|
|
Paulina Misiek w pojedynkę nie była w stanie pokonać zespołowo grającej Ostrovii (fot. Hanna Urbaniak)
|
Doskonała dyspozycja w rzutach z dystansu spowodowała, że po pierwszej połowie koszykarki Ostrovii prowadziły w Derbach Wielkopolski z MKS PWSZ Kon-Bet Konin 51:33. Choć przebudzone z letargu koninianki zdołały w czwartej kwarcie zminimalizować straty do zaledwie jednego punktu, to przyjezdne nie pozwoliły już wydrzeć sobie zwycięstwa. MKS nie pomogła nawet Paulina Misiek - autorka 33 punktów. Przyjezdne wygrały 75:71.
Zespół Piotra Czaski przyjechał do Konina żądny rewanżu za porażkę w pierwszym tegorocznym spotkaniu tych drużyn. Wówczas w Ostrowie górą był MKS, który zwyciężył 72:60. Tym razem jednak motywacja Ostrovii była tak wysoka, że w pierwszych dwóch kwartach gospodynie na parkiecie nie miały nic do powiedzenia. O ile w pierwszej odsłonie potrafiły jeszcze utrzymać bezpieczny dystans i przegrywały tylko 18:20, to w drugiej przewaga przyjezdnych zwiększała się z minuty na minutę. Pomogła im w tym skuteczność. Agata Krygowska za trzy punky rzucała niemal jak na zawołanie, wykorzystując aż 4 z 6 prób. A wsparły ją w tym elemencie pozostałe koleżanki, nawet 18-letnia Sandra Nowicka, która na parkiecie przebywała tylko ponad 10 minut. W efekcie do przerwy Ostrovia wygrywała różnicą osiemnastu "oczek" (51:33).
Od początku drugiej połowy lepiej zaczęły radzić sobie miejscowe, jakby wybudzone z jakiegoś letargu. Wyraźnie zaszkodziła im nieplanowana dłuższa przerwa w rozgrywkach. W trzeciej kwarcie wzięły się za odrabianie strat, tyle tylko, że było już trochę za późno. Stać było je tylko na zminimalizowanie strat do jednego punktu w czwartej kwarcie. W końcówce wiecej zimnej krwi zachowały jednak przyjezdne i ostatecznie odskoczyły rywalkom na cztery "oczka". Poza Pauliną Misiek MKS nie miał zresztą tak naprawdę żadnego atutu. Środkowa dwoiła się i troiła zarówno pod koszem rywalek, jak i swoim. Niezwykle często faulowana przez rywalki (11 razy!) nie myliła się z rzutów wolnych, wykorzystując aż 13 z 16 prób. Oprócz 33 punktów zebrała też dziewięć piłek i zanotowała cztery przechwyty. Na osłodę pozostała jej jednak tylko satysfakcja, że po raz drugi okazała się indywidualnie lepsza od swojej młodszej siostry Agnieszki Misiek, która reprezentuje barwy ich macierzystego klubu z Ostrowa.
Pozostałe koszykarki MKS spisały się poniżej przyzwoitości. Zawiodły szczególnie Elżbieta Zawadka i Marta Libertowska. "Libero" spędzając na parkiecie 21 minut potrafiła oddać zaledwie trzy rzuty! A niewiele do gry zespołu wniosły też wychowanki Ostrovii Katarzyna Motyl i Karolina Kaczmarek. A to przecież wyrównany skład był siłą ekipy Tomasza Grabianowskiego w poprzednich spotkaniach. Dlatego o wiele więcej powodów do radości miał szkoleniowiec Ostrovii Piotr Czaska, który mógł cieszyć się z postawy wszystkich swoich podopiecznych. Praktycznie nie myliły się podstawowe koszykarki Martyna Celubska, Milena Krzyżaniak i Magdalena Parysek, które zdobyły po 12 punktów. Z kolei w walce pod tablicami wsparła je Misiek - autorka 10 zbiórek.
Zwycięstwo pozwoliło koszykarkom z Ostrowa umocnić się na siódmym miejscu w tabeli. Znacznie bardziej zaszkodziło zaś koniniankom, które zmarnowały szansę wyprzedzenia czwartych w klasyfikacji Karkonoszy Jelenia Góra. Było to o tyle istotne, że w przedostatniej kolejce sezonu jelenogórzanki zagrają z ekipą z Łomianek. I gdyby wygrały to MKS - zakładając jego zwycięstwo nad Mostostalem Rzeszów - wskoczyłby nawet na najniższy stopień podium. Gdyby uczennice SMS zdołały jednak pokonać Karkonosze, to i tak w ostatniej kolejce czeka je wyjazdowe starcie z niepokonanym zespołem z Pabianic. Szansa na upragnione podium była więc bardzo realna. Teraz pozostaje walka tylko o czwartą lokatę.
MKS PWSZ KON-BET KONIN - OSTROVIA OSTRÓW WLKP. 71:75 (18:20, 15:31, 21:13, 17:11)
MKS: P. Misiek 33, Pietraszek 10, Czachor 9 (2x3), Motyl 5 (1x3), Kaczmarek 4, Budeń 4, Libertowska 2, Zientek 2, Maciejewska 2, Zawadka, Steciuk 0.
Ostrovia: Krygowska 14 (4x3), Cebulska 12, Krzyżaniak 12, Parysek 12, A. Misiek 8, Skrzypczak 7 (1x3), Czaska 7 (1x3), Nowicka 3 (1x3), Wiertelak 0.
|