|
|
Ostatnie derby Poznania były bardzo emocjonujące (fot. Krzysztof Kaczyński)
|
Piąta kolejka rozgrywek Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II przyniesie derby Poznania. Do walki o punkty staną Czerwone Byki Poznań oraz Fireballs Wielkopolska.
Dla obu drużyn celem na ten rok jest awans do pierwszej ligi. Od tego, która z nich zwycięży w najbliższej konfrontacji, zależy dalszy układ tabeli a więc kwestia, kto zapewni sobie miejsce bezpośrednio w półfinałach, a komu przyjdzie walczyć w rundzie dzikich kart. Smaczku dodaje fakt, że derby rok temu niespodziewanie wygrały Czerwone Byki 14:12. - Nie rozpatrujemy tego meczu w kategorii rewanżu, po prostu jeśli myślimy poważnie o awansie do PLFA I to musimy go wygrać – komentuje Wojciech Andrzejczak, prezes Fireballs.
Ekipa Fireballs zajmuje drugą pozycję w Grupie Zachodniej. Do tej pory nie przegrała ani jednego spotkania. Wielkopolanie pokonali Gliwice Lions 56:0, Warriors Ruda Śląska 14:6 i Kraków Knights 28:18. Czerwone Byki do tej pory przegrały tylko raz - 14:42 przeciwko Bielawie Owls.
Oba zespoły znają się nawzajem bardzo dobrze. Podczas meczów w Poznaniu gracze obserwują swoje poczynania z trybun. - Byliśmy obecni podczas spotkań domowych naszych przeciwników, podczas których mogliśmy się przekonać, jaka siłą dysponują – przyznaje Adrian Majchrzak, trener Czerwonych Byków.
Bykom szczególnie trudno będzie zatrzymać dobrze spisującą się ofensywę Fireballs kierowaną przez rozgrywającego Williego Sheirda. Ale to, jak twierdzą Byki, zagwarantuje dobre widowisko i twardą grę. Drużyna 1.KFA musi natomiast uważać na defensywę Byków dowodzoną przez Szymona Sierackiego. Do tej pory formacja ta trzykrotnie punktowała po przechwytach piłki.
Nie wszyscy zawodnicy będą mogli jednak udowodnić swoje umiejętności tego dnia. - Mamy okres urlopowy i kilku zawodników wypadło ze składu. Na szczęście w tym roku dysponujemy wieloma zmiennikami, więc ciężar gry rozkłada się na wielu zawodników. Nieobecności oznaczają więcej minut i szanse na występ dla pozostałych – komentuje Andrzejczak. Takich rozterek nie mają Byki - Majchrzak przyznaje, że nikt nie zgłaszał kontuzji i że drużyna wystąpi w komplecie.
- Boisko pokaże, kto będzie lepszy. Dla nas to najważniejszy mecz sezonu – mówi bez ogródek Majchrzak. Ripostuje mu Andrzejczak: - Szanujemy zawodników drużyny przeciwnej, jednak to od naszej koncentracji i zaangażowania, będzie zależał końcowy wynik. Zatem kolejny upalny weekend w Poznaniu zapowiada się szczególnie gorąco.
Początek poznańskich derbów zaplanowano w niedzielę o godzinie 14:00 na stadionie przy ul. Słowiańskiej 78.
|