|
|
Bartosz Biel musiał opuścić boisko już po siedmiu minutach gry (fot. Magdalena Sobkowiak)
|
Po dwóch wyjazdowych zwycięstwach przyszedł czas na remis. W ostatnim meczu w tym roku przed własną publicznością piłkarze Tur Turek zremisowali z MKS Kluczbork 0:0.
Od kiedy zespół przejął Piotr Szarpak, drużyna z Turku nie doznała jeszcze porażki. Dzięki dobrym wynikom awansowała na 11. pozycję w drugoligowej tabeli i przynajmniej na jakiś czas oddaliła się od strefy spadkowej. Po ostatnich wygranych w Wągrowcu i Gdyni apetyty przed starciem z MKS na pewno były odrobinę większe, ale ze zdobytego punktu trzeba też się cieszyć, pamiętając że Tur w tym sezonie na własnym boisku przegrał aż pięć spotkań.
Zresztą rozgrywany w niedzielne przedpołudnie mecz nie obfitował w zbyt wiele okazji do zdobycia gola. Gospodarze w całym spotkaniu oddali jeden celny strzał i to już na samym początku, gdy Tomasz Kazimierowicz zdecydował się na uderzenie z dystansu. Na posterunku był jednak bramkarz Kluczborka - Mateusz Abramowicz. Pod koniec pierwszej połowy okazję miał też Dariusz Dolewka, ale jego strzał poszybował minimalnie nad poprzeczką. Problemy z przedostaniem się pod bramkę przeciwnika mieli również przyjezdni. Zagrożenie stwarzali tylko po próbach z dystansu. Najbliżej szczęścia był Michał Glanowski, lecz po jego uderzeniu piłkę nad poprzeczką przeniósł Artur Melon. Sporego pecha miał natomiast Bartosz Biel. Filigranowy skrzydłowy Tura w zderzeniu z Glanowskim doznał urazu i po zaledwie siedmiu minutach gry musiał opuścić boisko.
Po zmianie stron bramkowych sytuacji także było niewiele. W 60. minucie jeden z zawodników gości zagrał piłkę wzdłuż pola karnego, ale żaden z jego partnerów nie zdołał dojść do tego podania i skierować jej do siatki. Z drugiej strony boiska swoje okazje marnowali z kolei Cezary Książek i Piotr Gląba. "Piłkę meczową" w ostatniej minucie mieli piłkarze z Kluczborka. Melon wygrał jednak pojedynek "sam na sam" z Rafałem Niziołkiem.
- Z punktu jestem zadowolony, z gry na pewno nie. Zagraliśmy dzisiaj słabe spotkanie i nie stworzyliśmy sobie żadnej sytuacji, po której mogłaby paść bramka. Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma - podsumował trener Tura Piotr Szarpak.
Tur Turek - MKS Kluczbork 0:0
Tur: Melon - Lipiński, Wenger, Zalepa, Łucki - Adamiec (54. Gląba), Książek (90. Kowalski), Roszak (63. Nowak), Kazimierowicz, Biel (7. Dolewka) - Witczak.
MKS: Abramowicz - Fryzowicz (77. Deja), Wilusz, Ganowicz, Stawowy - Niziołek, Glanowski, Ulatowski, Pajączkowski (77. Orłowicz) - Wodniok (57. Półchłopek), Ekwueme (67. Kaczmarek).
|