<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:taxo="http://purl.org/rss/1.0/modules/taxonomy/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
<description></description>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pl</dc:language>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Copyright WielkopolskiSport.pl All rights reserved</dc:rights>
<image>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<url>http://www.wielkopolskisport.pl/images/logo_top.jpg</url>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
</image>
<item>
    <title>Zawaliły trzecią kwartę</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8268</link>
    <description>Przegrana 12 punktami trzecia kwarta zadecydowała o porażce koszykarek MKS PWSZ Kon-Bet Konin w ostatnim meczu pierwszej części sezonu. Zespół Tomasza Grabianowskiego uległ na wyjeździe Language School Pabianice 49:55. 
 
Oba zespoły już wcześniej zapewniły sobie miejsce w czołowej czwórce i w drugim etapie rozgrywek występować będą w grupie C, walczącej o awans do ekstraklasy. Wynik ich sobotniej konfrontacji liczył się więc do dorobku punktowego, z jakim przystąpią do następnej części pierwszoligowych zmagań. Niestety, koninianki nie zdołały go w Pabianicach poprawić.
 
O ich porażce zadecydowała trzecia kwarta. Wcześniej na parkiecie trwał bowiem wyrównany bój i obie drużyny do szatni schodziły przy remisie 22:22. Jeszcze przez cztery pierwsze minuty po przerwie sytuacja na boisku wyglądała podobnie. Ale później koszykarki z Pabianic wyraźnie przejęły inicjatywę i ich przewaga coraz bardziej rosła. Drużyna z Konina przegrała tę odsłonę dwunastoma punktami (14:26) i w ostatniej partii już nie potrafiła odrobić wszystkich strat.
 
Teraz MKS czekają występy w gronie drużyn walczących o awans do ekstraklasy. Do drugiego etapu sezonu koninianki przystąpią wprawdzie z najgorszym bilansem punktowym, ale różnice między poszczególnymi zespołami są minimalne. Pierwszą i ostatnią ekipę dzielą zaledwie trzy &quot;oczka&quot;. MKS zainauguruje tę część sezonu 11 lutego, wyjazdowym spotkaniem z MKK Sokołów Podlaski.
 
Language School Pabianice - MKS PWSZ Kon-Bet Konin 55:49 (12:10, 10:12, 26:14, 7:13)
 
Language School: Parus 14, Sobczyk 12, Salska 10, Bogacka 7, Krajewska 5, Rozwandowicz 3, 
Piestrzyńska 2, Błaszczyk 2, Szulc 0.
 
MKS PWSZ: Motyl 18, Płóciennik 11, Kaja 10, Kuras 4, Szemraj 4, Krzyżaniak 2, Lewandowska 0,
Gurzęda 0, Libertowska 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8268&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-02-01 00:49:44</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Tur na sparingowej fali</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8195</link>
    <description>Nadspodziewanie dobrze radzą sobie w sparingach przed rundą wiosenną piłkarze drugoligowego Tura Turek. W dotychczasowych trzech meczach kontrolnych podopieczni Piotra Szarpaka odnieśli trzy zwycięstwa.
 
Najpierw pokonali Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1, później wygrali z Radomiakiem 3:2, a w minioną środę okazali się lepsi od Stomilu Olsztyn, zwyciężając 1:0. O ile w pierwszym spotkaniu nie brakowało zawodników testowanych, o tyle w dwóch następnych sparingach kolejnych &quot;nowych twarzy&quot; już nie było. - Mamy szeroką kadrę, z której spokojnie moglibyśmy ułożyć dwie jedenastki - mówił po ostatnim weekendzie trener Piotr Szarpak. W środowym meczu ze Stomilem wystąpili piłkarze, którzy byli w kadrze Tura jesienią, wzmocnieni jedynie przez Piotra Wieczorka, Michała Mikołajczyka i Huberta Olszaka, którzy trenują z zespołem już od dłuższego czasu. Jedyną bramkę w starciu z olsztynianami zdobył Daniel Wojciechowski, dla którego było to drugie trafienie w trakcie przygotowań. 23-letni stoper całą jesień leczył kontuzję, ale teraz po urazie nie ma już śladu i wiosną może być on realnym wzmocnieniem defensywy po odejściu Mateusza Roszaka i Bebeto.
 
- Pierwsza połowa stała na dobrym poziomie. Co prawda nie było aż tak dużo sytuacji podbramkowych, ale mecz był szybki i szczególnie przed przerwą mógł się podobać. Po zmianie stron było już nieco gorzej, ale cieszy zaangażowanie, zwycięstwo i fakt, że praca zmierza w dobrym kierunku. To tylko sparingi, ale w podświadomości zawodników na pewno siedzi to, że są w stanie wygrywać z naprawdę dobrymi przeciwnikami - podsumował potyczkę ze Stomilem szkoleniowiec Tura. - Mamy za sobą dwa i pół tygodnia bardzo ciężkiej pracy. Możemy cieszyć się, że warunki pogodowe nie utrudniają nam treningów. Do pierwszego meczu jeszcze daleka droga, bo rozgrywki wznawiamy dopiero 17 marca. Równie daleko jest nam więc do optymalnej dyspozycji - podsumował Piotr Szarpak.
 
Kolejny mecz kontrolny Tur rozegra w przyszłym tygodniu. W środę w Pruszkowie zmierzy się z drugoligowym Zniczem.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8195&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-26 21:21:38</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Zagrały wszystkie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8198</link>
    <description>Wygrana 18 punktami pierwsza kwarta zdecydowała o pewnym zwycięstwie koszykarek MKS PWSZ Kon-Bet Konin nad AZS UMCS Lublin 78:62. Wynik spotkania nie miał już jednak dla obu zespołów specjalnego znaczenia.
 
Już tydzień temu wiadomo było, że koninianki w drugiej części sezonu występować będą w gronie drużyn walczących o awans do ekstraklasy, a akademiczkom pozostaje bój o utrzymanie. Tym samym rezultat ich niedzielnego meczu nie miał wpływu na dorobek z jakim przystąpią do kolejnego etapu rozgrywek. Zresztą już pierwsza kwarta pokazała, że pozycje zajmowane przez oba zespoły nie są przypadkowe. MKS wygrał ją 28:10, a gdy na początku drugiej odsłony prowadził już różnicą 23 punktów (35:12) stało się jasne, że wielkich emocji w tym spotkaniu nie będzie. W dalszej części meczu koszykarki z Konina kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie, a trener Tomasz Grabianowski mógł sprawdzić wszystkie dwanaście zawodniczek, które miał do swojej dyspozycji.
 
Zdecydowanie większe znaczenie będzie miało dla jego zespołu ostatnie spotkanie rundy zasadniczej. Za tydzień koninianki zmierzą się na wyjeździe z wiceliderem tabeli - Language School Pabianice. Wynik meczu zostanie zaliczony do dalszej części sezonu w grupie walczącej o awans.
 
MKS PWSZ Kon-Bet Konin - AZS UMCS Lublin 78:62 (28:10, 16:20, 18:13, 16:19)
 
MKS PWSZ: Motyl 18, Kuras 12, Płóciennik 12, Szemraj 9, Kaja 6, Libertowska 6, Krzyżaniak 5, Gurzęda 4, Wiertelak 2, Lewandowska 2, Robak 2, Kostecka 0.
 
AZS UMCS: Kasperska 11, Trzeciak 10, Smoleń 10, Cybulak 7, Kasprzyk 6, Wójcik 6, Gozdur 5, 
Pietrys 4, Niewiadomska 3, Bukowska 0, Truchel 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8198&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-25 15:55:12</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Tur trenuje w Łodzi</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8138</link>
    <description>Piłkarze drugoligowego Tura Turek do wiosennych spotkań przygotowują się na obiektach SMS Łódż. Z tego klubu pochodzi też większość testowanych zawodników.
 
Drużyna Piotra Szarpaka zajęcia wznowiła w ubiegłym tygodniu. Już niemal tradycją stało się, że w Turze co pół roku przeprowadzana jest rewolucja kadrowa. Podobnie wygląda to po świąteczno-noworocznej przerwie. Tuż po zakończeniu rundy jesiennej z klubem pożegnali się obaj bramkarze - Artur Melon (testowany w Chojniczance) oraz Maciej Jaworek. Ponadto zespół opuścili Wojciech Kaczmarek, Bebeto, Mateusz Roszak i Igor Witczak. Dwaj ostatni przebywają na testach w Calisii, a Brazylijczyk najprawdopodobniej grać będzie w trzecioligowej Pogoni Barlinek.
 
Kadra Tura wymaga więc na pewno uzupełnienia, którym mają być zawodnicy z SMS Łódź. Zresztą właśnie na obiektach tego klubu zespół z Turku przygotowuje się obecnie do rundy wiosennej. Jego pierwszym sparingowym rywalem było Podbeskidzie Bielsko-Biała. Spotkanie zakończyło się dość niespodziewanym zwycięstwem drugoligowca 2:1, ale trzeba dodać, że drużyna z ekstraklasy wystąpiła bez kilku swoich podstawowych piłkarzy. Gole dla ekipy z Wielkopolski strzelali Norbet Dregier oraz Paweł Adamiec. Nie brakowało jednak testowanych graczy. Jest prawie pewne, że wiosną barwy Tura rezprezentować będą 21-letni obrońca Michał Mikołajczyk (poprzednio Chojniczanka Chojnice) oraz jego rówieśnik Piotr Wieczorek. Ponadto w sparingu wystąpili jeszcze Hubert Olszak (Pogoń Barlinek), Dawid Borys, Michał Sodel (SMS). Jedynym, który w przeszłości nie reprezentował barw łódzkiego klubu jest bramkarz Przemysław Wróbel. O tym, który z nich pozostanie na dłużej przekonamy się w najbliższym czasie.
 
Kolejny mecz kontrolny Tur rozegra w sobotę, a przeciwnikiem będzie Radomiak Radom. Cztery dni później gracze Piotra Szarpaka w Gutowie Małym zmierzą się z OKS Olsztyn.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8138&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-18 20:37:56</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Konin pewien swego</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8132</link>
    <description>Koszykarki MKS PWSZ Kon-Bet Konin zapewniły sobie miejsce w gronie drużyn walczących o awans do ekstraklasy. W niedzielę pokonały rezerwy CCC Polkowice 83:65.
 
Na końcowe rozstrzygnięcie największy wpływ miała trzecia kwarta. W dwóch wcześniejszych toczyła się bowiem wyrównana walka, a pięciopunktowa przewaga drużyny gospodarzy do przerwy (43:38) niczego jeszcze nie przesądzała. Zwłaszcza, że koninianki notowały w tym spotkaniu sporo strat. W kolejnej odsłonie MKS zdominował jednak wydarzenia na boisku i wykorzystał fakt, że rywalki miały spore problemy ze skutecznością. Zawodniczki CCC pierwsze punkty z gry w tej części meczu zdobyły dopiero po upływie pięciu minut. A w całej partii zapisały na swoim koncie zaledwie osiem &quot;oczek&quot;. Po 30 minutach MKS prowadził 62:46 i kontrolował przebieg gry. Przewaga ekipy gospodarzy była na tyle wyraźna, że trener Tomasz Grabianowski mógł dać szansę występu wszystkim swoim zawodniczkom.
 
Koninianki wygrały całkowicie zasłużenie, mając zdecydowanie lepszą skuteczność i dominując pod tablicami. W ich szeregach najlepiej spisała się Anita Szemraj, zdobywając 19 punktów i notując 12 zbiórek. Ten drugi wynik jest jej najlepszym osiągnięciem w sezonie.
 
Dzięki niedzielnemu zwycięstwu koszykarki z Konina mogą być już pewne miejsca w czołowej czwórce. Na dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej zajmują trzecią lokatę w tabeli i o dwa punkty wyprzedzają trzy inne zespoły. Z każdym z nich MKS ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań. A to oznacza, że nawet przy wyjątkowo niekorzystnych rozstrzygnięciach w ostatnich meczach, może być spokojny o swoja pozycję w górnej części pierwszoligowego zestawu.
 
MKS PWSZ Kon-Bet Konin - CCC II Polkowice 83:65 (21:21, 22:17, 19:8, 21:19)
 
MKS PWSZ: Szemraj 19, Płóciennik 17, Motyl 10, Kaja 10, Kuras 9, Libertowska 6, Krzyżaniak 4, Gurzęda 4, Robak 2, Wiertelak 2, Kostecka 0, Lewandowska 0.
 
CCC: Dziwińska 19, Zuchora 12, Dobrowolska 8, Światowska 8, Jasnowska 7, Łapkowska 5, Hołtyn 5, Fryzowicz 1, Lenczuk 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8132&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-17 21:44:18</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Lepsi od trzecioligowca</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8127</link>
    <description>W ostatnim sparingu przed startem drugiej części sezonu szczypiorniści MKS Poznań pokonali trzecioligowy Start Konin 43:33.

 
Ten mecz był raczej testem dla zaplecza drużyny - wolne dostali bowiem podstawowi gracze: Rafał Niedzielski, Mariusz Peda, Michał Kasperczak czy Bartosz Przedpełski. Z kolei Jakub Kasperczak wcielił się w rolę sędziego. W sobotnim meczu w Zielonej Górze MKS powinien być już jednak prawie w komplecie - zabraknie zapewne tylko kontuzjowanego Damiana Komisarka, a także Konrada Szczukockiego.
 
Szansę dostali trzej juniorzy, którzy być może wiosną zadebiutują w drugiej lidze. Najskuteczniejszym zawodnikiem MKS był Wojciech Leder, zdobywca 11 goli. MKS słabo bronił, a świadczy o tym choćby strata aż 33 bramek w meczu z trzecioligowcem. Start Konin wkrótce rozpocznie rundę rewanżową w trzeciej lidze kujawsko-pomorskiej, a do tego przystąpi do... trzeciej ligi wielkopolskiej. W tej ostatniej ma wystąpić rekordowo dużo, bo aż osiem ekip.
 
MKS POZNAŃ - START KONIN 43:33 (21:13) </description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8127&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-16 23:28:45</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Lepszy bilans na osłodę</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8060</link>
    <description>Wyjazdową porażką 52:55 z Domenami.pl Siemaszka zainaugrowały noworoczne występy pierwszoligowe koszykarki MKS PWSZ Kon-Bet Konin. Na oslodę drużynie z Wielkopolski pozostaje fakt, że z sąsiadującym w tabeli rywalem mają lepszy bilans dwumeczu.
 
Trochę szkoda, że to jedyny powód do radości. Koninianki miały bowiem całkiem realną szansę zainkasowania pełnej puli. Po pierwszej połowie niedzielnego spotkania lepsze były wprawdzie zawodniczki gospodarzy, ale trzecia kwarta należała zdecydowanie do podopiecznych trenera Tomasza Grabianowskiego. Między innymi dzięki skutecznym rzutom Katarzyny Motyl i Anity Szemraj, MKS nie tylko odrobił ośmiopunktową stratę do rywalek, ale także wypracował własną przewagę i przed ostatnią odsłoną prowadził 43:37. Koszykarki z Konina posiadały inicjatywę do 35. minuty spotkania. Wtedy po kolejnym trafieniu Szemraj wygrywały jeszcze 52:49. Niestety, od tego momentu nie oddały już... ani jednego celnego rzutu. Na dodatek po pięciu przewinieniach parkiet musiały opuścić Milena Krzyżaniak oraz Iwona Płóciennik. Rywalki zdołały wykorzystać niemoc i osłabienie wielkopolskiego zespołu i choć same na finiszu trafiały tylko z wolnych, wystarczyło im to jednak do końcowego zwycięstwa.
 
Jedynym pozytywem dla MKS pozostał fakt, że przegrał różnicą tylko trzech punktów. W listopadowym spotkaniu na własnym parkiecie koninianki triumfowały bowiem z przewagą... czterech &quot;oczek&quot; (82:78) i tym samym z sąsiadującym w tabeli rywalem mają lepszy bilans dwumeczu. A to może okazać się ważne w walce o miejsce w czołowej czwórce ligi. Na razie MKS zajmuje w tabeli trzecią lokatę, ale różnice między poszczególnymi zespołami są minimalne.
 
Domeny.pl Siemaszka - MKS PWSZ Kon-Bet Konin 55:52 (17:12, 14:11, 6:20, 18:9)
 
Domeny.pl: Dąbkowska 22, Płazińska 7, Panek 7, Szołtysek 7, Lelek 4, Pasek 4, Krzywoń 4, Czopor 0, Hajduk 0, Wilk 0.
 
MKS PWSZ: Motyl 15, Szemraj 14, Płóciennik 8, Krzyżaniak 5, Kaja 4, Kuras 4, Libertowska 2, Wiertelak 0, Lewandowska 0, Gurzęda 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=8060&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2012-01-09 15:40:15</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Koninianki poza pucharem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7929</link>
    <description>Osłabione brakiem Mileny Krzyżaniak koszykarki MKS PWSZ Kon-Bet Konin pożegnały się z Pucharem PZKosz. W Gorzowie Wlkp. przegrały z rezerwami miejscowego AZS 67:58.
 
Rezultat spotkania można uznać za niespodziankę, bowiem akademiczki na co dzień występują w II lidze i były jedynym zespołem tego szczebla zgłoszonym do pucharowej rywalizacji. Wprawdzie koninianki musiały sobie radzić bez podstawowej rozgrywającej, bowiem wspomniana Krzyżaniak doznała dzień wcześniej urazu kostki, ale mimo to na pewno były faworytem meczu.
 
Skuteczną bronią na MKS okazała się agresywna obrona, która wymuszała sporo strat w ekipie gości. Gorzowianki w miarę wyraźnie wygrały pierwszą kwartę, a w drugiej prowadziły już nawet różnicą 11 punktów (27:16). Dopiero od tego momentu drużyna z Konina zaczęła radzić sobie lepiej i odzyskała inicjatywę. Po bardzo dobrym początku trzeciej odsłony ekipa gości odrobiła wszystkie straty, a po trafieniu najlepszej tego dnia w MKS Iwony Płóciennik (22 punkty i 11 zbiórek) objęła prowadzenie 36:34. Ostatnia partia toczyła się już jednak pod dyktando akademiczek, które zdobyły 10 &quot;oczek&quot; z rzędu i już nie pozwoliły sobie odebrać zwycięstwa.
 
AZS PWSZ II Gorzów Wielkopolski - MKS PWSZ Kon-Bet Konin 67:58 (20:12, 14:16, 13:21, 20:9)
 
AZS PWSZ: Sobek 13, Maruszczak 12, Jaworska 12, Czarnodolska 10, Bogaczyk 9, Głębocka 4, Gomołysek 4, Stelmach 3, Szajtauer 0, Witkowska 0.
 
MKS PWSZ: Płóciennik 22, Motyl 11, Szemraj 8, Libertowska 6, Kuras 5, Kaja 4, Kostecka 1, Gurzęda 1, Wiertelak 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7929&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-12-14 00:39:15</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Poznański finał w szabli</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7916</link>
    <description>Doświadczenie wzięło górę  nad młodością - w finale pierwszych zawodów Pucharu Polski w Katowicach Bogna Jóźwiak pokonała Katarzynę Kędziorę 15:13. Niespodzianką jest odległe miejsce Ireny Więckowskiej.

 
Trzy poznanianki były faworytkami zawodów w Katowicach, bo na starcie tradycyjnie już zabrakło najwyżej notowanej w świecie polskiej szablistki Aleksandry Sochy. Zawodniczka AZS AWF Warszawa poleciała do Stanów Zjednoczonych i tam przygotowuje się do sezonu pod okiem znanego trenera Edwarda Korfantego.
 
Irena Więckowska słabiej spisała się w elimnincjach (bilans 3-2 dał jej 11. miejsce w drabince) i już w 1/8 finału wpadła na Bognę Jóźwiak. Jóźwiak wygrała 15:10, później pokonała 15:13 Annę Ciwoniuk z Białegostoku, i wreszcie w półfinale 15:11 Małgorzatę Kozaczuk z AZS AWF Warszawa. Znalazła się więc w finake, podobnie jak Katarzyna Kędziora, która w półfinale zaskakująco łatwo (15:5) pobiła Matyldę Ostojską. W decydującym pojedynku górą była Jóźwiak - triumfowała 15:13.
 
Miejsca Wielkopolanek: 1. Bogna Jóźwiak (OŚ AZS Poznań), 2. Katarzyna Kędziora (OŚ AZS), 6. Weronika Maciejewska (KKSz Konin), 12. Irena Więckowska (OŚ AZS), 21. Katarzyna Różycka (OŚ AZS). Startowały 24 szablistki.
 
W rywalizacji szablistów do czołowej ósemki przedostał się tylko jeden Wielkopolanin - Łukasz Gal z Konina. W ćwiecfinale przegrał jednak z późniejszym zwycięzcą zawodów - Marcinem Koniuszem z AZS AWF Katowice.
 
Miejsca Wielkopolan: 8. Łukasz Gal (KKSz), 16. Patryk Pałasz (KKSz), 18. Mateusz Górski (KKSz), 22. Aleksander Majcherski (KKSz), 23. Szymon Żelechowski (OŚ AZS), 25. Adrian Stanisławski (KKSz), 27. Krystian Stępień (OŚ AZS), 33. Albert Stanisławski (KKSz), 36. Mariusz Mańczak (KKSz), 39. Artur Staszak (KKSz), 42. Damian Dzwoniarski (KKSz), 45. Filip Jastrzębski (KKSz), 47. Adam Janasik (KKSz).
 
Dobrze w zawodach juniorskich o Kirys Jana III Sobieskiego spisali się młodzi floreciści -  te juniorskie zawody wygrał Damian Koper z AZS AWF Poznań, a trzecie  miejsce zajął Oskar Metza z klubu Warta-Muszkieterowie Poznań.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7916&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-12-12 14:39:40</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Jednym radość, drugim łzy</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7910</link>
    <description>Trzeciej porażki z rzędu doznały koszykarki Ostrovii. W niedzielę na własnym parkiecie uległy grającemu w tym sezonie w kratkę MKS PWSZ Kon-Bet Konin 68:79. Pierwszym ten wynik mocno komplikuje sytuację w walce o awans do czołowej czwórki, drugim może w tym awansie bardzo pomóc.
 
Podopieczne Piotra Czaski mają problem. Wyraźnie się zacięły i chyba będą musiały zweryfikować swoje plany na ten sezon. Ostrovia chciała włączyć się do walki o czołowe lokaty w grupie C (mistrzowskiej), a tymczasem może mieć spory problem, żeby się tam dostać. Po trzeciej porażce z rzędu z 13 punktami zajmuje 5. miejsce. Do zdobycia zostało jeszcze dziesięć &quot;oczek&quot;, ale ostrowianki czekają bardzo trudne mecze wyjazdowe - m.in. z liderem z Rzeszowa oraz zajmującym drugą pozycję Language School Pabianice. Obie te drużyny będą chciały zrewanżować się za porażki w pierwszej rundzie. Przy takiej grze, jaką prezentuje ostatnio ostrowska ekipa nie będzie to trudne.
 
Koninianki z kolei umocniły się na najniższym stopniu podium, a patrząc na ich terminarz (trzy mecze u siebie, w tym pojedynek z AZS OPTeam RES-DROB Rzeszów oraz wyjazdowe starcia z Domenami.PL oraz Leanguage School) nie powinny już do końca wypaść z pierwszej czwórki.
 
W hali przy Wrocławskiej miejscowe miały odegrać się za minimalną przegraną w Koninie (75:76). Od początku mogły mieć nadzieję, że ten plan się powiedzie. Wynik był na styku i choć to MKS częściej był na prowadzeniu, ostrowianki starały się nie tracić kontaktu. W 12. minucie po akcji 2+1 byłej rozgrywającej Ostrovii Mileny Krzyżaniak przyjezdne odskoczyły jednak na sześć &quot;oczek&quot; (24:30) i długo nie pozwalały zbliżyć się na mniejszą odległość. W trzeciej kwarcie prowadziły już jedenastoma punktami (42:35). Wtedy trafiła inna pochodząca z Ostrowa koszykarka Katarzyna Motyl, która do spółki z Anitą Szemraj i Krzyżaniak poprowadziły swój zespół do zwycięstwa. Po przeciwnej stronie gra opierała się jedynie na Agacie Krygowskiej, której wyraźnie służą występy przed własną publicznością. Po dwóch nie najlepszych meczach w Polkowicach i podkrakowskich Piekarach przeciwko Domenom.PL, w niedzielę skrzydłowa odzyskała skuteczność (29 pkt.). Brakowało jej jednak wsparcia. Kolejną najlepiej punktującą była Magdalena Parysek, ale ona trafiała blisko dwa razy rzadziej niż jej koleżanka (11 pkt.). Pozostałe ostrowianki znów były na bakier ze skutecznością. &quot;Pierwszopiątkowe&quot; Agnieszka Misiek i Martyna Cebulska oddały po jednym celnym rzucie z gry, próbując odpowiednio cztery i sześć razy. O niezłym występie mogłaby mówić Karolina Kaczmarek (7 pkt.)... gdyby nie popsuła trzech z czterech rzutów wolnych. Podkoszowa Ostrovii zaliczyła za to 7 zbiórek i 9 asyst! W tym elemencie konkurować z nią mogła jedynie najlepsza na boisku Szemraj (10 zbiórek i 4 podania otwierające drogę do kosza)
 
Nadzieja na odwrócenie losów pojedynku wróciła na chwilę po rozpoczęciu czwartej kwarty. Punkty Krygowskiej i Kaczmarek pozwoliły Ostrovii zbliżyć się na cztery oczka (59:63). Niespełna pięć minut później było już 63:74. To zupełnie podcięło skrzydła miejscowym, zwłaszcza, że przez ostatnie kilkanaście minut musiały radzić sobie bez Misiek i Parysek, które w końcówce trzeciej odsłony miały już na koncie pięć fauli.
 
 
OSTROVIA - MKS PWSZ Kon-Bet Konin 68:79 (22:23, 16:22, 17:18, 13:16)
 
OSTROVIA: Krygowska 29 (3x3), Parysek 11, Kaczmarek 7, Paździerska 6, Misiek 5, Witkoś 2, Cebulska 2, Mielczarek 2, Rosa 2, Nowicka 2, Czaska 0.


MKS: Szemraj 18 (1x3), Motyl 16 (1x3), Kuras 12, Krzyżaniak 11, Płóciennik 9, Kaja 8, Libertowska 3, Gurzęda 2, Lewandowska 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7910&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-12-12 20:03:13</dc:date>
</item>
<item>
    <title>To była formalność</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7878</link>
    <description>Od efektownego zwycięstwa koszykarki MKS PWSZ Kon-Bet Konin rozpoczęły rundę rewanżową I ligi. Na własnym parkiecie rozgromiły najsłabszy zespół tabeli - BasketPro z Jeleniej Góry 94:45.
 
Choć rywalki pierwsze trafiły do kosza, to od początku do końca spotkania kibice w hali przy ulicy Dworcowej nie mieli wątpliwości kto jest zespołem lepszym. Na prowadzenie w miarę wyrównanej gry przyjezdne stać było tylko na początku pierwszej kwarty (6:6). Później rozpoczął się popis w wykonaniu podopiecznych trenera Tomasza Grabianowskiego, które nie zlekceważyły młodszych przeciwniczek. Mimo, że te popełniały błąd za błędem. W całym spotkaniu zanotowały aż 33 straty!
 
W drugiej kwarcie koninianki sukcesywnie powiększały przewagę. W 16. minucie Katarzyna Motyl rzutem &quot;za trzy&quot; rozpoczęła dwunastopunktową serię MKS, która zresztą sama zakończyła. Do przerwy było 50:27, a zespół miejscowych sprawiał wrażenie jakby dopiero się rozkręcał. W trzeciej odsłonie przy wyniku 60:29 szkoleniowiec z Konina posłał na parkiet młode zawodniczki. Te odwdzięczyły się za zaufanie i przed decydującą kwartą wypracowały 41 punktową przewagę (77:36).
 
W ostatniej partii spotkania zrezygnowane rywalki potrafiły oddać zaledwie jeden celny rzut w ciągu siedmiu minut! W tym samym czasie koninianki dopełniły egzekucji, dokładając kolejnych 14 &quot;oczek&quot; (91:38). Nic dziwnego, że w końcówce pozwoliły sobie na moment dekoncentracji. I tak poprawiły wynik z pierwszego meczu obu drużyn. Na wyjeździe pokonały BasketPro 73:47. Teraz wygrały 94:45.
 
Trenera Grabianowskiego może cieszyć wysoka, ponad 70% skuteczność jego zawodniczek. I oczywiście postawa Anity Szemraj, która zaliczyła kolejne double-double w sezonie. Tym razem zdobyła 19 pkt, zanotowała 9 zbiórek, 6 asyst i 3 przechwyty. Wysoka forma niekwestionowanej liderki zespołu przyda się koniniankom w najbliższych spotkaniach. Przed nimi bowiem dużo trudniejsze wyzwania. Najpierw derbowe wyjazdowe starcie z Ostrovią, a potem do Konina przyjedzie lider tabeli AZS Rzeszów.
 
MKS PWSZ Kon-Bet Konin - BasketPro Jelenia Góra 94:45 (23:14, 27:13, 27:9, 17:9)

MKS: Szemraj 19, Płóciennik 16, Motyl 15 (1x3), Kaja 10 (1x3), Krzyżaniak 7 (1x3) oraz Gurzęda 9 (1x3), Libertowska 6, Kuras 6, Lewandowska 4 (1x3), Kostecka 2, Wiertelak 0.

BasketPro: Paradowska 10 (2x3), Krawczyszyn-Samiec 7 (1x3), Szczęśniak 6, Pawlukiewicz 5 (1x3), Błaszyk 4 oraz Feja 8, Olesiewicz 3 (1x3), Kosalewicz 2, Łopatka 0, Kijowska 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7878&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-12-06 09:07:11</dc:date>
</item>
<item>
    <title>200 biegło po Lampkę</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7874</link>
    <description>Szybka trasa, sprzyjająca pogoda, dobre rezultaty i świetna atmosfera - to krótkie podsumowanie 20. Biegu o Lampkę Górniczą, który w sobotę odbył się w Koninie. Impreza została reaktywowana po 19 latach nieobecności w kalendarzu polskich biegów ulicznych. 
 
Wszystko za sprawą wspólnej inicjatywy prezesa kopalni KWB Konin oraz Klubu Biegacza &quot;Aktywni&quot; Konin. Bieg uatrakcyjnił obchody Barbórki, a przy okazji pozwolił na pokazanie terenów pierwszej odkrywki Morzysław. Gościem honorowym zawodów był Jerzy Skarżyński - były reprezentant Polski w maratonie i autor licznych publikacji poradniczych z zakresu treningu biegowego. Na starcie staneło 200 biegaczy. Z tego grona pierwszy na metę 10-kilometrowej trasy dotarł poznaniak Maciej Łucyk (Intersport Team). Wśród pań zwyciężyła kaliszanka Karolina Rakieć (Ursynów Warszawa). Szybka trasa biegu sprzyjała osiąganiu przez zawodników bardzo dobrych rezultatów. Jedyną przeszkodą był tylko dość silny wiatr.
 

 Na starcie imprezy stanęło 200 biegaczy (fot. Sport Evolution)
 
Wszyscy uczestnicy biegu otrzymali pamiątkowe medale i koszulki. Czołowe trójki w poszczególnych kategoriach zostały nagrodzone statuetkami, a dwójce zwycięzców wręczone zostały dodatkowo karafki w kształcie lampek górniczych.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7874&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-12-06 15:55:23</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Zmarnowana szansa</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7793</link>
    <description>Koszykarki MKS PWSZ Kon-Bet Konin były bliskie objęcia pozycji lidera tabeli rozgrywek pierwszej ligi. Po zaciętym spotkaniu przegrały jednak na wyjeździe z niżej notowanym AZS UMCS Lublin 58:61. To dopiero druga porażka koninianek w tym sezonie.

Na pewno takiego zakończenia nie zwiastował początek meczu. Pierwszą kwartę podopieczne Tomasza Grabianowskiego rozpoczęły od prowadzenia 12:0. - Mieliśmy dobrze rozpracowane rywalki, udało nam się zenutralizować ich wszystkie atuty - mówił potem szkoleniowiec MKS. Niestety, nie przewidział jednego. Zespół z Lublina wzmocniła nowa zawodniczka: prawie 45-letnia Iwona Godula, uczestniczka Mistrzostw Europy w 1993 roku. Doświadczona silna skrzydłowa wniosła nową jakość do drużyny. - Zagrała na wysokiej skuteczności, rzuciła 16 punktów . Trochę nas zaskoczyła - wyznał po meczu trener Grabianowski.

Rywalkom pomogły też koninianki, które zaczęły popełniać sporo błędów. W całym spotkaniu zanotowały aż 24 straty. Pierwszą odsłonę MKS wygrał jeszcze 21:16, ale w końcówce drugiej partii lublinianki dopięły swego. Po niecelnym rzucie i stracie Marty Libertowskiej wyszły na prowadzenie 37:36. Grabianowski próbował ratować sytuację. Poprosił o czas. Ale popularna Libero znów straciła piłkę, a rzut rozpaczy za trzy punkty Katarzyny Motyl nie znalazł drogi do kosza. Do przerwy AZS prowadził 39:38.

Drugą połowę obie drużyny rozpoczęły rozkojarzone. Mnóstwo błędów, niecelnych rzutów, fauli - widowisko straciło na jakości. Na szczęście kibiców w napięciu wciąż trzymał jego nierozstrzygnięty wynik. Przed rozpoczęciem czwartej kwarty koninianki prowadziły 47:46. Ale to ostatnia odsłona miała być decydująca. Już po pierwszej akcji rywalki odzyskały prowadzenie za sprawą Goduli. Na niespełna półtorej minuty przed końcem MKS doprowadził do wyrównania, by ponownie je stracić (58:59). Los dał mu jednak jeszcze jedną szansę. 26 sekund przed końcem sfaulowana została Milena Krzyżaniak. Ale w decydującym momencie rozgrywająca zespołu nie zachowała zimnej krwi. Zmarnowała oba rzuty wolne. Ani razu nie pomyliła się za to Małgorzata Myćka i zapewniła AZS zwycięstwo 61:58.

Koninianki mają czego żałować. Wygrana z niżej notowanym przeciwnikiem wywindowałaby je na pozycję lidera tabeli. A tak pozostaje im dopiero czwarta lokata. Rywalizacja w tym sezonie jest bardzo wyrównana. Aż cztery drużyny zgromadziły w sześciu meczach dziesięć punktów: AZS Rzeszów, Language School Pabianice, Ostrovia i MKS. W niedzielę zespół Tomasza Grabianowskiego czeka ciężka przeprawa. Do Konina przyjedzie wicelider rozgrywek z Pabianic. Spotkanie zakończy pierwszą rundę.

AZS UMCS Lublin - MKS PWSZ Kon-Bet Konin 61:58 (16:21, 23:17, 7:9, 15:11)

AZS: Myćka 14, Jurkowska 9, Cybulak 7, Trzeciak 6, Wójcik 5 (1x3) oraz Godula 16, Gozdur 4.

MKS: Szemraj 14 (2x3), Kaja 9 (1x3), Motyl 8, Krzyżaniak 6 (1x3), Płóciennik 6 oraz Gurzęda 7 (1x3), Libertowska 4, Kuras 4, Lewandowska 0, Wiertelak 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7793&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-11-23 12:09:27</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Przerwana passa Szarpaka</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7762</link>
    <description>W ostatnim tegorocznym meczu ligowym Tur Turek przegrał na wyjeździe z Czarnymi Żagań 0:1. Była to pierwsza porażka Wielkopolan pod wodzą Piotra Szarpaka.
 
Odkąd przejął on zespół, Tur zanotował na koncie dwa wyjazdowe zwycięstwa i remis. W starciu z sąsiadem z tabeli musiał jednak przełknąć gorycz porażki. Zadecydował o tym zdobyty tuż przed przerwą gol Piotr Burskiego. Napastnik Czarnych świetnie wykorzystał dośrodkowanie Radosława Flejterskiego z rzutu różnego i pokonał Artura Melona. Bramka była zresztą zwieńczeniem przewagi gospodarzy w tej cześci spotkania. - Zapomnieliśmy przyjechać na pierwszą połowę. Chyba jeszcze nie wysiedliśmy z autokaru - oceniał później postawę swoich podopiecznych Piotr Szarpak.
 
Jego podopieczni zdecydowanie lepiej spisywali się po zmianie stron. Przejęli inicjatywę i mieli kilka szans na doprowadzenie do remisu. Brakowało jednak dokładności i wykończenia. Na dodatek od 65. minuty Tur musiał sobie radzić w osłabieniu, bowiem drugą żółta kartkę otrzymał Sebastian Zalepa. W samej końcówce okazję do podwyższenia rezultatu zmarnowali Czarni. Strzały zawodników gospodarzy padały łupem Melona. - Na drugą połowę wyszlismy bardziej zdeterminowani. Bardzo chcieliśmy wyrównać, gralismy fajnie i ambitnie. Punktów nie udało się zdobyć, ale takie są mecze i trzeba grać dalej - podsumował Szarpak.
 
Tur spędzi zimę na 12. miejscu w drugoligowej tabeli. Pozycja ta do najbezpieczniejszych jednak nie należy. Nad ostatnim w zestawie Zagłębiem Sosnowiec turkowianie mają zaledwie pięć punktów przewagi.
 
Czarni Żagań - Tur Turek 1:0 (1:0)
 
Bramka: Burski (43.)
 
Tur: Melon - Lipiński, Zalepa Ż+Ż=Cz, Wegner, Kiełb Ż - Łucki (55. Dolewka), Książek, Bebeto (55. Kowalski), Kazimierowicz, Adamiec - Staroń Ż (58. Gląba).</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7762&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-11-20 21:30:55</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Zwycięstwo w Polkowicach</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7731</link>
    <description>Koszykarki MKS PWSZ Kon-Bet Konin wygrały już szósty mecz w sezonie. W niedzielę pokonały na wyjeździe rezerwy CCC Polkowice 56:51.
 
Wielkopolanki posiadały inicjatywę przez prawie całe spotkanie. W pierwszej kwarcie prowadziły 8:0, choć długo miały problemy z trafieniem do kosza. Pod tym względem jednak jeszcze gorzej spisywała się drużyna gospodarzy, która pierwsze punkty - i to z rzutów wolnych - zdobyła dopiero po niespełna siedmiu minutach gry! W drugiej odsłonie role trochę się odwróciły. Po rzucie Mileny Krzyżaniak zawodniczki z Konina wygrywały 21:13 i nagle stanęły. Ekipa CCC zdobyła dziewięć punktów z rzędu i objęła pierwsze w meczu prowadzenie - 22:21.
 
Po przerwie przez długi czas na parkiecie trwał wyrównany bój. MKS był odrobinę lepszy, ale nie potrafił wypracować sobie większej przewagi. Na niespełna cztery minut przed końcem koninianki prowadziły 50:47 i dopiero wówczas udało im się zdobyć sześć punktów z rzędu. I choć później trafiały już tylko koszykarki z Polkowic, to MKS nie dał sobie odebrać zwycięstwa. Najlepszą zawodniczką wielkopolskiej drużyny była Katarzyna Motyl, która zdobyła 22 punkty i zaliczyła 6 zbiórek.
 
Dla zespołu z Konina była to już szósta wygrana w sezonie. Do tej pory lepsze od zespołu Tomasza Grabianowskiego były jedynie akademiczki z Rzeszowa. I to właśnie tylko ten zespół wyprzedza MKS PWSZ w pierwszoligowej tabeli. Ma jednak na koncie tyle samo punktów, bowiem także doznał jednej porażki.
 
CCC II Polkowice - MKS PWSZ Kon-Bet Konin 51:56 (6:12, 16:9, 13:19, 16:16)
 
CCC: Szczepanik 12, Światowska 9, Jasnowska 9, Hołtyn 8, Puss 8, Dobrowolska 5, Zuchora 0.
 
MKS PWSZ: Motyl 22, Płóciennik 8, Kuras 7, Szemraj 7, Kaja 6, Libertowska 4, Krzyżaniak 2, Wiertelak 0, Lewandowska 0, Gurzęda 0.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?miasto=3&amp;idn=7731&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2011-11-15 00:27:32</dc:date>
</item>
<atom:link href="http://www.wielkopolskisport.pl/konin-informacje-rss.html" rel="self" type="application/rss+xml" />
</channel>
</rss>
