|
|
Grupa kibiców Warty jeszcze przed odpaleniem rac (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Prezes PZHT Andrzej Grzelak zwrócił się do kibiców z apelem o spokojne zachowanie podczas meczów ligowych. To efekt przerwania niedzielnych derbów laskarzy pomiędzy Wartą Poznań i ZSMS Poznań.
W 37. minucie rozgrywanego w hali przy ul. Chwiałkowskiego spotkania, sympatycy Zielonych założyli kominiarki i odpalili race. Gęstniejący dym włączył czujniki przeciwpożarowe i na ponad kwadrans uniemożliwił kontynuowanie meczu. Do takiego przerwania boiskowej rywalizacji doszło po raz pierwszy w historii halowych zmagań hokeistów.
We wtorek prezes PZHT Andrzej Grzelak zwrócił się do kibiców oraz organizatorów spotkań ze specjalnym apelem. Poniżej prezentujemy jego najważniejsze fragmenty:
"Tym razem nie doszło do tragedii. Nie wybuchł pożar. Nie można jednak powiedzieć, że „nic się nie stało”. Chcąc, aby nie doszło do podobnego incydentu w przyszłości apelujemy w pierwszej kolejności do fanów hokeja, aby podczas spotkań ograniczyli się tylko do kibicowania. Ich wsparcie jest bardzo potrzebne naszej dyscyplinie sportu. Niech jednak będą odpowiedzialni i nie sięgają po niechlubne wzorce z innych stadionów i hal. Ten apel kierujemy w pierwszej kolejności do sympatyków Warty, która dotychczas była z nich dumna. Niech zechcą zrozumieć, że w taki sposób jak we wspomnianą niedzielę „zielonym” nie pomogą.
Apelujemy też do klubów, które są bezpośrednimi organizatorami spotkań hokejowych. Kolejny turniej Halowych Mistrzostw Polski, który odbędzie się w styczniu 2012 roku, przeprowadzi właśnie KS Warta Poznań. Będzie to dla niej, po wydarzeniach z 18 grudnia 2011 roku poważny, trudniejszy niż dotychczas sprawdzian organizacyjny. Stanie się tak, mimo że hokejowe turnieje nie są imprezami masowymi. Konieczna jest jakaś forma kontroli nad tym co dzieje się w hali sportowej czy też na otwartym stadionie. Wszelkie, zgodne z prawem i regulaminami rozgrywek, działania nie tylko należy, ale i trzeba wykorzystać."
|