|
|
Dariusz Rachwalski (w niebieskim stroju) miał sporo pretensji do sędziego (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Hokeiści na trawie Warty Poznań zostali liderem I ligi. W najciekawszym spotkaniu 2. kolejki Zieloni w karnych zagrywkach okazali się lepsi od Pocztowca Poznań. W weekend nie grali jednak laskarze Grunwaldu i Pomorzanina Toruń.
Derbowe spotkanie miało dwa oblicza. Do przerwy po trafieniach Tomasza Wachowiaka i Piotra Poszwy Warta prowadziła 2:0. Po zmianie stron do głosu doszli jednak łącznościowcy. Bramki Krzysztofa i Dariusza Rachwalskich oraz Mirosława Juszczaka sprawiły, że jeszcze na minutę przed końcem meczu, to goście bliscy byli zwycięstwa. Jednak podobnie, jak tydzien temu w starciu z Polonią Środa Wlkp., Pocztowiec stracił na finiszu gola, dającego przeciwnikowi remis. Choć tym razem doszło do tego w dosyć kontrowersyjnych okolicznościach. - Niestety sędziowie w skandaliczny sposób nie pozwolili nam zakończyć tego spotkania z dorobkiem trzech punktów. Karol Gozdowski został sfaulowany i powinien być podyktowany krótki róg oraz kartka, ponieważ było to brutalne zagranie. Ale sędzia nie zagwizdał, a Warta po kontrze strzeliła bramkę na 3:3 - mówił wyraźnie poirytowany Dariusz Rachwalski.
- Powinniśmy już wcześniej rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. bo nie wykorzystaliśmy dwóch sytuacji stuprocentowych - komentował z kolei Poszwa. - To się zemściło, bo rywal doprowadził do stanu 2:2, a później objął prowadzenie. I całe szczęście, że udało nam sie wyrównać - dodał gracz Warty. Jego zespół ostatecznie zainkasował dwa punkty, bo okazał się lepszy od Pocztowca w karnych zagrywkach i zostal liderem tabeli. - Lepiej chyba nie szło zacząć. Cieszymy się i gramy dalej. mamy nadzieję, że uda nam się powalczyć o pierwszą czwórkę - podsumował hokeista Zielonych.
Warta na fotelu lidera mogła zasiąść także dlatego, że zaplanowane na weekend spotkanie Pomorzanina Toruń z Grunwaldem Poznań zostało przełożone na 12 października. Trzy dni później torunianie wystartują bowiem w Eurolidze i ligowy mecz z wojskowymi ma być dla nich sprawdzianem generalnym przed turniejem w Eindhoven. Korzystny dla Warciarzy był także wynik meczu w Gnieźnie, gdzie Start 1954 uległ AZS AWF Poznań 2:5. Akademicy potwierdzili dobrą dyspozycję, którą zaprezentowali w nieznacznie przegranym na inaugurację sezonu meczu z Pomorzaninem. Dwa gole dla poznaniaków zdobyli młodzi zawodnicy - Łukasz Kosmaczewski i Adrian Kozan.
Wyniki 2. kolejki
Warta Poznań - Pocztowiec Poznań 3:3 (2:0) k.z. 2:1
Start 1954 Gniezno - AZS AWF Poznań 2:5 (2:2)
LKS Gąsawa - LKS Rogowo 3:5 (2:1)
Stella Gniezno - Polonia Środa Wlkp. 4:3 (2:2)
|