|
|
W indywidualnej rywalizacji florecistek (z prawej Sylwia Gruchała) Polki tym razem medalu nie zdobyły. Może lepiej będzie w drużynówce? (fot. Andrzej Grupa)
|
Martyna Synoradzka i Mateusz Górski nie zdołali odegrać poważniejszej roli w pierwszym dniu Mistrzostw Europy w szermierce. Oboje przegrali swoje pierwsze walki w turnieju głównym - jednym punktem! Medali nie zdobyli jednak także i inni reprezentanci Polski.
Pierwsze start w Płowdiw rozpoczęły florecistki, a wśród nich Martyna Synoradzka z AZS AWF Poznań. Poznanianka walczyła w eliminacjach na tyle dobrze, że nie musiała rywalizować w 1/32 finału. W elimincjach wygrała bowiem trzy z sześciu walk. W 1/16 finału trafiła na Rosjankę Kamillę Gafurcjanową, swoją rówieśniczkę (również z rocznika 1988), która w elimincjach wygrała aż pięć pojedynków, w tym z Sylwią Gruchałą. Po pierwszej rundzie florecistka AZS AWF prowadziłą 5:2, po drugiej 9:5. Pogubiła się jednak na początku trzeciej trzyminutowej części walki. Gafurcjanowa wyrównała na 9:9, ale jeszcze 15 sekund przed końcem walki Synoradzka wygrywała 11:10. Rosjanka zdobyła jednak punkt i do wyłonienia zwyciężczyni potrzebna była dodatkowa minuta. Gafurcjanowa zadała decydujące trafiene w 24. sekundzie dogrywki.
Zawiodły za to pozostałe, znacznie starsze od Synoradzkiej reprezentantki Polski z Sietomu Gdańsk. Gruchała uległa Niemce Carolin Golubicki 14:15, choć również wysoko prowadziła. Anna Rybicka nie sprostała w 1/8 finału Rumunce Cristinie Stahl, zaś poznanianka Małgorzata Wojtkowiak przegrała już w pierwszej walce z Włoszką Elisą Di Franciscą aż 6:15. Na jej usprawiedliwienie pozostaje jednak to, że jeszcze w poniedziałek chora leżała w łóżku.
Podobnie jak florecistki spisali się szabliści. Tylko Marcin Koniusz z AZS AWF Katowice zdołał awansować do 1/8 finału, ale na tym etapie zakończył udział w turnieju. Nasz wielkopolski jedynak, Mateusz Górski z KKSz Konin odpadł już w 1/32 finału. Górski w eliminacjach walczył słabiutko, wygrał tylko z Gruzinem Beką Bazadze, dla którego każde trafienie było sukcesem. W turnieju głównym Górski od razu wpadł na katowiczanina Adama Skrodzkiego. Pojedynek był bardzo wyrównany, choć w drugiej jego części przewagę wywalczył Skrodzki (12:9, 13:10). Górski zdobył jednak cztery punkty z rzędu i był bliski awansu. Skrodzki dwukrotnie skontrował i wygrał 15:14. W kolejnej rundzie przegrał z Rumunem Nicolae Sireteanu 12:15.
|