|
|
Peter Luczak nie powtórzy sukcesu sprzed roku (fot. P.Modliński)
|
Australijczyk polskiego pochodzenia Peter Luczak nie powtórzy sukcesu sprzed roku. Najwyżej rozstawiony tenisista już w ćwierćfinale pożegnał się z challengerem Poznań Porsche Open.
W piątek aura trochę popsuła plany organizatorów turnieju. Pierwsza para na korcie centralnym - Hiszpan Daniel Munoz de la Nava i Portugalczyk Frederico Gil zdążyła rozegrać niewiele ponad jednego seta i musiała uciekać przed padającym deszczem. Do rywalizacji można było powrócić dopiero późnym popołudniem. Okazało się, że oczekiwanie nie wyszło faworytom na dobre.
Ubiegłoroczny triumfator imprezy - Peter Luczak, niespodziewanie łatwo uległ bowiem Czechowi Dusanovi Lojdzie 2:6, 3:6. Do półfinału nie zdołał także awansować grający z nr 2 Gil, który we wspomnianym wcześniej, rozłożonym na dwie części spotkaniu nie sprostał de La Navie. Z kolei turniejowa "czwórka" - Portugalczyk Rui Machado, odpadła po porażce z Rosjaninem Andriejem Kuzniecowem. Stawkę uzupełnił Niemiec Denis Gremelmayr.
Jeśli pogoda nie spłata kolejnego figla, to pierwsze sobotnie spotkanie półfinałowe pomiędzy Gremelmayrem i Munozem de La Navą rozpocznie się w południe, a Lojda i Kuzniecow wyjdą na kort po 15:00.
Wyniki spotkań ćwierćfinałowych
Daniel Munoz de la Nava (Hiszpania) - Frederico Gil (Portugalia) 6:1, 6:7 (4-7), 6:4
Andriej Kuzniecow (Rosja) - Rui Machado (Portugalia, 4) 6:2, 5:7, 6:3
Denis Gremelmayr (Niemcy) - Jonathan Dasnieres de Veigy (Francja) 6:2, 6:2
Dusan Lojda (Czechy, 8) - Peter Luczak (Australia, 1) 6:2, 6:3
|