|
|
(fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Sporo emocji przyniosła kolejna seria spotkań I ligi hokeja na trawie. W najciekawszych meczach Grunwald Poznań pokonał w derbach Wartę 6:4, a poznańscy akademicy zwyciężyli Pomorzanina Toruń 6:2. Karne zagrywki decydowały z kolei o losach starcia w Środzie Wlkp.
Dość nieoczekiwanie najciekawsze widowisko obejrzeli kibice w starciu Grunwaldu z Zielonymi. Wojskowi byli zdecydowanym faworytem derbów, ale okazało się, że na kolejny komplet punktów musieli się mocno napracować. Na bramkę Tomasza Dutkiewicza z krótkiego rogu Warta odpowiedziała bowiem trafieniem Tomasza Wachowiaka i do przerwy był remis 1:1. Początek drugiej odsłony należał do obrońców tytułu - Grunwald prowadził już 4:1 i wydawało się, że dalej wszystko potoczy się według znanego już w tym sezonie scenariusza. Rywale jednak się nie poddali i w ciągu niespełna 10 minut zdołali... wyrównać stan meczu! - Rozegraliśmy najlepsze spotkanie w tym sezonie. Zawodnicy zaimponowali ambicją i wolą walki do końca mimo, że ciągle gonili wynik. Mało tego, przy szczęśliwym zbiegu okoliczności mogli nawet objąć w końcówce prowadzenie - komentował później trener Zielonych Dariusz Markiewicz. Szkoleniowiec gości nie mógł jednak cieszyć się z odebrania punktu faworytom. W końcówce wojskowi zdobyli bowiem dwie bramki i nadal mają na koncie komplet zwycięstw w sezonie. - Czasami trudno jest nam się zmobilizować do dobrej gry. Także dlatego, że nasi rywale w krajowych rozgrywkach nie podejmują walki. Z Wartą było inaczej. Myślę, że jeśli i inni przeciwnicy wezmą z niej przykład to będzie to z korzyścią dla ligowych rozgrywek i dla poziomu polskiego hokeja - podsumował kapitan mistrzów Polski - Tomasz Dutkiewicz.
W niedzielę można się było także przekonać, jak nieobliczalnym zespołem jest AZS AWF Poznań. Akademicy nadspodzewanie pewnie pokonali Pomorzanina Toruń 6:2, a ich zwycięstwo mogło być nawet bardziej okazałe. Sukcesu w starciu z wicemistrzami kraju nie umniejsza fakt, że goście przyjechali do stolicy Wielkopolski bez najlepszego strzelca rozgrywek - Karola Szyplika. Porażka w Poznaniu kosztowała laskarzy z Torunia utratę pozycji wicelidera tabeli. Na drugą pozycję awansował bowiem Pocztowiec, który rozgromił na wyjeździe LKS Rogowo 10:0.
Na pewno więcej emocji było w starciu Polonii Środa Wlkp. ze Startem 1954 Gniezno. Gospodarze prowadzili w nim już 2:0, ale gnieźnianie zdołali wyrównać. O podziale punktów musiały więc rozstrzygnąć karne zagrywki. Lepsza okazała się w nich Polonia, zwyciężając 2:1.
Wyniki 7. kolejki
LKS Gąsawa - MKS Siemianowice Śląskie 3:2 (2:1)
AZS AWF Poznań - Pomorzanin Toruń 6:2 (3:1)
Grunwald Poznań - Warta Poznań 6:4 (1:1)
Polonia Środa Wlkp. - Start 1954 Gniezno 2:2 (1:0) kz. 2:1
LKS Rogowo - Pocztowiec Poznań 0:10 (0:4)
Tabela
|
m
|
drużyna |
mecze |
pkt |
bramki |
| 1 |
Grunwald Poznań |
7 |
21 |
53:11 |
| 2 |
Pocztowiec Poznań |
6 |
15 |
29:10 |
| 3 |
Pomorzanin Toruń |
7 |
15 |
36:20 |
| 4 |
AZS AWF Poznań |
7 |
14 |
28:14 |
| 5 |
Start 1954 Gniezno |
7 |
10 |
26:40 |
| 6 |
Warta Poznań |
7 |
9 |
22:26 |
| 7 |
LKS Gąsawa |
7 |
9 |
15:29 |
| 8 |
Polonia Środa Wlkp. |
7 |
6 |
19:30 |
| 9 |
MKS Siemianowice Śl. |
6 |
3 |
19:30 |
| 10 |
LKS Rogowo |
7 |
0 |
12:49 |
|