<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:taxo="http://purl.org/rss/1.0/modules/taxonomy/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
<description></description>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pl</dc:language>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Copyright WielkopolskiSport.pl All rights reserved</dc:rights>
<image>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<url>http://www.wielkopolskisport.pl/images/logo_top.jpg</url>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
</image>
<item>
    <title>Tylko brąz Włodarczyk</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4693</link>
    <description>Anita Włodarczyk musiała sie zadowolić brązowym medalem lekkoatletycznych mistrzostw Europy, które rozgrywane są w Barcelonie. Pochodząca z Rawicza młociarka przegrała rywalizację z Niemką Betty Heidler i Rosjanką Tatianą Łysenko.
 
Złoty krążek mistrzostw świata, a do tego rekord globu sprawiały, że Anita Włodarczyk była w piątek główną faworytką do miejsca na najwyższym stopniu podium. Z drugiej strony trzeba jednak pamiętać, że nie było pewne, czy w stolicy Katalonii w ogóle wystartuje. Mimo kłopotów z dyskiem ostatecznie jednak pojawiła się na miejscu, ale na pewno nie do końca mogła się do tego występu optymalnie przygotować.
 
Było to widać podczas finałowej rywalizacji. Rawiczanka rzucała bowiem, jak na swoje możliwości słabo. W najlepszej próbie (ostatnia seria konkursu) uzyskała zaledwie 73.56m. Polka nie miała szans na nawiązanie walki z osiągającymi zdecydowanie lepsze rezultaty najgroźniejszymi przeciwniczkami - Niemką Betty Heidler oraz Rosjanką Tatianą Łysenko. Ta pierwsza ostatecznie zdobyła złoto wynikiem 76.38m, druga rzuciła na odległość 75.65. Brąz Włodarczyk jest trzecim medalem polskiej reprezentacji podczas tych mistrzostw.
 
W piątek startowała jeszcze dwójka zawodników z Wielkopolski. Do finału biegu na 3000m z przeszkodami awansował Tomasz Szymkowiak z Orkanu Września. Nie udało się to z kolei Hubertowi Pokropowi z Grunwaldu Poznań, dla którego był to debiut w tak poważnej seniorskiej imprezie.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4693&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-30 21:56:39</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Jagaciak poza finałem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4689</link>
    <description>Występ Anny Jagaciak w eliminacjach trójskoku był jedynym wielkopolskim akcentem trzeciego dnia lekkoatletycznych Mistrzostw Europy w Barcelonie. Zawodniczka Juvenii Puszczykowo uzyskała piętnasty wynik i odpadła z walki o medale. 
 
20-letnia Anna Jagaciak dzień wcześniej startowała w finale konkursu skoku w dal i zajęła w nim dziesiątą pozycję. Tym razem nie udało jej się awansować do najlepszej dwunastki zawodów. W pierwszej swojej próbie poszybowała wprawdzie poza linię kwalifikacyjnego minimum (wynosiło 14.20 m), ale okazało się, że spaliła skok. W dwóch kolejnych błędów już nie popełniła, ale odległości, które osiągnęła (13.87 i 14.03) nie wystarczyły, aby znaleźć się w gronie finalistek. Skończyło się na 15. pozycji. Lepiej wypadła druga polska zawodniczka - Małgorzata Trybańska, która rezultatem 14.44 pobiła rekord kraju i wystąpi w sobotniej walce o medale.
 
W piątek kolejny dzień imprezy, Najwięcej emocji powinien przynieść finał rzutu mlotem kobiet z udziałem rawiczanki Anity Włodarczyk.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4689&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-29 20:44:57</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Ziółek się nie przełamał</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4685</link>
    <description>Szymon Ziółkowski nadal nie ma w swoim dorobku medalu lekkoatletycznych mistrzostw Europy. W finałowym konkursie rozgrywanej w Barcelonie imprezy, młociarz AZS Poznań zajął piątą pozycję. W decydującej rywalizacji w skoku w dal, Anna Jagaciak z Juvenii Puszczykowo była dziesiąta.
 
Szymon Ziółkowski stawał już na podium Igrzysk Olimpijskich i mistrzostw świata, ale w rywalizacji najlepszych zawodników Starego Kontynentu zawsze szło mu ciężko. Tej passy nie udało się przerwać także w stolicy Katalonii, choć nasz młociarz uzyskał najlepszy swój wynik w sezonie - 77.99 m. Osiągnął go w trzeciej serii, a w kolejnych już mu się go nie udało poprawić. Wystarczyło to tylko do zajęcia piątej pozycji. Najlepszy był Słowak Libor Charfreitag (80.02), a przed poznaniakiem znaleźli się jeszcze Włoch Nicola Vizzoni (79.12), Węgier Krisztian Pars (79.06) i Białorusin Walerij Swiatocza (78.20).
 
Wielu kibiców zapewnie po cichu liczyło na niespodziankę w wykonaniu Anny Jagaciak w finale skoku w dal. Dzień wcześniej 20-letnia zawodniczka Juvenii Puszczykowo uzyskała bowiem trzeci wynik eliminacji (6.74m), bijąc swój rekord życiowy. W środę chyba jednak zjadała ją trema, bowiem w pierwszej próbie osiągnęła zaledwie odległość 4.52m, drugą spaliła i dopiero trzecia była już odrobinę lepsza - 6.36m. Nie wystarczyło to jednak do zajęcia miejsca w czołowej ósemce zawodniczek, walczącej w kolejnych seriach o medale. Jagaciak ukończyła konkurs na dziesiątej pozycji. Gdyby powtórzyła rezulat z eliminacji, awansowałaby o trzy lokaty. Złoty medal zdobyła Ineta Radevica z Łotwy - 6.92m.
 
Przed południem w eliminacjach rzut młotem wystartowała rawiczanka Anita Włodarczyk. Mistrzyni świata już w pierwszej próbie przekroczyła wyznaczone minimum kwalifikacyjne (69 m), uzyskując odległość 71.17. Finał rywalizacji zaplanowano na piątkowy wieczór. Do najlepszej ósemki sprinterów, którzy będą walczyć o medale na 100m nie udało się z kolei awansować Robertowi Kubaczykowi (AZS Poznań), który w półfinałach uzyskał 22. czas (10.55).</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4685&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-28 22:37:33</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Ziółek powalczy, Glanc już nie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4678</link>
    <description>Szymon Ziółkowski już w pierwszej próbie eliminacji zapewnił sobie awans do finału konkursu rzutu młotem podczas rozpoczętych w Barcelonie Mistrzostw Europy w lekkiej atletyce. Zawiodła natomiast dyskobolka Żaneta Glanc.
 
Młociarz AZS Poznań był pierwszym zawodnikiem z naszego regionu, który pojawił się we wtorek na starcie imprezy. Dużo czasu na rzutni jednak nie spędził, bowiem już w inauguracyjnej serii posłał młot na odległość 75,75m. To o 15 centymetrów więcej, niż wynosiło minimum kwalifikacyjne. Był to zarazem czwarty wynik kwalifikacji. Lepsze rezultaty od Szymona Ziółkowskiego osiągnęli Słowak Libor Charfreitag (77.70m), Węgier Krisztian Pars (76.48m) i Francuz Nicolas Figere (75.85m). Finał konkurencji odbędzie się w środę.
 
Szansę walki o medale w skoku w dal ma Anna Jagaciak. Młoda zawodniczka Juvenii Puszczykowo zaskakuje ostatnio znakomitą formą. Po niedawnym wywalczeniu tytułu mistrzyni Polski, tym razem bardzo dobrze radzi sobie w starciu z europejską czołówką. Awans do finału zapewnił jej skok na odległość 6.74m, co jest nowym rekordem życiowym 20-letniej lekkoatletki. Był to zarazem trzeci wynik eliminacji! Przed Jagaciak zameldowały się jedynie Rosjanka Ludmiła Kolchanowa (6.87) i Portugalka Naide Gomes (6.81).
 
Swój najlepszy rezultat w karierze poprawiła także biegaczka poznańskiej Olimpii - Marzena Kościelniak, która z czwartym czasem swojej serii eliminacyjnej (56,52s), awansowała do
półfinału rywalizacji na 400 m przez płotki.
 
Zawiodła z kolei jedna z wielkopolskich nadziei na medal - Żaneta Glanc. Dyskobolka AZS Poznań narzekała jednak ostatnio na kłopoty zdrowotne i być może miały one wpływ na to, że zajęła w kwalifikacjach dopiero 13. miejsce - tuż za premiowaną awansem &quot;dwunastką&quot;. Glanc dwie swoje pierwsze próby spaliła, a w trzeciej uzyskała odległość 55.50m. Nie wystarczyło to jednak do uczestnictwa w walce o miejsce na podium.
 
W wieczornej sesji awans do półfinałów biegu na 100 wywalczył Robert Kubaczyk z AZS Poznań, który uzyskał 20. wynik eliminacji - 10.51.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4678&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-27 15:25:27</dc:date>
</item>
<item>
    <title>MTB Hermanów coraz bliżej</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4676</link>
    <description>Niespełna trzy tygodnie pozostały do Maratonu MTB Hermanów. Impreza skierowana jest nie tylko do zawodowych kolarzy, ale również do amatorów, którzy zaczynają przygodę z rowerem. 

Maraton promowany jest jako impreza rodzinna, dlatego organizatorzy zapraszają wszystkich z rodzinami, gronem przyjaciół czy znajomych. Zapraszają również kibiców, którzy z pewnością nie będą mogli narzekać na nudę oczekując na przyjazd kolarzy. W dniu wydarzenia w Hermanowie każdy znajdzie coś dla siebie i z pewnością udanie spędzi wolny czas. 

Organizatorzy maratonu dla uczestników przygotowali niezwykle atrakcyjną trasę na trzech dystansach do wyboru - MINI (ok. 30 km), MEGA (ok. 60 km), GIGA (ok. 90 km). Każdy z uczestników otrzyma pakiet startowy kolarza wraz z gadżetami reklamowymi imprezy oraz talon na wyżywienie - danie kolarskie. 

Na trasie zawodów będzie można korzystać z rozstawionych bufetów. Poza tym dla zwycięzców przewidziane są atrakcyjne nagrody. Jednymi z nich będą koszulki kolarskie z podpisem wice mistrzyni olimpijskiej z Pekinu - Mai Włoszczowskiej. 

Od kilku tygodni można już zapisywać się na oficjalnej stronie maratonu - www.maraton-hermanow.pl. Wystarczy wejść w zakładkę &quot;Zgłoszenia&quot; i wypełnić formularz rejestracyjny. Na stronie dostępny jest również regulamin zawodów i mapka trasy wraz z pomiarem GPS. 

Wszystkich sympatyków dwóch kółek już dzisiaj zapraszamy 15 sierpnia do Hermanowa (koło Nowego Miasta nad Wartą). Organizatorzy zapewniają, że warto wystartować w tej imprezie! 

Portal WielkopolskiSport.PL jest jednym patronów Maratonu MTB Hermanów.

 
</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4676&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-27 08:22:49</dc:date>
</item>
<item>
    <title>O medale w Barcelonie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4674</link>
    <description>Pięcioro Wielkopolan wystąpi w pierwszym dniu lekkoatletycznych mistrzostw Europy, które rozpoczynają się w Barcelonie. W sumie do stolicy Katalonii poleciało jedenastu zawodników z naszego regionu. 
 
We wtorek na ich medale nie ma jeszcze co liczyć, bowiem wszyscy startują tego dnia dopiero w eliminacjach. Najszybciej do rywalizacji przystąpi Szymon Ziółkowski. Młociarz AZS Poznań ma już na swoim koncie medale olimpijskie i mistrzostw świata, ale w zmaganiach najlepszych lekkoatletów Starego Kontynentu do tej pory w gronie seniorów na podium jeszcze nie stanął. Po ubiegłorocznym sukcesie w Berlinie, w tym sezonie Ziółkowskiemu wiedzie się gorzej. Na początku lipca nie udało mu się zdobyć nawet tytułu mistrza Polski, choć w Bielsku-Białej uzyskał swój najlepszy wynik w tym roku - 77,51 m. Eliminacje rzutu młotem rozpoczną się o 9.30. Finały zaplanowano na środę.
 
Medalowe nadzieje związane są także ze startem klubowej koleżanki Ziółkowskiego - dyskobolki Żanety Glanc. Ona również w kraju musiała zadowolić się srebrnym medalem, ale kilka dni wcześniej - z lepszym wynikiem (61,53m), zajęła czwartą pozycję podczas mityngu Diamentowej Ligi w Lozannie. Jeśli podobny rezultat osiągnie w Barcelonie, może stanąć na podium imprezy. Start jej kwalifikacji o godz. 12.45, finały odbędą się dzień później.
 
We wtorek będziemy też trzymać kciuki za 20-letnią Annę Jagaciak z Juvenii Puszczykowo. We wspomnianych mistrzostwach Polski zdobyła ona niespodziewanie złoty krążek w skoku w dal, poprawiając w finałowym konkursie o 22 cm rekord życiowy (6,67 m). Teraz przed nią jeszcze większe wyzwanie i próba nawiązania walki z europejską czołówką. Dziś w eliminacjach wystartują jeszcze Marzena Kościelniak (Olimpia Poznań) w biegu na 400 m ppł oraz Robert Kubaczyk (AZS Poznań) w biegu na 100 m.
 
Ponadto w Barcelonie wystąpią jeszcze: rawiczanka Anita Włodarczyk (rzut młotem), Aneta Jakóbczak (AZS Poznań) - 4x400 m, Henryk Szost i Adam Draczyński (Grunwald Poznań) - maraton, Tomasz Szymkowiak (Orkan Września) i Hubert Pokrop (Grunwald Poznań) 3000 m z przeszkodami.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4674&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-27 01:41:42</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Nie oszczędzali opon</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4669</link>
    <description>Kierowcy luksusowych i superszybkich samochodów nie oszczędzali paliwa i opon. Popis brawurowej jazdy dali w niedzielę na poznańskiej ul.Baraniaka podczas szóstej imprezy z cyklu Gran Turismo Polonia. 
 
Kolumnę kilkudziesięciu aut znanych marek poprowadził nad Jezioro Maltańskie specjalny helikopter. - Imprezę na pewno wyróżnia wartość tych wszystkich samochodów oraz ich liczba. Publiczność może w jednym miejscu zobaczyć różne, czasami rzadko spotykane modele - podkreśla organizatorka Justyna Tuga. Główny pomysłodawca Gran Turismo Polonia - Peter Ternstrorm na miejsce imprezy wybrał Polskę, bo chciał pokazać swoim przyjaciołom piękno naszego kraju i specyficzny klimat podczas takich imprez. 
 
 
 
Choć poznańskie GTP było już szóstą imprezą tego cyklu, dopiero po raz drugi auta zaprezentowano szerszej publiczności. W tym roku organizatorzy postawili na adrenalinę. Kierowcy w większości przemieszczali się na prawie 2-kilometrowym, prostym odcinku. Miejsca przy barierkach zajęte były już godzinę przed rozpoczęciem imprezy. Najbardziej widowiskowe były oczywiście popularne &quot;bączki&quot; i &quot;palenie gumy&quot; -  do takiego stopnia, że w pewnym momencie nie było nic widać.
 

 
Najliczniej reprezentowanymi markami były Lamborghini, Ferrari i Porsche. Oczywiście auta tych marek widzimy na naszych drogach, ale w Poznaniu pojawiły się ich unikatowe modele - np. Lamborghini LP 570 Superleggera, Lamborghini Murcielago LP670 SV czy Ferrari 458 Italia. Największą grupę kierowców stanowili zagraniczni goście. - Zapisy na przyszłoroczną imprezę są już zamknięte. Widać teraz, jak duże zainteresowanie jest wśród fanów motoryzacji z całego świata - mówi Tuga.
 
Jednym ze specjalnych gości Gran Turismo Polonia w Poznaniu był kierowca rajdowy Jan Chmielewski. - Emocje nie są zbyt duże. Krótka prosta to nie to samo, co specjalne i kręte odcinki w rajdach. A dla mnie właśnie jazda rajdowa jest o wiele bardziej emocjonująca. Chociaż  tutaj jest na czym &quot;zawiesić oko&quot;. Te piękne samochody i piękne kobiety... - wzdycha Chmielewski, który swoim Citroenem C2-R2 MAX (ważącym niespełna 1000 kg i kryjącym pod maską 190KM) zaprezentował się równie dobrze, co kierowcy Porsche.
 

 
Najtańszy z prezentowanych samochódów kosztuje 400 tysiecy złotych. Całkowita wartość wszystkich pojazdów szacowana była na... około 40 milionów! Szeregi GTP pojawią się teraz na Torze Poznań. Podczas trzech dni uczestnicy pod bacznym okiem instruktorów będą szlifować swoje umiejętności za kierownicą, bowiem prowadzenie aut z taką mocą nie należy do łatwych. Ostatniego dnia odbędzie się specjalny egzamin właścicieli pojazdów.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4669&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-26 15:03:55</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Tenis w obiektywie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4668</link>
    <description>Ostatni tydzień w stolicy Wielkopolski zdominował turniej tenisowy Poznań Porsche Poznań. Mimo, kapryśnej pogody udało się go skończyć zgodnie z planem w niedzielę. Fani tej dyscypliny sportu nie mogli narzekać na brak emocji. Nie zabrakło efektownych zagrań oraz trzymających w napięciu do ostatnich chwil spotkań.

Zapraszamy do zapoznania się z galerią z tego wyjątkowego w skali naszego kraju wydarzenia. Jeśli chcesz zobaczyć wszystkie galerie - kliknij tutaj.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4668&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-26 10:30:41</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Młodzież bez medalu</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4666</link>
    <description>Pięcioro wielkopolskich wioślarzy wystąpiło w niedzielnych finałach Młodzieżowych Mistrzostw Świata do lat 23, które odbyły się w Brzesciu nad Bugiem. Żadnemu nie udało się stanąć na podium imprezy.
 
Najbliżej medalu byli płynący w ósemce Jakub Skrabulski z KTW Kalisz i Bartosz Zabłocki z Posnanii. Polska osada przypłynęła do mety na czwartej pozycji. Lepsze były zespoły Niemiec, USA i Wielkiej Brytanii. Na piątych pozycjach skończyli z kolei rywalizację: skiffistka Natalia Madaj (Posnania) oraz startujący w czwórce podwójnej mężczyzn Dawid Grabowski (Posnania) i Adam Wicenciak (KW 04 Poznań).</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4666&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-25 01:12:31</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Gremelmayr najlepszy!</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4663</link>
    <description>Niemiec Denis Gremelmayr został zwycięzcą tenisowego challengera Poznań Porsche Open. W finałowym pojedynku turnieju łatwo pokonał Rosjanina Andrieja Kuzniecowa 6:1, 6:2.
 
Dla obu zawodników był to już drugi mecz tego dnia. Przed południem musieli bowiem rozegrać przełożone z soboty spotkania półfinałowe. Były one zdecydowanie bardziej emocjonujące, niż późniejszy finał. Denis Gremelmayr pokonał w nich Hiszpana Daniela Munoza de la Navę 7:5, 5:7, 6:3, a Andriej Kuzniecow zwyciężył Czecha Dusana Lojdę 6:3, 3:6, 7:6 (7-3).
 
Po tych potyczkach zwycięzcy mieli odrobinę czasu na odpoczynek, a na korcie głównym pojawiły się dwie najlepsze pary deblowe. W decydującym spotkaniu portugalsko-hiszpański duet Rui Machado/Daniel Munoz de la Nava wygrał z rozstawioną z nr 1 amerykańsko-kanadyjską parą James Cerretani/Adil Shamasdin 6:2, 6:3.
 

Andriejowi Kuzniecowowi zabrakło sił w drugim niedzielnym meczu (fot. Krzysztof Kaczyński)
 
Niestety spodziewanych emocji nie dostarczył także finał singlistów, w którym Gremelmayr w ciągu zaledwie 51 minut rozprawił się z Kuzniecowem 6:1, 6:2. Wyższość Niemca nie podlegała dyskusji. Potrafił on wygrać gema do zera przy serwisie rywala! - Dobrze rozpocząłem ten mecz. Nieźle serwowałem i praktycznie nie popełniałem błędów. Przeciwnik nie potrafił znaleźć sposobu na moją grę. W drugim secie miał w pewnym momencie szansę na odwrócenie losów spotkania, ale nie pozwoliłem mu jej wykorzystać. Myślę, że dobry serwis i return zdecydowały o moim zwycięstwie - oceniał Gremelmayr. - Na pewno trudniejszy był dla mnie półfinał. Trwał dwie i pół godziny i był zdecydowanie bardziej zacięty - dodał triumfator poznańskiego challengera.
 
- Te dwa wcześniejsze spotkania miały na pewno wpływ na postawę finalistów. Oba trwały po trzy sety i jak się okazało, lepiej wytrzymał to wszystko Niemiec. Kuzniecow nie był sobą w tym meczu. Trochę szkoda, bo na pewno ten decydujący pojedynek byłby ciekawszy - komentował z kolei obserwujący mecz, znakomity przed laty polski tenisista - Wojciech Fibak. 
 

Denis Gremelmayr cieszy się ze zwycięstwa w poznańskim turnieju (fot. Krzysztof Kaczyński)
 
Zwycięzca Poznań Porsche Open zainkasował ponad 12 tysięcy euro i 110 punktów w rankingu ATP.
 
Wyniki niedzielnych meczów

półfinały gry pojedynczej 

Denis Gremelmayr (Niemcy) - Daniel Munoza de la Nava (Hiszpania) 7:5, 5:7, 6:3
Andriej Kuzniecow (Rosja) - Dusan Lojda (Czechy, 8) 6:3, 3:6, 7:6 (7-3)

finał gry podwójnej

Rui Machado (Portugalia)/Daniel Munoz de la Nava (Hiszpania) - James Cerretani (USA)/Adil Shamasdin (Kanada) 6:2, 6:3

finał gry pojedynczej

Denis Gremelmayr (Niemcy) - Andriej Kuzniecow (Rosja) 6:1, 6:2</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4663&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-25 18:28:31</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Deszcz przeszkadza</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4660</link>
    <description>Pogoda znów pokrzyżowała plany organizatorów tenisowego challengera Poznań Porsche Open. Z powodu opadów deszczu półfinałowe mecze turnieju singla zostały przełożone na niedzielę. W sobotę udało się rozegrać tylko spotkanie deblowe.
 
Ulewa, która przetoczyła się nad stolicą Wielkopolski sprawiła, że nie było szans na przeprowadzenie zaplanowanych pojedynków. Decyzją supervisora - Anglika Eda Hardisty, potyczki półfinałowe rywalizacji singlistów przeniesiono na niedzielę. O 9:30 rozpoczną się oba mecze, w których Czech Dusan Lojda zmierzy się z Rosjaninem Andriejem Kuzniecowem, a Niemiec Denis Gemelmayr z Hiszpanem Danielem Munoz De La Nava.
 
W sobotę udało się rozegrać jedynie drugie półfinałowe spotkanie deblistów, w którym hiszpańsko-portugalski duet De la Nava - Frederico Gil pokonał amerykańsko-hinduską parę Brian Battistone - Harsh Mankad 6:4. 6:4. Zwycięzcy spotkają się w niedzielnym finale z kanadyjsko-amerykańskim deblem Adil Shamasdin - James Cerretani. Ten mecz zaplanowano po półfinałowych zmaganiach singlistów.
 
Poźniej na korcie centralnym rozpocznie się losowanie nagród prowadzone przez kapitana Lecha Poznań - Bartosza Bosackiego. Decydujące starcie finałowe challengera powinno rozpocząć się około godziny 15.00. Oczywiście, jeśli aura znów nie spłata organizatorom figla. W takim przypadku możliwe jest nawet przesunięcie spotkań na poniedziałek.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4660&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-24 19:36:41</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Luczak nie obroni tytułu</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4659</link>
    <description>Australijczyk polskiego pochodzenia Peter Luczak nie powtórzy sukcesu sprzed roku. Najwyżej rozstawiony tenisista już w ćwierćfinale pożegnał się z challengerem Poznań Porsche Open.
 
W piątek aura trochę popsuła plany organizatorów turnieju. Pierwsza para na korcie centralnym - Hiszpan Daniel Munoz de la Nava i Portugalczyk Frederico Gil zdążyła rozegrać niewiele ponad jednego seta i musiała uciekać przed padającym deszczem. Do rywalizacji można było powrócić dopiero późnym popołudniem. Okazało się, że oczekiwanie nie wyszło faworytom na dobre.
 
Ubiegłoroczny triumfator imprezy - Peter Luczak, niespodziewanie łatwo uległ bowiem Czechowi Dusanovi Lojdzie 2:6, 3:6. Do półfinału nie zdołał także awansować grający z nr 2 Gil, który we wspomnianym wcześniej, rozłożonym na dwie części spotkaniu nie sprostał de La Navie. Z kolei turniejowa &quot;czwórka&quot; - Portugalczyk Rui Machado, odpadła po porażce z Rosjaninem Andriejem Kuzniecowem. Stawkę uzupełnił Niemiec Denis Gremelmayr.
 
Jeśli pogoda nie spłata kolejnego figla, to pierwsze sobotnie spotkanie półfinałowe pomiędzy Gremelmayrem i Munozem de La Navą rozpocznie się w południe, a Lojda i Kuzniecow wyjdą na kort po 15:00.
 
Wyniki spotkań ćwierćfinałowych
 
Daniel Munoz de la Nava (Hiszpania) - Frederico Gil (Portugalia) 6:1, 6:7 (4-7), 6:4
Andriej Kuzniecow (Rosja) - Rui Machado (Portugalia, 4) 6:2, 5:7, 6:3
Denis Gremelmayr (Niemcy) - Jonathan Dasnieres de Veigy (Francja) 6:2, 6:2
Dusan Lojda (Czechy, 8) - Peter Luczak (Australia, 1) 6:2, 6:3</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4659&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-23 00:58:25</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Polaków już brak, ale...</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4654</link>
    <description>Z challengerem Poznań Porsche Open pożegnał się ostatni Polak. W czwartek odpadł Dawid Olejniczak, który przegrał z Francuzem Jonathanem Dasnieres De Veigy.
 
Dla naszego tenisisty był to już w sumie... czwarty pojedynek podczas tej imprezy. Zanim bowiem wystartował w turnieju głównym, musiał przejść przez kwalifikacje. - Jestem daleko w rankingu i gdyby ktoś mi powiedział wcześniej, że wygram kwalifikacje, a później awansuję do drugiej rundy, to brałbym taki wynik w ciemno - mówił Olejniczak. W czwartek miał sporą szansę zrobić kolejny krok. W starciu z Fracuzem Jonathanem Dasnieres De Veigy prowadził w pierwszym secie 5:2, by nie wykorzystać żadnego z czterech setboli, a następnie przegrać go w tiebreaku. W kolejnej partii rywal już dominował na korcie. - Nie wiem, co się ze mną stało w tym pierwszym secie. Miałem megakomfortową sytuacja i nie rozumiem, jak mogłem jej nie wykorzystać - mówił później Polak, ktory miał trochę żalu to organizatorów o porę rozgrywania spotkania. - Chciałem im &quot;podziękować&quot;, że dali mnie w sam żar. Spodziewałem się, że wyznaczą mój mecz trochę później - dodał Olejniczak.
 
W ten sposób z imprezą pożegnali się już wszyscy nasi tenisiści. Sympatia poznańskich kibiców zapewne skoncentruje się teraz na pochodzącym z Polski... Australijczyku. Ubiegłoroczny zwycięzca turnieju - Peter Luczak na razie nie zawodzi. W czwartek pokonał Słowaka Pavla Cervenaka 6:2, 7:6 (7-2). - W pierwszym secie grałem całkiem dobrze i nie popełniłem zbyt wielu błędów. W drugim rywal trochę zmienił taktykę i już tak łatwo nie było - komentował urodzony w Warszawie zawodnik.
 
Wyniki czwartkowych spotkań 2. rundy:
 
Jonathan Dasnieres De Veigy (Francja) - Dawid Olejniczak (Polska) 7:6 (7-3), 6:2
Dusan Lojda (Czechy, 8) - Martin Alund (Argentyna) 6:0, 6:1
Denis Gremelmayr (Niemcy) - Diego Janqueira (Argentyna) 6:2, 6:4
Peter Luczak (Australia, 1) - Pavol Cervenak (Słowacja) 6:2, 7:6 (7-2)</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4654&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-22 20:36:36</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Szablistkom się nie udało </title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4653</link>
    <description>Nie udało się Wielkopolanom wywalczyć medalu na Mistrzostwach Europy w Lipsku. Jako ostatnie taką szansę miały szablistki - w turnieju drużynowym zajęły jednak piąte miejsce.
 
O tym, że Polki nie wywalczą żadnego krążka, przesądziło już ich pierwsze spotkanie - z Włoszkami. Polki miały w rankingu numer cztery, Włoszki - pięć. Teoretycznie więc drużyna składająca się z trzech szablistek OŚ AZS Poznań (Katarzyny Kędziory, Ireny Więckowskiej i Bogny Jóźwiak) oraz warszawianki Aleksandry Sochy była faworytem. Od początku meczu lepsze były jednak Włoszki. Dość powiedzieć, że Polki wygrały indywodualnie tylko jeden pojedynek - kończąca pierwszą kolejkę Bogna Jóźwiak rozgromiła 9:3 brązową medalistkę z turnieju indywidualnego Ilarię Bianco. Było 15:13 i - niestety - po raz pierwszy i jedyny nasze szablistki prowadziły. Wkrótce Więckowska przegrała z Irene Vecchi i sytuacja się odwróciła. W ostatniej kolejce miejsce Więckowskiej zajęła rezerwowa Kędziora, ale i ona nic nie zmieniła. Biało-czerwone przegrały cały mecz 31:45. - Po prostu byłyśmy dzisiaj słabsze od Włoszek. Żadna z nas nie może zaliczyć tego meczu do udanych - mówiła Więckowska.
 
W kolejnych pojedynkach Polki wygrały z Hiszpanią 45:42 i Francję 45:39. - Francji przez ostatnie dwa lata nie mogłyśmy pokonać, dobrze, że choć dziś się udało - stwierdziła Więckowska. Polki zajęły więc piąte miejsce, a mistrzyniami Europy zostały po raz kolejny Ukrainki, które w finale pokonały Rosję 45:38.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4653&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-22 20:22:48</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Pożegnanie z deblem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4645</link>
    <description>Na golęcińskich kortach poznaliśmy pierwszych ćwierćfinalistów tenisowego challengera Poznań Porsche Open. Z rywalizacją deblistów pożegnali się Polacy - Grzegorz Panfil i Maciej Smoła.

Występ tego duetu był jedynym polskim akcentem kolejnego dnia imprezy. Mieszanka rutyny z młodością (Smoła ma dopiero 17 lat) nie wystarczyła do pokonania rywali, choć nasi tenisiści tanio skóry nie sprzedali. Ulegli francusko-rosyjskiej parze Jonathan Dasnieres de Veigy - Andriej Kuzniecow 4:6, 3:6. - Nie ma co rozpaczać, bo zagraliśmy całkiem niezły mecz. Trochę brakowało nam zgrania, ale nie ma się czemu dziwić. Znamy się w zasadzie dopiero od tygodnia - podsumował Panfil.

W turnieju singlistów w środę odbyły się tylko cztery mecze. Niespodzianek nie było. Do ćwierćfinałów awansowali m.in. dwaj Portugalczycy - rozstawiony z nr 2 Frederico Gil oraz grający z nr 4 Rui Michado.
W czwartek na korcie pojawi się ostatni z polskich tenisistów, który został w turnieju singlistów - Dawid Olejniczak. W spotkaniu drugiej rundy zmierzy się z Francuzem De Veigy. Ich mecz powinien rozpocząć się około godziny 12.00.

Wyniki środowych meczów 2. rundy

Frederico Gil (Portugalia, 2) - Andrej Martin (Słowacja) 6:1, 6:2
Daniel Munoz-de la Nava (Hiszpania) - Roman Vogeli (Czechy) 6:2, 6:2
Rui Michado (Portugalia, 4) - Alberto Brizzi (Włochy) 1:6, 6:3, 6:4
Andriej Kuzniecow (Rosja) - Antonio Veic (Chorwacja, 7) 6:4, 3:6, 6:2

gra deblowa

Jonathan Dasnieres de Veigy (Francja)/Andriej Kuzniecow (Rosja) - Grzegorz Panfil/Maciej Smoła (Polska) 6:4, 6:3</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;idn=4645&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-21 21:20:52</dc:date>
</item>
<atom:link href="http://www.wielkopolskisport.pl/inne-dyscypliny-rss.html" rel="self" type="application/rss+xml" />
</channel>
</rss>