|
|
(fot. Magdalena Sobkowiak)
|
W ostatnim tegorocznym meczu ligowym Tur Turek przegrał na wyjeździe z Czarnymi Żagań 0:1. Była to pierwsza porażka Wielkopolan pod wodzą Piotra Szarpaka.
Odkąd przejął on zespół, Tur zanotował na koncie dwa wyjazdowe zwycięstwa i remis. W starciu z sąsiadem z tabeli musiał jednak przełknąć gorycz porażki. Zadecydował o tym zdobyty tuż przed przerwą gol Piotr Burskiego. Napastnik Czarnych świetnie wykorzystał dośrodkowanie Radosława Flejterskiego z rzutu różnego i pokonał Artura Melona. Bramka była zresztą zwieńczeniem przewagi gospodarzy w tej cześci spotkania. - Zapomnieliśmy przyjechać na pierwszą połowę. Chyba jeszcze nie wysiedliśmy z autokaru - oceniał później postawę swoich podopiecznych Piotr Szarpak.
Jego podopieczni zdecydowanie lepiej spisywali się po zmianie stron. Przejęli inicjatywę i mieli kilka szans na doprowadzenie do remisu. Brakowało jednak dokładności i wykończenia. Na dodatek od 65. minuty Tur musiał sobie radzić w osłabieniu, bowiem drugą żółta kartkę otrzymał Sebastian Zalepa. W samej końcówce okazję do podwyższenia rezultatu zmarnowali Czarni. Strzały zawodników gospodarzy padały łupem Melona. - Na drugą połowę wyszlismy bardziej zdeterminowani. Bardzo chcieliśmy wyrównać, gralismy fajnie i ambitnie. Punktów nie udało się zdobyć, ale takie są mecze i trzeba grać dalej - podsumował Szarpak.
Tur spędzi zimę na 12. miejscu w drugoligowej tabeli. Pozycja ta do najbezpieczniejszych jednak nie należy. Nad ostatnim w zestawie Zagłębiem Sosnowiec turkowianie mają zaledwie pięć punktów przewagi.
Czarni Żagań - Tur Turek 1:0 (1:0)
Bramka: Burski (43.)
Tur: Melon - Lipiński, Zalepa Ż+Ż=Cz, Wegner, Kiełb Ż - Łucki (55. Dolewka), Książek, Bebeto (55. Kowalski), Kazimierowicz, Adamiec - Staroń Ż (58. Gląba).
|