|
|
Paulina Klimas nie miała szans w starciu z utytułowaną Kingą Stefańską (fot. Anna Bernard)
|
Srogą lekcję od mistrzyń Polski dostały tenisistki stołowe Stelli Gniezno. Beniaminek ekstraklasy uległ na wyjeździe Forbetowi Tarnobrzeg 0:3.
O przewadze ekipy gospodarzy niech świadczy fakt, że żadnej z zawodniczek wielkopolskiej drużyny nie udało się zdobyć więcej, niż... pięć punktów w secie! - Nie było żadnych szans. To zespół nie tylko poza naszym zasięgiem, ale i reszty ligi - mówi trener Stelli Tadeusz Nowak. Wystarczy przypomieć, że w poprzednim sezonie ekipa z Tarnobrzegu dotarła aż do finału Pucharu Europy.
Nic dziwnego, że nie miała żadnych problemów z rozgromieniem beniaminka z Gniezna. - Li Qian nie przegrała w lidze od dłuższego czasu. To czołowa zawodniczka Europy. Renata Strobikova to z kolei reprezentantka Czech, a Kinga Stefańska jest wielokrotną indywidualną mistrzynią kraju - wylicza Nowak, który szczerze przyznaje, że nie spodziewał się innego wyniku.
Szkoleniowca Stelli bardziej od środowej porażki martwią przedłużające się formalności z przyjazdem mającej wzmocnić jego drużynę Chinki Shuang Bai. - Na pewno nie wystąpi w najbliższym meczu z Bronowianką Kraków. Próbowaliśmy przełożyć to spotkanie, ale rywal się nie zgodził i trudno mu się dziwić. To zespół, który występuje tylko polskim składzie - dodaje Nowak.
Forbet Tarnobrzeg - Stella Gniezno 3:0
Li Qian - Natalia Bąk 3:0 (11:3,11:5,11:5)
Renata Strbikova - Magdalena Górowska 3:0 (11:5,11:2,11:5)
Kinga Stefańska - Paulina Klimas 3:0 (11:1,11:2,11:2)
|