|
|
Rafał Niedzielski (w wyskoku) będzie teraz zdobywał bramki dla Ostrovii (fot. Andrzej Grupa)
|
Rafał Niedzielski w kolejnym sezonie będzie występował w zespole szczypiornistów Ostrovii. Były skrzydłowy Grunwaldu Allegro Poznań podpisał już kontrakt z nowym klubem. Drużynę Eugeniusza Lijewskiego opuszczą prawdopodobnie Przemysław Zawidzki i Marcin Sztukowski.
Rafał Niedzielski w poprzednich rozgrywkach był najskuteczniejszym graczem wojskowych (118 goli w 20 meczach). Wprawdzie tyle samo razy bramkarzy rywali pokonywał Krzysztof Martyński, ale rozegrał on dwa spotkania więcej, co daje gorszą średnią trafień w meczu (5,36 przy średniej 5,9 Niedzielskiego). - Rafał już oficjalnie podpisał umowę i jest naszym zawodnikiem - mówi prezes Ostrovii Mieczysław Mazurek. Do czwartej ekipy poprzedniego sezonu niebawem ma trafić jeszcze bramkarz i lewy rozgrywający. - Z bramkarzem jesteśmy już bardzo blisko porozumienia, dlatego nie mogę zdradzić nic więcej w tej sprawie. Poza tym w ostatniej chwili zgłosił się jeszcze jeden zawodnik na tę pozycję, więc proszę jeszcze o odrobinę cierpliwości - apeluje szef Ostrovii. Z naszych ustaleń wynika, że spośród dwójki potencjalnych nowych golkiperów, jeden ostatnio występował w ekstraklasie, ale nie był zawodnikiem podstawowego składu, a drugi strzegł bramki w starciach z drugoligowcami.
Nawet jeśli któryś z nich ostatecznie podpisze kontrakt z ostrowskim klubem, raczej trudno będzie mu wskoczyć do pierwszej siódemki. Tam niepodważalną pozycję ma Błażej Potocki. Ostrovia musi jednak poszukać dla niego wartościwoego zmiennika. Zwłaszcza, że w hali przy Krotoszyńskiej kibice nie zobaczą już prawdopodobnie Marcina Sztukowskiego. Drugi bramkarz biało-czerwonych zamierza bowiem podążyć śladami Pawła Przybylskiego i Piotra Frąckowiaka, którzy kilka lat temu wyjechali do Luksemburga. Popularny "Sztuka" chce do nich dołączyć. Natomiast kwestia rozgrywającego to na razie tylko przymiarki, bo zanim dojdzie do jakichkolwiek rozmów, zawodnik musi pojawić się w klubie, aby przyjrzał mu się trener Eugeniusz Lijewski.
Wciąż nie ma też konkretnej informacji na temat przyszłości Przemysława Zawidzkiego. Coraz bardziej prawdopodobne jest jednak, że będzie to kolejny gracz, który opuści Ostrovię. - Wszystko okaże się, gdy zaczniemy przygotowania do sezonu. Jeśli Przemek pojawi się na zajęciach, to znaczy, że będzie grał. Jeśli nie podejmie treningów, będzie to oznaczało, że postawił na swoim i zamierza poświęcić się obowiązkom zawodowym - wyjaśnia Mazurek. - Jest też taka opcja, że będzie występował tylko w meczach u siebie, choć to mało prawdopodobne - dodaje.
Wciąż sporo znaków zapytania pojawia się również przy budżecie ostrowskiego klubu. Według wstępnych deklaracji w przyszłym sezonie miał on wynieść 800 tys. złotych. Dziś wydaje się to mało realne. Dlatego też nie należy spodziewać się fajerwerków transferowych, a raczej walki o utrzymanie pozostałej części kadry, jaką ma teraz do dyspozycji trener Lijewski. Więcej w kwestii finansów będzie można powiedzieć po spotkaniu działaczy z przedstawicielami agencji marketingu sportowego SportPro, która podjęła się znalezienia grupy sponsorów dla Ostrovii. Ma ono się odbyć w ciągu najbliższych kilku dni. Wówczas nastąpi weryfikacja działań bydgoskiej firmy. Będzie to pierwsza okazja do oceny, czy współpraca ze SportPro rzeczywiście pozytywnie rokuje na przyszłość. Z ferowaniem ostatecznych wyroków trzeba się będzie jednak wstrzymać. Nie bez znaczenie pozostaje bowiem fakt, że Ostrovia ma status stowarzyszenia, a wiadomo, że potencjalni inwestorzy chętniej spoglądają w kierunku spółek akcyjnych, które gwarantują przejrzystość finansową. Dlatego są plany, aby ostrowski klub również działał na podobnych zasadach.
|