|
|
Żaneta Glanc pobiła w Halle swój rekord życiowy (fot.W.Bernard)
|
Rekordy życiowe Anity Włodarczyk oraz Żanety Glanc i rosnąca forma Szymona Ziółkowskiego - to krótkie podsumowanie ostatnich startów wielkopolskich lekkoatletów.
Podczas minionego weekendu pierwsza wymieniona dwójka brała udział w mityngu w niemieckim Halle. Młociarka AZS AWF Poznań wygrała cały konkurs i po raz kolejny w tym sezonie pobiła swój najlepszy rezultat. Tym razem uzyskała odległość 75.39m! - Jestem bardzo zadowolona, bo to znak, że trzymam formę na równym poziomie - komentowała Włodarczyk. - W sumie na tych zawodach biłam "życiówkę" dwa razy. W pierwszej i drugiej próbie. W pierwszej nawet popełniłam techniczny błąd i zabrakło mi ostatniego obrotu, a okazało się, że jest rekord - śmiała się poznańska zawodniczka.
Wygrana w Halle jest tym cenniejsza, że Włodarczyk w bezpośredniej rywalizacji pokonała swoje najgroźniejsze jak dotąd rywalki w sezonie - Słowaczkę Martinę Hrasnovą oraz Niemkę Betty Heidler. - Nie boję się, że forma przyszła za szybko. Myslę, że trener Czesław Cybulski zadba, aby najwyższa była na sierpniowe mistrzostwa świata w Berlinie - ocenia zawodniczka AZS AWF.
Bardzo dobrze w Halle zaprezentowała się także Żaneta Glanc, która triumfowała w rywalizacji rzutu dyskiem. Zawodniczka AZS Poznań wynikiem 62.82m również pobiła rekord życiowy, a przy okazji wypełniła minimum na mistrzostwa świata, które odbędą się w Berlinie! W pokonanym polu zostawiła między innymi bardzo dobrą dyskobolkę gospodarzy Nadine Muller. - Żaneta już w zeszłym roku miała przebłyski dobrej formy - komentuje Prezes WZLA Janusz Szydłowski. - Teraz w przygotowaniu fizycznym pomagał jej także trener Cybylski i widać, że to także procentuje. Jest mocna, oddaje równe rzuty i jak zapewnia jej bezpośredni szkoleniowiec Jerzy Sudoł, po wyeliminowaniu drobnych błędów technicznych może osiągać jeszcze lepsze wyniki - dodaje szef wielkopolskiej "królowej sportu".
Z kolei Szymon Ziółkowski startował w serii mityngów w dalekiej Brazylii. W Uberlandii ukończył konkurs na czwartym miejscu, uzyskując odległość 75.95cm, co jest najlepszym tegorocznym rezultatem młociarza AZS Poznań. Z kolei w Belem był piąty z wynikiem 74,52m. - Szymon powoli dochodzi to pewnego poziomu. Bardzo mocno się zmieniłi, zgubił 20 kg i wygląda teraz jak prawdziwy gladiator - komentuje Szydłowski. - Teraz do nowej masy musi znów dostosować technikę. Nabrać szybkości i dynamiki - dodaje prezes WZLA.
|