<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:taxo="http://purl.org/rss/1.0/modules/taxonomy/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
<description></description>
<dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">pl</dc:language>
<dc:rights xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Copyright WielkopolskiSport.pl All rights reserved</dc:rights>
<image>
<title>WielkopolskiSport.pl</title>
<url>http://www.wielkopolskisport.pl/images/logo_top.jpg</url>
<link>http://www.wielkopolskisport.pl/</link>
</image>
<item>
    <title>Gawron w formie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4878</link>
    <description>Marcin Gawron zwyciężył w Międzynarodowych Mistrzostwach Wielkopolski w tenisie &quot;Poz-Bruk Open 2010&quot;. W finałowym pojedynku turnieju, który odbył się na kortach AZS przy ul.Noskowskiego pokonał Brytyjczyka Alexandra Slabinsky'ego 6:3, 6:4.
 
Poznańska impreza zaliczana jest do cyklu ITF Futures. W puli nagród znalazło się 15 tysięcy dolarów, z czego zwycięzca zainkasował 1950. Ponadto otrzymał też 25 punktów do rankingu ATP. Reprezentujacy Tuan Club Piaseczno Marcin Gawron w decydującym pojedynku zwyciężył Alexandra Slabinsky'ego z Wielkiej Brytanii 6:3, 6:4. - Jestem bardzo zadowolony, bo zagrałem naprawdę bardzo dobry mecz. Po sobotnim, trzygodzinnym półfinale trochę się obawiałem o moją fizyczną formę. Zwłaszcza, że to już mój czwarty turniej z rzędu i jestem odrobinę podmęczony. Na szczęście zregenerowałem siły, odpocząłem i byłem dziś naprawdę w świetnej formie - komentował zwycięzca turnieju, który był w tej imprezie rozstawiony z numerem 7. We wspomnianym, sobotnim półfinale pokonał Czecha Michala Konecnego 4:6, 7:6 (7-2), 6:4. - Od półtora miesiąca moja forma rośnie. Nabieram wiatru w żagle i gram coraz lepiej - dodał tegoroczny mistrz Polski.
 
Najlepiej z tenisistów repreznetujących na co dzień wielkopolskie kluby spisał się Robert Godlewski. Zawodnik AZS Poznań do turnieju głównego dostał się z kwalifikacji i zdołał dotrzeć aż do półfinału. Uległ w nim Slabinsky'emu 4:6, 2:6. Turniej deblowy wygrała poznańska para Bartosz Sawicki - Maciej Smoła.
 
Finał Międzynarodowych Mistrzostw Wielkopolski w tenisie &quot;Poz-Bruk Open 2010&quot; 
 
Marcin Gawron (Polska 7.) - Alexander Slabinsky (Wielka Brytania, 5) 6:3, 6:4</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4878&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-08-29 23:45:07</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Tenis w obiektywie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4668</link>
    <description>Ostatni tydzień w stolicy Wielkopolski zdominował turniej tenisowy Poznań Porsche Poznań. Mimo, kapryśnej pogody udało się go skończyć zgodnie z planem w niedzielę. Fani tej dyscypliny sportu nie mogli narzekać na brak emocji. Nie zabrakło efektownych zagrań oraz trzymających w napięciu do ostatnich chwil spotkań.

Zapraszamy do zapoznania się z galerią z tego wyjątkowego w skali naszego kraju wydarzenia. Jeśli chcesz zobaczyć wszystkie galerie - kliknij tutaj.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4668&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-26 10:30:41</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Gremelmayr najlepszy!</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4663</link>
    <description>Niemiec Denis Gremelmayr został zwycięzcą tenisowego challengera Poznań Porsche Open. W finałowym pojedynku turnieju łatwo pokonał Rosjanina Andrieja Kuzniecowa 6:1, 6:2.
 
Dla obu zawodników był to już drugi mecz tego dnia. Przed południem musieli bowiem rozegrać przełożone z soboty spotkania półfinałowe. Były one zdecydowanie bardziej emocjonujące, niż późniejszy finał. Denis Gremelmayr pokonał w nich Hiszpana Daniela Munoza de la Navę 7:5, 5:7, 6:3, a Andriej Kuzniecow zwyciężył Czecha Dusana Lojdę 6:3, 3:6, 7:6 (7-3).
 
Po tych potyczkach zwycięzcy mieli odrobinę czasu na odpoczynek, a na korcie głównym pojawiły się dwie najlepsze pary deblowe. W decydującym spotkaniu portugalsko-hiszpański duet Rui Machado/Daniel Munoz de la Nava wygrał z rozstawioną z nr 1 amerykańsko-kanadyjską parą James Cerretani/Adil Shamasdin 6:2, 6:3.
 

Andriejowi Kuzniecowowi zabrakło sił w drugim niedzielnym meczu (fot. Krzysztof Kaczyński)
 
Niestety spodziewanych emocji nie dostarczył także finał singlistów, w którym Gremelmayr w ciągu zaledwie 51 minut rozprawił się z Kuzniecowem 6:1, 6:2. Wyższość Niemca nie podlegała dyskusji. Potrafił on wygrać gema do zera przy serwisie rywala! - Dobrze rozpocząłem ten mecz. Nieźle serwowałem i praktycznie nie popełniałem błędów. Przeciwnik nie potrafił znaleźć sposobu na moją grę. W drugim secie miał w pewnym momencie szansę na odwrócenie losów spotkania, ale nie pozwoliłem mu jej wykorzystać. Myślę, że dobry serwis i return zdecydowały o moim zwycięstwie - oceniał Gremelmayr. - Na pewno trudniejszy był dla mnie półfinał. Trwał dwie i pół godziny i był zdecydowanie bardziej zacięty - dodał triumfator poznańskiego challengera.
 
- Te dwa wcześniejsze spotkania miały na pewno wpływ na postawę finalistów. Oba trwały po trzy sety i jak się okazało, lepiej wytrzymał to wszystko Niemiec. Kuzniecow nie był sobą w tym meczu. Trochę szkoda, bo na pewno ten decydujący pojedynek byłby ciekawszy - komentował z kolei obserwujący mecz, znakomity przed laty polski tenisista - Wojciech Fibak. 
 

Denis Gremelmayr cieszy się ze zwycięstwa w poznańskim turnieju (fot. Krzysztof Kaczyński)
 
Zwycięzca Poznań Porsche Open zainkasował ponad 12 tysięcy euro i 110 punktów w rankingu ATP.
 
Wyniki niedzielnych meczów

półfinały gry pojedynczej 

Denis Gremelmayr (Niemcy) - Daniel Munoza de la Nava (Hiszpania) 7:5, 5:7, 6:3
Andriej Kuzniecow (Rosja) - Dusan Lojda (Czechy, 8) 6:3, 3:6, 7:6 (7-3)

finał gry podwójnej

Rui Machado (Portugalia)/Daniel Munoz de la Nava (Hiszpania) - James Cerretani (USA)/Adil Shamasdin (Kanada) 6:2, 6:3

finał gry pojedynczej

Denis Gremelmayr (Niemcy) - Andriej Kuzniecow (Rosja) 6:1, 6:2</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4663&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-25 18:28:31</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Deszcz przeszkadza</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4660</link>
    <description>Pogoda znów pokrzyżowała plany organizatorów tenisowego challengera Poznań Porsche Open. Z powodu opadów deszczu półfinałowe mecze turnieju singla zostały przełożone na niedzielę. W sobotę udało się rozegrać tylko spotkanie deblowe.
 
Ulewa, która przetoczyła się nad stolicą Wielkopolski sprawiła, że nie było szans na przeprowadzenie zaplanowanych pojedynków. Decyzją supervisora - Anglika Eda Hardisty, potyczki półfinałowe rywalizacji singlistów przeniesiono na niedzielę. O 9:30 rozpoczną się oba mecze, w których Czech Dusan Lojda zmierzy się z Rosjaninem Andriejem Kuzniecowem, a Niemiec Denis Gemelmayr z Hiszpanem Danielem Munoz De La Nava.
 
W sobotę udało się rozegrać jedynie drugie półfinałowe spotkanie deblistów, w którym hiszpańsko-portugalski duet De la Nava - Frederico Gil pokonał amerykańsko-hinduską parę Brian Battistone - Harsh Mankad 6:4. 6:4. Zwycięzcy spotkają się w niedzielnym finale z kanadyjsko-amerykańskim deblem Adil Shamasdin - James Cerretani. Ten mecz zaplanowano po półfinałowych zmaganiach singlistów.
 
Poźniej na korcie centralnym rozpocznie się losowanie nagród prowadzone przez kapitana Lecha Poznań - Bartosza Bosackiego. Decydujące starcie finałowe challengera powinno rozpocząć się około godziny 15.00. Oczywiście, jeśli aura znów nie spłata organizatorom figla. W takim przypadku możliwe jest nawet przesunięcie spotkań na poniedziałek.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4660&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-24 19:36:41</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Luczak nie obroni tytułu</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4659</link>
    <description>Australijczyk polskiego pochodzenia Peter Luczak nie powtórzy sukcesu sprzed roku. Najwyżej rozstawiony tenisista już w ćwierćfinale pożegnał się z challengerem Poznań Porsche Open.
 
W piątek aura trochę popsuła plany organizatorów turnieju. Pierwsza para na korcie centralnym - Hiszpan Daniel Munoz de la Nava i Portugalczyk Frederico Gil zdążyła rozegrać niewiele ponad jednego seta i musiała uciekać przed padającym deszczem. Do rywalizacji można było powrócić dopiero późnym popołudniem. Okazało się, że oczekiwanie nie wyszło faworytom na dobre.
 
Ubiegłoroczny triumfator imprezy - Peter Luczak, niespodziewanie łatwo uległ bowiem Czechowi Dusanovi Lojdzie 2:6, 3:6. Do półfinału nie zdołał także awansować grający z nr 2 Gil, który we wspomnianym wcześniej, rozłożonym na dwie części spotkaniu nie sprostał de La Navie. Z kolei turniejowa &quot;czwórka&quot; - Portugalczyk Rui Machado, odpadła po porażce z Rosjaninem Andriejem Kuzniecowem. Stawkę uzupełnił Niemiec Denis Gremelmayr.
 
Jeśli pogoda nie spłata kolejnego figla, to pierwsze sobotnie spotkanie półfinałowe pomiędzy Gremelmayrem i Munozem de La Navą rozpocznie się w południe, a Lojda i Kuzniecow wyjdą na kort po 15:00.
 
Wyniki spotkań ćwierćfinałowych
 
Daniel Munoz de la Nava (Hiszpania) - Frederico Gil (Portugalia) 6:1, 6:7 (4-7), 6:4
Andriej Kuzniecow (Rosja) - Rui Machado (Portugalia, 4) 6:2, 5:7, 6:3
Denis Gremelmayr (Niemcy) - Jonathan Dasnieres de Veigy (Francja) 6:2, 6:2
Dusan Lojda (Czechy, 8) - Peter Luczak (Australia, 1) 6:2, 6:3</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4659&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-23 00:58:25</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Polaków już brak, ale...</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4654</link>
    <description>Z challengerem Poznań Porsche Open pożegnał się ostatni Polak. W czwartek odpadł Dawid Olejniczak, który przegrał z Francuzem Jonathanem Dasnieres De Veigy.
 
Dla naszego tenisisty był to już w sumie... czwarty pojedynek podczas tej imprezy. Zanim bowiem wystartował w turnieju głównym, musiał przejść przez kwalifikacje. - Jestem daleko w rankingu i gdyby ktoś mi powiedział wcześniej, że wygram kwalifikacje, a później awansuję do drugiej rundy, to brałbym taki wynik w ciemno - mówił Olejniczak. W czwartek miał sporą szansę zrobić kolejny krok. W starciu z Fracuzem Jonathanem Dasnieres De Veigy prowadził w pierwszym secie 5:2, by nie wykorzystać żadnego z czterech setboli, a następnie przegrać go w tiebreaku. W kolejnej partii rywal już dominował na korcie. - Nie wiem, co się ze mną stało w tym pierwszym secie. Miałem megakomfortową sytuacja i nie rozumiem, jak mogłem jej nie wykorzystać - mówił później Polak, ktory miał trochę żalu to organizatorów o porę rozgrywania spotkania. - Chciałem im &quot;podziękować&quot;, że dali mnie w sam żar. Spodziewałem się, że wyznaczą mój mecz trochę później - dodał Olejniczak.
 
W ten sposób z imprezą pożegnali się już wszyscy nasi tenisiści. Sympatia poznańskich kibiców zapewne skoncentruje się teraz na pochodzącym z Polski... Australijczyku. Ubiegłoroczny zwycięzca turnieju - Peter Luczak na razie nie zawodzi. W czwartek pokonał Słowaka Pavla Cervenaka 6:2, 7:6 (7-2). - W pierwszym secie grałem całkiem dobrze i nie popełniłem zbyt wielu błędów. W drugim rywal trochę zmienił taktykę i już tak łatwo nie było - komentował urodzony w Warszawie zawodnik.
 
Wyniki czwartkowych spotkań 2. rundy:
 
Jonathan Dasnieres De Veigy (Francja) - Dawid Olejniczak (Polska) 7:6 (7-3), 6:2
Dusan Lojda (Czechy, 8) - Martin Alund (Argentyna) 6:0, 6:1
Denis Gremelmayr (Niemcy) - Diego Janqueira (Argentyna) 6:2, 6:4
Peter Luczak (Australia, 1) - Pavol Cervenak (Słowacja) 6:2, 7:6 (7-2)</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4654&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-22 20:36:36</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Pożegnanie z deblem</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4645</link>
    <description>Na golęcińskich kortach poznaliśmy pierwszych ćwierćfinalistów tenisowego challengera Poznań Porsche Open. Z rywalizacją deblistów pożegnali się Polacy - Grzegorz Panfil i Maciej Smoła.

Występ tego duetu był jedynym polskim akcentem kolejnego dnia imprezy. Mieszanka rutyny z młodością (Smoła ma dopiero 17 lat) nie wystarczyła do pokonania rywali, choć nasi tenisiści tanio skóry nie sprzedali. Ulegli francusko-rosyjskiej parze Jonathan Dasnieres de Veigy - Andriej Kuzniecow 4:6, 3:6. - Nie ma co rozpaczać, bo zagraliśmy całkiem niezły mecz. Trochę brakowało nam zgrania, ale nie ma się czemu dziwić. Znamy się w zasadzie dopiero od tygodnia - podsumował Panfil.

W turnieju singlistów w środę odbyły się tylko cztery mecze. Niespodzianek nie było. Do ćwierćfinałów awansowali m.in. dwaj Portugalczycy - rozstawiony z nr 2 Frederico Gil oraz grający z nr 4 Rui Michado.
W czwartek na korcie pojawi się ostatni z polskich tenisistów, który został w turnieju singlistów - Dawid Olejniczak. W spotkaniu drugiej rundy zmierzy się z Francuzem De Veigy. Ich mecz powinien rozpocząć się około godziny 12.00.

Wyniki środowych meczów 2. rundy

Frederico Gil (Portugalia, 2) - Andrej Martin (Słowacja) 6:1, 6:2
Daniel Munoz-de la Nava (Hiszpania) - Roman Vogeli (Czechy) 6:2, 6:2
Rui Michado (Portugalia, 4) - Alberto Brizzi (Włochy) 1:6, 6:3, 6:4
Andriej Kuzniecow (Rosja) - Antonio Veic (Chorwacja, 7) 6:4, 3:6, 6:2

gra deblowa

Jonathan Dasnieres de Veigy (Francja)/Andriej Kuzniecow (Rosja) - Grzegorz Panfil/Maciej Smoła (Polska) 6:4, 6:3</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4645&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-21 21:20:52</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Tylko Olejniczak</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4639</link>
    <description>Tylko jeden jeden polski tenisista wystąpi w drugiej rundzie challengera Poznań Porsche Open. Z czwórki grających we wtorek naszych zawodników awans wywalczył Dawid Olejniczak.
 
27-letni gracz Mery Warszawa do turnieju głównego dostał się poprzez eliminacje. Być może właśnie fakt, że miał już za sobą dwa pojedynki na golęcińskich kortach sprawił, że dość niespodziewanie pokonał rozstawionego z nr 3 Jamajczyka Dustina Browna 7:6 (7-3), 5:7, 6:1. - Wiadomo, że najlepszym treningiem jest mecz, a każdy kort jest inny - przyznał po spotkaniu Polak, który nigdy dotąd nie wygrał z tak wysoko notowanym (99 miejsce w rankingu ATP) przeciwnikiem. - Wiedziałem, że rywal ma szeroki wachlarz zagrań, ale ja też jestem wszechstronnym tenisistą - dodał Olejniczak. W drugiej rundzie nasz tenisista zmierzy się z Francuzem Jonathanem Dasnieres de Veigy.
 
Przez długi czas wydawało się, że do kolejnego etapu awansuje również Jerzy Janowicz, walczący z ubiegłorocznym triumfatorem imprezy - urodzonym w Warszawie Australijczukiem Peterem Luczakiem. Dzięki przełamaniu serwisu rywala na początku pierwszego seta, Polak wygrał tę partię 6:4. Podobnie wyglądała sytuacja w drugiej, w której nasz zawodnik prowadził 4:2. Efektowne i udane zagrania zaczął jednak przeplatać prostymi błędami. Rywal złapał z kolei odpowiedni rytm gry i wygrał kolejne cztery gemy. W decydującym secie - przy prowadzeniu 4:3, Luczak przełamał podanie Janowicza i nie wypuścił już z rąk końcowego zwycięstwa. - Zagrałem słaby mecz. Ale nie czułem się dziś najlepiej. Odczuwam już trochę zmęczenie, bo to to był już mój siódmy turniej z rzędu. Nie wykorzystałem szansy w drugim secie i później juź &quot;poleciało&quot; - komentował polski tenisista. - Jerzy wygrał ze mną ostatnio bardzo gładko i przez moment myślałem że tu będzie podobnie. Na szczęście udało mi się wrócić do gry - dodał z kolei Luczak.
 

Peter Luczak wyszedł dziś zwycięsko z pojedynku z Jerzym Janowiczem (fot. Krzysztof Kaczyński)
 
Bez większych emocji pożegnała się z turniejem dwójka startujących we wtorek zawodników AZS Poznań. Andrzej Kapaś przegrał z Argentyńczykiem Diego Janquierą 1:6, 3:6, a Maciej Smoła musiał uznać wyższość Słowaka Pavola Cervenaka, ulegając 2:6, 2:6. Tym samym w drugiej rundzie wystąpi tylko jeden Polak - Dawid Olejniczak. Na korcie zobaczymy go jednak dopiero w czwartek. 
 
Wyniki wtorkowych meczów 1. rundy
 
Diego Janquiera (Argentyna) - Andrzej Kapaś (Polska) 6:1, 6:3
Dawid Olejniczak (Polska) - Dustin Brown (Jamajka, 3) 7:6 (7-3), 5:7, 6:1
Peter Luczak (Australia, 1) - Jerzy Janowicz (Polska) 4:6, 6:4, 6:3
Pavol Cervenak (Słowacja) - Maciej Smoła (Polska) 6:2, 6:2
Alberto Brizzi (Włochy) - Olivier Patience (Francja) 6:2, 6:3
Jonathan Dasnieres De Veigy (Francja) - Vincent Millot (Francja) 6:4, 6:0
Frederico Gil (Portugalia, 2) - Jan Minar (Czechy) 3:6, 6:1, 6:4
Martin Alund (Argentyna) - Andre Ghem (Brazylia) 6:4, 6:2
Denis Gremelmayr (Niemcy) - Oscar Hernandez (Hiszpania, 5) 6:3, 7:5
Daniel Munoz-De la Nava (Hiszpania) - Javier Marti (Hiszpania) 3:6, 6:2, 6:1
Dusan Lojda (Czechy, 8) - Ramez Junaid (Australia) 6:2, 6:7 (5-7), 7:6 (8-6)
Roman Vogeli (Czechy) - Simone Vagnozzi (Włochy, 6) 3:6, 6:3, 7:5</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4639&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-20 19:59:28</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Dwóch już za burtą</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4634</link>
    <description>Dwaj polscy tenisiści pożegnali się w poniedziałek z turniejem Poznań Porsche Open. Spotkania pierwszej rundy przegrali Grzegorz Panfil i Marcin Gawron. Ten drugi nie wykorzystał dwóch piłek meczowych.
 
Z duetu naszych zawodników wcześniej na korcie pojawił się jednak Grzegorz Panfil, który walczył ze Słowiakiem Andriejem Martinem. Niestety ich pojedynek trwał niespełna godzinę i toczył się pod dyktando przeciwnika, który pokonał Polaka 6:2, 6:0. Początek jeszcze nie zwiastował tak jednostronnego widowiska. - Przy stanie 2:2 w pierwszym secie miałem dwa &quot;break pointy&quot;, których nie wykorzystałem. Potem obraz gry się odmienił. Z początku walczyłem, ale potem rywal pozwalał mi na coraz mniej. Cóż, zagrałem słaby mecz. Nie wyobrażałem sobie, że tak to będzie wyglądało - kręcił głową Panfil po zejściu z kortu.
 
Zdecydowanie więcej emocji przyniosło starcie Marcina Gawrona z Chorwatem Antonio Veiciem. Ich potyczka trwała aż 146 minut! Mistrz Polski wprawdzie rozpoczął od straty gema przy własnym serwisie, ale później dwukrotnie odpowiedział tym samym i wygrał pierwszego seta 7:5. W drugim Gawron prowadził już 5:2, a przy stanie 5:3 i swoim podaniu nie wykorzystał dwóch piłek meczowych! Zbyt duża asekuracja w grze sprawiła, że stracił najpierw przewagę przełamania, a później seta.
 
W trzeciej partii jednak nadal miał szansę na końcowy sukces. Prowadził 3:1 i wtedy zaczął odczuwać skutki zmęczenia. Polaka zaczęły łapać skurcze i mimo pomocy masażystów nie był w stanie nawiązać już wyrównanej walki. Veić błyskawicznie zdobył cztery kolejne gemy. Przy stanie 4:5 Gawron obronił jeszcze dwa meczbole, ale mimo kilku szans nie zdołał przełamać serwisu Chorwata. Trzeciej szansy na zakończenie meczu Chorwat już nie zmarnował.
 
We wtorek na golęcińskich kortach wystąpią pozostali czterej polscy zawodnicy. Od 10.00 Andrzej Kapaś spotka się z Argentyńczykiem Diego Janqueirą, później Dawid Olejniczak o awans powalczy z Jamajczykiem Dustinem Brownem. Po 16.00 dojdzie do najciekawszego pojedynku dnia, w którym najwyżej sklasyfikowany z naszych tenisistów - Jerzy Janowicz zagra z rozstawionym z nr 1. triumfatorem sprzed roku - Australijczykiem Peterem Luczakiem. Po ich spotkaniu do walki staną Maciej Smoła i Słowak Pavel Cervenak.
 
Wyniki poniedziałkowych meczów 1. rundy singla
 
Andriej Kuzniecow (Rosja) - Jorge Aguilar (Chile)  7:5, 6:1
Andrej Martin (Słowacja) - Grzegorz Panfil (Polska) 6:2, 6:0
Rui Machado (Portugalia, 4) - Ivo Minar (Czechy) 6:2, 2:6, 6:4
Antonio Veic (Chorwacja, 7) - Marcin Gawron (Polska) 5:7, 7:5, 6:4</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4634&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-19 23:02:00</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Awans Olejniczaka</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4624</link>
    <description>Sześciu polskich tenisistów wystąpi ostatecznie w turnieju głównym Poznań Porsche Open. W niedzielę awans z kwalifikacji wywalczył Dawid Olejniczak, nie udało się to natomiast Piotrowi Gadomskiemu.
 
Już wcześniej wiadomo było, że od poniedziałku do rywalizacji na golęcińskich kortach przystąpią Jerzy Janowicz (na podstawie rankingu ATP) oraz Maciej Smoła, Andrzej Kapaś, Marcin Gawron i Grzegorz Panfil (dzięki &quot;dzikim kartom). Szansę na dołaczenie do tego grona miała jeszcze dwójka polskich zawodników, którzy dotarli do decydujących pojedynków kwalifikacji - Dawid Olejniczak i Piotr Gadomski. Musieli jednak w niedzielę wygrać ostatnie swoje mecze.
 
Udało się to najwyżej rozstawionemu w eliminacjach Olejniczakowi, który po dramatycznym spotkaniu pokonał Niemca Patricka Tauberta 7:6, 7:6. Dwukrotnie w tiebrakach lepszą odpornością psychiczną wykazał się Polak. - Nie było łatwo, wystarczy spojrzeć na wynik. Tym bardziej cieszę się z wygranej - komentował nasz tenisista, który zadowolony był też z warunków do gry. - Wczoraj to było, jak w piekle. Dziś za to jest idealna pogoda do tenisa i grało się zdecydowanie łatwiej - mówił Olejniczak.
 
Wyższość rywala musiał za to uznać Gadomski, który nie sprostał Czechowi Romanowi Vogeliemu, ulegając 4:6, 3:6. W dwóch pozostałych niedzielnych pojedynkach Brazylijczyk Andre Ghem pokonał Czecha Ladislava Cramostę 6:2, 6:4, a Hiszpan Marti Javier zwyciężył Białorusina Nikolaia Fidirko 6:1, 6:1.
 
W poniedziałek początek turnieju głównego. Pierwszego dnia imprezy zobaczymy w akcji dwóch Polaków. Grzegorz Panfil zmierzy się ze Słowakiem Andrejem Martinem, a Marcin Gawron z Chorwatem Antonio Veicem. Będą to odpowiednio trzeci i czwarty pojedynek na korcie głównym. Początek zmagań na Golęcinie od 10.30. Szczegółowy plan dnia można znaleźć tutaj.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4624&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-18 18:57:08</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Hit na początek challengera</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4621</link>
    <description>Już w pierwszej rundzie tenisowego challengera Poznań Porsche Open dojdzie do pojedynku Jerzego Janowicza z ubiegłorocznym zwycięzcą imprezy - Australijczykiem polskiego pochodzenia Peterem Luczakiem. W ostatniej chwili &quot;dziką kartę&quot; do turnieju otrzymał Grzegorz Panfil.
 
Niespełna trzy tygodnie temu poinformowano, że dwie z czterech takich kart otrzymają na pewno Jerzy Janowicz i Maciej Smoła. Ten pierwszy to największy talent polskiego tenisa, który w ubiegłym roku dotarł w stolicy Wielkopolski aż do półfinału. Drugi jest 17-letnim uzdolnionym zawodnikiem AZS Poznań. Trzecia karta zarezerwowana była już tradycyjnie dla zwycięzcy Młodzieżowych Mistrzostw Polski, którym w piątek został inny gracz akademickiego klubu - Andrzej Kapaś. Ostatnią otrzymał w piątek mistrz Polski seniorów Marcin Gawron.
 
W sobotę okazało się jednak, że wobec rezygnacji w udziału w turnieju kolejnych zawodniów, Janowicz może w nim zagrać na podstawie obecnego rankingu ATP. Przyznana mu wcześniej &quot;dzika karta&quot; zwolniła się, a organizatorzy błyskawicznie postanowili przekazać ją Grzegorzowi Panfilowi. Leworęczny zawodnik Górnika Bytom wywalczył niedawno ze swoim zespołem tytuł Drużynowych Mistrzów Polski, a w rywalizacji indywidualnej zdobył srebro, przegrywając w finale z Gawronem.
 
W ten sposób na pewno w turnieju głównym zobaczymy pięciu Polaków. Ich liczba może jednak jeszcze wzrosnąć do siedmiu, bowiem szansę na zwycięskie przejście przez rozpoczęte w sobotę kwalifikacje zachowują Dawid Olejniczak i Piotr Gadomski. W decydujących pojedynkach Olejniczak zagra w niedzielę o 10.00 z Niemcem Patrickiem Taubertem, a następnie Gadomski zmierzy się z Czechem Romanem Vogelim. Losy dwóch pozostałych wolnych miejsc w challengerze rozstrzygną między sobą Hiszpan Marti Javier z Białorusinem Nikolaiem Fidirko oraz Brazylijczyk Andre Ghem z Czechem Ladislavem Cramostą.
 
Poznaliśmy już też drabinkę turnieju głównego. O sporym pechu może mówić wspomniany wcześniej Janowicz, który w pierwszej rundzie trafił na najwyżej rozstawionego, ubiegłorocznego triumfatora poznańskiej imprezy - Petera Luczaka. Starcie naszego utalentowanego tenisty z urodzonym w Warszawie Australijczykiem będzie na pewno najciekawszym wydarzeniem tego etapu rozgrywek. To zarazem rewanż za ubiegłoroczny półfinał, w którym Luczak wygrał 6:4, 6:2. Ponadto Maciej Smoła zmierzy się ze Słowakiem Pavlem Cervenakiem, Marcin Gawron z Chorwatem Antonio Veicem, Andrzej Kapaś z Argentyńczykiem Diego Junqueirą, a Grzegorz Panfil ze Słowakiem Andrejem Martinem.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4621&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-17 00:15:51</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Poznań rządził na korcie</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4612</link>
    <description>Katarzyna Piter z Grunwaldu Poznań i Andrzej Kapaś z AZS Poznań wywalczyli tytuły młodzieżowych mistrzów Polski w tenisie. Dla Kapasia sukes ten oznacza także otrzymanie dzikiej karty w challengerze Poznań Porsche Open.
 
Od początku tygodnia na kortach AZS Poznań przy ul. Noskowskiego rywalizowała krajowa czołówka młodych zawodników. - Wśród chłopców zabrakło tylko Jerzego Janowicza, z kolei turniej dziewcząt miał silniejszy skład, niż mistrzostwa Polski seniorek - podkreślał dyrektor imprezy i prezes Wielkopolskiego Związku Tenisowego Jerzy Muzolf. 
 
W tej drugiej rywalizacji sukces sprzed roku powtórzyła Katarzyna Piter. Zawodniczka Grunwaldu Poznań w finałowym pojedynku pokonała swoją koleżankę klubową - Magdalenę Linette 6:4, 6:4. - Grałyśmy ze sobą już kolejny raz. Na razie byłam we wszystkich tych meczach lepsza, ale przyznam, że jest coraz ciężej - śmiała się triumfatorka mistrzostw, która w drugim secie prowadziła już 5:1 i na moment... stanęła. - Zaczęłam grać za bardzo asekuracyjnie i zrobiło się tylko 5:4. Na szczęście później wykorzystałam swój serwis - dodała Piter. - Popełniłam dużo więcej błędów, a Kasia była cierpliwa i konsekwentna. Obie polepszmy swoje umiejętności i nasze pojedynki są coraz bardziej zacięte. Mam nadzieję, że w końcu kiedyś uda mi się z nią wygrać - komentowała z kolei Linette. Obie zawodniczki zwyciężyły w turnieju deblistek.
 
W turnieju mężczyzn rewelacyjnie spisywał się 17-letni Maciej Smoła z AZS Poznań, który dotarł aż do finału. - Świetnie gra w tenisa. Cała kariera przed nim - oceniał jego umiejętności Muzolf. W spotkaniu o złoto lepszy okazał się jednak inny zawodnik akademickiego klubu - Andrzej Kapaś, który zwyciężył 6:7, 6:2, 6:3. Już dzień wcześniej wiadomo było, że obaj otrzymają &quot;dzikie karty&quot; na rozpoczynający się w poniedziałek challenger ATP Poznań Porsche Open.
 
Wyniki meczów finałowych MMP

gra pojedyncza kobiet: 
Katarzyna Piter (Grunwald Poznań) - Magdalena Linette (Grunwald Poznań) 6:4, 6:4

gra pojedyncza mężczyzn:
Andrzej Kapaś (AZS Poznań) - Maciej Smoła (AZS Poznań) 6:7 (5-7), 6:2, 6:3

debel kobiet:
Katarzyna Piter, Magdalena Linette (obie Grunwald Poznań) - Barbara Sobaszkiewicz, Sylwia Zagórska (obie AZS Poznań) 7:6 (7-4), 6:1

debel mężczyzn:
Maciej Smoła, Bartosz Sawicki (obaj AZS Poznań) - Rafał Gozdur (Promasters Szczecin),
Mateusz Szmigiel (Górnik Bytom) 6:3, 6:4</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4612&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-16 19:40:13</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Grunwald lepszy od AZS</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4593</link>
    <description>Tenisistki z Poznania zdominowały rywalizację w Drużynowych Mistrzostwach Polski. W meczu finałowym na kortach Olimpii w Lasku Golęcińskim, debiutujący w rozgrywkach Grunwald pokonał broniący tytułu AZS 3:1.
 
Nie ma w tym jednak nic dziwnego. Reprezentantki wojskowego klubu w składzie z Katarzyną Piter, Magdą Linette i wypożyczoną z Chorzowskiego Towarzystwa Tenisowego - nową mistrzynią Polski singlistek - Paulą Kanią były pewnymi faworytkami do zdobycia złotych medali. Tym bardziej, że w AZS nie mogła wystąpić jego najlepsza zawodniczka Olga Brózda, która wyjechała na turniej do Niemiec. A w dodatku nie w pełni sił były Sylwia Zagórska i Barbara Sobaszkiewicz. Mimo wymienionych kłopotów akademiczki bez problemu rozprawiły się w półfinale z zespołem UKS Radość Warszawa. Podobnie zresztą, jak Grunwald, który także 4:0 pokonał swoje rywalki z PTK Pabianice.
 
Tymczasem już po dwóch pojedynkach niedzielnego finału wiadomo było, że AZS trudno będzie rozstrzygnąć siostrzany bój na swoją korzyść. Choć trzeba przyznać, że starcie Zagórskiej z Linette było ozdobą całego turnieju. - Pokazałyśmy kawał dobrego tenisa. W pierwszym secie szłyśmy łeb w łeb i praktycznie co chwilę były przewagi. W drugim nie wytrzymałam fizycznie. Byłam dodatkowo osłabiona, bo od kilku dni biorę antybiotyki - tłumaczyła potem porażkę 4:6 i 0:6 z Linette Zagórska. W równolegle rozgrywanym spotkaniu Piter szybko rozprawiła się &quot;do zera&quot; z zastępującą Brózdę Martą Jeż. 
 
Równie ekspresowo zakończył się pojedynek Sobaszkiewicz z Kanią. Tenisistka AZS jeszcze w pierwszym secie poddała mecz z uwagi na uciążliwą i bolesną kontuzję mięśni brzucha. Dłużej na korcie przebywały Barbara Pietrkiewicz (AZS) i Kinga Anuszkiewicz (Grunwald). Ta druga w pierwszym secie prowadziła już 4:1, by ostatecznie przegrać 6:7. W efekcie drugą partię oddała do zera. Teoretycznie wówczas akademiczki mogły jeszcze w deblu doprowadzić do remisu. Zrezygnowały jednak z dalszej gry, bo...nie miał kto zagrać. Zagórska i Sobaszkiewicz nie były zdolne do kontynuowania zmagań, a w takim przypadku AZS mógł wystawić jedynie jedną parę zawodniczek.
 
- Nie było sensu dalej grać. Zgodnie z oczeiwaniami zwyciężył Grunwald. Piter i Linette potwierdziły klasę. Podobnie jak Kania. Zresztą, jak zespół, którego dopiero trzecią rakietą jest mistrzyni Polski, nie miałby siegnąć po złoto? - pytał retorycznie wiceprezes AZS Jacek Muzolf. Teraz tenisistki czeka rywalizacja w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski do lat 21, które od poniedziałku do czwarku bedą rozgrywane na kortach AZS przy ulicy Noskowskiego w Poznaniu.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4593&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-07-12 16:01:25</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Luczak wraca na Golęcin</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4533</link>
    <description>Około 10 tysięcy euro oraz 90 punktów w rankingu ATP otrzyma zwycięzca challengera Poznań Porsche Open, który 19 lipca rozpocznie się na kortach Olimpii. W imprezie wystąpi m.in. jej ubiegłoroczny triumfator - Australijczyk polskiego pochodzenia Peter Luczak.
 
- To w tej chwili jeden z dwoch największych męskich turniejów w naszym kraju - podkreśla dyrektor poznańskiego challengera Krzysztof Jordan, który zapowiada między innymi przyjazd zwycięzcy sprzed roku - Petera Luczaka. Urodzony w Polsce Australijczyk w finale pokonał wówczas po dramatycznym boju Jurija Schukina z Kazachstanu. Ponownie na Golęcinie pojawi się także mistrz olimpijski z Aten - Chilijczyk Nicolas Massu. - Mam nadzieję, że tym razem pójdzie mu lepiej niż ostatnio - śmieje się Jordan, przypominając że rok temu tenisista ten odpadł już w 2 rundzie.
 
W turnieju wystąpi także czwórka polskich zawodników. Wszyscy za sprawą tzw. &quot;dzikich kart&quot;. Na pewno otrzyma ją Jerzy Janowicz, który tak dobrze spisał się w Poznaniu przed rokiem, docierając do półfinału. Kolejna przeznaczona jest dla utalentowanego, 17-letniego tenisisty AZS Poznań - Macieja Smoły, a trzecią - już tradycyjnie odbierze triumfator najbliższych Młodzieżowych Mistrzostw Polski. Kto otrzyma czwartą? Raczej nie nasz najlepszy obecnie zawodnik - Łukasz Kubot. - W tym czasie będzie musiał grać w deblu w turnieju w Hamburgu. Być może będzie to Michał Przysiężny, ale po Wimbledonie jest on lekko kontuzjowany i nie wiadomo, czy zdąży wyleczyć uraz. Kolejni na naszej liście są Błażej Koniusz i Grzegorz Panfil - wyjaśnia Jordan.
 
Turniej główny rozpocznie się 19 lipca. Przez dwa wcześniejsze dni rozgrywane będą kwalifikacje. 
Dzięki pomocy miasta, poznański challenger może liczyć na specjalną promocję. Na antenie telewizyjnej stacji Eurosport pojawi się 120 kilkunastosekundowych spotów reklamujących imprezę. Oprócz rywalizacji czysto sportowej, kibice już tradycyjnie mogą liczyć na atrakcje kulturalne. W tym roku jedną z nich będzie koncert zespołu Myslovitz.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4533&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-06-30 15:59:36</dc:date>
</item>
<item>
    <title>Życiowy sukces Linette</title>
    <link>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4440</link>
    <description>18-letnia tenisistka Grunwaldu Poznań Magda Linette wygrała turniej ITF Women's Circuit Szczecin Open. W finale imprezy pokonała Estonkę Margit Ruutel 6:2, 6:0.
 
Poznanianka odniosła największy sukces w dotychczasowej karierze. W Szczecinie stratowała dzięki tzw. &quot;dzikiej karcie&quot;, a mimo to przez cały turniej przegrała zaledwie jednego seta! Już w pierwszej rundzie pokonała rozstawioną z numerem 2 Niemkę Sarę Gronert 6:1, 6:4. Później wygrała kolejno z Ukrainką Oksaną Ljubcową 2:6, 6:1, 6:0, Słowaczką Zuzaną Luknarovą 6:1, 6:1 oraz grającą z nr 3 Czeszką Petrą Cetkovską 6:1, 6:4. W finale nie dała szans Margit Ruutel z Estonii.
 
Tenisistka Grunwaldu za zwycięstwo w Szczecinie otrzymała 50 punktów do rankingu WTA oraz prawie 3 tysiące dolarów. Linette jest pierwszą Polką w trzyletniej historii tej imprezy, która wygrała cały turniej. Startowały w nim także inne zawodniczki ze stolicy Wielkopolski. Olga Brózda (AZS Poznań) i Barbara Sobaszkiewicz (Grunwald Poznań) odpadły w pierwszej rundzie. Z kolei rozstawiona z nr 4 Katarzyna Piter (Grunwald) doszła do ćwierćfinału, w którym uległa Ruutel 4:6, 6:1, 5:7.</description>
    <guid>http://www.wielkopolskisport.pl/?dyscyplina=6&amp;pod=37&amp;idn=4440&amp;from=rss</guid>
    
    <dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2010-06-13 02:43:40</dc:date>
</item>
<atom:link href="http://www.wielkopolskisport.pl/inne-dyscypliny,37,Tenis,rss.html" rel="self" type="application/rss+xml" />
</channel>
</rss>