|
|
Rosyjskie florecistki znów okazały się za mocne dla Polek (fot. Andrzej Grupa)
|
Polskie florecistki już po raz trzeci z rzędu nie zdobyły medalu w turnieju drużynowym Mistrzostw Europy. To oznacza także, że swojego pierwszego medalu w seniorskich mistrzostwach nie wywalczyła także poznańska florecistka Martyna Synoradzka.
Polkom znacznie lepiej idzie w... mistrzostwach świata, niż w czempionacie swojego kontynentu. Aktualne mistrzynie świata ostatni brązowy medal zdobyły w 2006 roku, na początku tego wieku wywalczyły też dwa tytuły drużynowych mistrzyń Europy. I to niemal w takim samym składzie, w jakim walczyły dzisiaj. Wtedy zamiast Martyny Synoradzkiej z AZS AWF Poznań była tylko Magdalena Mroczkiewicz. A oprócz niej także Małgorzata Wojtkowiak (wówczas z Warty Poznań), Anna Rybicka i Sylwia Gruchała. Czyli tak jak teraz.
Polki w ćwierćfinale pokonały reprezentację Węgier 45:33, ale formą nie błysnęły. Synoradzka byłą w tym starciu tylko rezerwową, ale już w półfinale z Rosjankami zastąpiła Małgoratę Wojtkowiak. Ta bowiem była najsłabszym punktem polskiej ekipy, a swój pojedynek z Gabriellą Vargą przegrała 8:13. Synoradzka weszła na planszę przy prowadzeniu Polek 9:6, wywalczonym w dwóch pierwszych walkach przez Rybicką i Gruchałę. Przegrała jednak z Aidą Szanajewą 3:9 i to Rosjanki przejęły inicjatywę, której już nie oddały. Miejsce Synoradzkiej zajęła zaś wkrótce z powrotem Wojtkowiak, która na dzień dobry uległa Julii Biriukowej 1:6. Przed ostatnim pojedynkiem Rosjanki wygrywały aż 38:31, ale Sylwia Gruchała ruszyła w pogoń za Biriukową. Odrobiła sporo - na pół minuty przed końcem walki przegrywała tylko 41:43. Liderka polskiej reprezentacji musiała jednak ryzykować, a to tym razem nie popłaciło. Rosjanki wygrały 45:41.
W meczu o brązowe medale Polki przegrały zaskakująco łatwo z Francją 25:45. W tym spotkaniu zawiodły wszystkie nasze podstawowe reprezentantki, a Synoradzka nie dostała nawet szansy walki.
Miejsce w czołowej ósemce w głupi sposób stracili polscy szabliści, z Mateuszem Górskim z KKSz Konin w składzie. W 1/8 finału Polacy bili się z Niemcami - przed ostatnią walką Marcina Koniusza z Nicolasem Limbachem wygrywali 40:33. Ten ostatni pojedynek Koniusz przegrał... 1:12, a Polacy cały mecz 41:45. Górski w tym meczu dwa starcia przegrał (5:6, 5:8), jedno zaś wygrał (5:4).
Polacy zajęli ostatecznie dziewiąte miejsce - po pokonaniu 45:34 Bułgarii i 45:33 Ukrainy. Górski zaś zadawał w tych pojedynkach ostatnie trafienia - zastąpił w roli kończącego mezc Koniusza.
|