|
|
Jerzy Janowicz nie wykorzystał szansy pokonania ubiegłorocznego zwycięzcy (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Tylko jeden jeden polski tenisista wystąpi w drugiej rundzie challengera Poznań Porsche Open. Z czwórki grających we wtorek naszych zawodników awans wywalczył Dawid Olejniczak.
27-letni gracz Mery Warszawa do turnieju głównego dostał się poprzez eliminacje. Być może właśnie fakt, że miał już za sobą dwa pojedynki na golęcińskich kortach sprawił, że dość niespodziewanie pokonał rozstawionego z nr 3 Jamajczyka Dustina Browna 7:6 (7-3), 5:7, 6:1. - Wiadomo, że najlepszym treningiem jest mecz, a każdy kort jest inny - przyznał po spotkaniu Polak, który nigdy dotąd nie wygrał z tak wysoko notowanym (99 miejsce w rankingu ATP) przeciwnikiem. - Wiedziałem, że rywal ma szeroki wachlarz zagrań, ale ja też jestem wszechstronnym tenisistą - dodał Olejniczak. W drugiej rundzie nasz tenisista zmierzy się z Francuzem Jonathanem Dasnieres de Veigy.
Przez długi czas wydawało się, że do kolejnego etapu awansuje również Jerzy Janowicz, walczący z ubiegłorocznym triumfatorem imprezy - urodzonym w Warszawie Australijczukiem Peterem Luczakiem. Dzięki przełamaniu serwisu rywala na początku pierwszego seta, Polak wygrał tę partię 6:4. Podobnie wyglądała sytuacja w drugiej, w której nasz zawodnik prowadził 4:2. Efektowne i udane zagrania zaczął jednak przeplatać prostymi błędami. Rywal złapał z kolei odpowiedni rytm gry i wygrał kolejne cztery gemy. W decydującym secie - przy prowadzeniu 4:3, Luczak przełamał podanie Janowicza i nie wypuścił już z rąk końcowego zwycięstwa. - Zagrałem słaby mecz. Ale nie czułem się dziś najlepiej. Odczuwam już trochę zmęczenie, bo to to był już mój siódmy turniej z rzędu. Nie wykorzystałem szansy w drugim secie i później juź "poleciało" - komentował polski tenisista. - Jerzy wygrał ze mną ostatnio bardzo gładko i przez moment myślałem że tu będzie podobnie. Na szczęście udało mi się wrócić do gry - dodał z kolei Luczak.

Peter Luczak wyszedł dziś zwycięsko z pojedynku z Jerzym Janowiczem (fot. Krzysztof Kaczyński)
Bez większych emocji pożegnała się z turniejem dwójka startujących we wtorek zawodników AZS Poznań. Andrzej Kapaś przegrał z Argentyńczykiem Diego Janquierą 1:6, 3:6, a Maciej Smoła musiał uznać wyższość Słowaka Pavola Cervenaka, ulegając 2:6, 2:6. Tym samym w drugiej rundzie wystąpi tylko jeden Polak - Dawid Olejniczak. Na korcie zobaczymy go jednak dopiero w czwartek.
Wyniki wtorkowych meczów 1. rundy
Diego Janquiera (Argentyna) - Andrzej Kapaś (Polska) 6:1, 6:3
Dawid Olejniczak (Polska) - Dustin Brown (Jamajka, 3) 7:6 (7-3), 5:7, 6:1
Peter Luczak (Australia, 1) - Jerzy Janowicz (Polska) 4:6, 6:4, 6:3
Pavol Cervenak (Słowacja) - Maciej Smoła (Polska) 6:2, 6:2
Alberto Brizzi (Włochy) - Olivier Patience (Francja) 6:2, 6:3
Jonathan Dasnieres De Veigy (Francja) - Vincent Millot (Francja) 6:4, 6:0
Frederico Gil (Portugalia, 2) - Jan Minar (Czechy) 3:6, 6:1, 6:4
Martin Alund (Argentyna) - Andre Ghem (Brazylia) 6:4, 6:2
Denis Gremelmayr (Niemcy) - Oscar Hernandez (Hiszpania, 5) 6:3, 7:5
Daniel Munoz-De la Nava (Hiszpania) - Javier Marti (Hiszpania) 3:6, 6:2, 6:1
Dusan Lojda (Czechy, 8) - Ramez Junaid (Australia) 6:2, 6:7 (5-7), 7:6 (8-6)
Roman Vogeli (Czechy) - Simone Vagnozzi (Włochy, 6) 3:6, 6:3, 7:5
|