|
|
.
|
Tenisiści stołowi Trasko Ostrzeszów nadal bez porażki! W niedzielę po fantastycznym, trwającym ponad dwie i pół godziny spotkaniu pokonali przed własną publicznością akademików z Rzeszowa 3:2
Tym razem prawdziwym ojcem zwycięstwa zostal Daniel Górak, który zdobyl dla gospodarzy dwa punkty, w tym ten decydujący o końcowym sukcese. Gdy pierwszy raz pochodził do stołu było już 1:0 dla gości, bowiem wcześniej Marcin Kusiński uległ Tomaszowi Lewandowskiemu. Obaj zawodnicy uraczyli publiczność bardzo dobrym pięciosetowym widowiskiem, pełnym pięknych wymian oraz niespodziewanych zwrotów akcji. W tiebreaku do stanu 5:5 gra toczyła się „punkt za punkt”. W tym momencie dwie piłki z rzędu wygrał Lewandowski. Wzięty przez "Kusego" czas nie wybił rywala z rytmu i cała partia także zakończyła się dwupunktową przewagą zawodnika gości.
W drugim pojedynku dnia emocji było odrobine mniej. Wspomniany wczesniej Górak pewnie wygral pierwszego seta z Pawłem Chmielem. Znakomicie dysponowany tego dnia zawodnik Trasko także w drugim byl lepszy od rywala, choć musiał solidniej się napracować. Akcja obu pingpongistów przy stanie 8:8 z pewnością na długo pozostanie w pamięci ostrzeszowskich kibiców. Gdy kolejnymi potężnymi atakami popisywał się Chmiel, wydawało się, że tylko kwestią paru sekund jest zdobycie przez zawodnika z Rzeszowa dziewiątego punktu. Tymczasem z głębokiej defensywny zaledwie jednym, genialnym uderzeniem do kontrataku przystąpił Górak, kończąc akcję juz przy drugiej okazji. A później niesiony dopingiem żywiołowo reagującej publiczności, wygrał również całego seta. Za wypadek przy pracy można uznać kolejną odsłonę, w której zawodnik gospodarzy zdobył zaledwie... dwa punkty! Niemoc była jednak tylko chwilowa, bowiem już za moment Górak zrewanżował się Chmielowi zwyciężając 11:3 i doprowadzając w całym meczu do remisu.
W trzeciej potyczce spotkania swój debiut w ekstraklasie zaliczył Jerzy Przygoda. Występujący na co dzień w drugiej drużynie Trasko zawodnik nie był w stanie sprostać grze drugiego z braci Chmielów - Piotra i goście ponownie w tym dniu objeli prowadzenie. Tym samym do nastepnego pojedynku Kusiński stawał już z "nożem na gardle". Musiał wygrać, aby przedłużyć nadzieję gospodarzy na zwycięstwo.
I wygrał, choć jego mecz z Pawłem Chmielem był prawdziwym horrorem, którego apogeum stanowił tiebreak. 22-letni zawodnik akademików z Rzeszowa prowadzil już w nim 3:0 i 7:2! W tym momencie widmo pierwszej porażki w lidze, zaczęło ostrzeszowianom coraz bardziej zaglądać w oczy. Ale Kusiński się nie poddał. Zaczął odrabiać straty i najpierw doprowadził do stanu 7:9, a później obronił aż trzy piłki meczowe i przy ogłuszającym dopingu wygrał także kolejne dwie! O losach całego meczu miał więc rozstrzygnąć piąty pojedynek.
Do decydującej batalii podeszli Górak i Lewandowski. I znów publiczność miała okazję obejrzeć bardzo emocjonujące i wyrównane widowisko. Pierwszy set dla zawodnika gości, dwa kolejne dla tenisisty stołowego Trasko, następny znów dla Lewandowskiego. Zresztą w czwartej odsłonie obaj pingpongiści wyraźnie postawili wszystko na jedną kartę, prezentując niezwykle ofensywną grę, dzięki czemu kibice zgromadzeni w hali „Piast” oglądali znakomite akcje z obu stron. W tiebreaku emocji było już trochę mniej, ale sympatycy gospodarzy specjalnie nie narzekali, bowiem toczył się on pod dyktando Góraka. W końcówce zawodnikowi Trasko wychodziło prawie każde zagranie i pewne zwycięstwo 11:4 przypieczętowalo kolejną ligową wygraną ostrzeszowskiej drużyny!
Niedzielny triumf dał zespołowi Trasko przynajmniej na dwa dni pozycję samodzielnego lidera ekstraklasy. Pozostałe mecze 7.kolejki (w tym także spotkanie drugiej niepokonanej drużyny - Bogorii Grodzisk Mazowiecki) odbędą się we wtorek.
Trasko Ostrzeszów – BAĆ-POL CASH&CARRY AZS Rzeszów 3:2
Marcin Kusiński - Tomasz Lewandowski 2:3 (11:6,10:11,11:9, 5:11, 9:11)
Daniel Górak - Paweł Chmiel 3:1 (11:4, 11:9, 2:11, 11:3)
Jerzy Przygoda - Piotr Chmiel 0:3 (6:11, 7:11, 1:11)
Marcin Kusiński - Paweł Chmiel 3:2 (11:13, 11:4, 11:8, 11:13, 12:10)
Daniel Górak - Tomasz Lewandowski 3:2 (9:11, 11:7, 11:4, 8:11, 11:4)
|