|
|
(fot. Andrzej Grupa)
|
Dwa mecze i dwie porażki, ale każda w innym stylu. Tak wyglądała inauguracja rundy wiosennej w wykonaniu rugbistów Posnanii. Zespół "Muszkieterów" najpierw w spotkaniu ligowym uległ Lechii Gdańsk 5:17, a później przegrał w Pucharze Polski z Budowlanymi Łódź aż 0:93.
Rywalami poznaniaków na starcie wiosennych zmagań były dwie ekipy z krajowej czołówki. Zespół Dominika Machlika zdecydowanie lepsze wrażenie zostawił po sobie na Wybrzeżu, gdzie napsuł sporo krwi faworyzowanej Lechii, nie pozwalając gospodarzom na zdobycie punktu bonusowego. W strugach ulewnego deszczu i na grząskiej murawie Posnania do końca walczyła o korzystny rezultat. - Mieli nas zdominować, a tymczasem przy odrobinie szczęścia mogliśmy nawet wygrać ten mecz - komentuje kierownik drużyny Jacek Kalka. W 25. minucie po akcji Leszka Krystofiaka, goście przegrywali zaledwie 5:7. Lechia jeszcze przed przerwą odpowiedziała przyłożeniem pozyskanego zimą Dariusza Wantocha-Rekowskiego i podwyższeniem dobrze znanego w Poznaniu Jurija Buchały. Po zmianie stron ten sam zawodnik dołożył jeszcze karnego, ale na więcej goście już nie pozwolili.
Zdecydowanie gorzej wyglądał drugi tegoroczny występ Muszkieterów. W rozegranym w Wielką Sobotę pierwszym spotkaniu półfinałowym Pucharu Polski poznaniacy zostali w Łodzi rozgromieni przez Budowlanych aż 93:0! - Pojechaliśmy bez czterech zawodników, którzy grali w Gdańsku. Nadal nie możemy skorzystać z leczącego kontuzję pachwiny Pawła Najdka, a na miejscu urazu barku doznał Łukasz Tietz - tłumaczy Kalka. Już początek meczu ułożył się dla gości bardzo niekorzystnie. Pierwsze akcje rywali przyniosły im punkty. Cieżko było zatrzymać zwłaszcza Meraba Gabunię. Do przerwy łodzianie wygrywali 38:0. - Dalej było już bez historii. Zeszło z nasz powietrze, a trener Mirosław Żórawski znany jest z tego, że nie odpuszcza. I choć wprowadził na boisko kilku zawodników, to do końca grali na maksa - relacjonuje kierownik Posnanii.
Rewanżowe spotkanie półfinałowe odbędzie się 25 kwietnia. Losy awansu są już jednak rozstrzygnięte. Poznaniacy bardziej skupią się na pewno na ligowej potyczce z gdyńską Arką, którą zaplanowano tydzień wcześniej.
|