|
|
Jerzy Janowicz już na samym początku trafi na faworyta turineju (fot. Andrzej Grupa)
|
Już w pierwszej rundzie tenisowego challengera Poznań Porsche Open dojdzie do pojedynku Jerzego Janowicza z ubiegłorocznym zwycięzcą imprezy - Australijczykiem polskiego pochodzenia Peterem Luczakiem. W ostatniej chwili "dziką kartę" do turnieju otrzymał Grzegorz Panfil.
Niespełna trzy tygodnie temu poinformowano, że dwie z czterech takich kart otrzymają na pewno Jerzy Janowicz i Maciej Smoła. Ten pierwszy to największy talent polskiego tenisa, który w ubiegłym roku dotarł w stolicy Wielkopolski aż do półfinału. Drugi jest 17-letnim uzdolnionym zawodnikiem AZS Poznań. Trzecia karta zarezerwowana była już tradycyjnie dla zwycięzcy Młodzieżowych Mistrzostw Polski, którym w piątek został inny gracz akademickiego klubu - Andrzej Kapaś. Ostatnią otrzymał w piątek mistrz Polski seniorów Marcin Gawron.
W sobotę okazało się jednak, że wobec rezygnacji w udziału w turnieju kolejnych zawodniów, Janowicz może w nim zagrać na podstawie obecnego rankingu ATP. Przyznana mu wcześniej "dzika karta" zwolniła się, a organizatorzy błyskawicznie postanowili przekazać ją Grzegorzowi Panfilowi. Leworęczny zawodnik Górnika Bytom wywalczył niedawno ze swoim zespołem tytuł Drużynowych Mistrzów Polski, a w rywalizacji indywidualnej zdobył srebro, przegrywając w finale z Gawronem.
W ten sposób na pewno w turnieju głównym zobaczymy pięciu Polaków. Ich liczba może jednak jeszcze wzrosnąć do siedmiu, bowiem szansę na zwycięskie przejście przez rozpoczęte w sobotę kwalifikacje zachowują Dawid Olejniczak i Piotr Gadomski. W decydujących pojedynkach Olejniczak zagra w niedzielę o 10.00 z Niemcem Patrickiem Taubertem, a następnie Gadomski zmierzy się z Czechem Romanem Vogelim. Losy dwóch pozostałych wolnych miejsc w challengerze rozstrzygną między sobą Hiszpan Marti Javier z Białorusinem Nikolaiem Fidirko oraz Brazylijczyk Andre Ghem z Czechem Ladislavem Cramostą.
Poznaliśmy już też drabinkę turnieju głównego. O sporym pechu może mówić wspomniany wcześniej Janowicz, który w pierwszej rundzie trafił na najwyżej rozstawionego, ubiegłorocznego triumfatora poznańskiej imprezy - Petera Luczaka. Starcie naszego utalentowanego tenisty z urodzonym w Warszawie Australijczykiem będzie na pewno najciekawszym wydarzeniem tego etapu rozgrywek. To zarazem rewanż za ubiegłoroczny półfinał, w którym Luczak wygrał 6:4, 6:2. Ponadto Maciej Smoła zmierzy się ze Słowakiem Pavlem Cervenakiem, Marcin Gawron z Chorwatem Antonio Veicem, Andrzej Kapaś z Argentyńczykiem Diego Junqueirą, a Grzegorz Panfil ze Słowakiem Andrejem Martinem.
|