsztyn definitywnie pozbawiła koszykarki z Wielkopolski szansy gry w grupie walczącej o awans do PLKK. Zespół Lidera teoretycznie może jeszcze dogonić drużyny SMS oraz KKS, ale ma z nimi gorszy bilans bezpośrednich spotkań. Tym samym czeka go bój o utrzymanie w I lidze. Przed drużyną ze Swarzędza jeszcze dwa mecze rundy zasadniczej. Tak naprawdę ważny będzie jednak tylko wynik drugiego z nich - z GTK Wejherowo, które także znalazło się w dolnej części tabeli i wynik tego starcia zostanie zaliczony do dalszej rywalizacji.
 
SMS PZKosz Łomianki - Lider AZS II Swarzędz 64:40 (21:10, 6:7, 20:9, 17:14)
 
SMS PZKosz: Stelmach 14, Miłoszewska 10, Wilk 9, Tyszkiewicz 9, Ostrowska 7, Skrzecz 5, Rembiszewska 4, Stankiewicz 4, Wajler 2, Blicharz 0, Wolańska 0, Naczk 0.
 
Lider AZS: Grześczyk 12, Pietraszek 6, Ratajczak 4, Glinicka 4, Pacyńska 4, Dedio 3, Skoczylas 2, Telenga 2, Olejnik 2, Adamowicz 1.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8126&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-16 00:49:42</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Ostrovia walcząca</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8108</link>
    <description>Koszykarki Ostrovii zaliczyły w tym sezonie wiele wpadek. Wciąż jednak pozostają w grze o awans do grona najlepszych zespołów I ligi. Swoją szansę przedłużyły dzięki wyjazdowej wygranej z AZS UMCS Lublin 61:57.
 
To są niezwykle ważne dwa punkty w kontekście awansu do grupy C, bo pozwoliły utrzymać kontakt z czołówką. Po sobotnim zwycięstwie podopieczne Piotra Czaski znalazły się na czwartym miejscu, ale prawdziwy test czeka je dopiero za tydzień. Wówczas pojadą do Rzeszowa na spotkanie z wiceliderem AZS OPTeam. Akademiczki już raz musiały uznać wyższość biało-czerwonych (w pierwszej rundzie przegrały 83:88), a skoro ostrowianki zwietrzyły szansę, mogą ten wyczyn powtórzyć.
 
Żeby w ogóle mówić o stawce następnego meczu, trzeba było jednak powalczyć w Lublinie. Przyjezdnym szło w tym pojedynku w kratkę. Potrafiły zdobyć dziesięć punktów z rzędu, by za chwilę gonić wynik. Ostatecznie jednak udało się zgarnąć pełną pulę. Głównie dzięki rozgrywającej świetne zawody Martynie Cebulskiej. Reprezentantka Polski U-21, która odczuwała jeszcze skutki niedawnej choroby, trafiała na bardzo dobrej skuteczności (blisko 67 proc. z gry), a do tego dołożyła 4 zbiórki, 4 przechwyty i 3 asysty. Kluczowa okazała się zwłaszcza jej &quot;trójka&quot; z 36. minuty. Wcześniej ekipa gospodarzy odrobiła minimalną stratę, a po akcji Darii Cybulak wyszła na prowadzenie 54:52. Po chwili - za sprawą Cebulskiej - było już 55:54 dla Ostrovii. Zresztą rzut z dystansu był w ogóle mocną stroną zespołu Czaski. Wielkopolanki trafiły 7 z 15 prób. Ostatnią z nich skutecznie wykończyła Karolina Kaczmarek (58:54), a wcześniej trzykrotnie zza łuku trafiał Elżbieta Paździerska, która zanotowała w tym elemencie 75 proc. skuteczności!
 
 
AZS UMCS LUBLIN - OSTROVIA 57:61 (22:20, 14:15, 6:12, 15:14) 

 
AZS: Cybulak 15 (3x3), Gozdur 14, Kasperska 11, Wójcik 9 (1x3), Kasprzyk 8 (2x3), Trzeciak 0, Niewiadomska 0, Smoleń 0.


OSTROVIA: Cebulska 17 (2x3), Paździerska 11 (3x3), Parysek 11, Krygowska 9 (1x3), Kaczmarek 8 (1x3), Misiek 5, Rosa 0, Nowicka 0, Czaska 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8108&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-15 15:20:55</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Lepszy bilans na osłodę</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8060</link>
    <description>Wyjazdową porażką 52:55 z Domenami.pl Siemaszka zainaugrowały noworoczne występy pierwszoligowe koszykarki MKS PWSZ Kon-Bet Konin. Na oslodę drużynie z Wielkopolski pozostaje fakt, że z sąsiadującym w tabeli rywalem mają lepszy bilans dwumeczu.
 
Trochę szkoda, że to jedyny powód do radości. Koninianki miały bowiem całkiem realną szansę zainkasowania pełnej puli. Po pierwszej połowie niedzielnego spotkania lepsze były wprawdzie zawodniczki gospodarzy, ale trzecia kwarta należała zdecydowanie do podopiecznych trenera Tomasza Grabianowskiego. Między innymi dzięki skutecznym rzutom Katarzyny Motyl i Anity Szemraj, MKS nie tylko odrobił ośmiopunktową stratę do rywalek, ale także wypracował własną przewagę i przed ostatnią odsłoną prowadził 43:37. Koszykarki z Konina posiadały inicjatywę do 35. minuty spotkania. Wtedy po kolejnym trafieniu Szemraj wygrywały jeszcze 52:49. Niestety, od tego momentu nie oddały już... ani jednego celnego rzutu. Na dodatek po pięciu przewinieniach parkiet musiały opuścić Milena Krzyżaniak oraz Iwona Płóciennik. Rywalki zdołały wykorzystać niemoc i osłabienie wielkopolskiego zespołu i choć same na finiszu trafiały tylko z wolnych, wystarczyło im to jednak do końcowego zwycięstwa.
 
Jedynym pozytywem dla MKS pozostał fakt, że przegrał różnicą tylko trzech punktów. W listopadowym spotkaniu na własnym parkiecie koninianki triumfowały bowiem z przewagą... czterech &quot;oczek&quot; (82:78) i tym samym z sąsiadującym w tabeli rywalem mają lepszy bilans dwumeczu. A to może okazać się ważne w walce o miejsce w czołowej czwórce ligi. Na razie MKS zajmuje w tabeli trzecią lokatę, ale różnice między poszczególnymi zespołami są minimalne.
 
Domeny.pl Siemaszka - MKS PWSZ Kon-Bet Konin 55:52 (17:12, 14:11, 6:20, 18:9)
 
Domeny.pl: Dąbkowska 22, Płazińska 7, Panek 7, Szołtysek 7, Lelek 4, Pasek 4, Krzywoń 4, Czopor 0, Hajduk 0, Wilk 0.
 
MKS PWSZ: Motyl 15, Szemraj 14, Płóciennik 8, Krzyżaniak 5, Kaja 4, Kuras 4, Libertowska 2, Wiertelak 0, Lewandowska 0, Gurzęda 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8060&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-09 15:40:15</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Przełamanie z outsiderem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8054</link>
    <description>Koszykarki Ostrovii nie miały najmniejszych problemów z pokonaniem najsłabszego w lidze BasketPro Jelenia Góra. W pierwszym swoim meczu w Nowym Roku zwyciężyły aż 98:54.
 
Po czterech kolejnych porażkach, pozostający bez choćby jednej wygranej jeleniogórski zespół wydawał się być dla Ostrovii idealnym rywalem na przełamanie. I tym razem drużyna z Wielkopolski nie zawiodła. Ekipa gości z powodzeniem broniła się tylko przez sześć minut - do stanu 6:6. Od tego momentu agresywny pressing na całym boisku pozwolił podopiecznym Mikołaja Czaski uzyskać wysoką przewagę. Po pierwszej kwarcie wynosiła ona już 16 punktów, a do przerwy wzrosła do 22 &quot;oczek&quot;. Inna sprawa, że zespół z Jeleniej Góry mocno ułatwiał ostrowiankom zadanie, notując straty niemal w każdej akcji.
 
Gdy losy spotkania były praktycznie rozstrzygnięte, szkoleniowiec gospodarzy dał pograć wszystkim swoim zawodniczkom. W poczynaniach zmienniczek był wprawdzie widoczny pewien chaos, ale słabo grające rywalki nie potrafiły go wykorzystać. Ostatecznie Ostrovia pokonała BasketPro aż 98:54. odnosząc swoje najwyższe zwycięstwo w sezonie. Do tej pory była nim 40-punktowa wygrana w... Jeleniej Górze.
 
- Wyróżniłbym cały zespół za profesjonalne podejście. Dziewczyny ani na moment nie odpuściły mimo wysokiego prowadzenia. Na początku za łatwo traciliśmy punkty, ale przewagę przyniósł nam pressing na całym boisku. To zwycięstwo było nam potrzebne, aby odbudować się po ostatnich porażkach i dobrze zacząć rok - komentował trener Czaska. Jego zespół ma jeszcze niewielkie szanse na miejsce w czołowej czwórce ligowej tabeli. Musi jednak pokonać w najbliższych meczach akademiczki z Lublina i Rzeszowa.
 
Ostrovia - BasketPro Jelenia Góra 98:54 (29:13; 24:18; 18:11; 27:12)
 
Ostrovia: Parysek 14, Cebulska 12 (2x3), Paździerska 11 (1x3), Kaczmarek 11, Mielczarek 10 (1x3), Krygowska 9 (1x3), Misiek 9, Czaska 7, Rosa 7, Nowicka 6 (1x3), Klimczak 2.
 
Basket: Pawlukiewicz 12, Podgajna 10, Krawczyszyn-Samiec 9, Szczęśniak 9, Kosalewicz 5, Paradowska 4, Łuczak 3 (1x3), Prystrom 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8054&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-09 11:00:00</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Młodość i doświadczenie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8043</link>
    <description>W pierwszoligowych derbach koszykarek Lider AZS II Swarzędz pokonał na własnym parkiecie MUKS Kórnik. Mecz był popisem Katarzyny Grześczyk i Weroniki Telengi.
 
Do dobrych występów doświadczonej kapitan Lidera kibice już zdążyli się przyzwyczaić. Z kolei niespełna 17-letnia Telenga ostatnio spisuje się coraz lepiej. Pod koniec grudnia środkowa swarzędzkiego zespołu zanotowała swoje pierwsze double-double w karierze, zdobywając w meczu z AZS UG Gdańsk 15 punktów i notując 12 zbiórek. W sobotnich derbach uzyskała jeszcze lepszy wynik - 19 punktów i 16 zbiórek! To między innymi dzięki jej postawie drużyna gospodarzy odniosła tak wysokie zwycięstwo.
 
Rezerwy akademiczek już po raz drugi w tym sezonie okazały się zresztą lepsze od zaplecza MUKS. W listopadzie Lider wygrał w Kórniku 69:67, a w obu ekipach pojawiły się wówczas zawodniczki z pierwszych drużyn. Tym razem wzmocnień nie było, a emocje skończyły się dość szybko. Drużyna ze Swarzędza prowadziła od początku spotkania. Pierwszą kwartę wygrała różnicą ośmiu punktów i utrzymała ten dystans do przerwy, choć w drugiej odsłonie MUKS zmniejszył na moment straty do zaledwie dwóch &quot;oczek&quot; (27:29). Po przerwie Lider definitywnie rozwiał nadzieję rywalek na odwrócenie losów spotkania. Przez 20 minut koszykarki z Kórnika zdobyły tylko 14 punktów!
 
Lider AZS II Swarzędz - MUKS Kórnik 83:47 (21:13, 20:20, 25:6, 17:8)
 
Lider AZS: Telenga 19, Grześczyk 19, Pacyńska 11, Olejnik 10, Siwczak 8, Dedio 7, Pietraszek 5,
Ratajczak 2, Glinicka 2, Adamowicz 0.
 
MUKS: Kacperska 10, Olszewska 9, Klatt 6, Łuczak 6, Siemienas 6, Babij 5, P.Szarzyńska 2, Plucińska 2, Dębicka 1, Ciemniejewska 0, Żero 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=2&amp;pod=21&amp;idn=8043&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-08 11:00:00</dc:date>
</item>
<atom:link href="http://www.wielkopolskisport.pl/koszykowka,21,I-liga-kobiet,rss.html" rel="self" type="application/rss+xml" />
</channel>
</rss>
