|
|
Małgorzata Wojtkowiak (z lewej) wystąpi w turnieju indywidualnym, w drużynie zastąpi ją Karolina Chlewińska (fot. Andrzej Grupa)
|
Dwie poznańskie florecistki poleciały dziś z reprezentacją Polski do Katanii. W niedzielę rozpoczną się tam pojedynki eliminacyjne mistrzostw świata. Dla Małgorzaty Wojtkowiak i Martyny Synoradzkiej mogą to być kluczowe zawody w walce o olimpijską kwalifikację.
Dla polskich florecistek zdecydowanie ważniejszy jest turniej drużynowy, a w nim z poznanianek wystąpi tylko Synoradzka. Tak bowiem zdecydował trener kadry Longin Szmit - Wojtkowiak powalczy indywidualnie, a w rywalizacji zespołowej jej miejsce zajmie gdańszczanka Karolina Chlewińska. Nie oznacza to, że tak samo będzie w przyszłości.
Jeżeli dana reprezentacja zakwalifikuje się do turnieju drużynowego na igrzyska w Londynie, wówczas trzy jej zawodniczki będą pewne startu w rywalizacji indywidualnej - bez względu na miejsce w światowym rankingu. Dlatego Polki chcą awansować przynajmniej do półfinału - same w rankingu FIE są na czwartej pozycji, pozwoli to im zachować przewagę nad piątymi Niemkami i szóstymi Amerykankami. Zresztą z Niemkami prawdopodobnie stoczą bój w półfinale.
W turnieju indywidualnym Polki walczą o punkty do rankingu światowego, ale i krajowego. Ten bowiem zadecyduje o nominacjach olimpijskich w przypadku wywalczenia awansu przez drużynę. Mistrzostw świata pod żadnym pozorem nie można więc odpuścić - punkty zdobyte w Katanii liczą się potrójnie. Polskę reprezentować będą: najlepsza florecistka od wielu lat Sylwia Gruchała z Sietomu Gdańsk, jej koleżanka z klubu Anna Rybicka oraz dwie poznanianki - 23-letnia Synoradzka i 29-letnia Wojtkowiak. Ta pierwsza pewne miejsce w reprezentacji ma już od roku, ale dopiero teraz zadebiutuje na mundialu. Wojtkowiak odnosiła dawniej wielkie sukcesy w drużynie - ma w dorobku dwa złote medale mistrzostw świata (w 2003 r. w Hawanie i w 2007 r. w Peterburgu), srebrny (w 2002 r. w Lizbonie) i brązowy (w 2004 r. w Nowym Jorku). Te w latach 2002-2004 zdobyła jako florecista Warty Poznań, ostatni już jako reprezentantka Sietomu. Indywidualnie w tych wielkich turniejach już się jej jednak nie wiodło. W 2007 i 2009 roku przegrała swoje pierwsze walki, do 1/16 finału awansowała tylko osiem lat temu w Nowym Jorku. Jeśli poznanianka przełamie tę złą passę, poprawi swoje miejsce w rankingu światowym. Na razie zajmuje w nim 41. miejsce - głównie dzięki siódmej lokacie w lipcowych mistrzostwach Europy. Synoradzka w klasyfikacji FIE jest 59. - w tym roku tylko raz przebiła się do czołowej szesnastki - w zawodach Grand Prix w Gdańsku.
Poznanianki swój występ rozpoczną w niedzielę w eliminacjach - z nich zwolniona jest tylko czołowa szesnastka PŚ, m.in. Gruchała. Turniej główny odbędzie się we wtorek.
Dla serwisu WielkopolskiSport.pl:
Martyna Synoradzka, AZS AWF Poznań:
- Najważniejszy jest start w drużynie, jeżeli zdobędziemy medal, to możemy być pewne utrzymania się w czołowej czwórce rankingu Pucharu Świata. Zadecyduje o tym zapewne pojedynek z Niemkami, bo z nimi sąsiadujemy teraz w Pucharze Świata. W tym sezonie walczyliśmy o czwórkę z nimi lub z Amerykankami. Raczej dobrze nam się wiodło, z Niemkami przegrałyśmy chyba tylko raz. Indywidualnie chciałabym przebić się do najlepszej szesnastki. Stać mnie na to, choć rywalizacja w takich mistrzostwach jest ogromna. Od dwóch lat mam miejsce w reprezentacji Polski, nadszedł czas, by pokazać swoje możliwości.
Małgorzata Wojtkowiak, AZS AWF Poznań:
- Powalczę tym razem tylko indywidualnie, ale po tych mistrzostwach w krajowym rankingu zaczną mi się liczyć punkty za siódme miejsce z mistrzostw Europy, więc na pewno w nim wysoko awansuję. Najważniejszy i tak będzie następny rok, turnieje liczone do rankingu zaczną się w lutym, ale chciałabym dobrze wypaść w Katanii. W czołowej szesnastce już kiedyś byłam, teraz moim celem jest ósemka. Będzie jednak ciężko. Na takich zawodach można wygrać z każdym, ale ważne jest odpowiednie przygotowanie psychiczne. To nie podnoszenie ciężarów, że jak dźwigasz 200 kg, to na 250 kg już nie masz szans. U nas chodzi głównie o grę psychologiczną, która rozgrywa się w głowach. Do niej jestem dobrze przygotowana.
|