|
|
Emocji na hokejowych boiskach na pewno nie zabraknie (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Jeden mecz w tygodniu i wszystkie spotkania na sztucznej murawie. To nowości w rozpoczynających się dziś rozgrywkach o mistrzostwo Polski w hokeju na trawie. Tytułu broni ekipa Grunwaldu Poznań.
Drobna zmiana systemu rywalizacji (do tej pory każda z drużyn zazwyczaj grała podczas weekendu dwa razy) dokonana została po uwzględnieniu przez PZHT opinii i propozycji m.in. trenerów. - To historyczny sezon, ponieważ ekstraklasa będzie grała wyłącznie na sztucznej nawierzchni. Dotychczas rozgrywki rundy jesiennej i wiosennej trwały po około 5 tygodni, a teraz rywalizacja wydłuży się. Podobnie jak czołowe kraje europejskie, rozgrywki trwać będą dłużej i zwiększyły się z 10 terminów do prawie 20. Wydłuży się też okres startowy zawodników. Będą mieli mniej przerw między sezonem na otwartych boiskach i w hali, a to przejście będzie bardziej płynne i pozwoli zachować dłużej formę i kondycje w skali całego roku - wyjaśnia sekretarz generalny PZHT Marek Cichy. - Inny aspekt poruszany przez szkoleniowców, to występy juniorów, którzy grali w ciągu tygodnia. Zakłócało to rytm treningów i miało wpływ na szkolenie. Zdobywali oni umiejętności taktyczne, ale nie rozwijali się prawidłowo pod względem technicznym. Jeden mecz w tygodniu pozwoli też na lepsze i łatwiejsze dostosowanie się zawodników do wykonywanej pracy zawodowej czy nauki - dodaje.
Nie ma za to specjalnych nowości jesli chodzi o zestaw faworytów do podium. Głównym na pewno będzie broniący tytułu Grunwald Poznań. Wojskowych wzmocnił reprezentacyjny napastnik Waldemar Rataj z AZS AWF Poznań. Z drużyną pożegnali się natomiast Tomasz Hensler i Dariusz Kurc (zakończyli karierę) oraz Jacek Kurek (wrócił do LKS Gąsawa). W finale poprzedniego sezonu poznaniacy okazali się lepsi od Pomorzanina Toruń, który zapewne także będzie się starał przynajmniej powtorzyć ten sukces. Zwłaszcza, że z drużyny Andrzeja Makowskiego ubył tylko bramkarz Maciej Masierak.
O miejsce w czołowej czwórce powinny rywalizować także inne ekipy. Na przykład AZS AWF Poznań, który mocno przemeblował skład. Doszedł przede wszystkim olimpijczyk Łukasz Wybieralski, który w klubie zajmował się już wcześniej grupą młodzieżową oraz Łukasz Kosmaczewski. Dołączyli także 16-letni wychowankowie - Adrian Kozan i Eryk Szulc. Po stronie ubytków znaleźli się jednak kadrowicze: wspomniany wcześniej Rataj (przeszedł do Grunwaldu), Piotr Kozłowski (powrót do Rogowa) i Bartosz Kubiak (powrót do Polonii). Nie podjęli treningów Leszek Hain i Łukasz Pawlak.
Nie można oczywiście zapominać też o Pocztowcu Poznań. Z zespołem łącznościowców pożegnali się po wielu latach olimpijczycy z Sydney - bracia Wybieralscy. Starszy Krzysztof powrócił do macierzystej Warty, a młodszy Łukasz przeszedł do AZS AWF. Po zakończeniu kary dyskwalifikacji do Pocztowca powraca za to kadrowicz Krzysztof Kmieć. Chęć zamieszania w czółówce ligi mają na pewno także ekipy Startu 1954 Gniezno. LKS Rogowo czy Warty Poznań. Ciekawie zapowiada się także walka w dole tabeli, której stawką będzie utrzymanie. LKS Gąsawa, Stelli Gniezno czy Polonii Środa Wielkopolska nie mają bowiem zamiaru pożegnać się z I ligą.
- Grunwald i Pomorzanin to obecnie dwa najmocniejsze kluby. Wzmocniło się Rogowo. Uważam, że liga będzie ciekawa. Zmiana systemu rozgrywek sprawia, że drużyny mają większe możliwości występowania we wszystkich meczach w optymalnych składach. W większym stopniu będą się skupiały na jednym meczu i nie ma już alternatywy: zagraliśmy w sobotę gorzej, to w niedzielę będzie lepiej - mówi trener poznańskich akademików Jerzy Jóskowiak. Starcie jego podopiecznych z Pomorzaninem zapowiada się chyba najciekawiej z niedzelnego zestawu spotkań.
Program 1. kolejki (wszystkie mecze w niedzielę)
12.00 AZS AWF Poznań - Pomorzanin Toruń
12.00 Start 1954 Gniezno - LKS Gąsawa
12.00 Polonia Środa Wlkp. - Pocztowiec Poznań
14.00 Grunwald Poznań - LKS Rogowo
14.00 Stella Gniezno - Warta Poznań
|