<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:taxo="http://purl.org/rss/1.0/modules/taxonomy/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
<description></description>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pl</dc:language>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Copyright WielkopolskiSport.pl All rights reserved</dc:rights>
<image>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<url>http://www.wielkopolskisport.pl/images/logo_top.jpg</url>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
</image>
<item>
    <title>Michelus z olimpijskim brązem!</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=4852</link>
    <description>Dawid Michelus wywalczył brązowy medal podczas I Młodzieżowych Igrzyskach  Olimpijskich, które odbywają się w Singapurze. Zawodnik Sokoła Piła  pokonał w kategorii do 54 kg Zacka Daviesa z Wielkiej Brytanii 12:7.

Podopieczny Sławomira Nowickiego zyskał uznanie u każdego z pięciu sędziów. Mimo, iż początek walki  należał do Brytyjczyka, Michelus w drugiej rundzie zwyciężył 6:1 i do  końca nie oddał prowadzenia.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=4852&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-08-24 01:29:19</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Piąte na wyciągnięcie ręki</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3778</link>
    <description>Niemal przesądzone jest, że Poznański Klub Bokserski zajmie piąte miejsce w debiutanckim sezonie w rozgrywkach niemieckiej Bundesligi. W pierwszym meczu o tę lokatę poznaniacy pokonali bowiem holenderski zespół Wildmill-Boxteam aż 15:7. Kwietniony rewanż w Holandii powinien być już zatem tylko formalnością.
 
Poznaniacy najpierw rywalizowali w grupie zachodniej. Zajęli trzecie miejsce za Herthą Berlin i Motorem Babelsberg i nie awansowali do czołowej czwórki. Pozostała im tylko walka o piątą lokatę. - Nie jest to problem, bo i tak pierwszy sezon traktujemy w ten sposób, żeby zdobywać doświadczenie na niemieckim ringu - mówi prezes PKB Zdzisław Nowak.
 
Rywalem zespołu ze stolicy Wielkopolski w dwumeczu jest teraz holenderski Wildmill-Boxteam. Ta ekipa również w grupie zajęła ostatnie miejsce. Wywalczyła dwa punkty po wygranej u siebie z Boxteam Nord z Danii. W rewanżu Holendrzy jednak przegrali wyżej i dlatego wypadli poza czwórkę. Stąd właśnie ich przyjazd do Poznania.
 
W walce o piątą lokatę PKB nie pozostawił przeciwnikowi żadnych wątpliwości. Goście zresztą sami na siebie sprowadzili problemy, bo przyjechali do stolicy Wielkopolski w składzie zaledwie sześcioosobowym. A to jest kosztowne ze względu na punktację Bundesligi. Krzysztof Rogowski i Michał Chudecki wygrali walkowerem, a ich klub zarobił w każdej z tych dwóch kategorii po dwa punkty. Holendrzy nie dostali natomiast żadnego. Tymczasem wystarczyłoby, żeby wystawili w ringu pięściarza i już mieliby punkt więcej.
 
Z sześciu walk, które obyły się w sobotnie popołudnie w hali AWF przy Drodze Dębińskiej, tylko jedna skończyła się porażką poznaniaka. W wadze 75 kilogramów Maciej Adamiak przegrał z Peterem Mulenbergiem 3:16. Wynik 15:7 daje PKB niemal stuprocentową pewność, że zajmie piąte miejsce na koniec rozgrywek. Dla pewności wystarczy wygrać jedną walkę. Choć może wystarczyć również wystawienie zawodnika w każdej kategorii. Drugi mecz w Holandii odbędzie się 17 kwietnia.
 
PKB POZNAŃ - WILDMILL BOXTEAM 15:7
 
54 kg: Krzysztof Rogowski - zwycięstwo walkowerem (wynik meczu 2:0)
57 kg: Marek Jędrzejowski - Arsen Podjan 5:2 (4:1)
60 kg: Michał Chudecki - zwycięstwo walkowerem (6:1)
64 kg: Tomasz Mazur - Rafik Harantuljan 7:4 (8:2)
69 kg: Krzysztof Chudecki - Stephen Dango 12:8 (10:3)
75 kg: Maciej Adamiak - Peter Mulenberg 3:16 (11:5)
81 kg: Włodzimierz Letr - Hokor Surirl 14:3 (13:6)
+81 kg: Marcin Rekowski - Ricardo van der Bos - zwycięstwo Rekowskiego przez rsc w 1. rundzie (15:7)</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3778&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-03-13 21:46:50</dc:date>
</item>
<item>
    <title>PKB na remis z Motorem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3542</link>
    <description>Remisem 12:12 zakończyło się ostatnie spotkanie Poznańskiego Klubu Bokserskiego w fazie grupowej rozgrywek Bundesligi. Rywalem dzisiaj wieczorem w poznańskiej hali Arena była ekipa Motoru Babelsberg. Pięściarze ze stolicy Wielkopolski zachowali szanse na półfinał. Muszą jednak liczyć, że w dwumeczu Herthy Berlin z Motorem jeden z zespołów wygra dwa razy.
 
W pierwszym meczu z Motorem poznaniacy przegrali 10:13. Dlatego teraz chcieli się za wszelką cenę zrewanżować. Musieli jednak zadowolić się podziałem punktów. Dlaczego? - Motor od tego pierwszego spotkania wzmocnił się. W czterech kategoriach wystawili lepszych zawodników. Akurat w tych, w których liczyliśmy na triumfy - tłumaczył trener PKB Michał Nowak.
 
Mecz miał bardzo ciekawy przebieg. Zespoły wygrywały bowiem walki na przemian. Co więcej, Niemcy cztery razy wychodzili na prowadzenie, ale od razu byli doganiani. W poznańskiej ekipie zadebiutował Paweł Czajka. To młody zawodnik, który zastąpił w wadze 54 kilogramów Krzysztofa Rogowskiego. Młodzieżowy wicemistrz Polski wyraźnie jednak przegrał z Marcelem Schneiderem, który jest jedną z gwiazd Babelsbergu. Po chwili jednak do remisu doprowadził Marek Jędrzejewski, który pokonał kosowskiego Albańczyka Athde Gashiego.
 
Kolejny wyrównany rezultat był po czwartej walce dnia. Wtedy Tomasz Mazur okazał się lepszy od Czecha Zdenka Chladka. - To naprawdę świetny zawodnik. Nie mogłem jednak sobie pozwolić na to, żeby zawieść przed własną publicznością. Udało się wygrać i to jest najważniejsze - mówił poznaniak po triumfie 12:5.
 
W pierwszym spotkaniu w PKB brakowało kontuzjowanych Krzysztofa Chudeckiego i Macieja Adamiaka. Ten pierwszy dzisiaj musiał uznać wyższość Rinata Karimova. - Nie ma najmniejszych wątpliwości, że rywale przewyższają nas doświadczeniem na arenie międzynarodowej. Taki Karimov to przecież były wicemistrz świata juniorów. My dopiero się uczymy, dla nas to sezon prób i błędów - opowiadał prezes poznańskiego klubu Zdzisław Nowak, któremu zależy, żeby jego podopieczni zdobywali doświadczenie. Ma ono zaowocować w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Londynie. Adamiak wygrał z kolei z Sadulą Abdulai.
 
Motor jeszcze raz odskoczył, kiedy pokonany z ringu schodził Włodzimierz Letr. Remis musiał zatem ratować najcięższy w poznańskiej ekipie Marcin Rekowski. Jego przeciwnikiem był Litwin Vitalijus Subacius. Polak po ładnej walce pokonał rywala i zapewnił w ten sposób jeden punkt poznańskiej drużynie.
 
Przy odrobinie szczęścia mogło być nawet zwycięstwo. Szczególnie, że werdykt w dwóch kategoriach był bardzo kontrowersyjny. Chodziło o starcia Michała Chudeckiego i Letra. Ten pierwszy przegrał minimalnie (13:14) z Eugenem Burhardem. Przypomnijmy, że mecz sędziuje sześciu arbitrów: trzech niemieckich i trzech polskich. Pięciu punktuje, a szósty jest w ringu. - Moim zdaniem Michał i Włodek wygrali swoje walki. Niestety, gdy przy stolikach było akurat trzech niemieckich sędziów, my akurat wtedy przegrywaliśmy pojedynki - skomentował prezes Nowak.
 
PKB skończyło zatem rywalizację grupową. Bilans? 1 zwycięstwo, 1 remis i 2 porażki. Razem zatem 3 punkty. Tyle samo ma Motor, a Hertha na razie zgromadziła 2 punkty. Poznaniacy zatem nie stracili szans na półfinał. Muszą jednak liczyć na to, że w niemieckim dwumeczu jeden z zespołów wygra oba spotkania.
 
PKB POZNAŃ - MOTOR BABELSBERG 12:12
 
54 kg: Paweł Czajka - Marcel Schneider 4:17 (wynik meczu 1:2)
57 kg: Marek Jędrzejewski - Athde Gashi 19:7 (3:3)
60 kg: Michał Chudecki - Eugen Burhard 13:14 (4:5)
64 kg: Tomasz Mazur - Zdenek Chladek 12:5 (6:6)
69 kg: Krzysztof Chudecki - Rinat Karimov 8:12 (7:8)
75 kg: Maciej Adamiak - Sadula Abdulai 11:7 (9:9)
81 kg: Włodzimierz Letr - Emir Ahmatovic 6:9 (10:11)
+91 kg: Marcin Rekowski - Vitalijus Subacius 12:3 (12:12)</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3542&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-02-11 22:34:01</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Bokserzy o wszystko</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3532</link>
    <description>Przed Poznańskim Klubem Bokserskim kluczowe spotkanie w niemieckiej Bundeslidze. W czwartek o godzinie 18 w poznańskiej hali Arena rywalem będzie Motor Babelsberg. Zwycięstwo pozwoli zachować szanse na awans do półfinału. W ekipie gospodarzy zadebiutuje pozyskany niedawno Paweł Czajka, który rywalizuje w wadze 54 kilogramów.
 
Ze względu na degrengoladę boksu amatorskiego w Polsce i brak rozgrywek ligowych, PKB postanowiło zaryzykować i zgłosić się do ligi niemieckiej. - Już w tym momencie wiem, że był to doskonały ruch. Zawodnicy mogą bowiem rywalizować z naprawdę dobrymi bokserami, którzy pozwolą przygotować się do walki o olimpijskie paszporty na igrzyska w Londynie w 2012 roku - mówi prezes Zdzisław Nowak. Pierwszy sezon ma być rozpoznawczym. - Choć oczywiście będziemy chcieli ugrać tyle, ile się da. Zakładamy, że o medale powalczymy dopiero w kolejnych rozgrywkach, ale jeśli teraz byłaby szansa zbliżenia się do podium, to będziemy chcieli to wykorzystać - opowiada.
 
Wciąż jest szansa na awans do półfinału. Wiele zależy od tego, jakim wynikiem zakończy się czwartkowa rywalizacja z Motorem Babelsberg. Oprócz tej ekipy, w grupie rywalem PKB jest również Hertha Berlin. Dwie drużyny awansują do półfinałów. Na razie poznaniacy mają na koncie dwie porażki (wyjazdowe: z Motorem 10:13 i Herthą 11:13) i jedno zwycięstwo - nad berlińczykami u siebie 12:11. W czwartek wieczorem nie będzie jeszcze można powiedzieć, czy PKB jest w czołowej czwórce. Potem bowiem odbędzie się jeszcze dwumecz dwóch niemieckich zespołów i dopiero wtedy będzie można stworzyć ostateczną tabelę rundy zasadniczej.
 
W zespole PKB nastąpi jedna roszada w porównaniu do meczu z zespołem ze stolicy Niemiec. - Wystąpi Paweł Czajka, który w kategorii 54 kilogramów zastąpi Krzysztofa Rogowskiego - informuje prezes Nowak. Rogowski to czołowy pięściarz poznańskiej ekipy, ale tym razem ma zostać wypróbowany Czajka, który jest nowym nabytkiem drużyny.
 
To młody zawodnik, który wychował się w klubie Kontra Elbląg. Teraz trafił do stolicy Wielkopolski. Ma na swoim koncie kilka sukcesów. W ubiegłym roku został wicemistrzem Polski młodzieżowców podczas imprezy rozegranej w Ostrołęce. Zdobył również srebro MP juniorów w 2007 roku oraz MP kadetów rok wcześniej.
 
Przypomnijmy, że mecz z Motorem miał zostać rozegrany w stolicy Wielkopolski 9 stycznia. Trzeba było jednak poszukać nowego terminu, bo goście mieli problem z dotarciem do Poznania ze względu na fatalne warunki atmosferyczne - akurat wtedy był kolejny atak zimy. Teraz już nic nie powinno stać na przeszkodzie. Mecz PKB - Motor w czwartek o godzinie 18 w poznańskiej Arenie. Ważna informacja: ważność zachowują bilety, które kibice kupili ponad miesiąc temu.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3532&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-02-10 17:30:00</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Historyczny triumf PKB</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3449</link>
    <description>Poznański Klub Bokserski ma już na koncie pierwsze, historyczne zwycięstwo w rozgrywkach Bundesligi. Poznaniacy pokonali przed własną publicznością Herthę Berlin 12:11 i wciąż mają szansę na awans do półfinału. Wszystko rozstrzygnie się w ostatnim spotkaniu, w którym podejmować będą 11 lutego Motor Babelsberg.
 
PKB wcześniej w lidze niemieckiej stoczył dwa spotkania w halach rywali. Najpierw przegrał z Motorem 10:13, a przed tygodniem z Herthą 11:13. - Jestem przekonany, że w rewanżu poradzimy sobie z berlińczykami - przekonywał przed sobotnim starciem prezes klubu Zdzisław Nowak. - Nie może być zresztą inaczej, bo wystąpimy już w optymalnym składzie. Wracają bowiem do zespołu Maciej Adamiak, Włodzimierz Letr i Marcin Rekowski - dodawał. Z tej trójki zwycięstwo odniósł tylko ten drugi, ale za to najcenniejsze. Pokonanie w wadze 81 kilogramów Enrico Koellinga dało bowiem upragniony triumf nad Niemcami.
 
Co ciekawe, na siedem rozegranych walk, tylko w trzech triumfowali pięściarze PKB. Hertha zanotowała natomiast cztery triumfy. Dlaczego zatem gospodarze okazali się lepsi? Wynika to z przepisów w lidze niemieckiej, w której nie opłaca się oddawać walkowerów. Nie dostaje się bowiem wtedy żadnego punktu, a rywal - dwa. Natomiast, kiedy zawodnik pojawi się w ringu, może być już pewny punktu dla zespołu. Drugi dostanie, jeśli wygra. W polskiej lidze przepisy były nieco inne. Według nich, spotkanie PKB z Herthą skończyłoby się remisem. A ponieważ Hertha przez walkower zgubiła punkt, to triumfowali poznaniacy. Rywala nie miał Michał Chudecki - dlatego walka w wadze 60 kilogramów w ogóle nie odbyła się.
 
Marsz do zwycięstwa rozpoczął Krzysztof Rogowski, który podobnie jak przed tygodniem pokonał Badię Bilndta. Tym razem 14:8. - Tam triumfowałem jednym punkcikiem. Chciałem pokazać mu, że to nie była pomyłka i jestem od niego lepszy. Najważniejsze jednak jest to, że wygraliśmy cały mecz i idziemy do góry jako zespół - opowiadał Rogowski, którego występ przeciwko Hercie miał dodatkowy smaczek. - Trzy lata boksowałem w tym klubie, byłem tam bowiem wypożyczony. Jestem jednak niezmiernie szczęśliwy, że teraz jestem w PKB i zlaliśmy Herthę. Coś niesamowitego! - cieszył się najlżejszy w poznańskiej ekipie.
 
- Marzenia jednak się spełniają. Nie tylko wystartowaliśmy w Bundeslidze, ale mamy również pierwsze zwycięstwo. Czyli historyczne - nie krył wzruszenia prezes Nowak. - Wszyscy zawodnicy, nawet ci, którzy dzisiaj przegrali, zaboksowali naprawdę z wielkim hartem ducha. I o to właśnie chodzi. To był ciężki mecz, ale cieszy chociaż ta minimalna wygrana. Szczególnie, że za rywala mieliśmy niesamowicie utytułowany zespół. Hertha to 14-krotny mistrz Niemiec. My w Polsce wygraliśmy natomiast do tej pory trzy razy. Teraz jednak jesteśmy na fali wznoszącej. Jestem o tym przekonany - dodawał.
 
Kolejne spotkanie w Bundeslidze PKB rozegra w Poznaniu 11 lutego z Motorem Babelsberg. To czwartek, a początek o godzinie 18:00 w hali Arena. Wtedy okaże się też, czy poznaniacy zakwalifikują się do półfinału. Cały czas mają na to szanse. - Jeśli wygramy, to będziemy w czwórce, a wtedy będziemy bić się o medal. Plan był taki, że za rok spróbujemy powalczyć o główne trofeum. A w debiucie mieliśmy uczyć się i bazować na metodzie prób i błędów. Tymczasem mamy już pierwszy triumf, więc apetyt rośnie w miarę jedzenia. Choć naprawdę nie zamierzamy się podniecać. Mamy swoje cele i do nich spokojnie dążymy. Chcemy powolutku być jeszcze silniejsi. Ważne, że zawodnicy pokazują to, że chcą już teraz wygrywać - podsumował Nowak.
 
A Rogowski uzupełnił: - W Hercie jest właściwie tylko jeden Niemiec, reszta to obcokrajowcy. Dlatego można nabrać naprawdę wielkiego doświadczenia. To nie to samo, co liga polska, gdzie walczyło się często z młodzieżowcami. W Niemczech jest naprawdę światowy poziom i tylko zyskujemy na tym.
 
PKB POZNAŃ - HERTHA BERLIN 12:11
 
54 kg: Krzysztof Rogowski - Badia Bilndt 14:8 (wynik meczu 2:1)
57 kg: Marek Jędrzejewski - Markus Abramowski 3:19 (3:3)
60 kg: Michał Chudecki wygrał walkowerem (5:3)
64 kg: Tomasz Mazur - Dawid Hernborn 11:8 (7:4)
67 kg: Krzysztof Chudecki - Dieter Doehl 7:16 (8:6)
75 kg: Maciej Adamiak - Stefan Haertel 2:23 (9:8)
81 kg: Włodzimierz Letr - Enrico Koelling 12:4 (11:9)
91 kg: Marcin Rekowski - Erik Pfeifer 8:11 (12:11)</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3449&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-01-30 23:35:18</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Hertha lepsza od PKB</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3393</link>
    <description>Dwa mecze i dwie porażki - to bilans Poznańskiego Klubu Bokserskiego w rozgrywkach Bundesligi. W sobotę poznaniacy przegrali w Berlinie z miejscową Herthą 11:13. Okazja do rewanżu będzie bardzo szybko, bo za tydzień berlińczycy przyjadą do Poznania. Co ważne, PKB nie straciło jeszcze szans na awans do półfinału.
 
Przypomnijmy, że PKB w tym sezonie występuje w niemieckiej ekstraklasie bokserskiej. Zespół trafił do grupy wschodniej, a rywalami są Motor Babelsberg i Hertha Berlin. W zachodnim zestawie rywalizują niemiecki Velberter BC 22, duński Boxteam Nord i holenderski Windmill-Boxteam. Do półfinałów awansują po dwie najlepsze ekipy.
 
Poznaniacy rozpoczęli rywalizację w grudniu od porażki z Motorem na wyjeździe 10:13. W styczniu miał odbyć się rewanż z drużyną z Babelsbergu, ale goście ze względu na fatalne warunki atmosferyczne nie dotarli do stolicy Wielkopolski i trzeba było znaleźć nowy termin (11 lutego). Najpierw jednak odbędzie się dwumecz z berlińczykami - czołowym zespołem niemieckim. Hertha 14 razy zdobyła mistrzostwo kraju. Nic dziwnego, że dzisiaj poradziła sobie z PKB 13:11. Okazja do rewanżu nastąpi jednak bardzo szybko, bo już za tydzień. W sobotę (30 stycznia) o godzinie 18 w sali Uniwersytetu Przyrodniczego przy ul. Dojazd odbędzie się mecz z drużyną z Berlina. Co ważne, debiutujący w rozgrywkach zespół prezesa Zdzisława Nowaka wciąż ma szansę na awans do czołowej czwórki.
 
PKB nie wystąpiło w Berlinie w najmocniejszym składzie. W wadze 75 kilogramów zabrakło Macieja Adamiaka, którego zatrzymały obowiązki studenckie. Zastępował go Niemiec Marcel Wein, który startuje w barwach PKB. Wypadł jednak słabo, bo przegrał bardzo wyraźnie (2:22) ze Stafenem Haertelem. Brakowało również kontuzjowanego Włodzimierza Letra, a w jego miejsce w ringu pojawił się Dawid Deik. W kategorii 81 kilogramów musiał jednak uznać wyższość Enrico Koellinga. Przeziębiony był natomiast Marcin Rekowski (91 kg), ale tutaj zespół nie ucierpiał, bo Michał Gerlecki po zaciętym boju okazał się lepszy od Sallaha Modo. Wtedy już jednak losy rywalizacji były rozstrzygnięte. Hertha prowadziła bowiem po czterech wygranych z rzędu 12:9.
 
PKB jednak nie musi wstydzić się wyniku, bo jest on lepszy niż na inaugurację z Motorem. A w zgodnej opinii fachowców Hertha dysponuje znacznie mocniejszym składem niż niemiecki konkurent. Zresztą mecz w Berlinie rozpoczął się bardzo dobrze - po trzech walka PKB było na prowadzeniu 5:4. Stało się tak dzięki triumfom Krzysztofa Rogowskiego i Michała Chudeckiego. Potem jednak gospodarze nie pozostawili złudzeń. Wynik 11:13 daje jednak nadzieję na sukces w rewanzu.
 
HERTHA BERLIN - PKB POZNAŃ 13:11
 
54 kg: Badia Bilndt - Krzysztof Rogowski 6:7 (wynik meczu - 1:2)
57 kg: Hassan Bashir - Marek Jędrzejewski 9:3 (3:3)
60 kg: Markus Abramowski - Michał Chudecki 7:11 (4:5)
64 kg: David Herborn - Tomasz Mazur 6:4 (6:6)
69 kg: Dieter Doehl - Krzysztof Chudecki 6:5 (8:7)
75 kg: Stefan Haertel - Marcel Wein 22:2 (10:8)
81 kg: Enrico Koelling - Dawid Deik 12:1 (12:9)
91 kg: Sallah Modo - Michał Gerlecki 6:7 (13:11)</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3393&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-01-23 23:44:19</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Boks przegrał ze śniegiem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3253</link>
    <description>Poznański Klub Bokserski musi jeszcze poczekać na pierwszy mecz w Bundeslidze przed własną publicznością. W poznańskiej Arenie ich przeciwnikiem miał być Motor Babelsberg, ale goście nie dotarli do stolicy Wielkopolski, bo utknęli na kilka godzin w korku kilkadziesiąt kilometrów od celu. Początkowo był plan, żeby przełożyć spotkania na niedzielne południe, ale ostatecznie ten pomysł nie wypalił.
 
Przypomnijmy, że PKB w tym sezonie zadebiutował w niemieckiej lidze bokserskiej. Poznaniacy znaleźli się w trzyzespołowej grupie z Motorem Babelsberg i Herthą Berlin. Z tą pierwszą ekipą zmierzyli się jeszcze w grudniu na wyjeździe i przegrali 10:13. Gdyby teraz udało im się zwyciężyć wyżej, to mieliby właściwie otwartą drogę do półfinału. A to dlatego, że berlińczycy uchodzą za głównego faworyta - to w końcu obrońca złotego medalu.
 
Rewanż z Motorem miał być rozegrany dzisiaj w poznańskiej Arenie o godzinie 17. Niemcy podróżujący do Poznania utknęli jednak na kilka godzin w korku, który ze względu na śnieżycę i towarzyszący jej porywisty wiatr, a także kolizję drogową utworzył się kilkadziesiąt kilometrów przed stolicą Wielkopolski. Zespół Babelsbergu czekał kilka godzin, po czym zrezygnował.
 
Prezes PKB Zdzisław Nowak nie chciał zawieść kibiców, dlatego postanowił przełożyć mecz na jutro. Początek zaplanowano w południe. Taką informację otrzymali również fani, którzy pojawili się w Arenie. Plan był taki, aby Niemcy przenocowali we Frankfurcie nad Odrą. Stamtąd rano miał ich odebrać autokar, który miał przyjechać z Poznania. Te ustalenia są już jednak nieaktualne, bo Motor postanowił wrócić do siebie.
 
Kolejnego, trzeciego już terminu starcia PKB Poznań z Motorem Babelsberg na razie jeszcze nie ustalono.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3253&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-01-09 22:31:05</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Pięściarze w obiektywie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3134</link>
    <description>Dwunasta rocznica powstania Poznańskiego Klubu Bokserskiego to świetna okazja do zorganizowania bokserskiej gali. Tak samo pomyślał Zdzisław Nowak i zaprosił fanów tego sportu na Wieczór Boksu Amatorskiego do poznańskiej Areny. 

W reprezentacyjnej hali stolicy Wielkopolski nie zabrakło również przedstawicieli portalu WielkopolskiSport.PL - dla naszych czytelników przygotowaliśmy galerię z tego wydarzenia. 

Zapraszamy do oglądania zdjęć.
</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3134&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-12-18 10:57:02</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Emocje w ringu</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3132</link>
    <description>Kilka efektownych pojednków zobaczyli w czwartkowy wieczór w poznańskiej Arenie fani pięściarstwa. Zorganizowany tam Wieczór Boksu Amatorskiego był zakończeniem roku oraz okazją do uhonorowania najlepszych zawodników w dwunastoletniej historii PKB Poznań.
 
- Chcę uhonorować najlepszych zawodników, którzy reprezentowali barwy tego klubu w trakcie jego istnienia - mówił przed pierwszym gongiem prezes PKB Zdzisław Nowak. Przed rozpoczęciem walk, na ringu pojawili się najwybitniejsi pięściarze w historii poznańskiego boksu z Robertem Cibą na czele. Po kilku chwilach miłych wspomnień, publiczność miała możliwość zapoznania się z umiejętnościami młodych adeptów tej dyscypliny z Wielkopolski.
 
Później przyszedł czas na pojedynki w jeszcze bardziej efektownym wydaniu. Najwięcej emocji przyniosły publiczności dwa ostatnie starcia. Najpierw Damian Wrzesiński jednym punktem pokonał Michała Syrowatkę, a następnie w walce wieczoru Krzysztof Chudecki po pełnym napięcia i efektownych akcji ofensywnych spotkaniu zwyciężył Kamila Szeremetę 5:4. Tym samym udanie zrewanżował się swojemu koledze z Hetmana Białystok za porażkę podczas finału marcowych mistrzostw Polski w Pniewach.


Komplet wyników:
 
54 kg - Dawid Michelus (Sokół Piła) - Tomasz Smyślny (Polonia Leszno) 18:2
57 kg - Krzysztof Rogowski (PKB Poznań) - Paweł Juszczyk (Hetman Białystok) 8:4
64kg - Mateusz Lis (PKB) - Adrian Dzierżawczyk (Warta Śrem) 10:8
64 kg - Damian Wrzesiński (PKB Poznań) - Michał Syrowatka (Hetman Białystok) 11:10
69 kg - Krzysztof Chudecki (PKB Poznań) - Kamil Szeremeta (Hetman Białystok) 5:4
91 kg - Michał Gerlecki (PKB) - Tomasz Duszak (Junior Boks Poznań) 3:10
+91 kg - Patryk Bartkiewicz (PKB Poznań) - Paweł Tejza (Skorpion Szczecin) 8:18
 </description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3132&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-12-17 21:34:19</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Boks pod kopułą Areny</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3122</link>
    <description>Czwartkowy Wieczór Boksu Amatorskiego dla PKB Poznań i jego szefa Zdzisława Nowaka będzie oficjalnym zakończeniem pięściarskiego roku i okazją do uhonorowania najlepszych bokserów w 12-letniej historii klubu. Na ringu zaś najciekawiej zapowiada się rewanż za ostatni finał mistrzostw Polski - Krzysztof Chudecki z PKB zmierzy się w wadze półśredniej z Kamilem Szeremetą z Hetmana Białystok.

 
Cała bokserska impreza rozpocznie się w najbliższy czwartek od godz. 18. Zgodnie z planami Zdzisława Nowaka najpierw odbędą się trzy lub cztery walki, później nastąpi kilkunastominutowa przerwa. W jej trakcie wyróżnieni zostaną byli poznańscy zawodnicy, m.in. jeden z najlepszych &quot;kogutów&quot; w historii poznańskiego boksu Robert Ciba. Niedawno Ciba skończył 40 lat - przypomnijmy, że to wicemistrz świata i medalista Mistrzostw Europy z lat 80. i 90. - Chciałbym opowiedzieć publiczności, co ci ludzie robią dzisiaj - mówi Nowak.
 
Poznański klub świętuje 12-lecie istnienia, ale tradycje bokserskie są w stolicy Wielkopolski ogromne. Sam Nowak szkolił wcześniej zawodników - m.in. Cibę czy Dariusza Snarskiego w Olimpii. - Przy okazji tego Wieczoru Boksu Amatorskiego obchodzimy dwunastolecie istnienia Poznańskiego Klubu Bokserskiego. Zebrało się trochę sukcesów, były potknięcia i porażki, ale mimo wszystko więcej jest sukcesów. Chcielibyśmy takim miłym akcentem zaprezentować poznańskiej publiczności, iż boks nadal istnieje i jesteśmy cały czas - mówi Nowak.
 
Główną walką wieczoru będzie pojedynek Krzysztofa Chudeckiego (PKB Poznań) z Kamilem Szeremetą (Hetman Białystok) w kategorii 69 kilogramów. Będzie to rewanż za marcowy finał mistrzostw Polski w Pniewach - wtedy bokser Hetmana wygrał 8:5. - Poza tym zobaczymy zobaczymy trochę młodzieży, która nie jest jeszcze znana szerszej publiczności - zapowiada Zdzisław Nowak, bez którego trudno wyobrazić sobie pięściarstwo w Poznaniu.
 
Program walk (czwartek, godz. 18):

 
Dawid Michelus (Sokół Piła) - Kazimierz Łęgowski (KS Chojnice) - 54 kg
 
Krzysztof Rogowski (PKB Poznań) - Paweł Juszczyk (Hetman Białystok) - 57 kg
 
Damian Wrzesiński (PKB Poznań) - Michał Syrowatka (Hetman Białystok) - 60 kg
 
Michał Gerlecki (PKB Poznań) - Tomasz Duszak (Junior Boks Poznań) - 91 kg
 
Patryk Bartkiewicz (PKB Poznań) - Paweł Tejza (Skorpion Szczecin) - +91 kg
 
Krzysztof Chudecki (PKB Poznań) - Kamil Szeremeta (Hetman Białystok) - 69 kg</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3122&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-12-16 00:55:04</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Motor im odjechał</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3035</link>
    <description>Poznański Klub Bokserski dopiął swego i ma już za sobą pierwszy mecz w lidze niemieckiej. W Poczdamie poznaniacy przegrali z Motorem Babelsberg 10:13. Udało się wygrać dwa z ośmiu pojedynków - uczynili to Marek Jędrzejewski i Michał Chudecki. Na początku stycznia rewanż, a potem dwumecz z Herthą Berlin.
 
Brak ligowych rozgrywek w Polsce zmusił prezesa Zdzisława Nowaka do szukania możliwości boksowania dla swoich podopiecznych. - Do wyboru mieliśmy ligi czeską i niemiecką. Postawiliśmy na tą drugą i na pewno nie żałujemy tego kroku. Szczególnie, że być może za rok już te rozgrywki będą odbywać się pod szyldem Euroligi - komentuje Nowak.
 
W Polsce zespoły właściwie bezkarnie mogły oddawać walkowery w kategoriach, w których nie chciały wystawiać zawodnika. W Bundeslidze jednak nie opłaca sie tego robić. A wszystko przez regulamin. Tam bowiem za samo wejście do ringu kasuje się jeden punkt. Drugi można dostać za wygraną. Natomiast nie wystawienie pięściarza powoduje, że nie można liczyć choćby na punkt. Te przepisy sprawiają również, że wynik jest nieco bardziej zbliżony do remisu. Gdyby stosować punktację podobną do tej z polskiej ligi, to Motor wygrałby 11:5. W Niemczech wynik końcowy brzmiał natomiast 13:10 dla gospodarzy.
 
Co ciekawe, po trzech walkach na prowadzeniu w Poczdamie był zespół PKB. A to za sprawą tego, że swoje pojedynki wygrali Marek Jędrzejewski i Michał Chudecki. - Michał przeniósł się do nowej kategorii. Teraz boksuje w wadze 60 kilogramów, choć wcześniej rywalizował wśród zawodników trzy kilogramy lżejszych. Na razie przyzwyczaja się - mówi Nowak. Nie przeszkodziło to jednak Chudeckiemu pokonać po emocjonującej walce Eugena Burharda, który miesiąc temu został w Berlinie indywidualnym mistrzem Niemiec. Jędrzejewski natomiast okazał się lepszy od młodego Constantina Klatta.
 
Potem jednak już wyraźnie lepsi byli gospodarze - można nawet zażartować, że Motor odjechał poznaniakom. Z pięciu ostatnich walk tylko jedna nie zakończyła się porażką zawodnika PKB. Włodzimierz Letr w wadze 81 kilogramów zremisował z Jakobem Deinesem. Zawiódł natomiast Marcel Wein, który boksuje gościnnie w barwach poznańskiego klubu. Przegrał on różnicą 26 punktów z Abdulą Abdulai. Przypomnijmy, że zespół z Wielkopolskie wystąpił bez kontuzjowanych Krzysztofa Chudeckiego i Macieja Adamiaka. Ostatecznie skończyło się porażką 10:13.
 
Rewanż z Motorem w poznańskiej hali Arena w niedzielę 9 stycznia. W tym samym miesiącu odbędzie się dwumecz z Herthą Berlin. Dwa niemieckie kluby walczyć będą ze sobą w lutym. Wtedy będzie też wiadomo, jakie dwa zespoły awansowały z tej grupy do półfinałów Bundesligi.
 
MOTOR BABELSBERG - PKB POZNAŃ 13:10
Wyniki poszczególnych walk (na pierwszym miejscu gospodarze)
54 kg: Marcel Schneider - Krzysztof Rogowski 20:2
57 kg: Constantin Klatt - Marek Jędrzejewski 2:12
60 kg: Eugen Burhard - Michał Chudecki 11:13
64 kg: Andre Kurz - Tomasz Mazur 11:6
69 kg: Rinat Karimov - Damian Wrzesiński, zwycięstwo Karimova przez poddanie przeciwnika w 1. rundzie
75 kg: Abdula Abdulai - Marcel Wein 27:1
81 kg: Jakob Deines - Włodzimierz Letr 9:9
+81 kg: Vitalijus Subacius - Marcin Rekowski, zwycięstwo Subaciusa przez RSC w 2. rundzie</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=3035&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-12-06 22:10:47</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Na podbój Bundesligi</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=2998</link>
    <description>PKB Poznań rozpoczyna w sobotę rywalizację w bokserskiej Bundeslidze. Pierwszym rywalem na ringu w Poczdamie będzie Motor Babelsberg. Poznaniacy wystąpią osłabieni brakiem kontuzjowanych Krzysztofa Chudeckiego i Macieja Adamiaka. Zespół prezesa Zdzisława Nowaka w stolicy Wielkopolski będzie można zobaczyć w styczniu.
 
W Polsce liga od kilku lat nie istnieje, dlatego w Poznańskim Klubie Bokserskim wymyślono, żeby zgłosić zespół do rozgrywek w Niemczech. Wpisowe do 1. Bundesligi wynosi 1200 euro. - Już zapłaciliśmy, dlatego nie ma odwrotu. Walczymy! - mówi prezes Zdzisław Nowak. Polacy na ring po raz pierwszy wyjdą już jutro - rywalem w salonie Toyota Auto Center w Poczdamie będzie Motor Babelsberg. W grupie zachodniej jest również obrońca tytułu, Hertha Berlin.
 
Dwie najlepsze ekipy awansują do półfinału i zmierzą się w ten sposób z rywalem z drugiej trzyzespołowej grupy. Jaki cel ma PKB? - Chcemy nie być w swojej grupie na ostatnim miejscu, czyli po prostu awansować do czołowej czwórki. Ten kto mnie zna, to doskonale wie, że chcę wygrywać każde spotkanie. W tym pierwszym sezonie chcemy jednak głównie pokazywać dobry boks. Najważniejsze dla nas jest bowiem to, by nasi zawodnicy zdobywali doświadczenie, które potrzebne będzie podczas kwalifikacji olimpijskich do Londynu - opowiada Nowak.
 
Znany jest już szczegółowy terminarz. Jutro pięściarze ze stolicy Wielkopolski walczyć będą w Poczdamie o godzinie 18.30. Rewanż z Motorem Babelsberg zaplanowano w poznańskiej Arenie 9 stycznia. A potem odbędzie się dwumecz z Herthą - 23 stycznia na wyjeździe, a tydzień później w Poznaniu. Tyle, że wówczas areną zmagań będzie hala Uniwersytetu Przyrodniczego przy ulicy Dojazd. - Wiadomo już także, że ewentualnie 13 marca będziemy gospodarzami spotkania półfinałowego. Jeśli natomiast walczyć będziemy tylko o miejsca 5-6, to wówczas najpierw będziemy mieli wyjazd - tłumaczy Nowak.
 
Mecz rozgrywany jest w ośmiu kategoriach wagowych. Będzie pięciu sędziów punktowych plus jeden w ringu. Podział jest prosty - po trzech z Niemiec i Polski. Za wygrany pojedynek drużyna dostaje dwa punkty, za przegrany natomiast jeden. - Dzięki temu wyniki nie będą bardzo wysokie. Nawet przegranie wszystkich walk spowoduje, że wynik meczu będzie brzmiał 8:16. Wygranie dwóch, to już bardzo honorowy wynik 10:14 - przyznaje Nowak.
 
PKB musiał zgłosić listę zawodników przed sezonem i nie może już jej zmieniać. Nowak zdecydował o wpisaniu 14 nazwisk. W tym gronie jest również dwóch Niemców z klubu TV 1846 Alzey. Będą oni występować w barwach poznańskiego zespołu. Są to: Ormianin z niemieckim paszportem Wazgen Hambardżumian i Marcel Weis. Obaj dostaną szansę już w pierwszym spotkaniu ze względu na kłopoty zdrowotne pięściarzy PKB. - Krzysztof Chudecki przechodzi rehabilitację po kontuzji kciuka, natomiast Maciej Adamiak złamał nos i również na razie nie może występować. Ci Niemcy jednak boksują w tych samych kategoriach, więc nie ma problemu - mówi na koniec Nowak.
 
SKŁAD PBK POZNAŃ NA ROZGRYWKI BUNDESLIGI
 
54 kg: Krzysztof Rogowski
57 kg: Marek Jędrzejewski
60 kg: Michał Chudecki, Damian Wrzesiński
64 kg: Tomasz Mazur
69 kg: Krzysztof Chudecki, Wazgen Hambardzumian
75 kg: Maciej Adamiak, Marcel Wein
81 kg: Dawid Deik, Włodzimierz Letr
+81 kg: Michał Gerlecki, Marcin Rekowski, Patryk Bartkiewicz</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=2998&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-12-04 17:10:34</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Babelsberg na początek</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=2724</link>
    <description>Poznański Klub Bokserski starty w lidze niemieckiej rozpocznie na początku grudnia wyjazdowym meczem z Motorem Babelsberg. Przed własną publicznością wystąpi w styczniu. PKB zasiliła Ewelina Pękalska - srebrna medalistka mistrzostw Europy, która później została zdyskwalifikowana za stosowanie dopingu. Barw klubu nie będzie już natomiast reprezentował olimpijczyk z Pekinu - Rafał Kaczor.
 
Kilka dni temu stało się jasne, że poznaniacy w fazie grupowej 1. Bundesligi rywalizować będą z Herthą Berlin (mistrz Niemiec z poprzedniego sezonu) oraz Motorem Babelsberg. Prezes klubu Zdzisław Nowak nie znał jednak dokładnego terminarza rozgrywek. Teraz już jednak wszystkie zagadki zostały rozwiązane. - W czwartek kontaktowała się z nami federacja i podała harmonogram. W pierwszej kolejce między 4 a 6 grudnia walczyć będziemy w Babelsbergu. To niedaleko Poczdamu, więc wyjazd nie jest zbyt daleki. Na początku stycznia, między 8 a 10 podejmować będziemy ten zespół. A potem dwumecz z Herthą Berlin, oba mecz także w styczniu. Ten przed własną publicznością pod koniec miesiąca - mówi Nowak. W lutym będzie ewentualny dwumecz półfinałowy, a potem walka o złoty lub brązowy medal.
 
Jak już wcześniej informowaliśmy, mecze u siebie PKB będzie rozgrywać w hali Arena. Prawdopodobnie będą to sobotnie wieczory. Transmisje ma przeprowadzić stacja Polsat. - Jestem już po wstępnych ustaleniach w tej sprawie - relacjonuje prezes poznańskiego klubu. Co ciekawe, połowę 1. Bundesligi stanowią zespoły zagraniczne. Jest po jednej ekipie z Polski, Danii (oficjalnie z Odense, ale to połączone siły Duńczyków i Szwedów) oraz Holandii. W tym ostatnim przypadku jest to seniorska reprezentacja kraju. - Był nawet plan, żeby nazwać te rozgrywki Euroligą. Nie udało się jednak. W następnym roku może już tak jednak właśnie być - tłumaczy Nowak.
 
Jak już informowaliśmy, poznaniacy oczywiście będą walczyli o złoto, ale nie za wszelką cenę. Dlatego nie mają zamiaru sięgać po najlepszych pięściarzy z innych polskich klubów. Chodzi bowiem o to, aby poznaniacy mogli nabierać doświadczenia w kontekście kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w Londynie. Za to w barwach PKB w Bundeslidze mogą wystąpić dwaj Niemcy. Szczególnie, że nie zawsze uda się skompletować skład. Na przykład teraz kontuzje leczą Krzysztof Chudecki i Maciej Adamiak. Kto będzie stanowił trzon zespołu? Na pewno Krzysztof Rogowski, bracie Krzysztof i Michał Chudeccy, Marcin Rekowski, czy też Adamiak. Za to w poznańskiej ekipie nie ma już w tej chwili olimpijczyka z Pekinu Rafała Kaczora. - Oddaliśmy jego kartę do Strzegomia. Nie może być tak, że wybiera sobie kategorie i turnieje, w których chce startować - mówi trener PKB Michał Nowak, który ma w zespole sporo utalentowanej młodzieży. - Choćby medalistów mistrzostw Polski młodzieżowców. Jest zdolny Marek Jędrzejewski, Tomasz Mazur, czy Włodzimierz Letr. Ale także kilku innych. Razem na treningi przychodzi 18 chłopaków - wylicza.
 
PKB startuje nie tylko w Bundeslidze. Bierze udział również w Lidze Międzyokręgowej, w której jest sześć ekip. Już w sobotę można poznaniaków zobaczyć w akcji. Od godziny 15 w hali Uniwersytetu Przyrodniczego przy ul. Dojazd w Poznaniu walczyć będzie z drużyną Dolnego Śląska. Rywalizacja rozgrywana jest na nieco innych zasadach niż w lidze. W każdym meczu dochodzi bowiem do 4 pojedynków kadetów, tyle samo starć juniorów, 3 pojedynków seniorów i 1 kobiecego.
 
W tym ostatnim przypadku w ringu będzie można zobaczyć Ewelinę Pękalską. Ona teraz będzie trenować w PKB pod okiem trenera Nowaka. - Niedawno skończyła jej się dyskwalifikacja za doping. Podaliśmy jej pomocną dłoń. Boksowała już w niedawnym meczu towarzyskim Polski i Ukrainy. Teraz będzie miała kolejny sprawdzian - opowiada Zdzisław Nowak.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=2724&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-11-05 22:49:08</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Hertha na drodze PKB</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=2704</link>
    <description>Hertha Berlin będzie rywalem poznańskiego zespołu. Tyle, że nie ta piłkarska, a bokserska. Los skojarzył berlińczyków z PKB Poznań, który wkrótce rozpocznie sezon w niemieckiej lidze. W tej samej grupie znalazł się również Motor Babelsberg. Pierwszy mecz 22 listopada, choć jeszcze nie wiadomo, z kim i gdzie.
 
Informowaliśmy już o tym, że Poznański Klub Bokserski zgłosił się do udziału w lidze niemieckiej. Wtedy jednak nie było dokładnie wiadomo, jaki kształt będą miały rozgrywki. Wszystko zależało bowiem od tego, ile ekip wyrazi chęć udziału. Na przykład w poprzednim sezonie w 1. Bundeslidze rywalizowały tylko cztery zespoły. Teraz będzie ich natomiast sześć, a cztery kolejne walczyć będą w 2. Bundeslidze.
 
Niemcy zdecydowali, że zespoły zostaną podzielone na dwie grupy. - Przy rozstawieniu decydowały względy terytorialne. Chodziło po prostu o to, aby nie było dalekich wyjazdów i pokonywania niepotrzebnie kilometrów. Trzeba bowiem pamiętać, że oprócz nas, zgłosiły się również ekipy z Holandii i Danii - mówi prezes PKB Zdzisław Nowak. W związku z tym poznaniacy znaleźli się w grupie z Herthą Berlin i Motorem Babelsberg. Wyjazdy nie będą zatem daleki - z Poznania do stolicy Niemiec jest 250 kilometrów, do leżącego niedaleko od Berlina Babelsbergu niecałe 300. - Często w Polsce trzeba dalej pojechać na mecz bokserski - przyznaje Nowak.
 
Zespoły walczyć będą systemem mecz i rewanż. PKB czekają zatem przynajmniej cztery spotkania. Nie ma jednak na razie jeszcze szczegółowego terminarza. Są tylko terminy (20-22 listopada, 4-6 i 18-20 grudnia, 8-10 stycznia oraz finały 5-7 i 12-14 lutego). Poznaniacy nie wiedzą zatem w tym momencie, z kim i gdzie będą walczyć w poszczególnych kolejkach. Nowak dowie się o tym, kiedy pojedzie do Niemiec na początku następnego tygodnia.
 
Zwycięzcy grup walczyć będą w finale, ekipy z drugich miejsc - o trzecie miejsce. - Oczywiście, że każdy marzy o zwycięstwach. Ja również, ale nie mam zamiaru wygrywać ligi niemieckiej za wszelką cenę. Dlatego nie zdecydowałem się na wzięcie bokserów z innych polskich klubów. Nie było sensu trwonić pieniędzy. Walka w Bundeslidze ma pomóc tym zawodnikom, którzy są w tej chwili w poznańskim klubie, zdobyć doświadczenie - opowiada prezes PKB.
 
Tymczasem niedawno w Tampere odbył się 30. Międzynarodowy Turniej Bokserski. W kategorii superciężkiej (+91 kg) spory sukces odniósł zawodnik PKB Marcin Rekowski. Stanął on na najwyższym stopniu podium.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=2704&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-11-03 19:42:21</dc:date>
</item>
<item>
    <title>PKB w lidze niemieckiej!</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=2168</link>
    <description>Michał Chudecki z Poznańskiego Klubu Bokserskiego wygrał swoją pierwszą walkę na trwających w Mediolanie bokserskich mistrzostwach świata. Startujący w wadze 57 kilogramów poznaniak pokonał Białorusina Michaiła Biernackiego 12:5. Tymczasem szefowie PKB wpadli na szalony pomysł. Zgłosili zespół do ligi niemieckiej!
 
Chudecki startuje w czempionacie globu we Włoszech w kategorii piórkowej. Dzięki wygranej z pięściarzem białoruskim awansował do 1/16 finału. Jak przebiegała rywalizacja? Poznaniak już po pierwszej rundzie objął prowadzenie 4:0, w drugiej jeszcze powiększył przewagę - było wtedy 8:2. Potem mógł już kontrolować wydarzenia. W trzeciej zwyciężył 4:3 i ostatecznie triumfował wyraźnie 12:5. Aby zdobyć medal, musi jednak wygrać jeszcze trzy walki. Kolejnym jego przeciwnikiem będzie w sobotę Algierczyk Mohamed Amine Ouadahi. On pokonał Słowaka Tomasa Vano 10:5.
 
Tymczasem na bardzo oryginalny pomysł wpadli szefowie PKB Poznań, czyli klubu Chudeckiego. Prezes Zdzisław Nowak i spółka zgłosili zespół do udziału w lidze niemieckiej! Trudno im się dziwić, skoro w Polsce po raz ostatni walki ligowe mogliśmy oglądać dwa lata temu. Wtedy ekstraklasa i tak była wskrzeszona po kilku latach przestoju. Jak się później okazało, na bardzo krótko. Wówczas poznaniacy przegrali złote medale z klubem AKS Strzegom. Od tamtej pory seniorzy w polskim boksie amatorskim mogą rywalizować tylko w turniejach organizowanych przez PZB. Sęk w tym, że obsada w nich jest niezwykle skromna. - Klubów po prostu nie stać na utrzymywanie seniorów. Dlatego mają ich zaledwie po dwóch lub trzech - przyznaje Nowak.
 
On ma w tej chwili 14 zawodników, więc postanowił zaryzykować i zgłosić się do Bundesligi. - Wszystkie potrzebne dokumenty są już złożone w siedzibie niemieckiego związku w Kassel. Musieliśmy mieć zgodę Polskiego Związku Bokserskiego i prezes Jerzy Rybicki nam ją wydał. W tym momencie mogę już tak naprawdę potwierdzić, że 22 listopada stoczymy pierwszy mecz w lidze niemieckiej - potwierdza prezes PKB.
 
Poznaniacy nie będą jedyną ekipą spoza Niemiec. Zgłosił się bowiem również klub z duńskiego Odense. A poza tym, w tym momencie gotowe są również trzy ekipy niemieckie. Nie oznacza to jednak, że tylko pięć drużyn stanie do rywalizacji. Wciąż bowiem trwa procedura zgłoszeniowa. Niemcy czekają na aplikacje od chętnych zespołów jeszcze do 15 września. Dopiero po tym terminie będzie znany ostateczny kształt ligi. Możliwe jest rozwiązanie, że 1. i 2. Bundesliga zostaną połączone. Wtedy będzie więcej meczów do rozegrania.
 
Nowak chciałby, aby transmisje z meczów rozgrywanych w Poznaniu były w telewizji. Prowadzi nawet w tej sprawie rozmowy. - To zgłoszenie do Bundesligi to nie są jakieś moje fanaberie. Boks amatorski leży mi na sercu i chciałbym, aby został odbudowany. Przecież to dyscyplina olimpijska, a my nie możemy doczekać się medalu. Ostatni był już prawie 20 lat temu. Dlatego te nasze mecze w Niemczech to może być pierwszy krok do odbudowy. Chodzi mi bowiem o to, by zawodnicy kończący wiek juniora mogli dalej boksować na odpowiednim poziomie i zdobywać doświadczenie. Za trzy lata są igrzyska w Londynie i mają sporo czasu na nabranie odpowiedniego doświadczenia - tłumaczy Nowak.
 
To doświadczenie przyda się, bo w stajni PKB znalazło się kilku młodych zawodników. Zajęli oni miejsce tych, którzy odeszli. Na przykład Mariusz Koperski musiał wybrać sportową emeryturę ze względu na uraz kręgosłupa. Z kolei Krzysztof Szot czy Mariusz Welc chcą sprawdzić się na zawodowym ringu. W ich miejsce wchodzą nowi. - Ściągnąłem na przykład zawodników ze Słupska. Utalentowanych, choć oni doskonale wiedzą, że tylko dzięki ciężkiej pracy mogą coś osiągnąć. Zaakceptowali te warunki i staramy się z nich zrobić dobrych pięściarzy - zakończył Nowak.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=58&amp;idn=2168&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2009-09-03 01:16:39</dc:date>
</item>
<atom:link href="http://www.wielkopolskisport.pl/inne-dyscypliny,58,Boks,rss.html" rel="self" type="application/rss+xml" />
</channel>
</rss>