Z pierwszej ręki:

Koszykówka - mecz sparingowy: Zastal Zielona Góra - PBG Basket Poznań 75:66

Patronat klubom
O symbolach
"Nie deptać flagi, nie pluć na godło" -  ten cytat z Muńka Staszczyka...... więcej »
Nowa strona Posnanii
Oficjalny serwis internetowy najstarszego, wielosekcyjnego klubu sportowego w Poznaniu...... więcej »
Pocztowiec bliżej złota 29.05.2009
Tak padł złoty gol Krzysztofa Kmiecia (nr 14) w piątej minucie dogrywki (fot. Andrzej Grupa)

Hokeiści na trawie Pocztowca Poznań bliżej tytułu mistrzów Polski! W pierwszym spotkaniu finałowym rozgrywek zespół Zbigniewa Rachwalskiego po dogrywce pokonał drużynę Grunwaldu 2:1. Drugi mecz obu ekip w sobotę, na boisku łącznościowców.

 

Od 1993 roku, z przerwą na sezon 1999/2000, gdy do finału trafiła zdegradowana właśnie z ekstraklasy Polonia Środa Wlkp., o złote medale mistrzostw Polski grają ze sobą tylko Grunwald i Pocztowiec. Obie drużyny nie mają przed sobą tajemnic, a mimo to ich mecze są ciekawe i zacięte. Nie inaczej było i tym razem.

 

"Na papierze" faworytem był Grunwald - zespół wyżej notowany po rundzie zasadniczej, nie mający takich problemów w play-off, jak Pocztowiec, który wymęczył awans do czołowej czwórki z Gąsawą. - Tu nie ma faworyta, każde rozwiązanie jest możliwe - mówił znany poznański dziennikarz i rzecznik prasowy PZHT Andrzej Kuczyński. To, że w październiku ubiegłego roku Grunwald wygrał z Pocztowcem przy Promienistej 5:2, nie miało teraz większego znaczenia. Na dodatek łącznościowcy tuż przed finałem się wzmocnili -  z Holandii wrócił Mirosław Juszczak. Pocztowiec zgłosił go do rozgrywek dzień przed finałem!

 

To jednak nie Juszczak, a Krzysztof Kmieć został bohaterem pierwszego meczu. Meczu, który był toczony chyba w najgorszych warunkach w historii. Tuż przed spotkaniem zaczęło mocno lać, na dodatek ochłodziło się, wiał chłodny, nieprzyjemny wiatr. Sędziowie już po kwadransie gry pytali o możliwość włączenia sztucznego oświetlenia, bo przez ścianę wody piłkę było coraz gorzej widać.

 

W pierwszym fragmencie Grunwald zepchnął gości do obrony, po kilku minutach gra się jednak wyrównała. Obie ekipy miały świetne okazje po krótkich rzutach rożnych - strzały Tomasza Dutkiewicza i Mirosława Juszczaka nie były jednak skuteczne. Widać było respekt, jaki obie drużyny czują przed sobą. Trenerzy Eugeniusz Gaczkowski z Grunwaldu i Zbigniew Rachwalski z Pocztowca stali przed ławkami rezerwowych. Tyle że pierwszy pod parasolem, a drugi na deszcz nie zwracał uwagi. - Chcę być z chłopakami - odpowiadał opiekun Pocztowca, gdy zaproponowano mu miejsce pod dachem na ławce rezerwowych.

 

W regulaminowym czasie obie ekipy zmarnowały po trzech krótkich kornerach. Gole padły za to z akcji - najpierw trafił najlepszy snajper ligi, już niemal pewny zwycięzca "Złotej Laski" Marcin Strykowski, odpowiedział zaś Krzysztof Kmieć. W 65. minucie Pocztowiec powinien przesądzić losy meczu - trzech jego zawodników mogło z metra trafić do bramki Grunwaldu - wszyscy się zawahali. Zwycięzcę pierwszego meczu miała więc wyłonić dopiero dogrywka lub rzuty karne.

 

- Spokojnie, bez ryzyka - mówili obaj szkoleniowcy przed rozpoczęciem dodatkowego czasu gry. Przez te pięć minut, czyli aż do drugiego gola Kmiecia, nic ciekawego na boisku się nie działo. Aż wreszcie akcję przeprowadził Pocztowiec. Akcję, która stawia go w świetnej sytuacji w walce o złoto. - To dopiero pierwsza połówka tego dwumeczu. Jesteśmy w korzystnej sytuacji, tym bardziej, że chyba nikt nie spodziewał się naszego zwycięstwa. Ale spokojnie, teraz misumy się skoncentrować, bo jutro czeka nas drugi mecz - stwierdził trener Pocztowca Zbigniew Rachwalski. 

 

Grunwald Poznań - Pocztowiec Poznań 1:2 (1:1, 0:0) po złotym golu

 

Bramki: 1:0 Strykowski (45.), 1:1 Kmieć (59.), 1:2 Kmieć (75.)



(apg)





futsal-info
Koszykarze PBG Basket Poznań przegrali z Zastalem Zielona Góra 66:75 w sparingowym spotkaniu, które odbyło się w Babimoście. Podczas najbliższego weekendu zespół Miliji... więcej
Cztery nowe zawodniczki pojawiły się w pierwszoligowym zespole szczypiornistek Sparty Oborniki. Drużyna Tomasza Konitza ma już za sobą udział w towarzyskim turnieju w Jeleniej Górze,... więcej
Piłkarze ręczni Wolsztyniaka są na ostatniej prostej przygotowań do nowego sezonu. Po powrocie do I ligi zespół Wojciecha Hanyża nie ma zamiaru jedynie bronić się przed spadkiem.... więcej
Jest wielce prawdopodobne, że reprezentacja polskich piłkarzy ręcznych zagra w grudniu w poznańskiej Arenie - rywalem będzie Rumunia. Istnieje jednak cień szansy, że być może wcześniej... więcej
W 85. minucie między Polską a Hiszpanią w eliminacjach do Mistrzostw Europy U-21 Thiago Alcantara z Barcelony przerzucił piłkę nad murem polskich obrońców, a Sergio Canales z Realu... więcej
Chcesz być informowany o wydarzeniach związanych
z portalem WielkopolskiSport.PL?

Podaj swój adres e-mail:
JAROSŁAW JASIUKIEWICZ
JAROSŁAW JASIUKIEWICZ
Arena zasługuje na ekstraklasę
Prezes Kaliskiego Towarzystwa Koszykówki o szansach na odbudowę basketu nad Prosną i zapotrzebowaniu na sport na najwyższym poziomie w... więcej »
KRAINA WSPOMNIEŃ RIGHT BOX
Pytanie:
Jakie zespoły wystąpią w finale żużlowej Ekstraligi?
Unia Leszno i Falubaz Zielona Góra
Unia Leszno i Betard WTS Wrocław
Unibax Toruń i Falubaz Zielona Góra
Unibax Toruń i Betard WTS Wrocław
AGNIESZKA JERZYK
AGNIESZKA JERZYK

Triathloniska leszczyńskiego klubu 64-sto jest jedną z najlepszych kobiet uprawiających tę dyscyplinę w naszym kraju. Robi systematyczne postępy od kilku lat, a jej celem są Igrzyska Olimpijskie 2012 w Londynie. więcej »
"Chyba nawet ślepy by zobaczył ten faul."
Piotr Reiss
Piłkarz Warty Poznań po jednej z decyzji sędziego w meczu z Flotą Świnoujście.
Wszelkie prawa zastrzeżone. | Created by MadKittens